jasmina_tdi
09.11.01, 11:42
...mój ukochany zdechł dziś śmiercią naturalną na środku skrzyżowania...nawet światła mu się nie
świecą! Nie mogę jeść, nie mogę myśleć, nie mogę pracować......!!! Świat już nie jest ten sam....
Nawet perspektywa popołudniowego śniegu już mnie nie cieszy....buhuhuhuhuhu.......
Zapłaczę się i już!