Dodaj do ulubionych

ech przyznam sie

10.08.06, 11:01
oblalam, spanikowałam. Tzn bylam tak zdenerwowana, ze ręce mi sie strasznie
trzęsły. Hamowanie i górka poszły super ale na ósemce się 2 razy nie
zmieściłam.
Następnym razem (20 września) wezme coś na uspokojenie bo z takimi nerwami to
ja nigdy nie zdam

:(
Obserwuj wątek
    • mamic Re: ech przyznam sie 10.08.06, 11:47
      Tam sie przejmujesz. Ósemka to akurat najgorsze ścierwo na tym całym egzaminie,
      dobrze Ci poszło tylko ta franca była wredniejsza niż zwykle.
      Ja za drugim razem przejechałem ją, i to na motku który był strasznie
      zakatowany, łańcuch luźny, obroty nierówne...Następną razą będzie Twoja
    • motograss Re: ech przyznam sie 10.08.06, 12:09
      Uda się, na pewno się uda:)Powiedz sobie, że to była tylko i wyłącznie wina
      nerwów, a nie umiejętności. Przed samym egzaminem wykup sobie z dwie godziny
      jazdy na placu i pokatuj te ósemki, bo na sto procent je umiesz i pokażesz je
      pięknie następnym razem. A potem głęboki wdech i wydech, siadasz, myślisz o
      czyms przyjemym i zdajesz!:)
      • arsinoe73 Re: ech przyznam sie 10.08.06, 17:49
        Jak ja sobie przypomnę jak mi sie ręce trzęsły..... :) Jak to było?? co nas nie
        zabije to nas wzmocni! zobaczysz, ze za drugim razem będzie bardzo dobrze,
        żadna ósemka nie będzie Ci straszna :) Będę trzymała kciuki!
    • goha66 Re: ech przyznam sie 11.08.06, 06:16
      evik3 napisała:
      > ...z takimi nerwami to ja nigdy nie zdam ...

      I właśnie tak nie wolno Ci myśleć, napewno zdasz, elementy egzaminacyjne masz
      zapewne przećwiczone do bólu i normalnie wykonujesz je bezproblemowo :) I tak
      proponuję "programować się" aż do 20 września.
      A na "nerwy" warto mieć ze sobą jakiś batonik (mnie pomógł :D) ... a też
      trzęsłam się jak galareta... Tja... teraz nawet miło się to wspomina, ale
      wtedy ... brrrr ;)
      • evik3 Re: ech przyznam sie 11.08.06, 07:05
        dzięki za pocieszenie.
        Batonik mialam, nie pomógł. Ja dokładnie taki sam numer odstawiłam na prawku na
        B. Też nerwy i 2 razy z placu nie wyjechałam.
        Niestety trenowac do wrzesnia nie moge. Kasa mnie wykończy. Kazda dodatkowa
        jazda to 50 zl w plecy. Wezme tylko kilka godzin przed egzaminem :(
        • evik3 Re: ech przyznam sie 11.08.06, 07:05
          Ale na samochod wkońcu zdałam :D
    • evik3 Dodam tylko 11.08.06, 07:11
      Chodziłam do Gawlika na kurs (Wrocław) Bardzo sobie ich chwale. Pomocni,
      chętni. Gdyby nie te moje nerwy to byłoby super. Przygotowali świetnie z budowy
      motocykla, wpoili odpowiednie nawyki typu włączenie migacza, odwracanie głowy
      itp. Sprzęt ten sam co na egzaminie, bardzo pomocni przy planowaniu godzin
      jazdy itp. Naprawde polecam.

      Moje wnioski po egzaminie. Była dziewczyna, która 2 raz nie zdała. Nawet nie
      wsiadla na motocykl. Egzaminator chciał ja usadzić (jestem tego pewna) ale
      dziewczyna też nie była dostatecznie przygotowana. Brakowało podstawowej wiedzy
      na temat budowy czyli np światła itp. Facet owszem mógł ją puścić ale to już
      inna sprawa.

      2 chłopaków którzy jeszcze zdawali sami się przyznali, że trase egzaminacyjną
      znaja po łebkach, niedokładnie, jeżdżą szybciej niż przepisy pozwalaja itp. Tez
      winna szkoła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka