Dodaj do ulubionych

test: nie do konca na serio;)

17.06.06, 21:33
www.przychodnia.pl/poradnik/ilelat.php3?s=3&d=7
wypozyczony z innego forum;)
Obserwuj wątek
    • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 21:47
      Wedle tego testu zostaly mi 22 lata zycia! Dobrze, ze nie trzeba go traktowac serio.
      • to-wlasnie-ja Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 21:49

        a mnie dlugie zycie czeka :)
        • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 21:55
          Chyba tez jest wazne, zeby bylo dobrej jakosci?
        • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:15
          pochwal sie, pochwal;))
          mnie tylko: 83, a chcialam do 90 pociagnac...co za pech;))
          • t-mon Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:18
            mi wyszło 67 czyli nie jest tak źle lepiej zejść w dobrej formie niż w późnej starości...
            • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:21
              moze tak: w dobrej formie w poznej starosci? ;)
          • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:29
            Ja nie mam sie czym chwalic:( W wieku 57 lat schodze z tego swiata. Chyba zaczne
            zbierac na jesionke.
            • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:32
              ooooooooo, a to tez bardzo zdrowo zyjesz, jak widac;)
              e tam jesionka, moze cos bardziej trendy? ;))
              ale mozeby tak jaki testament? ;)))
              • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:37
                Bardziej trendy? To moze jakas odlotowa urna bedzie odpowiednia :D
                Testament, tez pomysle nad tym.
                • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:37
                  i nie zapomnij o kolezankach z FT:)))
                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:42
                    tak, tak;))
                  • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:43
                    Przez ten cholesterol z pamiecia moze byc kiepsko;)
                    • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:44
                      czekaj, czekaj: zaraz zrobimy Ci tu diete bez cholesterolu, zeby nie bylo, ze
                      to pamiec;)
                      • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:47
                        Eksperymantowac diety na mnie bedziecie?
                        • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:48
                          najlepiej diete zero:))
                          • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:52
                            Zero? Wszystkiego? To ja dziekuje za taka diete. Juz wole te moje 22 lata z
                            cholesterolem;)
                            • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:56
                              niby tak, ale problem w tym: my wolimy Twoj testament:DD
                              • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:57
                                taki solidny testament :DD
                                • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:59
                                  tak, tak;)
                                  moze chcesz, abysmy Ci pomogly w pisaniu? tak na wszelki wypadek, zeby pozniej
                                  nie bylo...ze cos tam:D
                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:00
                                    jedno slowo zle ujete i przejdzie nam wszystko pod noskiem :P
                                    • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:01
                                      wlasnie, wlasnie, a ile placzu bedzie: istny potop:D
                                      • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:02
                                        jak u Sienkiewicza:D
                                        • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:04
                                          mozemy jeszcze wiekszy sprowokowac, a co? ;))
                                          • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:06
                                            umiesz dobrze plywac?
                                            • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:08
                                              tak;) a co Ty nie bardzo? to nic, wezmiemy sobie jakies cos gumowe, no tego:
                                              nie to co myslisz;)) i bedziemy plywac:D
                                              • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:09
                                                i tak do usr... smierci:))
                                                • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:10
                                                  co tak tracisz nadzieje: KTOS nas uratuje:D
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:11
                                                    pewnie ksiaze na bialym koniu :DDD
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:11
                                                    zeby kon tylko byl silny i dobrze plywal:DD
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:13
                                                    a ksiaze przystojniakiem nieziemskim:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:15
                                                    i z solidnym testamentem:DDD
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:16
                                                    obowiazkowo:))
                                                    juz widze, jak oplywamy w forsie:))))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:18
                                                    ha ha ha, zebysmy tylko znowu nie utonely, tym razem w forsie:D
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:18
                                                    ktos nas wyratuje napewno:)))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:20
                                                    ale moze bedzie chcial za to nasza forse?!
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:20
                                                    nie damy, powiemy ze ta forsa jest falszywa:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22
                                                    to jest dobry pomysl, bardzo dobry;)
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22
                                                    nie chwal nocy przed wschodem slonca:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:23
                                                    widze, ze sie dobrze dobralysmy: co ja za pozytywnie, to Ty mnie na ziemie za
                                                    nogi:D
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:24
                                                    tak musi byc w spolce:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:26
                                                    rownowaga;))
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:27
                                                    otoz to:)
                                • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:00
                                  Wy czychacie na moj testament! Ale tam trzeba zapisac, ze jestem zdrowa na
                                  umysle itd. Dlatego moze byc obalony;)
                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:03
                                    to dopiero teraz nam mowisz, ze z Twoim umyslem cos nie tak??!!:DD
                                    juz wiem: zaraz poszukam jakiegos umyslowego specjalisty, przekupie go, a on
                                    nam poswiadczy, ze z Toba jest wszystko ok;)))
                                    • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 18.06.06, 13:16
                                      Nosa nie wysciubie tak mnie nastraszylyscie;)
                                      • joaquina omacka;) 18.06.06, 21:10
                                        ;)) a co? reklama byla zla? brakowalo czegos? preferencji nie uwzglednilysmy?;))
                                        to moze zamiast cyprysow lepsza bylaby gardenia jasminowata? :D
                                        jezeli nie chcesz siedziec miedzy aniolkami, to moze zrobic rezerwacje miejsca
                                        glownego w rzedzie diabelkow? ;))
                                        urna moze byc na rolkach oraz ze zlota ( w koncu pieniazkow nam troche
                                        zostawisz )
                                        e tam, nastraszylysmy...my takie milusie, i tak sie staramy:DDD
                                        a tak w ogole: zyjesz jeszcze?! :))
                                        • omacka Re: omacka;) 18.06.06, 22:26
                                          Jeszcze zyje!:) Reklama fajna.. tylko ja nieszczegolnie pragne siedziec w
                                          jakimkolwiek pierwszym rzedzie. Wysoka jestem i bede zaslaniac tym z tylu.
                                          • joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 22:34
                                            kurcze, ale sie ciesze...ze zyjesz jeszcze:)) no wiesz: jako okaz odwagi
                                            spolecznej powinnas tam siedziec:D
                                            ale: Twoja wola, nasza wola...jezeli chcesz, to moze zaczne pertraktacje w
                                            innym kierunku, tzn, zarezerwuje jakis kacik z tylu;)
                                            poza tym: co Ty sie nam tu chcesz tak chowac?? wysokie, zgrabne damy sadzamy
                                            zawsze w pierwszym rzedzie, to tez tak dla reklamy:D
                                            • omacka Re: omacka;) 18.06.06, 22:45
                                              Powinnam? To teraz juz wiem, ze nie usiade w pierwszym rzedzie.
                                              Nie watpie, napewno wygodne to miejsce i w doborowym towarzystwie.:) A skad Ty
                                              wiesz, ze ten testament moglby byc taki cenny?
                                              • joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 22:55
                                                no dobrze, powiedzmy tak: byloby bardzo uprzejmie z Twojej strony, jezeli
                                                raczylabys usiasc na miejscu dla Ciebie zarezerwowanym, o ktore to, my mozolnie
                                                i bohatersko dla Ciebie ( tylko dla Ciebie) walczymy:D
                                                a tak przy okazji, to jak juz tam bedziesz, zarezerwujesz dla mnie: tylko
                                                prosze koniecznie w pierwszym rzedzie;))
                                                a co do testamentu, na pewno cos ciekawgo sie znajdzie: drogocenny naszyjnik
                                                perlowy po prababci, srebro rodzinne, dywany perskie i tym podobne:DDD
                                                czy jak?! ;))
                                                w najgorszym wypadku wezme tez ostatnia kure z podworka;)
                                                • rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:01
                                                  a ja ostatniego kogucika, nie bede potrzebowala wiecej budzika:-)))
                                                  • joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:04
                                                    witaj, witaj;)
                                                    widzisz, kolezanka wstydzi nam sie tu;))
                                                    wysoka, zgrabna a nie chce do pierwszego rzedu...:DD
                                                  • rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:06
                                                    taka skromniutka nam tu gra?
                                                  • rabea1 Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywitac 18.06.06, 23:07
                                                    to chyba zmeczemie:((
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:07
                                                    literowki tez sie juz pokazuja:((
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:09
                                                    e tam, jeszcze na tyle mi umyslu zostalo, ze moge sie domyslec;))
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:12
                                                    cieszy mnie to, ze nie bede musiala sie w przyszlosci z bledow tlumaczyc:)
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:14
                                                    jak co to sie dopytam;) a kolezanka nam pierscionek ofiaruje:)
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:15
                                                    ten piersionek to duplikat, nie zawracajmy sobie nim glowy, trzeba poszukac w
                                                    ponczochach:))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:16
                                                    albo pod materacem;)
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:17
                                                    moze pod podlogowa klepka?,
                                                    hmmm, tylko ktora?
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:18
                                                    pod ta, ktora skrzypi, na pewno pod ta!
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:21
                                                    A jak cala podloga skrzypi?
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:22
                                                    musimy robotnikow sciagnac, ale chyba na jej koszt? ;))
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:24
                                                    oczywiscie ze na jej, ona bogata z domu na biednego nie trafilo:))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:25
                                                    tylko jakas oporna ofiara;))
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:27
                                                    te bogate tak maja:((
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:28
                                                    o to dobry znak, trzymam sie jej, trzymamy:D
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:30
                                                    nie puscimy za zadne skarby naszej plochliwej zdobyczy:))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:31
                                                    w zadnym wypadku;)
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:33
                                                    tylko gdzie ona nam sie schowala, ta spryciala?
                                                  • omacka Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:38
                                                    Nie schowalam sie. Spisuje na karteczce ewentualne moje dobra. Jestem przy
                                                    punkcie trzecim: tapczan i nakastlik- styl rustykalny.
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:39
                                                    ale ulga;)) zyje i juz dziala:)
                                                    ten styl rustykalny w sam raz, a tapczan czym obity?;)
                                                  • omacka Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:44
                                                    A ja tam wiem.. taki szary material. Lniany chyba.
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:45
                                                    Panienka powinna wiedziec co posiada, hmm?
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:47
                                                    panienka skromna, wiec nie chwali sie:D
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:48
                                                    dobre wychowanie tak nakazuje:))

                                                    P.S.
                                                    trafilysmy z nia w dziesiatke, hehe:-)))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:49
                                                    a tak przez przypadek znalazlysmy ja, nigdy nie wiadomo...;))
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:50
                                                    trafilo nam sie, jak slepej kurze ziarnko:))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:53
                                                    a niby kure mialysmy od niej dostac, hi hi hi:)
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:55
                                                    pewnie te zlota schowala, te ktora znosi zlote jajaka, ale my ja ziarnkiem
                                                    pszenicy przekonamy kto jest jej panem:))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:56
                                                    tak, tak, a jutro biegne po przenice, do sklepu chyba? ;)
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:59
                                                    Nasza jest sto razy lepsza bo "bio produkt":))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 19.06.06, 00:01
                                                    lo matko: pSZenice, no to ona mnie widocznie juz wykancza;))
                                                    tez prawda, bierzemy bio, ta z balkonu?:)
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:47
                                                    hmm, a moze cos w tapczanie ukrylas, albo babcia, albo prababcia?:)
                                                    nie martw sie, my znajdziemy:D
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:48
                                                    pewnie jakies rubiny albo diamenty:)?
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:49
                                                    tak, tak, perly, rubiny i zlote monety:)
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:50
                                                    juhu, ale tego juz sie nazbieralo!!!!:)
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:53
                                                    ale ona nam tu cos troszke strajkuje, hmm...:(
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:56
                                                    to tylko taka przekora mlodzienczego wieku, juz my ja udobruchamy:))
                                                    Kupilam slodka czekolade:))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:58
                                                    to dobrze zrobilas, czekolada ja troszke utuczy, wyniki morfologi sie "popsuja"
                                                    a my bedziemy czekac, czekac, czekac...:D
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 19.06.06, 00:00
                                                    Teraz mozemy isc spokojnie spac, jutro zakonczymy nasza misje:)
                                                    zgadzasz sie z moja propozycja?
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 19.06.06, 00:02
                                                    propozycja zaakceptowana: musimy byc wypoczete, bo ona nas jeszcze wykonczy:)
                                                    zycze dobrej nocki i milutkich snow;)
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 19.06.06, 00:03
                                                    Dziekuje i wzajemnie:))
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:39
                                                    Pieknie, pieknie tylko tak dalej:)
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:08
                                                    to pewnie przez ustalanie diety dla omacki;))
                                                    skromna, ze hej...a ona nam wlasnie w pierwszym rzedzie dla reklamy potrzebna:D
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:14
                                                    Koniecznie musi zalozyc kapelusz:))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:17
                                                    i to jeszcze z piorkiem pawim, ciekawe jaki kolor kapelusza mamy przygotowac? ;)
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:18
                                                    czerwony bedzie sie napewno rzucal w oczy, albo zielony?:)))))
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:20
                                                    zielony tez dobry, to podobno kolor nadzieji, miejmy nadzieje, ze cos pod ta
                                                    klepka znajdziemy;))
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:21
                                                    o.k. zielony z czerwona wstazka:))
                                                  • omacka Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:21
                                                    Beret, bez antenki. Bedzie pasowal do reszty garderoby :D
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:22
                                                    taki francuski?
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:23
                                                    ze co??!! b e r e t?! kochana Ty nasza, beret malo elegancki, bo ubranko ma byc
                                                    trendy, to jak? ;))
                                                  • rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:25
                                                    moze wlascie w tym berecie bardziej podpadnie i zwroci na siebie uwage?
                                                  • joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:26
                                                    myslisz, ze aniolki czy diabelki wola beret? bo jeszcze nie wiemy gdzie chce
                                                    siedziec? niby nie chce z przodu...;))
                                                • omacka Re: omacka;) 18.06.06, 23:09
                                                  Nie, no nie poswiecajcie sie tak dla mnie. Ale jak juz tam kiedys trafie to
                                                  zaklepie Ci wygodny fotelik.
                                                  Mam tylko fajny tombakowy pierscionek z odpustu :)
                                                  • joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:12
                                                    alez chetnie, chetnie. wszyscy krzycza, ze swiat taki zly i podly, a tu
                                                    napotkalas takie dwie perelki jak nas i tez zle?! ;))
                                                    pierscionek tez moze byc, podrobimy, sprzedamy jako specyfikum, cos
                                                    wykombinujemy;))
                                                    a kury na pewno nie masz? to moze kota? ;))
                                                  • rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:13
                                                    koty sa falszywe, lepiej nie, bo jak nam zwieje, to nam tez forsa zwieje:((
                                                  • joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:16
                                                    a to jakiegos innego futrzaka;) tylko jeszcze nadal nie mamy od omacki spisu
                                                    jej posiadlosci etc ;))
                                                  • rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:20
                                                    Komornika musimy sciagnac:)
                                                  • joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:21
                                                    na to wyglada, bo kandydatka cos sie nam tu opoznia z papierkami:)
                                                  • rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:28
                                                    Cos knuje, hmmm jak ja tu wyploszyc z norki?
                                                  • joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:29
                                                    tez to czuje, ze cos knuje, ha ha ha :))
                                                    moze lizaczkiem sprowokowac? :D takim podtrutym? ;))
                                                  • rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:30
                                                    dooooooobra mysl:))
                                                    kici kici, cici cici:)))
                                                  • joaquina omacka: Ty juz srebro przed nami chowasz?!;) 18.06.06, 23:32
                                                    na pewno cos knuje:D
                                                  • joaquina Re: omacka: Ty juz srebro przed nami chowasz?!;) 18.06.06, 23:33
                                                    nawet dobranoc nie powiedziala, hm...:((
                                                  • rabea1 Re: omacka: Ty juz srebro przed nami chowasz?!;) 18.06.06, 23:34
                                                    pewnie chowie pod tymi klepkami:))
                                                    moze spokojnie to robic, a my bedziemy udawac, ze nic nie wiemy:))
                                                  • joaquina Re: omacka: Ty juz srebro przed nami chowasz?!;) 18.06.06, 23:35
                                                    masz racje, niech schowa tam wszystko, to na raz znajdziemy;)
                                                    tylko niech poda jeszcze adres:))
                                                  • joaquina omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:36
                                                    ...bo juz sama nie wiem...:((
                                                  • rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:39
                                                    Schowala i zasnela spokojnym snem:))
                                                    Jutro zabierzemy sie za poszukiwanie naszych skarbow, musimy wynajac jakiego
                                                    dobrego obserwatora i wczasie kiedy pojdzie do pracy odwiedzimy jej gniazdko:))
                                                  • joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:40
                                                    juz jest: spisuje grzecznie swoje posiadlosci:)) masz jakiegos pod reka?
                                                    obserwatora? tylko tani musi byc, bo nam nic nie zostanie: tyle rachunkow, oj
                                                    oj:D
                                                  • omacka Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:41
                                                    Spokojnie, jeszcze dycham:D
                                                  • rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:42
                                                    A ja myslalm, ze Ty juz spisz snem sprawiedliwego:))
                                                  • joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:43
                                                    no nie kolezanka jest uprzejma, nie idzie bez dobranoc;) widac dobrze
                                                    wychowana:)
                                                  • rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:44
                                                    wiadomo, z bogatego domu:))
                                                  • joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:46
                                                    wlasnie, wlasnie, same dobre znaki:) udalo nam sie, udalo, ofiara w sam raz:)
                                                  • rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:51
                                                    a ona pisze nam teraz te liste, haha, grzeczna dziewczyna:))
                                                  • joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:42
                                                    ja Ci mowie kochana, jeszcze zawalu serca z Toba dostane:))
                                                  • rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:44
                                                    Ona nas normalnie wykonczy, hmm masz jakies kropelki na wzmocnienie?
                                                  • joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:45
                                                    jeszcze nie, ale widze, ze musze jutro obrabowac jakas apteke, inaczej nie da
                                                    rady z nasza omacka:D
                                                  • omacka Dziewczeta!! 18.06.06, 23:48
                                                    Moze juz dajcie sobie spokoj. To tak w trosce o Wasze zdrowko i kondycje. Zaden
                                                    psychiatra nie da sie przekupic, ze ja zdrowa na umysle :D
                                                  • joaquina Re: Dziewczeta!! 18.06.06, 23:52
                                                    e tam, my pelne energii:DD
                                                    mlode, zdrowe, damy sobie rade;)
                                                    nie martw sie, jeszcze pare takich wieczornych rozmow i juz moze byc zle z
                                                    Twoim umyslem...my sie postaramy...:DDD
                                                    bardzo chetnie;))
                                                    no co? nie lubisz nas?!!....:((
                                                  • rabea1 Re: Dziewczeta!! 18.06.06, 23:53
                                                    Juz my sie o to postaramy, zebys Ty byla nam zdrowa do czasu az dorwiemy sie do
                                                    Twojego majatku:))
                                                  • joaquina omacka nas chyba nie lubi...:(( 18.06.06, 23:54
                                                    co myslisz?
                                                  • joaquina Re: omacka nas chyba nie lubi...:(( 18.06.06, 23:55
                                                    czlowiek tak sie stara...:(
                                                  • omacka Re: omacka nas chyba nie lubi...:(( 19.06.06, 00:00
                                                    Lubi, co ma nie lubic:)

                                                    Dobranoc:)
                                                  • rabea1 Re: omacka nas chyba nie lubi...:(( 19.06.06, 00:01
                                                    Spij spokojnie:))
                                                  • joaquina dobranoc dziewuszki:)) n/t 19.06.06, 00:03
                                                  • joaquina omacka & rabea;) 19.06.06, 22:49
                                                    chwilowo musze sie z dzisiejszych pertraktacji wylaczyc;)
                                                    pozdrawiam Was:))
                                                  • omacka Re: omacka & rabea;) 20.06.06, 16:58
                                                    Nie powiem "chwilo trwaj" bo jeszcze zlosliwosc mi dopiszecie;)
                                                  • joaquina Re: omacka & rabea;) 20.06.06, 18:47
                                                    ;))
                                                    nie martw sie, my Cie lubimy, nie damy Ci zgubic sie w tlumie:D
                                                    e tam, zlosliwosc od razu: humorek Ci dopisuje i tyle;))
                          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:52
                            zeby nas n a p e w n o nie zamponiala kolezanka;))
                        • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:50
                          to tak dla dobra ogolu;)
                          bedziesz wzorcem odwagi spolecznej:D
                          • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:55
                            Ja nie chce byc wzorcem! Spoleczenstwo byloby nie do zniesienia;)
                            • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:58
                              ;)))
                              jak to, nie chcesz sie poswiecic?! :D
                              moze dostaniesz posthum jakas nagrode? a my w Twoim imieniu ja przyjmiemy...;))
                              • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:02
                                pomnik Ci postawia:))
                                moze jakas ulice na Twoja czesc nazwia?:)
                                • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:05
                                  genialne:D
                                  cos sie nam kolezanka tu za bardzo opiera, a tu tyle przyjemnosci na nia czeka:D
                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:07
                                    i wnuki beda mialy sie czym pochwalic:)))
                                • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:07
                                  To bedzie slepa uliczka! A na pomniki to golebie..(wiadomo co robia);)
                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:09
                                    Ale co stoi to stoi:))
                                    A golabki to przeciez ptaki pokoju:))
                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:10
                                    Ty sie tam nie martw: my znajdziemy jakas aleje dla Ciebie, piekna z dzewkami,
                                    moga byc cypresy ( jak sobie zyczysz ), kwiatuszki etc :DD
                                    • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:12
                                      albo z palmami na plazy, bedziesz sie mogla po smierci opalac :)))
                                      • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:13
                                        albo nas z gory podgladac:D
                                        rabea: kolezanka nam zwiala??!! wystraszyla sie naszej reklamy??:D
                                        • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:15
                                          a my jak grochem o sciane:(((
                                        • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:16
                                          Jeszcze zyje:)Nie zwialam.
                                          • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:17
                                            tzn. ze twarda z Ciebie sztuka:))
                                          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:19
                                            bo wiesz, juz o malo zawalu serca nie dostalam, ze nam taka szansa zwiala:DDD
                                            • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22
                                              gdyby co, to wiecej zostanie dla mnie:DD
                                              • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22
                                                no, no;) bo sie patentem nie podziele:DD
                                                • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:25
                                                  ach, tak mi sie tylko wymcknelo..:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:27
                                                    tez tak myslalam...;))
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:28
                                                    chwala Ci za to :)))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:29
                                                    ze mysle? no zdarza sie, zdarza...:DD
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:30
                                                    ze ta pozytywnie o mnie myslisz:))
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:30
                                                    "tak" mialo byc:)
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:32
                                                    aha, no wiesz, od czasu do czasu musze to trenowac: pozytywne mysli o
                                                    wspolobywatelach:))
                                                    dzis jest taki dzien:D
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:33
                                                    hmm nie wiedzialam,
                                                    a jutro pewnie negatywne mysli, co??
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:34
                                                    jak sie do tego przyzwyczaje, to moze mi tak zostanie:D
                                                    jak to ja mowie: nigdy nie trac nadzieji;))
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:37
                                                    postaram sie to zapamietac i wcieli w zycie po zyciu:))
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:38
                                                    wcielic :)
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:39
                                                    bedziesz miala problem, jak sie okaze, ze nie ma zycia po zyciu?:(
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:41
                                                    jak nie ma byc, to nic nie szkodzi, bo i tak nie bede wiedziec, ze mnie nie ma:))
                                    • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:14
                                      Widze, ze full serwis oferujecie;)
                                      • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:15
                                        wszystko za darmo, bo po smierci i tak Ci forsa na nic sie nie zda:))
                                      • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:17
                                        ooooo, jest:DD
                                        jeszcze zyje:DD
                                        a pewnie: urna na rolkach, ubranko very trendy. psychiatra juz czeka ( to tak
                                        na wszelki wypadek, jeszcze nie wiadomo dla kogo: Ciebie czy nas), pomnik,
                                        aleja i takie tam.
                                        miejsce na samej gorze, pierwszy rzad wsrod aniolkow;)
                                        dieta w sam raz.
                                        • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22
                                          Ciekawa oferta;) Pomysle. Trzeba dzisiaj podjac decyzje?
                                          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:26
                                            a niekoniecznie, przemysl, przemysl. lepszej oferty nie znajdziesz i tak:D
                                            a my przygotujemy juz prawnika;))
                                            zastanow sie tylko jaki kolorek ubranka, z czego pomniczek i jaka botanika (
                                            preferencje mile widziane )
                                            reszte my juz zalatwimy;)))
                                            • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:26
                                              my sie na tym znamy:)))
                                              • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:27
                                                a jak cos, to sie "doznamy" tu i tam;)
                                                mozesz nam zaufac:DDD
                                                • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:29
                                                  kazda nastepna ofiara to dla nas nastepny stopien doskonalosci:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:30
                                                    wlasnie mi przypomnialas: na wszelki wypadek musimy sobie pare innych ofiar
                                                    poszukac. w koncu firma musi funkcjonowac;)
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:32
                                                    przed nami cala noc i nastepne dni, ale spac tez musimy:((
                                                    a to taka wielka strata potencjalnych ofiar:(((
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:34
                                                    nie martw sie: ofiary przyjda jutro;)
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:38
                                                    o.k.:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:40
                                                    wiec zycze dobrej nocki, milych snow;)
                                                    dziekuje za mila rozmowe;)
                                                    a jutro poszkamy nowych ofiar;)
                                                    pa
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:42
                                                    dziekuje i wzajemnie:))
                                            • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:33
                                              Szczegolnych wymogow nie mam. No moze tylko, zebyscie nie pochowaly mnie zywcem.
                                              • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:34
                                                Tago nie zrobilabym nigdy w zyciu, bo sama tez nie polozylabym sie pod auto:)))
                                                • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:39
                                                  Dlugi ten blok reklamowy;) Zmykam(zeby nie bylo, ze ucieklam)Dobranoc:)
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:41
                                                    dlugi, zeby nie bylo skarg;))
                                                    dobranoc, dobranoc, milo bylo:))
                                                    a my Cie i tak znajdziemy jeszcze;))
                                                    milych snow, pa;))
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:43
                                                    Pogadamy przy nastepnej okazji:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:46
                                                    alez naturalnie;)
                                                    firma dziala:)
                                                    pa
                                              • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:36
                                                dobrze: bedzie autopsja, resekcja i takie tam. o nic sie nie martw:DD
                • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:39
                  o to to;) urna, moze taka na rolkach, zeby z nia wszedzie mozna bylo, a
                  rodzinka nie zapomniala? :D
      • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:14
        no kurcze, a ile to masz lat?!! 65?? ;))
        no mnie wyszlo 83, a mialam zamiar dozyc 90, co za pech...:D
      • domisku_21 Re: test: nie do konca na serio;) 18.06.06, 00:27
        dozyje 77!!!!!!!!!!!!!!
    • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:20
      Mnie 96, ale ja tak dlugo nie chce zyyyyc!!!!
      • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:21
        widac, ze za "zdrowo" zyjesz;))
        • t-mon Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:23
          cholera ale przygnębiło mnie to wychodzi że pożyje 47 lat jeszcze :(
          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:26
            a jak Cie jutro jakas cegla spadajaca z dachu walnie, to nawet i tyle nie
            pozyjesz;))
        • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:23
          pozostaje mi tylko zmiana trybu zycia:))
          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:25
            nic innego, tylko r a d y k a l n a zmiana;)
            • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:27
              narkotyki, papierosy, wodka i co jeszcze, zeby sie dobic?
              • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:29
                jazda autem bez pasa, malo spac, jesc duzo tluszczy...i takie tym podobne;)
                myslisz, ze wystarczy? :D
                • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:30
                  Najlepiej jezdzic bez pasa, "ruck zuck" i juz po mnie:)
                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:33
                    najlepiej polozyc sie pod auto, efekt murowany;))
                    • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:34
                      ale bedzie bolesne:((
                      • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:35
                        tez masz racje, to moze czyms sie powoli podtruwac?;)
                        • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:36
                          wtedy dziala odwrotnie:((
                          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:41
                            eh, no kurcze, to jak w koncu?:D
                            to moze tak: podtruc sie, rzucic sie z mostu i w miedzy czasie zastrzelic? :D
                            • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:44
                              dobrze wymyslilas:)))
                              mozesz opatentowac:)
                              • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:45
                                juz gonie do urzedu;)
                                • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:46
                                  podzielisz sie ze mna?
                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:49
                                    no dobrze, w koncu byla kooperacja;)
                                    po ciezkiej, mozolnej pracy wyprodukowalysmy system auto-eliminacji:D
                                    • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:51
                                      sila woli jest najskuteczniejsza:))
                                      ciesze sie juz ta forsa, bede mogla wreszcie wyfrunac daleko, daleko za wielkie
                                      jezioro:))
                                      • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:54
                                        a to widze masz jeszcze jedna szanse: katastrofa lotnicza;))
                                        ale wiesz: urzedy wolno pracuja...:(
                                        • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:56
                                          jedna uratowala sie nawet ze spadajacego samolotu, to nie jest taka pewna
                                          smierc, a ile stresu mozna sie przy tym najesc:(((
                                          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:00
                                            ale stres to wlasnie TO!:D
                                            skraca zycie dosc efektywnie, oj musimy to do patentu dodac;))
                                            • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:03
                                              nie za bardzo, bo istnieje tez stres pozytywny:(
                                              • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:07
                                                to postawimy przed nim: minusik i po klopocie;)
                                                • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:26
                                                  tez prima pomysl:))
                • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:32
                  O wlasnie! To wszystko trzeba robic i bedzie dobry efekt.
                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:34
                    moze jeszcze zalapac jakiego wirusa...;)
                    no naturalnie nieuleczalnego;)
                    • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:35
                      ptasia grypa;))
                      • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:41
                        aaa, ptasia grypa jest zawsze dobra, moze ebola?
                        • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:45
                          zeby ebola dostac, musisz najpierw wyjechac, a mnie teraz nic nie ciagnie do
                          Afryki:((
                          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:47
                            tez masz racje, ani do afryki, ani do orientu, ciezko bedzie, ciezko;)
                            • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:50
                              najlepsza jest ta ptasia , bo przyleci sama:))
                              • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:51
                                wlasnie, wlasnie. a od czasu do czasu odzyje jakies bse, nie tracmy nadzieji:D
                                • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:52
                                  jak nie urok, to sraczka:))
                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:55
                                    wiec nie ma sie co martwic: COS nas dopadnie :D
                                    • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:57
                                      oby nie za dlugo na to cos czekac:D
                                      • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:01
                                        no ja tam sobie poczekam, poczekam:D
                                        • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:04
                                          a ja cierpliwoscia nie grzesze:((
                                          • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:11
                                            ja raczej tez nie, ale sprobuje przerosnac sama siebie:D
                                            bierz przyklad ze mnie ( hmm, moze nie:D )
                                            • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:13
                                              o.k. przestkocze swoj wlasny cien i przejde do ksiegi guinesa:)))
                                              • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:14
                                                no to tez musze sobie jakis "pomnik" poszukac;)
                                                • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:18
                                                  szukaj, bo kto szuka ten znajduje:))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:21
                                                    kaze sobie z marmuru z carery postawic, ooooooooo :DDD
                                                    golebie potruje;)
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:23
                                                    bedziesz blyszczec na odleglosc i golabki oslepna:)))
                                                  • joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:33
                                                    to jeszcze lepiej: zaoszczedze forse na ta trutke;)
                                                  • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:39
                                                    a podzielisz sie ze mna ta zaoszczedzona forsa?:)))
                        • omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:45
                          Nagrody Darwina poczytam to moze cos ciekawego wynajde.
    • girl32 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:08
      ło matko 81 lat??? Za jakie grzechy?
      • rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:10
        naturalnie Twoje:))
    • tapatik :-)))) 20.06.06, 14:14
      Wyszło mi 86 lat. Powiedziałem to na głos, a kumpel się zapytał "jeszcze?"
      • more.words Re: :-)))) 20.06.06, 19:03
        łeeeeeeeeeeeeee

        a mi wyszło tylko/aż...

        78 lat
    • srubka_87 Re: test: nie do konca na serio;) 20.06.06, 20:03
      76! Bomba, co ja bede przez ten czas robic? imprezowac! ;p (19)
      • more.words Re: test: nie do konca na serio;) 20.06.06, 20:07
        doobreeeee podejście.. zupełnie takie samo jak moje ;)

        tyle ze ja poza imprezowaniem bede...
        robić jeszcze inne rzeczy które lubie, i takie które wywołuja u mnie dreszczyk
        emocji ;)
    • bmwariat Wyszło mi, że będe żył 82 lata:) 21.06.06, 08:17
      hehehe możliwe:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka