Dodaj do ulubionych

Xięgę Debiutantów przeczytawszy

29.07.06, 20:27
a dokładniej sklikawszy obecne tam wizytówki (czemu tak mało ludzi je zakłada)
Brajniter ze zdziwieniem stwierdził, że miejscowościa najgęściej zaludnioną
przez czytaczy tego forum, jest nie bynajmiej jolie Varsovie, jak mu się
zdawało, tylko, uwaga...tadam...werble i fanfary:
Chicago.
Normalnie jest gdzie uciekać, jakby co:)

P:)
Obserwuj wątek
    • mamarcela Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 16:14
      A skąd u Ciebie takie wiadomości Brajanku, bo na pewno nie z Xięgi Debiutantów?
      • staua Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 19:35
        Wiedzialam o jednej osobie...
        • braineater Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:19
          Nawet jesli nie ma wpisanego miasta, sporo osób jesli ujawnia ulubione forumy,
          bawi na forumach czikagoskich:)
          Ale może jak zwykle mam halOOny:)

          P:)
          • mamarcela Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:24
            Masz. Ja znalazłam trzy takie osoby. W porywach, bo jedna wątpliwa cztery.
            Faktycznie mrowie a mrowie.
    • kubissimo Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:13
      chyba Czykago :)
      wieki nie slyszalem tej skrajnie polskiej formy, ale ostatnio przypomniala mi
      ja pani w kasie teatru kupujaca bilety na Czykago :)
      • 3promile Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:16
        Ano właśnie - Szikago czy Czikago?
        • noida Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:21
          Mój promotor miał kiedyś pomysł, żeby wymawiać nazwę Chile zgodnie z pisownią,
          czyli Chile, lub też zmienić pisownię na Czile, bo niby czego tak Chile a czytać
          Czile?
          Niestety, został wyśmiany przez rektora ;)
          • chihiro2 Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:30
            Mnie dziwi, czemu Anglicy na Pekin mowia Beijing - zgodnie z wymowa chinska
            Beijing czyta sie "Pekin".
            • kubissimo Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:44
              nigdy nie wiedzialem jak ugryzc ten Beijing. na wszelki wpadek zawsze
              mowilem "China's capital" ;)
              dopiero dzieki Katie Melua czasem niesmialo rzuce jakims Bejżen ;)

              natomiast mnie zawsze zastanawiało skąd nam się wzieły Niemcy i Włochy, skoro
              cała światowa nomenklatura opiera się o Germanię i Italię
              • braineater Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:51
                Niemcy od tych, 'co nie mówią' bo dziadowie uznawali ich za bełkotliwych
                barbarzyńców, co żadną zrozumiała mową sie nie posługują (i skłonny im jestem
                przyznac rację:)
                A Włochy bo:
                Wyraz „Włoch” wywodzi się z prasłowiańskiej nazwy oznaczającej Romanów, a ta z
                kolei, jak pisze Brückner („Słownik etymologiczny języka polskiego”), przejęta
                została „od Niemców, bo ci najpierw wszystkie plemiona celtyckie, a potem i
                romańskie, zwali Walh”. Podstawą tego określenia była nazwa szczepu
                celtyckiego „Volcae”. Na gruncie słowiańskim zadomowiła się forma
                zatem „Wołch”, oznaczająca dla Słowian wszelkich Romanów, a w języku polskim
                doszło do zwężenia zakresu stosowania tego wyrazu jedynie do mieszkańców
                półwyspu Apenińskiego. Dzisiejsza forma tego rzeczownika jest efektem działania
                procesu przestawienia (metatezy) głosek „o” i „ł”. Dodać warto, że w dawnej
                polszczyźnie także funkcjonowała nazwa „Italia”, upowszechniła się jednak
                nazwa „Włochy”. W języku polskim występował również rzeczownik Italia ‘z
                łaciny: kraj włoski, Włochy’ oraz przymiotnik italski ‘włoski’ („Słownik języka
                polskiego” Wilno 1861). Współczesny język polski także odnotowuje te słowa, ale
                w innym już znaczeniu: wyraz „Włochy” nazywa nowożytne państwo na Półwyspie
                Apenińskim, podniośle określane też „Italią”, natomiast „italski” to przede
                wszystkim ‘taki, który dotyczy Italii, jest związany z Italią – starożytnym
                państwem na Półwyspie Apenińskim, od 27 r. p.n.e. rozciągającym się aż do Alp’,
                rzadziej – ‘związany z Włochami, nowożytnym państwem’ („Praktyczny słownik
                współczesnej polszczyzny” pod red. H. Zgółkowej). Rzeczownik „Włochy” – jako
                nazwa państwa – to dawny biernik liczby mnogiej odmiany słowa „Włoch”. W latach
                20. XX wieku usiłowano wprowadzić w życie formy „Italia” i „italski” z
                inicjatywy włoskiego posła przebywającego w Warszawie (nazwa „Włoch” kojarzyła
                się z niemieckim „Welsch” o pogardliwym odcieniu, którego nasz
                rzeczownik „Włoch” jest pozbawiony), nowe wyrazy nie przyjęły się jednak w
                społeczeństwie i nie zastąpiły dawnych polskich nazw. Zob. W. Doroszewski „O
                kulturę słowa. Poradnik językowy”, t. I. [[Joanna Jabczyk i Katarzyna Wyrwas]

                zerżnięte stąd:
                phorum.us.edu.pl/read.php?f=19&i=9&t=9
                P:)
                • chihiro2 Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:52
                  Brain, niebywale!!! :)))
                  • kubissimo Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:57
                    faktycznie niebywale, jak to wszyscy opanowali funkcje "kopiuj - wklej" ;)
                    ale oczywiscie dziekuje obojgu :)
                    • chihiro2 Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:59
                      Ale najpierw opanowali funkcje "szukaj" :)
                      • kubissimo Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 21:03
                        widzisz, gdybym potrzebowal tego typu informacji, na pewno bym je sobie sam
                        wygooglał
                        a ja bardzo lubie te wszystkie tutejsze watki typu "glupie pytania", bo tam
                        odpowiedzi sa od siebie. prosty przekaz wlasnymi slowami kogos, kto wie
                • staua Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 01.08.06, 02:30
                  Nasz Wloch, Italczyk, ma tez ten sam korzen, co Walachia, kraina w Rumunii (Woloszczyzna), (i jej
                  mieszkaniec, Vlah, chyba po polsku Woloch).
                  A po rumunsku Niemcy to Nemti, chociaz kraj to Germania i oczywiscie nikt nie ma pojecia, dlaczego
                  nazywaja ich Nemti (przejete od Slowian).
              • chihiro2 Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:51
                Niemcy wziely sie z jakiegos chyba staropolskiego. "Nemec" znaczylo "nie mowi" -
                ze niby mowili w bardzo niezrozumialy sposob, niezrozumialym jezykiem.
                Wlochy -
                Wyraz „Włoch” wywodzi się z prasłowiańskiej nazwy oznaczającej Romanów, a ta z
                kolei, jak pisze Brückner („Słownik etymologiczny języka polskiego”), przejęta
                została „od Niemców, bo ci najpierw wszystkie plemiona celtyckie, a potem i
                romańskie, zwali Walh”. Podstawą tego określenia była nazwa szczepu
                celtyckiego „Volcae”. Na gruncie słowiańskim zadomowiła się forma
                zatem „Wołch”, oznaczająca dla Słowian wszelkich Romanów, a w języku polskim
                doszło do zwężenia zakresu stosowania tego wyrazu jedynie do mieszkańców
                półwyspu Apenińskiego. Dzisiejsza forma tego rzeczownika jest efektem działania
                procesu przestawienia (metatezy) głosek „o” i „ł”. Dodać warto, że w dawnej
                polszczyźnie także funkcjonowała nazwa „Italia”, upowszechniła się jednak
                nazwa „Włochy”. W języku polskim występował również rzeczownik Italia ‘z
                łaciny: kraj włoski, Włochy’ oraz przymiotnik italski ‘włoski’ („Słownik języka
                polskiego” Wilno 1861). Współczesny język polski także odnotowuje te słowa, ale
                w innym już znaczeniu: wyraz „Włochy” nazywa nowożytne państwo na Półwyspie
                Apenińskim, podniośle określane też „Italią”, natomiast „italski” to przede
                wszystkim ‘taki, który dotyczy Italii, jest związany z Italią – starożytnym
                państwem na Półwyspie Apenińskim, od 27 r. p.n.e. rozciągającym się aż do Alp’,
                rzadziej – ‘związany z Włochami, nowożytnym państwem’ („Praktyczny słownik
                współczesnej polszczyzny” pod red. H. Zgółkowej). Rzeczownik „Włochy” – jako
                nazwa państwa – to dawny biernik liczby mnogiej odmiany słowa „Włoch”. W latach
                20. XX wieku usiłowano wprowadzić w życie formy „Italia” i „italski” z
                inicjatywy włoskiego posła przebywającego w Warszawie (nazwa „Włoch” kojarzyła
                się z niemieckim „Welsch” o pogardliwym odcieniu, którego nasz
                rzeczownik „Włoch” jest pozbawiony), nowe wyrazy nie przyjęły się jednak w
                społeczeństwie i nie zastąpiły dawnych polskich nazw. Zob. W. Doroszewski „O
                kulturę słowa. Poradnik językowy”, t. I. [[Joanna Jabczyk i Katarzyna Wyrwas]

                phorum.us.edu.pl/read.php?f=19&i=9&t=9
              • 3promile Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 21:09
                W kwestii "Beijing" i pochodnych oświadczam, że swego czasu czytałem pewną
                dysertację na temat transkrypcji chińskich nazw własnych i tamże stało jak byk,
                że to sprawka Mao - nie chciał ów hegemon ułatwiać życia imperialistom, więc
                kazał transkrybować z pominięciem dźwięczności/bezdźwięczności wrażych
                indoeuropejskich spółgłosek ;)
        • quarantina Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 31.07.06, 11:50
          3promile napisał:

          > Ano właśnie - Szikago czy Czikago?
          -----------------

          Czikago to stara, indiańska forma. De facto, obie formy są poprawne.
    • au.lait Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:49
      braineater napisał:

      > a dokładniej sklikawszy obecne tam wizytówki (czemu tak mało ludzi je zakłada)

      Albowiem bo ponieważ niebanalny ludź lubi żyć złudzeniem wzrostu
      prawdopodobieństwa opracowania koncepcji niebanalnej wizytówki wprost
      proporcjonalnie do czasu, w jakim odkłada jej założenie. A tu na gorąco
      trzeba... A zmieniać i doskonalić w trakcie użytkowania:)

      Ewentualnie: bo lenistwo albo, bo co on sobie będzie, excusez le mot, duperelami
      typu "wizytówka" głowę zawracał:)
      • noida Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 20:55
        Czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego Twoją sygnaturkę przeczytałam jako "you got
        to be pregnant"??
        • au.lait Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 21:04
          Paranoida? :-)
          • kubissimo Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 21:06
            Paranoida jest gołda :)
            • 3promile Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 30.07.06, 21:12
              Piękne ;)
              A braineater jest schnitter? Mamarcela co niedziela? Kubissimo pomimo? Staua nam
              się udała? Aaneta - cud kobieta? Schabomił się domył? Brochu się zbiesił trochu?
              Skajstop się pozbył rajstop? A 3promile o tyle, o ile?
    • drugi.taki Re: Xięgę Debiutantów przeczytawszy 31.07.06, 22:30
      E tam, bładzisz. Ci w chicago są wyuczeni odpowiadać na ankiety, odpowiadają
      częściej niż inni i masza wynik.:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka