Dodaj do ulubionych

Wiadomość dnia

12.07.06, 21:45
Wchodzę sobie na gazetę, a tu co? Najważniejsza wiadomość, sensacja, na którą
świat czekał z zapartym tchem - Zidane przemówił. Wchodzę sobie na ulubioną
rosyjską "njusnię" Zidane, CNN Zidane, BBC Zidane blames Materazzi insults.

Rozumiem, że sezon ogórkowy. Rozumiem, że najciekawszym momentem mistrzostw
świata w piłce nożnej jest to, że jeden facet uderzył drugiego. Nie rozumiem
jednak dlaczego tworzy się z tego coś ważnego. Te debaty autorytetów
moralnych czy miał prawo lutnąć, czy nie. Te "zabił sport", "okrył się
hańbą". Co zmienia fakt, że stało się to w ostatnim meczu, nie pierwszym? Czy
gdyby Hannawald (czy jak go się pisało) sprowokował Małysza na skoczni grubym
słowem i ten mu wyjechał z narty, to też byłby taki amok? Nic z tego nie
rozumiem. Naprawdę. Kim jest Zidane, że może mieć tak demoralizujący i zgubny
wpływ na dziecięta?

Czy ktoś rozumie co się stało? Nie, nie na boisku, nie w głowie Zidana, nie w
ustach tego innego, tylko w serwisach rozmaitych, które cytują mamę Zidana,
kuzyna Zidana, szwagra Włocha, czytających z ruchu warg Brazylijczyków,
prezydenta Sziraka oraz polskiego koleżkę, który też kiedyś uderzył
najważniejszą personę ostatnich dni. Naprawdę ktoś czekał na tę wiadomość?
Obserwuj wątek
    • mamarcela Re: Wiadomość dnia 12.07.06, 22:12
      Afera z Zidanem to zasłona dymna. Specjalnie ją rozdmuchują, żeby odwrócić
      uwagę od wiadomości, którą mam w sygnaturce.
      W daremnym wyczekiwaniu na deszcz to jest jedyne wytłumaczenie, które mi wpadło
      do głowy.
      • kubissimo Re: Wiadomość dnia 12.07.06, 22:18
        w marcu lece do Australii
        teraz juz wiem, ze lece tam w poszukiwaniu demonicznej kaczki zaglady :)
        • obly Re: Wiadomość dnia 13.07.06, 08:22
          bo to jest pewnego rodzaju novum. novum jest dlatego ze poziom sztucznie
          wywoływanej agresjii "pod kartke" "pod faul" zaczyna wypaczac football,jego
          idee i takie tam. herosi nie mogą byc herosami już w tej piłeczce bo jak ma sie
          swoją jakąś dumę to pierwsze co sie robi to się przechodzi na szachy lub golfa.
          w sensie grą fer juz dawno byc przestała, masom wystarczyły oddania piłki w
          momencie gdy jakis zawodnik lezy na boisku. jakby ktos sie zastanowił nie są to
          oddania takie "niewyrachowane", czesto jest to piłka bita na aut tuz przy rogu
          boiska aby obdarowany rozpoczynał swoją akcję tuż przy swojej bramce i z czegoś
          tak niewygodnego jak wyrzut piłki ręką, co mozna łatwo przechwycić.

          co do newsu to niestety jest drugie dno, wg mnie nieproawdopodobne, aby odebrac
          tytuł Włochom wlasne za ten manewr taktyczny Materazziego. Co prawda Włoskiej
          TV udało się wyeliminowac jednego z Niemców poprzez pokazanie pewnych nie dość
          herosowatych ujęć. czyli gra w piłke poprzez kamery i przepisy FIFA oparte na
          durnym założeniu że to gra dzentelmeńska, toczy się również przed opinią
          publiczną poprzez media.
          tak własnie wybiera się trenerów, tak sie ich zwalnia, tak się eliminuje
          zawodników przed meczem, tak sie ich szczuje i inne takie, odpowiedzni dobór
          materiałów i nie lubimy materazziego i takei tam. w sensie jest to dla mnie
          niespotykane. jedna z podstawowych i zasadniczych zalet trenerów na tym
          mundialu wymienia się, po raz pierwszy WSPÓŁPRACĘ Z MEDIAMI. to jest absurd!!!
          (czytaliscie gdzieś ze polacy mają najmniejsze wyczucie absurdu? toz to
          absurd ;))))
          nigdy media nie miały wpływu aż takiego na obsadę poszczególnych stanowisk.
          Janas nie wytrzymał kanonady polskiej prasy mimo ze byl pewniakiem na dalsze
          prowadzenie kadry. PZPN ze strachu przed bardziej zdecydowanymi ruchami
          prokuratorskimi zdecydował iż lepiej oddać tę estradę mediom aby zachować
          przynajmniej części tyłów.
          najpierw zrobiono sensację z główki zidana z finału i wszyscy zmieszali go z
          błotem, ze dureń, teraz jest fala powrotna i wszyscy go żałują ze niby miał
          powód i ze to w sumie szlachetny. niemniej to bzdura to jest wielka, jak mozne
          w klate z bańki szkód narobić i to przy takich dysproporcjach. w sensie ani nie
          było ciosu ani nie było ofiary, trzeba było wywalic obu, zawsze bez pytania o
          powód. obejrzyjcie sobie powtórkę jak się pięknie przewrócił materazzi. Proszę
          państwa bierzemy wsyscy udział w czyms dziwnym niemniej media wyparły widzów z
          roli 12 zawodnika ;))) media są 12,13 i 14 zawodnikiem na raz ;)))

    • kubissimo Re: Wiadomość dnia 13.07.06, 10:48
      mnie bardziej zastanawia, czemu akurat piłka nożna cieszy się taką
      popularnością, że miliony (miliardy?) ludzi oglądają tego typu widowiska (bo
      nie oszukujmy się - mecz pilki noznej ma coraz mniej wspolnego ze sportem), a
      najlepszym sposobem dla politykow na pokazanie ludzkiego oblicza jest pojscie
      na mecz i ostentacyjne kibicowanie (myslalem, ze sie udlawie ze smiechu widzac
      Prodiego i Merkel siedzacych na trybunach)?
      czemu to wlasnie reprezentacja pilkarska, a nie np. siatkarska jest glownym
      obronca dumy narodowej, a jej porazki sa tak gleboko przezywane i analizowane?
      • skajstop Re: Wiadomość dnia 13.07.06, 10:54
        Tradycja. I to, wbrew pozorom, nie tak do końca światowa. W Stanach dużo wyżej
        stoją inne dyscypliny. Podejrzewam, że w paru innych krajach również. Gdy
        słyszę, że transmisję oglądały tzy miliardy ludzi, ogarnia mnie śmiech...
        • kubissimo Re: Wiadomość dnia 13.07.06, 10:58
          dlaczego? podlicz populacje Europy i Ameryki Poludniowej (doliczajac Meksyk).
          mysle, ze troche sie tego nazbiera
          • skajstop Re: Wiadomość dnia 13.07.06, 11:02
            Ale te populacje nie składają się wyłącznie z osób, które oglądają. W tym rzecz :)

            To jest forma szamanizmu :) mówisz, cała Afryka ogląda... Akurat! :D

            To mniej wiecej tak, jak liczysz jako wierzących chrześcijan wszystkich
            ochrzczonych, podczas kiedy wielu z nich z wiarą de facto nie ma nic wspólnego.
            • kubissimo Re: Wiadomość dnia 13.07.06, 11:06
              jak mieszkalem we Wloszech, to tam wystarczyl mecz typu juve-ac milan, zeby
              ulice wygladaly jak w Polsce podczas pierwszej emisji Niewolnicy Isaury, nie
              mowiac o imprezach szczebla miedzynarodowego. Opowiesci o ich pasji dla futbolu
              naprawde nie sa przesadzone, a od przyjaciol z Brazylii wiem, ze tam jest tak
              samo, tylko jeszcze bardziej ;)
      • jottka re 13.07.06, 10:59
        kubissimo napisał:

        czemu to wlasnie reprezentacja pilkarska, a nie np. siatkarska jest glownym
        obronca dumy narodowej, a jej porazki sa tak gleboko przezywane i analizowane?


        bo w siatkówce nie możesz przywalić konkurencji z byka:) musi być sport
        kontaktowy, żeby wyrażał dogłębne uczucia plemienne
        • skajstop Re: re 13.07.06, 11:04
          Jottko, chyba trafiłaś w sedno - zacząłem w myślach liczyć te najbardziej
          popularne sporty, i w czołowce są SAME kontaktowe. Poza tenisem, ale w nim można
          zostać celnie i celowo trafionym piłką :D
        • kubissimo Re: re 13.07.06, 11:10
          i chyba wlasnie dlatego ja nie lubie sportow kontaktowych.
          nie lubie tez grupowych, a siatka jest jedynym wyjatkiem

          ale co do przywalenia to wcale nie tak, ze sie nie da
          ostatnio byl memorial im. H. Wagnera i w polfinale z Wlochami Dawid Murek
          podczas jednej serii zagrywek trzy razy pod rzad trafil w tego samego zawodnika
          zdobywajac trzy asy serwisowe. w przeciwienstwie do sprawy Zizou-Materazzi to
          jednak wszystkich rozbawilo :)
          • jottka Re: re 13.07.06, 11:14
            nieno, kubissimo, podstawowe rzecy trzeba ci tlumaczyc:( naprawde nie widzisz
            roznicy w przylozeniu wrogowi pilka a osobistem daniu w morde? zeby dran lezal u
            naszych stop i wil sie w ponizeniu i pyle:)
            • kubissimo Re: re 13.07.06, 11:19
              oj no
              widze widze

              czyli co pilka dziala na ludzi budzac w nich atawistyczne instynkty na skale
              masowa?
              heh, przed mundialem pojawila sie reklama bodajze AXE, gdzie kibice zamieniali
              sie w rozszalale zwierzeta. moj kolega, zapalony kibic, byl bardzo oburzony
        • stella25b Re: re 13.07.06, 11:22
          Tu chyba nie rodzaj sportu chodzi ale o jego rozpropagowanie i reklame. Za
          futbolem kryja sie wielkie pieniadze. Gaze pilkarzy, nawet tych z drugiej ligii
          sa w np. w Niemczech niesamowicie wysokie. Tegoroczne mistrzostwa nie mialy
          duzo wspolnego ze sportem wiecej z karnawalem- patrzac okiem widza. Mundial
          przyciagnal rzesze ludzi, ktorym jeszcze w zeszlym roku nie przyszloby do glowy
          popatrzec na mecz. Ale imprezy towarzyszace mundialowi i atmosfera tych
          mistrzostw, nad ktora w pocie czola pracowali organizatorzy przyniosly
          milionowe dochody bo widz skupil sie na zabawie a nie na pilce noznej sensu
          stricto.
          • quarantina Re: re 13.07.06, 11:26
            Też tak myślę. Futbol jest sportem dla ubogich, nie potrzeba drogiego sprzętu,
            ani specjalnych nawierzchni na początek. Poza tym boisko futbolowe mieści o
            wiele więcej widzów, niż boisko innego rodzaju.
            • stella25b Re: re 13.07.06, 11:32
              Tak wlasnie. Futbol jest sportem masowym. Przyciaga masy bo tez nie trzeba w
              niego na poczatek duzo inwestowac.
            • jottka Re: re 13.07.06, 11:40
              o ile siem nie myle, to istnieje bogata bibliografia socjologiczna nt.
              popularnosci futbolu w - skrótowo - europie i analogicznie rugby i bejsbola w
              stanach i okolicy - w skrócie chodzi jednakowoż o bezpośrednie starcie naszej
              drużyny z tą bandą degeneratów z przeciwka:)

              sportów na wstępie niedrogich więcej by sie znalazło, koszykówka na ten
              przykład, też szalenie popularna, ale jednak nie to samo i reklama nic tu nie
              zmieni, to już dalszy efekt wzmocnienia i sprzężenia zwrotnego - ona sie pojawia
              masowo przy mundialu czy innym super bowlu, bo wiadomo, że kibictwa nadciągną
              tysiące
              • xelom Re: re 13.07.06, 11:51
                Pewnie masz racje. Gdzies tam w nas siedzi ta chec do napier...nia sie. W pilce
                recznej tez mozna to skutecznie robic a jakos ta niepopularna.
              • nienietoperz Re: re 13.07.06, 15:59
                Jottko mila,
                z tym podzialem futbol - Europa , rugby i inne - Stany, wcale nie jest tak prosto.
                Podobnie jak z naparzaniem sie wzajemnie.

                Ciekawie jest sie przyjrzec temu, jak wciaz po wielu latach opozycja rugby -
                pilka nozna funkcjonuje w UKowie. Do dzis istnieja slady dawnej tradycji
                przyporzadkowujacej rugby klasie sredniej, a pilke klasie robotniczej. Wystarczy
                sie przyjrzec przy jakich szkolach jakie sa boiska. Rugby bylo zawsze gra
                'szlachetniejsza':
                a) trudniej grac dwoch na dwoch, bez boiska, bez sedziego,
                b) przepisy sa duzo bardziej skomplikowane,
                c) zupelnie inny jest oryginalny duch sportu - liczy sie nie tyle technika (a
                wiec w domysle spryt), co odwaga, sila, szybkosc (a wiec klasyczna gotowosc do
                nadstawienia karku za sprawe)

                Moze to brzmiec dosyc smiesznie, ale nieprzypadkowo rugby jest sportem, w ktorym
                jest znacznie mniej prob oszustwa, pilkarskie 'nurki' nie maja racji bytu;
                dozwolone jest w pewnym sensie znacznie wiecej (tak np. kiedy wkladasz lapki czy
                glowe tam gdzie nie trzeba, zawodnicy z druzyny przeciwnej maja prawo, i chetnie
                z niego korzystaja, zdeptania cie z pelnym zaangazowaniem), i w efekcie rzadziej
                przekracza sie przepisy. Niemal obowiazkowe sa wspolne wieczory pomeczowe z
                zawodnikami druzyny przeciwnej.

                A dosc ciekawie o historii futbolu i o krotkim etapie, kiedy wygladalo na to, ze
                podobnie jak rugby bedzie to 'domena gentlemanow', pisze ciekawie DJ Taylor tu:

                football.guardian.co.uk/worldcup2006/comment/story/0,,1810235,00.html

                Wasz
                Nn


                • staua Re: re 13.07.06, 20:43
                  Rugby jest tez szalenie popularne we Francji, szczegolnie na poludniu. Jak byl
                  turniej 5 nacji (teraz juz szesciu zdaje sie) to Francuzi nie przychodzili do
                  pracy, zeby ogladac.
            • kubissimo Re: re 13.07.06, 11:44
              mysle, ze gdyby chodzilo o kryterium kosztow, to najpopularniejszym sportem
              powiiny byc biegi dlugodystansowe typu maraton, do ktorego nawet nie potrzeba
              biezni. wystarcza trampki i jakakolwiek droga ;)
              • quarantina Re: re 13.07.06, 11:47
                Kryteriów decydujących o popularności sportu w danym regionie jest wiele,
                począwszy od klimatu, a predyspozycjach fizycznych skończywszy. Koszty to tylko
                jedno z nich.
                • stella25b Re: re 13.07.06, 12:02
                  Z tymi predyspozycjami fizycznymi to ja bym sie nie zgodzila. W prakoszykowke
                  grali Majowie, niscy i mocno zbudowani.
                  • kubissimo Re: re 13.07.06, 12:04
                    wow, nie wiedzialem :)
                    ale moze mieli kosze na wysokosci 2 metrow? ;)
                    • stella25b Re: re 13.07.06, 12:09
                      kubissimo napisał:

                      > wow, nie wiedzialem :)
                      > ale moze mieli kosze na wysokosci 2 metrow? ;)


                      Nie, wyzej ale mialy ksztalt okregu i byly wykonane z kamienia. W Chichén Itzá
                      w Meksyku mozna je obejrzec.
                    • quarantina Re: re 13.07.06, 12:11
                      Ciekawe też jest kryterium socjokulturowe. Sport daje szansę na zaistnienie
                      kolorowych w świecie białych.
                      • stella25b Re: re 13.07.06, 12:12
                        quarantina napisała:

                        > Ciekawe też jest kryterium socjokulturowe. Sport daje szansę na zaistnienie
                        > kolorowych w świecie białych.

                        Teraz to sport a wczesniej byla muzyka.
                        • jottka Re: re 13.07.06, 12:58
                          stella25b napisała:

                          Sport daje szansę na zaistnienie kolorowych w świecie białych.
                          >
                          > Teraz to sport a wczesniej byla muzyka.



                          nooo, to jednakowoż nie to samo, o ile myślimy o tym samym:) dzisiejszy kolorowy
                          idol futbolu czy sprintu jest takim samym bogiem, jak jego biały kolega czy
                          koleżanka, na takich samych prawach i z takimi samymi przywilejami, natomiast te
                          dziesiąt lat temu taki np. czarny jazzman mógł byc sobie podziwiany w klubie i
                          zarabiać pieniądze, co nie zmieniało faktu, że społecznie był czarnuchem oraz
                          pariasem
                          • stella25b Re: re 13.07.06, 15:42
                            jottka napisała:

                            > stella25b napisała:
                            >
                            > Sport daje szansę na zaistnienie kolorowych w świecie białych.
                            > >
                            > > Teraz to sport a wczesniej byla muzyka.
                            >
                            >
                            >
                            > nooo, to jednakowoż nie to samo, o ile myślimy o tym samym:) dzisiejszy
                            kolorow
                            > y
                            > idol futbolu czy sprintu jest takim samym bogiem, jak jego biały kolega czy
                            > koleżanka, na takich samych prawach i z takimi samymi przywilejami, natomiast
                            t
                            > e
                            > dziesiąt lat temu taki np. czarny jazzman mógł byc sobie podziwiany w klubie i
                            > zarabiać pieniądze, co nie zmieniało faktu, że społecznie był czarnuchem oraz
                            > pariasem


                            No tak racja. Oficjlnie nie jestesmy juz rasistami.
                      • kubissimo Re: re 13.07.06, 12:16
                        tja, a potem sa zwyzywani od islamskich terrorystow ;)
                        ewentualnie Le Pen mowi, ze w reprezentacji jest za duzo kolorowych
                        • quarantina Re: re 13.07.06, 12:19
                          Najważniejsza jest kasa. Chociaż honor też, jak się okazuje.
    • zielka Kim? 13.07.06, 13:15
      agni pyta: " Kim jest Zidane, że może mieć tak demoralizujący i zgubny wpływ na dziecięta?"

      no ja sie obawiam, ze nawet jesli serwisy, jako rzecze agni, rozmaite, podaja wiadomosci mniej lub
      bardziej zenujace ("zabil sport", na przyklad), to chyba odpowiedz na pytanie "dlaczego tyle szumu"
      jest zblizona do odpowiedzi na pytanie "kim jest Zidane". ja oczywiscie na to pytanie nie odpowiem, bo
      co, mialabym sie przyznac, ze umowilismy sie wczoraj ze znajomymi w knajpie "po deklaracji zidana", i
      ze koledzy mieli przyjsc z wersja wydrukowana tejze? i czytalismy z wypiekami na twarzy?;-)
      • sutekh1 Re: Kim? 13.07.06, 13:43
        trzeba by przeprowadzić kolejną analizę mediologiczną, żeby znowu udowodnić że
        media kreuja fakty, które dominują nad wszelkimi informacjami które przychodzą
        do okablowanych odbiorców naszego małego świata. Z punktu widzenia etyki
        Medialny Wybryk Zidane'a jest bardzo ciekawym tematem, pozwólcie więc temu
        tematowi rozwijać się a nie pytać o eksplozję-sensację, która ma wielopoziomowy
        wymiar.
        • zielka Re: Kim? 13.07.06, 15:13
          dwa pytania, bo nie rozumiem:

          "Z punktu widzenia etyki Medialny Wybryk Zidane'a jest bardzo ciekawym tematem" -

          wiec 1. czemu etycznie ciekawy, i 2. czemu MEDIALNY?

          Wydaje mi sie bowiem, ze jesli to bylo interesujace, to raczej dla prawnikow i socjologow, a chyba ten
          "coup de boule" nie byl medialny, przeciwnie, wydawal sie dosc bezposredni;-)
      • agni_me Czy to znaczy, ziel, 13.07.06, 15:47
        że Zidane to taki francuski MJot?
        Bo jak tak, to zaczynam rozumieć. ;-)
        • zielka Re: Zidane a sprawa polska 13.07.06, 16:09
          ech, panie dziejku, nie wiem, co to MJot, obawiam sie.

          ale co do francuskosci sprawy Zizou to nie jest ona chyba centralna, tak sobie kombinuje, tu chodzi w
          ogole o sprawe postkolonialnosci, czyli jest to wazne dla wielu roznych krajow. sprzedaje ten post jako
          "sprawe polska", ale przyznaje sie, ze jest to tylko tani chwyt reklamowy.

          no, a jesli chodzi o Francje jako taka, to nie ma boga poza Zidanem, i okazuje sie, ze Szirak jest jego
          najwiekszym prorokiem. ale tak naprawde, to widmo strachu pojawilo sie nad Francja: ludzie byli
          przekonani, ze jak les Bleus wygraja Mundial, to Chirac raz jeszcze zaproponuje swoja kandydature na
          prezydenta w kwietniu. i bedzie glupio go nie wybrac. chociaz to z glowy, uff.
          • agni_me Re: Zidane a sprawa polska 13.07.06, 16:15
            zielko, majkel może ci wybaczy, ja jeszcze nie wiem :-)
            • zielka hospody! 13.07.06, 16:43
              agni, no tak, zmuszona jestem zlozyc samokrytyke.

              mam nadzieje, ze slad mojego zapomnienia nie opusci murow tego forum;)
    • kubissimo Dunin o piłce 13.07.06, 15:38
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53665,3463735.html
      jak zwykle tekst o lekkim zabarwieniu ideologicznym, ale dosyc zabawny :)
      • griszah Re: Dunin o piłce 13.07.06, 16:27
        Ideologia? Eeee - to tylko parodia rozumowania i argumentacji przeciwników
        różnych -izmów.
    • zdanka1 Re: Wiadomość dnia 13.07.06, 17:59
      Jeśli o mnie idzie to wiadomość dnia brzmi - jutro bedzie 23 stopnie:)))))
      • kwiecienka1 Re: Wiadomość dnia 14.07.06, 10:43
        to brzmi prawie jak: uwaga, epoka lodowcowa nadchodzi...
        wreszcie :)))
        pozdrawiam
        Kwiecienka z Wcale Nie Chłodniejszego Niestety Krakowa
        (fanka sportów zimowych)
        • sutekh1 Re: Wiadomość dnia 14.07.06, 13:18
          etyka wchodzi automatycznie gdy spojrzeć na globalny zasięg dyskusji na
          temat "byczka", medialne zdarzenie - jak najbardziej bo oglądał to niezły kawał
          globu i co za tym poszło - wsiąkło to w przeróżne media (gify, chomiksy, żarty,
          i masa innych pomysłów z tego się wywodzących).
          podstawowe pytanie brzmi: na ile komentatorzy na forach internetowych
          popierajac czyn Zidane'a i twierdząc że tak samo by zrobili prezentują
          świadomość sprawiedliwości w społeczęnstwie w imieniu prawa, które nad
          wszystkimi ciąży (choć podobno na pomnikach nie).??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka