mnietka.kokietka
24.05.06, 16:30
o reeeeeeeeeeeety!
----
Doda pojawiła się w szczecińskim areszcie śledczym!
Nie, nie w roli aresztantki. Doda przyjechała tam na zaproszenie księdza
Roberta Kosa, kapelana więziennego, który uznał to za doskonałą formę
resocjalizacji dla swoich podopiecznych.
To dla mnie wyjątkowe wydarzenie – powiedziała artystka. Więźniowie też tak
uważają. Super Express donosi, że godzinny pobyt w areszcie skąpo odzianej,
biuściastej blondynki, zrobił na nich ogromne wrażenie. Doda zajrzała w każdy
zakamarek aresztu, podglądała nawet przez wizjer szczególnie niebezpiecznych
więźniów. Kiedy po godzinie musiała wracać do Warszawy, żegnały ją spojrzenia
i westchnienia aresztantów.
Jak pisze Super Express:
Chociaż wszyscy więźniowie chcieli, żeby Doda została na dłużej, to
piosenkarka musiała po godzinie wracać do siebie, czyli do Warszawy. Ale w
pamięci aresztantów pozostanie zapewne na długo, bo wieczorem we wszystkich
celach słychać było głośne wzdychanie.