she_nemo
24.08.06, 19:23
Witam może mój problem wyda się dziwny lub niedorzeczny ale...
Od ponad roku jestem z moim obecnym mężczyzną. Naprawdę nie mamy żadnych problemów, zero kłótni, żadnych przedawnionych nie zabliźnionych ran etc. Również w relacjach łóżkowych pełna sielanka i naprawdę satysfakcjonujące pożycie. A jednak zaobserwowałam od pewnego czasu u siebie dziwne i nie zrozumiałe dla siebie reakcje po stosunku. Czasami bez względu na to jak był satysfakcjonujący i jak wiele radości dał obu stronom dosłownie parę minut "po" dopada mnie "czarna rozpacz".Mam ochotę płakać, czuję ogromny smutek. Często pod pretekstem prysznica uciekam w strumienie wody by ukryć łzy. Czasem mija mi po kilku minutach czasem nawet po godzinie-dwóch. I kompletnie nie porafię stwierdzić co takiego sprawiło, że jest mi paskudnie.
Czy też miewiacie takie "sensacje"? Bo zaczynam się zastanawiać czy ze mną wszystko w porządku i czy jeszcze mieszcze się w granicach normy czy już powinnam się leczyć:P A może to wina tabletek anty (zmieniłam je jakieś parę miesięcy temu)?
Pozdrawiam wszystkie forumowiczki