joaquina 17.06.06, 21:33 www.przychodnia.pl/poradnik/ilelat.php3?s=3&d=7 wypozyczony z innego forum;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 21:47 Wedle tego testu zostaly mi 22 lata zycia! Dobrze, ze nie trzeba go traktowac serio. Odpowiedz Link Zgłoś
to-wlasnie-ja Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 21:49 a mnie dlugie zycie czeka :) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 21:55 Chyba tez jest wazne, zeby bylo dobrej jakosci? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:15 pochwal sie, pochwal;)) mnie tylko: 83, a chcialam do 90 pociagnac...co za pech;)) Odpowiedz Link Zgłoś
t-mon Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:18 mi wyszło 67 czyli nie jest tak źle lepiej zejść w dobrej formie niż w późnej starości... Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:21 moze tak: w dobrej formie w poznej starosci? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:29 Ja nie mam sie czym chwalic:( W wieku 57 lat schodze z tego swiata. Chyba zaczne zbierac na jesionke. Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:32 ooooooooo, a to tez bardzo zdrowo zyjesz, jak widac;) e tam jesionka, moze cos bardziej trendy? ;)) ale mozeby tak jaki testament? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:37 Bardziej trendy? To moze jakas odlotowa urna bedzie odpowiednia :D Testament, tez pomysle nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:37 i nie zapomnij o kolezankach z FT:))) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:43 Przez ten cholesterol z pamiecia moze byc kiepsko;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:44 czekaj, czekaj: zaraz zrobimy Ci tu diete bez cholesterolu, zeby nie bylo, ze to pamiec;) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:47 Eksperymantowac diety na mnie bedziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:48 najlepiej diete zero:)) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:52 Zero? Wszystkiego? To ja dziekuje za taka diete. Juz wole te moje 22 lata z cholesterolem;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:56 niby tak, ale problem w tym: my wolimy Twoj testament:DD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:57 taki solidny testament :DD Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:59 tak, tak;) moze chcesz, abysmy Ci pomogly w pisaniu? tak na wszelki wypadek, zeby pozniej nie bylo...ze cos tam:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:00 jedno slowo zle ujete i przejdzie nam wszystko pod noskiem :P Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:01 wlasnie, wlasnie, a ile placzu bedzie: istny potop:D Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:04 mozemy jeszcze wiekszy sprowokowac, a co? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:08 tak;) a co Ty nie bardzo? to nic, wezmiemy sobie jakies cos gumowe, no tego: nie to co myslisz;)) i bedziemy plywac:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:09 i tak do usr... smierci:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:10 co tak tracisz nadzieje: KTOS nas uratuje:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:11 pewnie ksiaze na bialym koniu :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:11 zeby kon tylko byl silny i dobrze plywal:DD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:13 a ksiaze przystojniakiem nieziemskim:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:15 i z solidnym testamentem:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:16 obowiazkowo:)) juz widze, jak oplywamy w forsie:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:18 ha ha ha, zebysmy tylko znowu nie utonely, tym razem w forsie:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:18 ktos nas wyratuje napewno:))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:20 ale moze bedzie chcial za to nasza forse?! Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:20 nie damy, powiemy ze ta forsa jest falszywa:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22 to jest dobry pomysl, bardzo dobry;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22 nie chwal nocy przed wschodem slonca:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:23 widze, ze sie dobrze dobralysmy: co ja za pozytywnie, to Ty mnie na ziemie za nogi:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:24 tak musi byc w spolce:)) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:00 Wy czychacie na moj testament! Ale tam trzeba zapisac, ze jestem zdrowa na umysle itd. Dlatego moze byc obalony;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:03 to dopiero teraz nam mowisz, ze z Twoim umyslem cos nie tak??!!:DD juz wiem: zaraz poszukam jakiegos umyslowego specjalisty, przekupie go, a on nam poswiadczy, ze z Toba jest wszystko ok;))) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 18.06.06, 13:16 Nosa nie wysciubie tak mnie nastraszylyscie;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina omacka;) 18.06.06, 21:10 ;)) a co? reklama byla zla? brakowalo czegos? preferencji nie uwzglednilysmy?;)) to moze zamiast cyprysow lepsza bylaby gardenia jasminowata? :D jezeli nie chcesz siedziec miedzy aniolkami, to moze zrobic rezerwacje miejsca glownego w rzedzie diabelkow? ;)) urna moze byc na rolkach oraz ze zlota ( w koncu pieniazkow nam troche zostawisz ) e tam, nastraszylysmy...my takie milusie, i tak sie staramy:DDD a tak w ogole: zyjesz jeszcze?! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: omacka;) 18.06.06, 22:26 Jeszcze zyje!:) Reklama fajna.. tylko ja nieszczegolnie pragne siedziec w jakimkolwiek pierwszym rzedzie. Wysoka jestem i bede zaslaniac tym z tylu. Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 22:34 kurcze, ale sie ciesze...ze zyjesz jeszcze:)) no wiesz: jako okaz odwagi spolecznej powinnas tam siedziec:D ale: Twoja wola, nasza wola...jezeli chcesz, to moze zaczne pertraktacje w innym kierunku, tzn, zarezerwuje jakis kacik z tylu;) poza tym: co Ty sie nam tu chcesz tak chowac?? wysokie, zgrabne damy sadzamy zawsze w pierwszym rzedzie, to tez tak dla reklamy:D Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: omacka;) 18.06.06, 22:45 Powinnam? To teraz juz wiem, ze nie usiade w pierwszym rzedzie. Nie watpie, napewno wygodne to miejsce i w doborowym towarzystwie.:) A skad Ty wiesz, ze ten testament moglby byc taki cenny? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 22:55 no dobrze, powiedzmy tak: byloby bardzo uprzejmie z Twojej strony, jezeli raczylabys usiasc na miejscu dla Ciebie zarezerwowanym, o ktore to, my mozolnie i bohatersko dla Ciebie ( tylko dla Ciebie) walczymy:D a tak przy okazji, to jak juz tam bedziesz, zarezerwujesz dla mnie: tylko prosze koniecznie w pierwszym rzedzie;)) a co do testamentu, na pewno cos ciekawgo sie znajdzie: drogocenny naszyjnik perlowy po prababci, srebro rodzinne, dywany perskie i tym podobne:DDD czy jak?! ;)) w najgorszym wypadku wezme tez ostatnia kure z podworka;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:01 a ja ostatniego kogucika, nie bede potrzebowala wiecej budzika:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:04 witaj, witaj;) widzisz, kolezanka wstydzi nam sie tu;)) wysoka, zgrabna a nie chce do pierwszego rzedu...:DD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywitac 18.06.06, 23:07 to chyba zmeczemie:(( Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:07 literowki tez sie juz pokazuja:(( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:09 e tam, jeszcze na tyle mi umyslu zostalo, ze moge sie domyslec;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:12 cieszy mnie to, ze nie bede musiala sie w przyszlosci z bledow tlumaczyc:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:14 jak co to sie dopytam;) a kolezanka nam pierscionek ofiaruje:) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:15 ten piersionek to duplikat, nie zawracajmy sobie nim glowy, trzeba poszukac w ponczochach:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:16 albo pod materacem;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:17 moze pod podlogowa klepka?, hmmm, tylko ktora? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:18 pod ta, ktora skrzypi, na pewno pod ta! Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:21 A jak cala podloga skrzypi? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:22 musimy robotnikow sciagnac, ale chyba na jej koszt? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:24 oczywiscie ze na jej, ona bogata z domu na biednego nie trafilo:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:25 tylko jakas oporna ofiara;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:27 te bogate tak maja:(( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:28 o to dobry znak, trzymam sie jej, trzymamy:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:30 nie puscimy za zadne skarby naszej plochliwej zdobyczy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:31 w zadnym wypadku;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:33 tylko gdzie ona nam sie schowala, ta spryciala? Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:38 Nie schowalam sie. Spisuje na karteczce ewentualne moje dobra. Jestem przy punkcie trzecim: tapczan i nakastlik- styl rustykalny. Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:39 ale ulga;)) zyje i juz dziala:) ten styl rustykalny w sam raz, a tapczan czym obity?;) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:44 A ja tam wiem.. taki szary material. Lniany chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:45 Panienka powinna wiedziec co posiada, hmm? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:47 panienka skromna, wiec nie chwali sie:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:48 dobre wychowanie tak nakazuje:)) P.S. trafilysmy z nia w dziesiatke, hehe:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:49 a tak przez przypadek znalazlysmy ja, nigdy nie wiadomo...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:50 trafilo nam sie, jak slepej kurze ziarnko:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:53 a niby kure mialysmy od niej dostac, hi hi hi:) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:55 pewnie te zlota schowala, te ktora znosi zlote jajaka, ale my ja ziarnkiem pszenicy przekonamy kto jest jej panem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:56 tak, tak, a jutro biegne po przenice, do sklepu chyba? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:59 Nasza jest sto razy lepsza bo "bio produkt":)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 19.06.06, 00:01 lo matko: pSZenice, no to ona mnie widocznie juz wykancza;)) tez prawda, bierzemy bio, ta z balkonu?:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:47 hmm, a moze cos w tapczanie ukrylas, albo babcia, albo prababcia?:) nie martw sie, my znajdziemy:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:48 pewnie jakies rubiny albo diamenty:)? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:49 tak, tak, perly, rubiny i zlote monety:) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:50 juhu, ale tego juz sie nazbieralo!!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:53 ale ona nam tu cos troszke strajkuje, hmm...:( Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:56 to tylko taka przekora mlodzienczego wieku, juz my ja udobruchamy:)) Kupilam slodka czekolade:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:58 to dobrze zrobilas, czekolada ja troszke utuczy, wyniki morfologi sie "popsuja" a my bedziemy czekac, czekac, czekac...:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 19.06.06, 00:00 Teraz mozemy isc spokojnie spac, jutro zakonczymy nasza misje:) zgadzasz sie z moja propozycja? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 19.06.06, 00:02 propozycja zaakceptowana: musimy byc wypoczete, bo ona nas jeszcze wykonczy:) zycze dobrej nocki i milutkich snow;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 19.06.06, 00:03 Dziekuje i wzajemnie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:39 Pieknie, pieknie tylko tak dalej:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:08 to pewnie przez ustalanie diety dla omacki;)) skromna, ze hej...a ona nam wlasnie w pierwszym rzedzie dla reklamy potrzebna:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:14 Koniecznie musi zalozyc kapelusz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:17 i to jeszcze z piorkiem pawim, ciekawe jaki kolor kapelusza mamy przygotowac? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:18 czerwony bedzie sie napewno rzucal w oczy, albo zielony?:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:20 zielony tez dobry, to podobno kolor nadzieji, miejmy nadzieje, ze cos pod ta klepka znajdziemy;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:21 o.k. zielony z czerwona wstazka:)) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:21 Beret, bez antenki. Bedzie pasowal do reszty garderoby :D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:22 taki francuski? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:23 ze co??!! b e r e t?! kochana Ty nasza, beret malo elegancki, bo ubranko ma byc trendy, to jak? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:25 moze wlascie w tym berecie bardziej podpadnie i zwroci na siebie uwage? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Witajcie dziewuszki, zapomnialam sie przywita 18.06.06, 23:26 myslisz, ze aniolki czy diabelki wola beret? bo jeszcze nie wiemy gdzie chce siedziec? niby nie chce z przodu...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: omacka;) 18.06.06, 23:09 Nie, no nie poswiecajcie sie tak dla mnie. Ale jak juz tam kiedys trafie to zaklepie Ci wygodny fotelik. Mam tylko fajny tombakowy pierscionek z odpustu :) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:12 alez chetnie, chetnie. wszyscy krzycza, ze swiat taki zly i podly, a tu napotkalas takie dwie perelki jak nas i tez zle?! ;)) pierscionek tez moze byc, podrobimy, sprzedamy jako specyfikum, cos wykombinujemy;)) a kury na pewno nie masz? to moze kota? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:13 koty sa falszywe, lepiej nie, bo jak nam zwieje, to nam tez forsa zwieje:(( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:16 a to jakiegos innego futrzaka;) tylko jeszcze nadal nie mamy od omacki spisu jej posiadlosci etc ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:21 na to wyglada, bo kandydatka cos sie nam tu opoznia z papierkami:) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:28 Cos knuje, hmmm jak ja tu wyploszyc z norki? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka;) 18.06.06, 23:29 tez to czuje, ze cos knuje, ha ha ha :)) moze lizaczkiem sprowokowac? :D takim podtrutym? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka;) 18.06.06, 23:30 dooooooobra mysl:)) kici kici, cici cici:))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina omacka: Ty juz srebro przed nami chowasz?!;) 18.06.06, 23:32 na pewno cos knuje:D Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka: Ty juz srebro przed nami chowasz?!;) 18.06.06, 23:33 nawet dobranoc nie powiedziala, hm...:(( Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka: Ty juz srebro przed nami chowasz?!;) 18.06.06, 23:34 pewnie chowie pod tymi klepkami:)) moze spokojnie to robic, a my bedziemy udawac, ze nic nie wiemy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka: Ty juz srebro przed nami chowasz?!;) 18.06.06, 23:35 masz racje, niech schowa tam wszystko, to na raz znajdziemy;) tylko niech poda jeszcze adres:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:36 ...bo juz sama nie wiem...:(( Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:39 Schowala i zasnela spokojnym snem:)) Jutro zabierzemy sie za poszukiwanie naszych skarbow, musimy wynajac jakiego dobrego obserwatora i wczasie kiedy pojdzie do pracy odwiedzimy jej gniazdko:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:40 juz jest: spisuje grzecznie swoje posiadlosci:)) masz jakiegos pod reka? obserwatora? tylko tani musi byc, bo nam nic nie zostanie: tyle rachunkow, oj oj:D Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:41 Spokojnie, jeszcze dycham:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:42 A ja myslalm, ze Ty juz spisz snem sprawiedliwego:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:43 no nie kolezanka jest uprzejma, nie idzie bez dobranoc;) widac dobrze wychowana:) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:44 wiadomo, z bogatego domu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:46 wlasnie, wlasnie, same dobre znaki:) udalo nam sie, udalo, ofiara w sam raz:) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:51 a ona pisze nam teraz te liste, haha, grzeczna dziewczyna:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:42 ja Ci mowie kochana, jeszcze zawalu serca z Toba dostane:)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:44 Ona nas normalnie wykonczy, hmm masz jakies kropelki na wzmocnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka: Ty na pewo jeszcze zyjesz?! :DD 18.06.06, 23:45 jeszcze nie, ale widze, ze musze jutro obrabowac jakas apteke, inaczej nie da rady z nasza omacka:D Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Dziewczeta!! 18.06.06, 23:48 Moze juz dajcie sobie spokoj. To tak w trosce o Wasze zdrowko i kondycje. Zaden psychiatra nie da sie przekupic, ze ja zdrowa na umysle :D Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: Dziewczeta!! 18.06.06, 23:52 e tam, my pelne energii:DD mlode, zdrowe, damy sobie rade;) nie martw sie, jeszcze pare takich wieczornych rozmow i juz moze byc zle z Twoim umyslem...my sie postaramy...:DDD bardzo chetnie;)) no co? nie lubisz nas?!!....:(( Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: Dziewczeta!! 18.06.06, 23:53 Juz my sie o to postaramy, zebys Ty byla nam zdrowa do czasu az dorwiemy sie do Twojego majatku:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka nas chyba nie lubi...:(( 18.06.06, 23:55 czlowiek tak sie stara...:( Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: omacka nas chyba nie lubi...:(( 19.06.06, 00:00 Lubi, co ma nie lubic:) Dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina omacka & rabea;) 19.06.06, 22:49 chwilowo musze sie z dzisiejszych pertraktacji wylaczyc;) pozdrawiam Was:)) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: omacka & rabea;) 20.06.06, 16:58 Nie powiem "chwilo trwaj" bo jeszcze zlosliwosc mi dopiszecie;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: omacka & rabea;) 20.06.06, 18:47 ;)) nie martw sie, my Cie lubimy, nie damy Ci zgubic sie w tlumie:D e tam, zlosliwosc od razu: humorek Ci dopisuje i tyle;)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:52 zeby nas n a p e w n o nie zamponiala kolezanka;)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:50 to tak dla dobra ogolu;) bedziesz wzorcem odwagi spolecznej:D Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:55 Ja nie chce byc wzorcem! Spoleczenstwo byloby nie do zniesienia;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:58 ;))) jak to, nie chcesz sie poswiecic?! :D moze dostaniesz posthum jakas nagrode? a my w Twoim imieniu ja przyjmiemy...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:02 pomnik Ci postawia:)) moze jakas ulice na Twoja czesc nazwia?:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:05 genialne:D cos sie nam kolezanka tu za bardzo opiera, a tu tyle przyjemnosci na nia czeka:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:07 i wnuki beda mialy sie czym pochwalic:))) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:07 To bedzie slepa uliczka! A na pomniki to golebie..(wiadomo co robia);) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:09 Ale co stoi to stoi:)) A golabki to przeciez ptaki pokoju:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:10 Ty sie tam nie martw: my znajdziemy jakas aleje dla Ciebie, piekna z dzewkami, moga byc cypresy ( jak sobie zyczysz ), kwiatuszki etc :DD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:12 albo z palmami na plazy, bedziesz sie mogla po smierci opalac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:13 albo nas z gory podgladac:D rabea: kolezanka nam zwiala??!! wystraszyla sie naszej reklamy??:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:15 a my jak grochem o sciane:((( Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:16 Jeszcze zyje:)Nie zwialam. Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:17 tzn. ze twarda z Ciebie sztuka:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:19 bo wiesz, juz o malo zawalu serca nie dostalam, ze nam taka szansa zwiala:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22 gdyby co, to wiecej zostanie dla mnie:DD Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22 no, no;) bo sie patentem nie podziele:DD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:25 ach, tak mi sie tylko wymcknelo..:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:27 tez tak myslalam...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:29 ze mysle? no zdarza sie, zdarza...:DD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:30 ze ta pozytywnie o mnie myslisz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:32 aha, no wiesz, od czasu do czasu musze to trenowac: pozytywne mysli o wspolobywatelach:)) dzis jest taki dzien:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:33 hmm nie wiedzialam, a jutro pewnie negatywne mysli, co?? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:34 jak sie do tego przyzwyczaje, to moze mi tak zostanie:D jak to ja mowie: nigdy nie trac nadzieji;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:37 postaram sie to zapamietac i wcieli w zycie po zyciu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:39 bedziesz miala problem, jak sie okaze, ze nie ma zycia po zyciu?:( Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:41 jak nie ma byc, to nic nie szkodzi, bo i tak nie bede wiedziec, ze mnie nie ma:)) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:14 Widze, ze full serwis oferujecie;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:15 wszystko za darmo, bo po smierci i tak Ci forsa na nic sie nie zda:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:17 ooooo, jest:DD jeszcze zyje:DD a pewnie: urna na rolkach, ubranko very trendy. psychiatra juz czeka ( to tak na wszelki wypadek, jeszcze nie wiadomo dla kogo: Ciebie czy nas), pomnik, aleja i takie tam. miejsce na samej gorze, pierwszy rzad wsrod aniolkow;) dieta w sam raz. Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:22 Ciekawa oferta;) Pomysle. Trzeba dzisiaj podjac decyzje? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:26 a niekoniecznie, przemysl, przemysl. lepszej oferty nie znajdziesz i tak:D a my przygotujemy juz prawnika;)) zastanow sie tylko jaki kolorek ubranka, z czego pomniczek i jaka botanika ( preferencje mile widziane ) reszte my juz zalatwimy;))) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:26 my sie na tym znamy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:27 a jak cos, to sie "doznamy" tu i tam;) mozesz nam zaufac:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:29 kazda nastepna ofiara to dla nas nastepny stopien doskonalosci:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:30 wlasnie mi przypomnialas: na wszelki wypadek musimy sobie pare innych ofiar poszukac. w koncu firma musi funkcjonowac;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:32 przed nami cala noc i nastepne dni, ale spac tez musimy:(( a to taka wielka strata potencjalnych ofiar:((( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:34 nie martw sie: ofiary przyjda jutro;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:40 wiec zycze dobrej nocki, milych snow;) dziekuje za mila rozmowe;) a jutro poszkamy nowych ofiar;) pa Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:42 dziekuje i wzajemnie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:33 Szczegolnych wymogow nie mam. No moze tylko, zebyscie nie pochowaly mnie zywcem. Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:34 Tago nie zrobilabym nigdy w zyciu, bo sama tez nie polozylabym sie pod auto:))) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:39 Dlugi ten blok reklamowy;) Zmykam(zeby nie bylo, ze ucieklam)Dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:41 dlugi, zeby nie bylo skarg;)) dobranoc, dobranoc, milo bylo:)) a my Cie i tak znajdziemy jeszcze;)) milych snow, pa;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:43 Pogadamy przy nastepnej okazji:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:46 alez naturalnie;) firma dziala:) pa Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:36 dobrze: bedzie autopsja, resekcja i takie tam. o nic sie nie martw:DD Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:39 o to to;) urna, moze taka na rolkach, zeby z nia wszedzie mozna bylo, a rodzinka nie zapomniala? :D Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:14 no kurcze, a ile to masz lat?!! 65?? ;)) no mnie wyszlo 83, a mialam zamiar dozyc 90, co za pech...:D Odpowiedz Link Zgłoś
domisku_21 Re: test: nie do konca na serio;) 18.06.06, 00:27 dozyje 77!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:20 Mnie 96, ale ja tak dlugo nie chce zyyyyc!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:21 widac, ze za "zdrowo" zyjesz;)) Odpowiedz Link Zgłoś
t-mon Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:23 cholera ale przygnębiło mnie to wychodzi że pożyje 47 lat jeszcze :( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:26 a jak Cie jutro jakas cegla spadajaca z dachu walnie, to nawet i tyle nie pozyjesz;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:23 pozostaje mi tylko zmiana trybu zycia:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:25 nic innego, tylko r a d y k a l n a zmiana;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:27 narkotyki, papierosy, wodka i co jeszcze, zeby sie dobic? Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:29 jazda autem bez pasa, malo spac, jesc duzo tluszczy...i takie tym podobne;) myslisz, ze wystarczy? :D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:30 Najlepiej jezdzic bez pasa, "ruck zuck" i juz po mnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:33 najlepiej polozyc sie pod auto, efekt murowany;)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:35 tez masz racje, to moze czyms sie powoli podtruwac?;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:36 wtedy dziala odwrotnie:(( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:41 eh, no kurcze, to jak w koncu?:D to moze tak: podtruc sie, rzucic sie z mostu i w miedzy czasie zastrzelic? :D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:44 dobrze wymyslilas:))) mozesz opatentowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:45 juz gonie do urzedu;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:49 no dobrze, w koncu byla kooperacja;) po ciezkiej, mozolnej pracy wyprodukowalysmy system auto-eliminacji:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:51 sila woli jest najskuteczniejsza:)) ciesze sie juz ta forsa, bede mogla wreszcie wyfrunac daleko, daleko za wielkie jezioro:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:54 a to widze masz jeszcze jedna szanse: katastrofa lotnicza;)) ale wiesz: urzedy wolno pracuja...:( Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:56 jedna uratowala sie nawet ze spadajacego samolotu, to nie jest taka pewna smierc, a ile stresu mozna sie przy tym najesc:((( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:00 ale stres to wlasnie TO!:D skraca zycie dosc efektywnie, oj musimy to do patentu dodac;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:03 nie za bardzo, bo istnieje tez stres pozytywny:( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:07 to postawimy przed nim: minusik i po klopocie;) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:32 O wlasnie! To wszystko trzeba robic i bedzie dobry efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:34 moze jeszcze zalapac jakiego wirusa...;) no naturalnie nieuleczalnego;) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:41 aaa, ptasia grypa jest zawsze dobra, moze ebola? Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:45 zeby ebola dostac, musisz najpierw wyjechac, a mnie teraz nic nie ciagnie do Afryki:(( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:47 tez masz racje, ani do afryki, ani do orientu, ciezko bedzie, ciezko;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:50 najlepsza jest ta ptasia , bo przyleci sama:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:51 wlasnie, wlasnie. a od czasu do czasu odzyje jakies bse, nie tracmy nadzieji:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:52 jak nie urok, to sraczka:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:55 wiec nie ma sie co martwic: COS nas dopadnie :D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:57 oby nie za dlugo na to cos czekac:D Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:01 no ja tam sobie poczekam, poczekam:D Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:04 a ja cierpliwoscia nie grzesze:(( Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:11 ja raczej tez nie, ale sprobuje przerosnac sama siebie:D bierz przyklad ze mnie ( hmm, moze nie:D ) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:13 o.k. przestkocze swoj wlasny cien i przejde do ksiegi guinesa:))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:14 no to tez musze sobie jakis "pomnik" poszukac;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:18 szukaj, bo kto szuka ten znajduje:)) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:21 kaze sobie z marmuru z carery postawic, ooooooooo :DDD golebie potruje;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:23 bedziesz blyszczec na odleglosc i golabki oslepna:))) Odpowiedz Link Zgłoś
joaquina Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:33 to jeszcze lepiej: zaoszczedze forse na ta trutke;) Odpowiedz Link Zgłoś
rabea1 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:39 a podzielisz sie ze mna ta zaoszczedzona forsa?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
omacka Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 22:45 Nagrody Darwina poczytam to moze cos ciekawego wynajde. Odpowiedz Link Zgłoś
girl32 Re: test: nie do konca na serio;) 17.06.06, 23:08 ło matko 81 lat??? Za jakie grzechy? Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik :-)))) 20.06.06, 14:14 Wyszło mi 86 lat. Powiedziałem to na głos, a kumpel się zapytał "jeszcze?" Odpowiedz Link Zgłoś
more.words Re: :-)))) 20.06.06, 19:03 łeeeeeeeeeeeeee a mi wyszło tylko/aż... 78 lat Odpowiedz Link Zgłoś
srubka_87 Re: test: nie do konca na serio;) 20.06.06, 20:03 76! Bomba, co ja bede przez ten czas robic? imprezowac! ;p (19) Odpowiedz Link Zgłoś
more.words Re: test: nie do konca na serio;) 20.06.06, 20:07 doobreeeee podejście.. zupełnie takie samo jak moje ;) tyle ze ja poza imprezowaniem bede... robić jeszcze inne rzeczy które lubie, i takie które wywołuja u mnie dreszczyk emocji ;) Odpowiedz Link Zgłoś