Dodaj do ulubionych

niesmiałość

03.10.06, 00:44
takiego tematu chyba jeszcze tutaj nie było :) jestem ciekawa jak wiele
spośród Was jest nieśmiałych,a jeśli tak,to czy tylko w określonych
sytuacjach, czy jest to stan permanentny.a może komuś też udało się tę
nieśmiałość przezwyciężyć i bycie przestraszonym dzięwczątkiem,które wiecznie
się rumieni i wstydliwie spuszcza wzrok na własne buty,może zaliczyć do
przeszłości(takie informacje "jak to się udało" chyba są dla mnie
najaciekawsze)?ja zacznę pierwsza-niestety temat jest mi bardzo bliski,bo
jestem wręcz paranoidalnie nieśmiała,a cała moja praca nad tym wydaje mi
się "walką z wiatrakami" :(.czekam na jakiś odzew.
Obserwuj wątek
    • azmadan Re: niesmiałość 03.10.06, 08:28
      Ja moze nie dziewczyna ale tez odpowiem :P
      ja mam troche inny rodzaj niesmialosci...
      w relacjach takich...
      codziennych z ludzmi...
      nie ma problemow...
      pogadam z kazdym...
      bedzie ok...
      ale jak juz przychodzi do czegos powazniejszego...
      to lekka klapa :P
      heh...
      dziewczyne tez mam niesmiala :)
      przynajniej tamie wrazenie sprawia...
      hmm...
      ale pociesze cie ...
      takie cos jest wlasnie slodkie...
      i fajne...
      moim zdaniem zaleta...
    • sumire Re: niesmiałość 03.10.06, 10:37
      trzeba sobie znaleźć pracę, która wymaga od człowieka pyskowania, przepychania
      się i walki o swoje. wtedy nie ma czasu na bycie nieśmiałym ;) naprawdę, mnie
      bardzo pomógł taki wrzut na głęboką wodę i konieczność udowadniania światu, że
      jestem obezwładniająco pewna siebie.
      • prabucianka Re: niesmiałość 03.10.06, 11:15
        >trzeba sobie znaleźć pracę, która wymaga od człowieka pyskowania, przepychania
        > się i walki o swoje. wtedy nie ma czasu na bycie nieśmiałym ;)

        Popieram w 100%. Przechodzi:)
        • ewelina23-20 Re: niesmiałość 03.10.06, 11:21
          Jak przyszłam do pracy (3 lata temu) to byłam bardzo nieśmiała, wstydziłam sie
          telefonów odbierać , bo język mi sie plątał :)
          teraz gadam jak stara:) Młodym nie wolno sie poddawac żeby starsi jechali po
          nas , nie wolno wstydzić sie swojego zadania ...po prostu wyrobic sobie markę
          trza;)Teraz umiem pozartowac ze starszymi pracownicami , jak cos mnie sie nie
          podoba nie patrze czy wypada czy nie , walę prosto z mostu ..czasem nawet
          pokłocimy sie:)
          zycie z biegiem czasu uczy jak byc asertywnym i bronić swego stołka i zdania;)
    • nerri Re: niesmiałość 03.10.06, 10:49
      Ja nie jestem nieśmiała...ale czasem się rumienię;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka