Dodaj do ulubionych

CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY???

09.11.01, 12:14
Szanowni Forumowicze!

Z ogromnym niepokojem obserwuję co dzieje się od jakiegoś czasu na forum.
Niedawno byliśmy świadkami prowokacji, która wzbudziła wielkie emocje. Sprawa
bynajmniej nie skończyła się z chwilą wygaśnięcia wątku Blondynki. Powstają
nowe, związane z tamtym wątki, a do gry włączają się kolejne osoby. Piszę
o „grze”, bo trudno nazywać dalej dyskusją to, co się dzieje. Nie dochodzi do
żadnego porozumienia, lecz zwaśnione strony okopują się na swoich pozycjach i
ponawiają wzajemne ataki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że niektórzy z
uczestników tej gry występują w niej pod kilkoma nickami. Rodzi to atmosferę
nieufności i mnożą się podejrzenia. Ja sam, gdy czytam wiele skądinąd
rozsądnych wypowiedzi, to nie potrafię ustrzec się myśli typu „czy to czasem
nie blondynka Laura, która pisze pracę kurwa magisterską, a w wolnych chwilach
dokopuje niektórym?”. Przepraszam w tym momencie Blondynkę (nie wycofuję się z
niczego, co napisałem do Ciebie na forum i w mailu), Laurę (mam dla Ciebie
ogromne uznanie za rozum i wielką kulturę wypowiedzi), Darijusa (moja wypowiedź
w Twoim wątku była całkowicie szczera) i Apolla (nie akceptuję części form
Twoich wystąpień, ale merytorycznie masz wiele racji). Przypuszczam, że w
obecnej sytuacji na forum wielu forumowiczów snuje podobne przypuszczenia – są
tego ewidentne świadectwa w licznych wypowiedziach. Czy nie sądzicie, że to
wszystko jest chore? Prowokacyjne zabawy, które się mnożą, mogą przysporzyć nam
tylko cierpień... Na pewno nie służą dobrze podstawowym celom tego forum
(poznam, polubię itd.)... Bardzo podobało mi się to, co zaproponował Szybki
(szybki tydzień dobroci czy coś takiego). I co?! Dlaczego tak szybko ten wątek
wygasł??? Naprawdę, wierzcie mi, załamuję się... Czy tak być musi? Jeśli tak
dzieje się na forum, będące przecie miejscem specjalnym, to jaki jest świat –
tzw. real? A może po prostu jestem głupi, naiwny, zbyt idealistyczny?

Proszę Was, pomóżcie mi i podzielcie się swoimi refleksjami.
Obserwuj wątek
    • Gość: jasmina Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.waw.cdp.pl 09.11.01, 12:32
      Nie wiem czy zauważyłeś ale Forum zmieniło się diametralnie wraz z początkiem roku szkolnego. Do
      31 sierpnia było genialnie, zabawnie, awanturniczo ale Forum działało jak dobrze naoliwiona maszyna.
      Pierwszego września jakby diabeł strzelił w to wszystko. Chyba wcisnęliśmy się w nasze wirtualne
      mundurki i białe kołnierzyki... Skończyły się miłe wakacje i wszyscy zasiedliśmy w ławkach. Fakt - w
      wakacje każdy ma większe luzy. Z drugiej strony - nie wiem skąd ta zmiana. Ale średnio mi się podoba,
      wierz mi.... Wcześniej ludzie rozmawiali ze sobą - teraz się przekrzykują i licytują. Taka wirtualna gierka
      i tyle.
      • anka1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 09.11.01, 12:36
        zgadza sie. tamta awanture zakonczyl 11 wrzesnia. ze strachem mysle czego trzeba teraz zeby to wszystko sie zmienilo....
    • Gość: Lala Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: 198.155.189.* 09.11.01, 13:05
      Swiat jest taki jacy sa ludzie a ludzie... jak to ludzie raz maja swoje wzlotyraz upadki... to gorka to dolek ... to
      euforia to dno deprechy a forum... jak lustrereczko, cierpliwie "odbija" co komu slina na jzyk przyniosla ... no albo
      raczej na palce bo w kocu to one staja sie podstawowym srodkiem wyrazu tego co potem nazywamy forum....

      Moze nie jest tak zle tylko ten deszcz za oknem, ten ziab przenikliwy az sie okna nie chce otworzyc a co dopiero
      z psem tarzac sie w lisciach w parku... sprawia, ze nam jakos tak smetnie i zle ... a jak nam smetnie i zle to trudno
      tryskac optymizmem... smiac sie od ucha do ucha ... i jeszcze pocieszac i wspierac innych...

      Z ttwoja glowa wszystko jest zdecydowanie ok... najlepszy dowod , ze zadajasz sobie pytanie czy napewno...

      Pozdrawiam, serdecznie, milo, nieagresywnie, z usmiechem, z poczucia sympatii, i dobrocii, szybkiej i absolutnie
      dobrowolnej, i podziwem, nad przenikliwoscia mysli i wrzzliwoscia na to co cie otacza...
      Krotko mowiac, pozdrawiam.
    • wrew Do miłych Pań 09.11.01, 16:48
      Dziękuję! Trochę mnie podbudowałyście! Proszę o więcej:)))
      Jasmino, nie wiem jakie było to forum w czasie wakacji, bo dołączyłem tu
      później. W każdym razie pocieszająca jest dla mnie wiadomość, że może być
      inaczej...:)
      Aniu! Bardzo możliwe, że jakąś przyczyną obecnego stanu rzeczy na forum jest
      to, że po 11 września świat jest inny. Napięcie, lęk o przyszłość... to wpływa
      na każdego z nas i nawet nie będąc tego świadomym - działamy inaczej.
      Dziękuję Ci bardzo, Lala, za tak piękne pozdrowienia!!!
      Pozdrawiam Was nawzajem!
      wrew
      • Gość: samanta1 Re: Do miłych Pań IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 16:53
        Jak dobrze ,ze tym razem nikt sie do mnie nie przyczepi! siedze cichutko w
        sowim weteczku:))))Ciekawe co Prezes powie jak sie o tym dowie;(
        • wrew Re: Do miłych Pań 09.11.01, 17:14
          Gość portalu: samanta1 napisał(a):

          > Jak dobrze ,ze tym razem nikt sie do mnie nie przyczepi! siedze cichutko w
          > sowim weteczku:))))Ciekawe co Prezes powie jak sie o tym dowie;(

          Witaj! Masz inne polecenia od Prezesa? Jeśli tak, to już ja z nim pomówię!!!
          • Gość: samanta1 Re: Do miłych Pań-wrew IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 17:25
            Jako zakala a jego wice powinnam go godnie reprezentowac czyli ...no
            wiesz ,poznales juz to!:)))
            • wrew Re: Do miłych Pań-wrew 09.11.01, 17:33
              Oj, tak! A przy okazji... jak wygląda sytuacja kadrowa w Szanownym Zarządzie?
              Gdzie Prezes?
    • Gość: niunia Re: SKOWYT STARYCH BAB IP: *.opole.dialup.inetia.pl 09.11.01, 16:52
      wszystko sie zmienia, a Wy kochane staruszki tylko na mlodziez potraficie
      narzekac, jestescie niezmienne
      • anka1 Re: SKOWYT STARYCH BAB 09.11.01, 17:25
        Niunia wbrew twojemu milemu nickowi wcale nie jestes mila. tez bedziesz stara myslisz ze cie to ominie? i przestan bredzic o skwycie. nie bylas na forum wczesniej nie wiesz jakie bylo to nie zabieraj glosu na ten temat.
        Wrew przepraszam ale mnie ta smarkula wkurzyla!
        • Gość: samanta1 Re: SKOWYT STARYCH BAB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 17:26
          Przyloz jej Anka ,przyloz! Wreszcie cos zacznie sie dziac!!!:))))
          • anka1 Re: SKOWYT STARYCH BAB 09.11.01, 17:28
            pewnie sie wiecej nie odezwie jak znam zycie:))) przynajmniej tu :)))
            • Gość: niunia Re: ZBOWiD IP: *.opole.dialup.inetia.pl 09.11.01, 18:04
              no odzywam się, i co, Szanowne Kombatantki
          • wrew Re: SKOWYT STARYCH BAB 09.11.01, 17:29
            Gość portalu: samanta1 napisał(a):

            > Przyloz jej Anka ,przyloz! Wreszcie cos zacznie sie dziac!!!:))))

            Czy to pod Prezesa?
            • anka1 Re: SKOWYT STARYCH BAB 09.11.01, 17:30
              raczej spod cha cha :)))
              • Gość: samanta1 Re: SKOWYT STARYCH BAB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 17:32
                Eee..prezes mi sie wywinal!;((((
                • anka1 Re: SKOWYT STARYCH BAB 09.11.01, 17:33
                  Samanta nie wierze ani troche :)))
                  • Gość: samanta1 Re: SKOWYT STARYCH BAB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 17:35
                    Dlaczego?Ja nigdy nie klamie w tak powaznych sprawach!!!!Twardziel z
                    niego!!!! ;))
                    • anka1 Re: SKOWYT STARYCH BAB 09.11.01, 17:48
                      ale opatrzylas swojego posta znakiem :))) a to juz daje do myslenia!
                      • Gość: samanta1 Re: SKOWYT STARYCH BAB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 17:51
                        Hmmmmm...byl usmieszek???;))))
                        • anka1 Re: SKOWYT STARYCH BAB 09.11.01, 17:53
                          oj chyba nawet dwa:)))
                          • Gość: samanta1 Re: SKOWYT STARYCH BAB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 17:55
                            Nie ,no co Ty....;))) mario jest wolnym strzelcem i nie ulega kobietom.
                            • anka1 Re: SKOWYT STARYCH BAB 09.11.01, 18:01
                              co nie znaczy ze nie moglby zrobic wyjatku i odstapic od swoich zasad :)))
                              • Gość: samanta1 Re: SKOWYT STARYCH BAB IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 18:13
                                Za pozno!!;))))
                    • Gość: Apollo Re: SKOWYT STARYCH BAB- czy glos rozsadku IP: *.enter.net 09.11.01, 18:04
                      Na forum jestem od chwili jego powstania /4 lata?/Oczywiscie nie jako
                      Apollo.Dziwie sie Waszym wypowiedzia.Wasze niedowierzanie w dobra intencje
                      osob tu wypowiadajacych sie.Ja osobiscie poznalem przez net partnera do
                      biznesu z Polski,moj kolega poznal przyszla malzonke w Holandii,poznalem wielu
                      wspanialych ludzi.Nie jestem w stanie zrozumiec dlaczego na
                      wyborczej/towarzyskie/ jest inaczej.Brak tolerancji,rady i jeszcze raz rady.
                      Nie wspomne o sexe na necie.Czy mamy prawo ganic wszystko to czego sami nie
                      jestesmy w stanie zrozumiec?
                      Pozdrawiam Was Wszystkich Z Powazaniem i szacunkiem dla kazdego z osobna
                      Apollo/nik tylko na ;towarzyskie;/
                      • wrew Re: SKOWYT STARYCH BAB- czy glos rozsadku 09.11.01, 18:36
                        Gość portalu: Apollo napisał(a):

                        > Na forum jestem od chwili jego powstania /4 lata?/Oczywiscie nie jako
                        > Apollo.Dziwie sie Waszym wypowiedzia.Wasze niedowierzanie w dobra intencje
                        > osob tu wypowiadajacych sie.Ja osobiscie poznalem przez net partnera do
                        > biznesu z Polski,moj kolega poznal przyszla malzonke w Holandii,poznalem wielu
                        > wspanialych ludzi.Nie jestem w stanie zrozumiec dlaczego na
                        > wyborczej/towarzyskie/ jest inaczej.Brak tolerancji,rady i jeszcze raz rady.
                        > Nie wspomne o sexe na necie.Czy mamy prawo ganic wszystko to czego sami nie
                        > jestesmy w stanie zrozumiec?

                        Przyznam szczerze, że nie do końca Cię rozumiem. Wynika to pewnie stąd, że nie
                        wiem, które konkretnie wypowiedzi Cię dziwią. Jeśli o mnie chodzi, to staram się
                        podchodzić do każdej osoby z maksymalną ufnością, ale atmosfera na forum zrobiła
                        się taka, że przychodzi mi to z coraz większą trudnością. Fakt występowania na
                        forum prowokacji da się udowodnić - znasz przecież np. zakończenie wątku
                        Blondynki... Podobnie jest z posługiwaniem się przez jedną osobę wieloma nickami.
                        Tylko te dwa - obserwowalne i ewidentne - zjawiska musiały doprowadzić do
                        powstania atmosfery, którą wyczuwam nie tylko ja - jak się okazuje. Co zrobić,
                        aby tak nie było? Czy masz jakiś pomysł?

                        Pozdrawiam Cię - wrew.

                        PS. Nawet na tym ułomnym forum poznałem wspaniałą osobę, z którą łączy mnie
                        bardzo wiele - dużo więcej niż interesy, czy wirtualne pogawędki.

                        • Gość: Apollo Re: SKOWYT STARYCH BAB- czy glos rozsadku IP: *.enter.net 09.11.01, 19:32
                          Emocje opadaja z czasem blizszego poznania sie Mysle iz to jednak nie powinno
                          prowadzic do powstania kolka wzajemnej adoracji.Nie jest az tak bardzo zle ,sa
                          sympatyczni i sympatyczniejsi.Emocje z zycia codziennego sa przenoszone na
                          forum a zycie obecnie w Polsce jest bardzo zawile i drapiezne.Samo
                          zycie.Pozdrawiam Apollo
                          • wrew Re: SKOWYT STARYCH BAB- czy glos rozsadku 09.11.01, 19:50
                            Całkowicie zgadzam się z tym, że emocje z dzisiejszego zawiłego i drapieżnego
                            życia są przenoszone na forum. Oczywiste jest też to, że bliższe poznanie się
                            ludzi sprzyja eliminowaniu negatywnych emocji między nimi. Czy nie sądzisz
                            jednak, że to, co w tej chwili mamy na forum (tzn. prowokacje, ukrywanie
                            tożsamożci, gry) może prowadzić do utrwalania właśnie tych negatywnych
                            nastawień wobec siebie?
                            • laura! Re: moje 3 grosze 09.11.01, 19:58
                              Wrew, nie załamuj się, please. Niech od załamania powstrzyma Cię dodatkowo moje
                              zapewnienie, że ja występuje na tym forum jedynie pod tym nickiem ;))) Jestem
                              tu również świeża, więc trudno mi oceniać co było wcześniej, ale powiem
                              szczerze, ze od początku odkąd tu jestem szarpały mną podobne
                              wątpliwości...Zauważyłam, ze mówi się tu dużo i często, tematy zmieniają się
                              jak w kalejdoskopie, codziennie pojawiają się nowi bohaterowie, rozmowy
                              ożywiane są bogatą skala emocji od okazywanie czułości po wrogą agresywność,
                              jest dużo śmiesznych wypowiedzi i błyskotliwych mądrości, równie dużo jest tych
                              mniej wartych objawiania ich światu... ale dzięki tej różnorodności jest tu jak
                              w życiu... to mały teatr ze swoja sceną i wieloma bohaterami. Chwilami jest
                              idealistycznie, chwilami cholernie przyziemnie. Dlatego nie dziwią mnie te
                              prowokacje i knowania mimo, że też nie znajdują mojej aprobaty ale najbardziej
                              dziwi mnie fakt, ze wbrew nazwie najmniej się w tym miejscu dyskutuje. Forum
                              bardziej upodobnia się do komunikatora, służącego utrwalaniu luźnych rozmów niż
                              dyskutowaniu na jakiś temat. Mam podejrzenia, że zaczął działać efekt lawinowy,
                              to znaczy duża ilość wypowiedzi niezbyt angażujących umysł forumowiczów zachęca
                              następnych do umieszczania czegoś w podobnym stylu, a z drugiej strony
                              odstrasza tych którzy chcieliby podzielić się jakąś bardziej zaangażowaną
                              rozumowo lub emocjonalnie refleksją. Ale, ale.... nie ma nic gorszego jak
                              zrzędzenie i nic nie robienie.
                              „Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość
                              dobrych”.
                              Trzeba więc zakasać rękawy i zacząć produkować ciekawe wątki do dyskusji, a nie
                              narzekać, że ich nie ma, co również autorka tego posta również ślubuje uczynić.
                              • wrew Re: moje 3 grosze 09.11.01, 20:22
                                Dziękuję! A gdy już zrealizujesz swoje śluby;) to na pewno będziesz we mnie
                                miała wiernego czytelnika i (być może) dyskutanta w Twoim wątku. I zapewniam
                                Cię, że nigdy nie miałem wątpliwości co do tego ilu nicków używasz... W
                                pierwszym poście posłużyłem się nim przykładowo, aby tym dobitniej wyrazić to,
                                o co tam chodziło. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe?
                                Serdecznie pozdrawiam!
                                • Gość: samanta1 Re: moje 3 grosze IP: 213.76.59.* 09.11.01, 20:40
                                  Ups!Mialam sie zamknac i nie odzywac ale jak zwykle nie wytrzymalam:))
                                  fakt,uczciwy czlowiek ma jedno nazwisko i jeden nick .jesli ukrywa sie pod
                                  kilkoma to znaczy,ze nie ma odwgi mowic w swoim imieniu .Co do tych
                                  dyskusji...Nie uwazacie ,ze jesli bedzie to miejsce wylacznie madrych dyskusji
                                  to poumieramy z nudow? Wrew,przeciez Ty tez lubisz poflirtowac,pozartowac a nie
                                  tylko powaznie dyskutowac . Lordzie! Coz Pan tak???:))))
                                  • wrew Re: moje 3 grosze - Samanta 09.11.01, 20:52
                                    Poflirtować... lubię... też! A skąd wiesz?
                                    • laura! Re: moje 3 grosze - flirty i zarty 09.11.01, 21:00
                                      Wrew, w myśl starej zasady makiawelizmu „cel uświęca srodki” - wybaczam :))))

                                      Zgadzam się z Tobą Samanto, dobry flirt nie jest zły, szczególnie w sieci, ale
                                      myślę że przy obecnym zainteresowaniu forumowiczów prowadzeniem tu poważnych
                                      dyskusji nie grozi nam zaistnienie nudy na tym forum. A poza tym kto
                                      powiedział, że nie można dyskutować posługując się ożywczymi elementami
                                      pobudzania emocji w postaci flirtu lub żartu.
                                      Na ostatnim sympozjum psychologicznym w Ułan Bator, dwóch badaczy tajników
                                      ludzkiej psychiki z Bułgarii śmiało postawiło tezę, że iskrzenie emocji może
                                      rozpalić umysł w rejonach skrywanych dla codziennego funkcjonowania i wydobyć
                                      tym samym niespotykaną energię, co audytorium przyjęło z prawdziwym uznaniem
                                      dla genialności tego stwierdzenia ostrzegając jednocześnie przed możliwością
                                      doprowadzenia do samospalenia.
                                      węzykiem, węzykiem...
                                      • Gość: samanta1 Laura i Wrew IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 21:08
                                        To co?Moze poflirujemy??? taki mily trojkacik stworzymy dla ozywienia
                                        atmosfery!;))))))) Ale jak splone przy tym to nie miejcie zalu!!!! :)))
                                        • laura! Re: Laura i Wrew 09.11.01, 21:17
                                          Strange little girl
                                          Where are You going ?

                                          ładna piosenka... własnie leci w "trójce"...musze niestety znikać...ale jeszcze
                                          poflirtujemy ;)))))
                                          • Gość: Lala Re: Laura i Wrew IP: 198.155.189.* 09.11.01, 21:43
                                            ale sie "cieplutko" zrobilo... byl dolek ale teraz same )))))) ...
                                            moze to nastroj piatkowy tak wszystkim humory poprawia...
                                            • wrew Lala 09.11.01, 22:06
                                              Dokoła mnie same panie, a z mężczyzn - Apollo!!! To i nastrój lepszy:)))
                                              • Gość: Lala Re: Lala IP: 198.155.189.* 09.11.01, 22:13
                                                wrew napisał(a):

                                                > Dokoła mnie same panie, a z mężczyzn - Apollo!!! To i nastrój lepszy:)))
                                                a masz cos przeciwko samym paniom... cale zycie karmiono mnie stereotypem , ze to najwieksze
                                                marzenie facetow ... on same i one w liczbie zdecydowanie mnogiej
                                                • wrew Re: Lala 09.11.01, 22:25
                                                  Absolutnie nie chciałbym, aby Apollo wtrącał się do tego, co tu się zaczyna!
                                                  Ani żaden inny mężczyzna!!!
                                                  • Gość: Lala Re: Lala IP: 198.155.189.* 09.11.01, 22:31
                                                    to juz brzmi duzo lepiej... muszisz tylko jeczsze kilka razy zgrzyrtnac zebami, tak na postrach ... zeby ci
                                                    sie tutaj zaden nie petal...
                                                    A zdajesz sobie sprawe jaka odpowiedzialnosc na tobie spoczywa? one ... w licznie mnogiej... a ty
                                                    sam samiutenki rzeby spraostac ... no calemu watkowi...
                                                  • wrew Re: Lala 09.11.01, 22:46
                                                    Fakt, że nie byłem przewidujący, gdy zakładałem wątek;) Koledzy A. i
                                                    Wielokropekzdwomalubtrzemaprzecinkami lepiej to pomyśleli:))) To co, może
                                                    lepiej nie zgrzytać zębami? Bo jakby co, to nawet wątku nie będę mógł podzielić!
                                                  • Gość: Lala Re: Lala IP: 198.155.189.* 10.11.01, 12:22
                                                    no i udalo ci sie... nawet bez zgrzytania zebami... czyzby sila twojej woli? :-)
                                                    Koledzy A. i Wielokropkocostam... chyna ulegli typowo meskej przypadlosci, ktora powoduje, ze mysla
                                                    zupelnie inna czescia ciala, oooups... a watek mial byc o tym ze juz nikogo nie krytukujemy... ale jak to
                                                    nie krytykowac... chyba zeby tak... ze mnie sie wydaje , ze oni mysla... i to w koncu nie ich wina , ze
                                                    mysla tylko moja, bo to mnie sie wydaje...
                                                    Czy krytykowanie i pastwienie sie nad samym soba jest dopuszczalne?
                                                  • wrew Re: Lala 10.11.01, 13:23
                                                    Gość portalu: Lala napisał(a):

                                                    > Czy krytykowanie i pastwienie sie nad samym soba jest dopuszczalne?

                                                    Wtedy to nazywa się autorefleksją i jest baaardzo dobre.
                                                    Co do kolegów A. i W., to wyraziłem im dzisiaj swoje uznanie (w wątku "Apollo
                                                    kumplu"). Ich zabawa nie podpada pod to, co napisałem zaczynając ten wątek - od
                                                    samego jej początku wiadomo kto jest kto i po co robi to, co robi.
                                                  • Gość: Lala Re: Lala IP: 198.155.189.* 10.11.01, 14:28
                                                    no wiec i nawet mnie udalo sie zrobic cos baaardzo dobrego... pocieszajace, moze w koncu wszyscy
                                                    nie jestasmy az tacy okropni jak nam sie wydaje

                                                    watku nie czytalam... cos ciekawego?
                                                  • wrew Re: Lala 10.11.01, 15:00
                                                    Gość portalu: Lala napisał(a):

                                                    > watku nie czytalam... cos ciekawego?

                                                    Jak dla kogo. Przeczytaj - nie jest specjalnie długi. Warto, bo rzuca światło na
                                                    to, co się dzieje gdzie indziej.
                                                • wrew Re: Lala - teraz poważnie 09.11.01, 22:37
                                                  To prawda - "on sam i one w liczbie zdecydowanie mnogiej" rzeczywiście jest
                                                  naszym marzeniem. Ale... ja je kiedyś urzeczywistniłem i już wiem, że wolę 1+1.
                                                  I co ciekawe: marzenie żyje nadal!
                                                  • Gość: Lala Re: Lala - teraz poważnie IP: 198.155.189.* 10.11.01, 17:01
                                                    jak widac z zalaczonego przykladu (ty i one) , marzenia sie spelniaja, iwec to tylko kwestia czasu...
                                                    zycze ci by starczylo ci cierpliwosci by czekac
                                                  • wrew Re: Lala - teraz poważnie 10.11.01, 17:57
                                                    Dziękuję! Ważne jest, aby mieć marzenia - nawet te odrzucane na jawie... Wtedy
                                                    i cierpliwości nie zabraknie:)))
                                                  • Gość: Lala Re: Lala - teraz poważnie IP: 198.155.189.* 10.11.01, 22:31
                                                    odrzucane ? jak mozna odrzucac marzenia... one sa po prostu marzeniami... a nawet kiedy nie
                                                    zawsze sie spelniaja, to ita czynia nas lepszymi a nasz swiat piekniejszym... a moze to tez tylko
                                                    marzenie?
                                                  • wrew Re: Lala - teraz poważnie 10.11.01, 23:10
                                                    To nie tak... Miło jest pomarzyć i rzeczywiście marzenia upiększają nasz świat.
                                                    Ale czy spełnienie wszystkich marzeń czyni nas lepszymi? Tu już mam
                                                    wątpliwości... Czy stałem się lepszy po zrealizowaniu dość częstego marzenia
                                                    mężczyzn określonego tu jako "on i one w liczbie bardzo mnogiej"? Nie! Bardziej
                                                    doświadczony - tak, ale nie lepszy. Odrzucam takie marzenie, bo przekonałem
                                                    się, że nie warto go realizować. Przemawia tu moje doświadczenie, a
                                                    doświadczenie to rozum. Tylko że marzenia nie można sobie rozumowo nakazać, ani
                                                    zakazać. No to co jakiś czas ono wraca do świadomości... I wcale wtedy go nie
                                                    odrzucam:)))
                                                  • Gość: Lala Re: Lala - teraz poważnie IP: 198.155.189.* 11.11.01, 15:15
                                                    wrew napisał(a):


                                                    > Ale czy spełnienie wszystkich marzeń czyni nas lepszymi? Tu już mam
                                                    > wątpliwości...

                                                    A moze jednak... moze zrobienie czegos o czym marzylismy, i przekonanie sie, ze to jednak nie to daje
                                                    nam doswiadczenia, pozwala patrzec na swiat z innej perspektywy, marzyc o czyms innym... a w
                                                    rezultacie stac sie kims lepszym, miec "lepsze"marzenia, ?
                                                    Dzielenie sie z innymi swoimi doswiadczeniami czasami moze pomoc i im popatrzec na cos co
                                                    wydawalo im sie, ze znaja bardzo dobrze z innego punktu widzenia i zastanowic , czy napewno maja
                                                    racje... i dzieki temu miec swoj malenki w klad w to by jednak swiat byl odrobinke lepszy....
                                                    A moze to tez tylko marzenie... tym razem moje wlasne...


                                                  • wrew Re: Lala - teraz poważnie 11.11.01, 17:25
                                                    Wiesz, nie myślałem dotąd w ten sposób, ale... masz rację! Podoba mi się to! I
                                                    na pewno bardzo cieszyłbym się, gdybym dowiedział się, że moje doświadczenie,
                                                    które tu wyznałem, pomoże komuś zobaczyć nieco inaczej relacje męsko-damskie...
                                                    Cieszyłbym się tym bardziej, że tego rodzaju doświadczeń nie relacjonuje się
                                                    szczególnie chętnie. I tylko specyficzna forma rozmowy na forum skłoniła mnie
                                                    do takiej szczerości...
                                                  • Gość: Lala Re: Lala - teraz poważnie IP: 198.155.189.* 13.11.01, 22:18
                                                    brawo za odwage!

                                                    musuialam zniknac na 2 dni ale ciesze sie, ze watek sie rozwija, mislalam, ze od niedzieli
                                                    "zdechl' kompletnie... ale nie, cos musialas drasnac w ludzkich sumieniach, sercach czy jakiejkolwiek
                                                    innej czesci ciala...

                                                    I jak sie czujesz jako nowe wcielennie Supermana? w koncu tak jak on masz swoja cegilke w
                                                    budowie lepszego swiata!
                                                  • lord_nick Re: Lala - teraz poważnie 13.11.01, 23:59
                                                    Jak widzisz, moje wcielenia mnożą się w tempie zawrotnym. Dwa dni Cię nie było,
                                                    a ja już lordem zostałem:))) No i imię piękne zdobyłem: Nick;) Teraz to dopiero
                                                    Supermanem będę!!!
                                                    A co do wątku, to myślę, że już wygasł i nie ma sensu go za uszy ciągnąć do
                                                    góry. Poza tym już tyle w nim postów, że strasznie wolno się go otwiera. Jeśli
                                                    chcesz jescze porozmawiać, to myślę, że lepiej byłoby, gdybyś napisała na
                                                    skrzynkę mailową. Zapraszam!

                                                    wrew
                                                    (do niedawna, transformacja dokonała się w WĄTKU DLA...)
                                          • wrew Re: Laura i Wrew, i Samanta 09.11.01, 22:03
                                            Lauro! Ale nie zapomnisz, że byłem Ci wierny?!
                                        • wrew Re: Laura i Wrew 09.11.01, 21:59
                                          Przez godzinę robiłem teraz jako bodyguard... Wracam do domu i co widzę? Taka
                                          kusząca propozycja! Ale... Samanto! Wahałem się, potwierdzając Ci co lubię... a
                                          wiesz dlaczego? No, nie wiem jak to wyznać... bo mam ochotę! Wiesz, dzisiaj już
                                          obiecałem Laurze wierność - sprawdź sama! Piszę to przed przeczytaniem tego, co
                                          Ona tu napisała w odpowiedzi... drżę cały...
                                          • Gość: samanta1 Re: Laura i Wrew IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 08:45
                                            I bardzo dobrze!Nie ma to jak 1+1.We trojke mozna poswirowac ,popic trunkow
                                            szlachetnych i tyle...ale tez fajnie!:)))
                                            • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 10:08
                                              1+n oznacza dla mnie nadmiar wrażeń, rozproszenie uwagi i w konsekwencji -
                                              płytkość. Dlatego świadomie wybieram 1+1. Ale podświadomością rządzi Matka
                                              Natura (ukłony dla # jeśli tu zawita!) i stąd w marzeniach nadal jest obecne
                                              1+n:)))
                                              • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 10:33
                                                To ciekawe ale zawsze mam niejakie problemy zeby zrozumiec twoje
                                                wypowiedzi;)))) 1+n ...nieskonczonosc, nieznane..?;))) I ktoz to jest # ,czy
                                                powinnam to wiedziec skoro wspominasz o tej osobie? Lordzie ,prosze jasniej!;)))
                                                • laura! Re: do Wrewa 10.11.01, 10:37
                                                  Oczywiście, że nie zapomnę Twojej wierności... tak długo, jak długo będziesz
                                                  dawał jej dowody. Jako symbol Twojego niewątpliwego oddania przyjmę od Ciebie
                                                  srebrny nałokietnik z twojej błyszczącej zbroi aby umieścić go w poczet oznak
                                                  rycerskiej wierności, który zawiśnie na mojej ścianie tuż obok napiętnika,
                                                  podarowanego przez niejakiego Achilessa, po którym od czasu tego obdarowania
                                                  ślad zaginął i wieści żadne o jego istnieniu i dowodach wierności nie
                                                  przychodzą.
                                                  Jeśli zaś chodzi o najnowsze teorie dotyczące samospalenia z
                                                  powodu „zaiskrzenia emocji” w ostatnim „Lancecie” można przeczytać wypowiedź
                                                  Fabio Fasolori, który z rezerwą i umiarkowanym liberalizmem odnosi się do
                                                  teorii samospalenia, twierdząc ze przed procesem destrukcji chroni nas agregat
                                                  chłodniczy jaki każdy z nas dźwiga na swoich barkach. Przycisk schładzający
                                                  powietrze uruchamia się w najróżniejszych sytuacjach życia, na dźwięk budzika,
                                                  na widok nie zrobionego raportu w piątek po południu, po rozmowie z „ciężkim”
                                                  klientem oraz w tysiącach innych elementów życia, które można określić jednym
                                                  słowem: codzienność.
                                                  A ponieważ aura dodatkowo sprzyja schładzaniu warto rozpalić parę iskier...
                                                  Z hutniczym pozdrowieniem, czyli zajebiście gorąco
                                                  L.
                                                  • wrew Re: do Wrewa 10.11.01, 12:55
                                                    Znalazłem dziś czasowe zatrudnienie jako tragarz. Z tego powodu sprawy
                                                    rzeczywiście poważne musiały poczekać... No, ale już jestem i odpowiadam.

                                                    Pojawia się coraz więcej symptomów twórczego podzielenia się badaczy utajonych
                                                    warstw osobowości. Dwaj genialni Bułgarzy (czy jeden z nich nie jest
                                                    przypadkiem Grekiem z pochodzenia?) najwyraźniej włożyli kij w mrowisko. W
                                                    najnowszym „Nature Science Update” opublikowano raport międzynarodowej grupy
                                                    oponentów zarówno wobec tych, którzy przestrzegają przed efektem samospalenia,
                                                    jak i - dra Fasoloriego z drugiej strony. Ich zdaniem samospalenie jest w ze
                                                    swej istoty zjawiskiem bardzo pozytywnym. W swoim raporcie autorzy dają
                                                    przegląd zdarzeń mogących być zakwalifikowanymi jako samospalenie w następstwie
                                                    iskrzenia emocji, aby dalej przedstawić szereg dowodów na to, że osobnicy tak
                                                    unicestwieni podlegają odrodzeniu – jak choćby Feniks z popiołów. Podkreślić
                                                    należy, że odrodzone w ten sposób istoty osiągają znacznie wyższy od
                                                    przeciętnego poziom rozwoju emocjonalnego, co samo w sobie może być traktowane
                                                    jako argument za mniej emocjonalnym podejściem do zjawiska określanego mianem
                                                    efektu samospalenia. Z wielką rezerwą w raporcie potraktowane zostały rewelacje
                                                    dra Fasoloriego. Wyposażenie, które przedstawia on katecoriach technicznych,
                                                    jest w gruncie rzeczy naszym naturalnym wyposażeniem gatunkowym. Jedynym, co z
                                                    wywodów dra Fasoloriego może być zaakceptowane, jest to, że wyposażenie to
                                                    dźwigamy na barkach. Tak! W swojej istocie jest to bowiem garb; całe szczęście,
                                                    że – jak to wykazują autorzy raportu – prowadzone są badania, które w
                                                    nieodległej już przyszłości powinny umożliwić chirurgiczne leczenie tej
                                                    przykrej przypadłości.

                                                    Nie obawiajmy się więc gorąąących pozdrowień! Takie właśnie Ci przesyłam
                                                    Lauro:)))

                                                    wrew

                                                    PS. Sprawę dowodów mojej wierności dla Ciebie dopiero konsultuję ze
                                                    specjalistami. Oczywiście o wynikach konsultacji i swojej decyzji poinformuję
                                                    Cię niezwłocznie.
                                                • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 13:14
                                                  Witaj Samanto! Przepraszam za późne odpisanie - byłem dziś tragarzem.
                                                  Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć... Jeżeli żadną pomocą nie jest to, co wczoraj z
                                                  powagą;) napisałem do Lali, to zostaje już tylko metoda eksperymentalna. Tylko
                                                  czy tragarz po pracy będzie dobrym eksperymentatorem???
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 14:55
                                                    Coś się tu porąbało i posty nie są podczepiane pod te, na które stanowią
                                                    odpowiedź! Ten z godz. 14.13 nawiązywał do porannego - z godz. 10.33.
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 15:23
                                                    No ,jestem!:)) O czym to mowilismy?? O samospaleniu? ;)))))) Widze Lordzie,ze
                                                    dzielnie gospodarujesz na swoim poletku od samego rana!:))) jak tam Twoje 1+1?
                                                    Posunely sie sprawy do przodu???
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 15:47
                                                    Jak na razie, to jestem na etapie 1+, ale może tak bezpieczniej? W końcu
                                                    samospalenie w wyniku iskrzenia emocji jest dopiero dyskutowane i daleko do
                                                    niepodważalnych rozstrzygnięć naukowych...
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 15:52
                                                    Moze i bezpieczniej ale ja chyba lubie niebezpieczenstwa!;)))) Nie zniechecaj sie
                                                    Lordzie ,szukaj! Ja mam nadzieje juz niedlugo splonac!;)))))



                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 15:57
                                                    Ja na razie spiekłem raka!
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 15:59
                                                    Po czym?
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 16:15
                                                    Na samą myśl o iskrzeniu...
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 17:03
                                                    Ja wlasnie przed chwila poiskrzylam sobie,az sie lacza zagrzaly;))
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 17:14
                                                    Gość portalu: samanta1 napisał(a):

                                                    > Ja wlasnie przed chwila poiskrzylam sobie,az sie lacza zagrzaly;))

                                                    Ojej! łącza... a ja nie mam gaśnicy! Lecę do samochodu, przyniosę!!!
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 17:16
                                                    Spokojnie!Juz goraca wymiana zdan sie skonczyla i nie doszlo do zwarcia!
                                                    Jedynie wewnatrz cos mnie pali ale to moze po fasolce po bretonsku bo
                                                    przesadzlam z pieprzem!;))))
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 17:45
                                                    Tak! Spokojnie! :((( To, że przeżyłaś, to widzę bo nadajesz! Ale łącza...
                                                    łącza! U mnie z monitora już dym leciał!!! No, ale zdążyłem - internet
                                                    uratowany... Tylko proszę, nie iskrz za bardzo - nie mam drugiej gaśnicy. Może
                                                    chociaż okno otwórz, co?
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 18:00
                                                    Okno i drzwi..bedzie lepszy cug! Ale bedzie sie fajnie palilo!!!;)))
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 18:25
                                                    Ale byłem głupi! Zamykaj!!! Otwórz drzwi od lodówki i ustaw termostat na
                                                    minimum!
                                                    ... a masz jeszcze tę fasolkę?
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: 213.76.59.* 10.11.01, 18:57
                                                    Otworzylam lodowke i teraz lody ciekna na podloge!;((( Fasolka?jeszcze troche
                                                    zostalo!:))
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 19:16
                                                    To dobrze - temperatura spada, łatwopalne moknie... dobrze jest... uspokoiłem
                                                    się... Tylko ja nie mam fasolki, buuuu:(((
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 19:19
                                                    Kurcze!Poczestowalabym Cie nie jestem swinia ,ale...jak???;))))
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 19:59
                                                    Po łączach!!! Wiiirtualnie! Ale dziękuję, już jadłem. Fasolkę po bretońsku
                                                    bardzo lubię, więc jak o niej przeczytałem, to zadziałał odruch Pawłowa i
                                                    musiałem zrobić sobie kolację:)))
                                                  • wrew Re: 1+? Samanta 10.11.01, 20:03
                                                    Ja też nie jestem świnia, choć zdarza mi się tak zachować! Dziękuję za dobre
                                                    chęci (nie dlatego, że już jadłem!)
                                                  • Gość: samanta1 Re: 1+? Samanta IP: 213.76.59.* 10.11.01, 20:16
                                                    To nie badz taki piesku(pawlowa):) i powiedz co dobrego jadles ,moze ja teraz
                                                    pozazdroszcze???:)))
    • Gość: eor Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.swipnet.se 10.11.01, 19:14
      Niskie uklony wrew!

      Slowa madre, przeslanie sluszne i zgrabnie podane. Masz najzupelniejsza racje,
      ze pyskowki nie maja wiekszego sensu, a juz z pewnoscia nie wspolgraja z nazwa
      forum, chyba, ze towarzystwo rozumiec, jako zbior jednostek nie potrafiacych
      spokojnie i bez zniewag porozmawiac. Jesli forum traktujemy, jako oderwanie od
      codziennosci, to stworzmy taka rzeczywistosc, by kazdemu cieplej na sercu sie
      robilo. Nie zagladalem tu jakis czas (nawal pracy), ale kiedy tylko zerknalem -
      bach, kloca sie. Mysli czlowiek: pisac nie ma po co, bo nakrzycza. Moze zmienic
      towarzystwo? Na szczescie czasem glosy rozsadku przywracaja wiare..... Mile to,
      mile. Zgadzam sie w pelni z laura (jak zwykle), ze trzeba zakasac rekawy i
      zaproponowac watki stymulujace sympatyczna dyskusje. Takze postaram sie cos
      wymyslec, choc te moje zazwyczaj nie przyciagaja tlumow..... :)) Ach, jeszcze
      jedno - dla jasnosci - ja takze nie wystepuje tu pod zadnym innym nickiem.

      Pozdrowienia, eor
      • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 19:54
        Dziękuję! Wiesz, mnie także wraca wiara w to, że może być inaczej...
        Popracujemy wspólnie, aby tak się stało. Cieszę się bardzo, że udało mi się
        zrobić coś, co najwyraźniej było potrzebne nie tylko mnie... A co do nicków, to
        ja też używam jednego, ale obecna tu Samanta bardzo zachęca mnie do zmienienia
        go na poręczniejszy - tak bardzo, że już nazywa mnie "lordem":))) Nie wiem,
        może rzeczywiście zmienię, ale na pewno wycofam się wtedy z "wrewa".
        Pozdrawiam Cię - wciąż wrew
        • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 19:56
          Alez oczywiscie Lordzie,prosze to uczynic!:)) Wrew to ..tak nieporecznie!:)
          • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 20:06
            Gość portalu: samanta1 napisał(a):

            > Alez oczywiscie Lordzie,prosze to uczynic!:)) Wrew to ..tak nieporecznie!:)

            Ale także niezobowiązująco!
            • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: 213.76.59.* 10.11.01, 20:17
              Szlachectwo i tytul zobowiazuja ale jak za to brzmia!!!:)))
              • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 20:51
                Poza tym do rozstrzygnięcia jest jaka miałaby być pierwsza litera: "L" czy "l"?
                "L" - nie do przyjęcia! Prędzej nazwałbym się "Diego"...
                • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 21:00
                  jesli jestes chudzielcem z czrnym wasikiem to nazwij sie Diego ale jesli
                  postawny z Ciebie chlop to Lord!!:))
                  • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 21:25
                    178-80 - to chyba ani chudzielec, ani postawny??? Wąsów też nie mam, więc Diego
                    odpada? Ale Maradona też nie pasuje do Twojego opisu:)))
    • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 21:16
      Dziękuję bardzo wszystkim, którzy zechcieli porozmawiać ze mną w tym miejscu.
      Szczerze powiem, że jestem nie tylko podbudowany (to napisałem już parę razy),
      ale i trochę zaskoczony długością wątku. I nie mam w tej chwili na myśli tej
      jego części, którą tworzymy wspólnie ja i Samanta...:) Jutro nie będę w stanie
      śledzić ewentualnej rozmowy, ale dziś jeszcze tu będę i na pewno wrócę przed
      końcem weekendu.

      Pozdrawiam wszystkich!
      • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 21:40
        Alez Lordzie,prosze nie odmawiac mi zaslug w rozbudowywaniu watku!:))
        • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 21:51
          Gość portalu: samanta1 napisał(a):

          > Alez Lordzie,prosze nie odmawiac mi zaslug w rozbudowywaniu watku!:))

          Ależ Samanto, przez moment tak nie pomyślałem! Twoje zasługi zostaną podkreślone
          specjalnie:)))
      • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 21:42
        Na Diego wiec sie nie nadajesz.....;)))Nigdy nie miales zadnej ksywy,ktora
        moglbys teraz wykorzystac? Cos co do Ciebie pasuje?
        • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 22:02
          Miałem i wykorzystałem tu, chociaż tego nie widać!
          • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 22:05
            fakt,nie widac..moze cien?
            • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 22:07
              Hasło!
              • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: 213.76.59.* 10.11.01, 22:14
                Matko Swieta ..zwariowal!!!;)) Zuzanna lubi je tylko jesienia!!!! A moze
                Kloss?????:)))
                • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 10.11.01, 22:50
                  Czy rzuciło mi się coś na głowę??? Jaki masz adres?
                  • laura! Re: zimno i smutno 10.11.01, 23:12
                    Właśnie wróciłam z chłodnej rzeczywistości listopadowych nocy,
                    Agregat chłodniczy w dosadnie dosłownym ujęciu
                    Zimno i smutno
                    Rozpalcie iskierkę ciepła
                    .........
                    Zanim włączę grzejniki
                    • wrew Re: zimno i smutno 10.11.01, 23:27
                      Witaj Lauro! Jeżeli po powrocie tu właśnie chciałaś przyjść, to znaczy, że jest
                      tu Twoja iskierka. Gdzie? Jeszcze nie wiem...
                      • laura! Re: już tylko zimno 10.11.01, 23:32
                        Ja też jeszcze nie wiem gdzie.. dr Fasolori nie wskazał w swoim artykule gdzie
                        w agregacie chłodniczym szukać przycisku z napisem rozmrażanie...
                        ale już czuję delikatne ciepełko...mimo że grzejniki wciąż zimne ;)))))
                        • wrew Re: uśmiech... 10.11.01, 23:50
                          ... mi dałaś. Też myślałem o zmianie tematu, ale uznałem, że chyba za
                          wcześnie... Ucieszyło mnie to, że Ty nie miałaś już takiej wątpliwości.

                          Jak może już wiesz z mojej południowej (cieplej???) relacji, dr Fasolori nie
                          jest niekwestionowanym autorytetem w sprawach ciepła wewnętrznego. Więc może
                          nie warto szukać przycisku "rozmrażanie", a ciepło i tak Cię ogarnie:)))
                          • laura! Re: uśmiechy ciepłem malowane 11.11.01, 00:36
                            Masz rację, co za wyczucie sytuacji !
                            „Dr Fasolori zdemaskowany ” - skandal wyjawiony za sprawą wścibskiej studentki
                            z Uniwersytetu w Hongkongu...garb, skrzętnie skrywany pod wymyślnymi szalami dr
                            Fasoloriego okazał się jego własnym agregatem chłodniczym, dźwiganym w celu
                            kontrolowania efektu samospalania, będąc jego zagorzałym przeciwnikiem dr
                            Fasolori nie chciał doprowadzić do rozpowszechnienia zjawiska cieplarnianego i
                            jego pozytywnego wpływu na umysł jednostki ogrzanej.
                            W nawiązaniu do ciepłej (jak najbardziej ) relacji południowej nie obawiam się
                            użyć gorących pozdrowień północnych :)))
                            • wrew Re: gorące pozdrowienia 11.11.01, 00:57
                              Dzięki za pozdrowienia północne (skręcające ku wschodowi). Pozdrawiam Cię
                              również bardzo gorąco. Czekałem na chwilę kiedy będę to mógł zrobić ze
                              spokojem. Teraz myślę, że już nadeszła, więc... idę spać. Jutro nie zdołam być
                              tak aktywny, jaki byłem dzisiaj, ale na pewno wpadnę tu parę razy na chwilę. No
                              i na pewno nie zapomnę o badaniach efektu samospalenia:))) Dobranoc Lauro!
                  • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 11:26
                    No to teraz juz nic nie wiem!! Przeciez znasz moj adres!?:))
                    • wrew Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? 11.11.01, 11:44
                      Chodziło mi o adres IP - na chwilę zrobił się taki inny, że zacząłem wątpić czy
                      z moimi oczami wszystko w porządku... Nie domagałem się hasła od Ciebie, aby
                      kontynuować rozmowę;))) Natomiast jako hasło przy logowaniu się tu wykorzystuję
                      swoje przezwisko z lat szkolno-studenckich... No i tak - teraz muszę zmienić
                      hasło, bo na forum udziela się (chyba) jedna osoba, z którą znałem się w
                      tamtych latach...
                      • Gość: samanta1 Re: CZY RZUCIŁO SIĘ NAM COŚ NA GŁOWY??? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 14:28
                        Bliskie spotkanie trzeciego stopnia? To jaki w koncu wybrales nick?
                        • wrew Re: nick 11.11.01, 17:11
                          Gość portalu: samanta1 napisał(a):

                          > Bliskie spotkanie trzeciego stopnia? To jaki w koncu wybrales nick?

                          Spotkanie? Raczej nie... A na zmianę nicka jeszcze nie nadszedł czas. Ale
                          nadejdzie - niedługo:)))
                          • Gość: samanta1 Re: nick IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 17:39
                            Jak Ty taki niezdecydowany chlop to nigdy nie ulegniesz samospaleniu! zanim
                            zaiskrzy to juz zgasnie!;))))))))))))
                            • wrew Re: nick 11.11.01, 18:08
                              Ależ zdecydowany!!! I tajemniczy... na razie. Niech emocje rosną - lepiej
                              będzie iskrzyło!!!
                              • wrew Re: nick 11.11.01, 18:13
                                Nie niepokój się, gdybym nie zgłaszał się jakiś czas - lecę na Statoil po
                                gaśnicę! Wczoraj zużyłem jedyną, jaką miałem:)
                                • Gość: samanta1 Re: nick IP: 213.76.59.* 11.11.01, 18:16
                                  Alez lordzie!Wszystko sie panu popierdzielilo!Od tajemniczosci sa
                                  kobiety !!! :)))Lec pan,lec bo iskrze!!!!!!!;))))))))
                                  • wrew Re: nick 11.11.01, 18:52
                                    A może nick będzie "lady"? Gaśnicę kupiłem i trzymam w pogotowiu;)))
                                    • Gość: samanta1 Re: nick IP: 213.76.59.* 11.11.01, 19:32
                                      Juz ,juz prawie doszlo do samozaplonu ale w ostatniej chwili ,prawie
                                      krytycznej ..polaczenie zostalo przerwane!;)))))))
                                      • wrew Re: nick 11.11.01, 19:47
                                        Oh, biedactwo! I przestało iskrzyć? A już było tak blisko... jeszcze trochę i
                                        mogłabyś zostać pierwszym Feniksem wśród forumowiczów;))) No cóż, może mnie się
                                        to uda? Co powiesz na takiego nicka?
                                        • laura! Re: Hej smoki 11.11.01, 19:55
                                          Witajcie smoki, żądne intelektualnej krwi...
                                          Zapach siarki unosi się w powietrzu...
                                          A może to jednak wspomnienie po fasolce bretońskiej...przyznaj się Samanto ;)))
                                          W oddali słychać pisk małych owieczek, który zwiastuje ich rychły koniec...Już
                                          czuję gorące iskrzenie jakby żywcem zaczerpnięte z rozżarzonej do czerwoności
                                          atmosfery książki „Jak hartowała się stal”. Czas przystąpić do ataku na
                                          poważne tematy, żeby rozgrzać i tak gorąca atmosferę.
                                          • wrew Re: Hej smoki 11.11.01, 20:13
                                            laura! napisał(a):

                                            > Czas przystąpić do ataku na
                                            > poważne tematy, żeby rozgrzać i tak gorąca atmosferę.

                                            Witaj! Dostałem już opinie ekspertów na temat dowodów wierności. Zapoznaję się z
                                            nimi - a są bardzo poważne! - i wkrótce podejmę ostateczną decyzję. Zaznaczam, że
                                            opinie dotyczą samych dowodów; wierny jestem niezmiennie!
                                            • laura! Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 11.11.01, 20:29
                                              Och litości, nie szarp mnie niepewnością, brak ostatecznego rozstrzygnięcia
                                              dowodów wierności wywołuje moje wewnętrzne drżenie a na dodatek oblewa moje
                                              policzki rumieńcem ekscytującego oczekiwania. I nie rań mego serca, niczym
                                              dźgnięcie włócznią w samo jego centrum i...... nie zmieniaj nicka, zbyt dobrze
                                              kojarzy mi się obecny ;))))
                                              Czy dobór dowodów jest konsultowany w ramach międzynarodowej listy dowodów
                                              wierności, proponuję coś z top ten ;))))
                                              • wrew Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 11.11.01, 21:21
                                                Wierność. To jedno z kilku słów największych. Danie wyrazu wierności jest więc
                                                czymś poważnym. Wymaga namysłu, aby uniknąć pochopności. Z tych względów
                                                postanowiłem skonsultować ze specjalistami to, czy właściwym będzie danie
                                                świadectwa mej wierności w formie, której ode mnie zażądałaś.

                                                Pierwszą kwestią jest to, czy pozbycie się nałokietnika nie narazi na szwank
                                                mojej wierności Tobie, bo czymże stałaby się ona, jak nie ułudą i marzeniem
                                                sennym, gdyby spotkał mnie los Achillesa. Poddany więc zostałem wszechstronnym
                                                badaniom medycznym mającym na celu ustalenie, czy mój organizm zniesie
                                                pozbawienie go ochrony, którą wciąż jeszcze zapewniają mu nałokietniki. Badania
                                                chemiczne, radiologiczne, ultrasonograficzne i wiele innych wykazały na
                                                szczęście, że kościec mam mocny i można na nim polegać nawet w ekstremalnych
                                                warunkach, w jakich niewątpliwie znajdę się po pozbyciu się jednego z
                                                nałokietników.

                                                W kolejnej kwestii wypowiedzieli się znawcy etyki mediów. Czy nieokryty łokieć
                                                mój nie urazi obyczajności publicznej – oto jest pytanie? Wydanie opinii
                                                poprzedziły gorące dyskusje, jak zdołali ustalić dziennikarze, dla których ta
                                                opinia ma znaczenie wręcz fundamentalne. Ich temperatura znalazła
                                                odzwierciedlenie w wynikach głosowania Najwyższej Komisji. Stosunkiem głosów
                                                5:4 orzekła ona, że specyfika przekazu internetowego, mimo jego zgubnej
                                                interaktywności, jest taka, że wirtualne odkrycie łokcia nie naruszy
                                                obyczajności publicznej. Cechą tego przekazu jest angażowanie zmysłów w stopniu
                                                wysoce ograniczonym. Istnieje wprawdzie duże niebezpieczeństwo zgubnego
                                                zaangażowania wyobraźni, ale można je znacznie ograniczyć, prezentując
                                                informacje o nałokietniku, jako dowodzie wierności, wyłącznie w godzinach
                                                nocnych, tj. po godzinie 21. To właśnie ograniczenie uniemożliwiło mi
                                                wcześniejsze przedstawienie tej sprawy w całej jej złożoności.

                                                Posiadając przedstawione opinie specjalistów postanawiam ostatecznie wyrazić
                                                swoją wierność w sposób, którego ode mnie oczekujesz. Nałokietnik już zdjąłem i
                                                pozostaje tylko jeden problem – ten, który uniemożliwił mi skosztowanie fasolki
                                                Samanty...
                                                • laura! Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 12.11.01, 18:19
                                                  Powracam wiernie, w piecu napaliłam, nakarmiłam psa....
                                                  Poruszyłeś moje serce swym oddaniem sprawie a niesamowitość Twojego przesłania
                                                  potwierdza czas jego wysłania.... dzień wierny miesiącowi, minuty wierne
                                                  godzinie.
                                                  Wierność jest rzeczywiście wielkim słowem, często wręcz jest kojarzone z innym
                                                  słowem niemniejszym w swej powadze wielkości, stąd słusznie należna mu jest
                                                  określona cześć przejawiająca się również w braku pochopności. Dowodu wierności
                                                  nie odnajdziesz jednak w zamkniętych pomieszczeniach, gorących oddechach,
                                                  darowanych skarbach i słodkich obietnicach. Wiedząc jak cenną wartość
                                                  przedstawia dla Ciebie nałokietnik (dla Ciebie , bo dla mnie służyłby jedynie
                                                  za puzderko na wstążki z moich włosów) zażądałam go jako dowodu wierności,
                                                  chcąc wiedzieć czy bezpieczeństwo własnej osoby jesteś gotów poświęcić dla
                                                  złożenia mi dowodu swojego oddania.
                                                  Bo wierność skrywa się w myśli, trosce, przeczuciu i poświęceniu. Swoją
                                                  gotowością oddania nałokietnika złożyłeś mi wystarczający dowód wierności. A
                                                  ponieważ bezpieczeństwo Twojej osoby stawiam ponad potrzebę posiadania nowego
                                                  puzderka, nigdy nie zgodziłabym się na przyjęcia Twojego daru, co niech dla
                                                  Ciebie będzie oznaką mojego oddania.


                                                  PS. Ach byłabym zapomniała, jak będziesz przejazdem w Zaklikowie wstąp na
                                                  jarmark i kup mi szkatułkę, taką z rzeźbionym wieczkiem, srebrnym uchwytem i
                                                  aksamitnym obiciem...:)))))))
                                                  • wrew Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 12.11.01, 19:22
                                                    Podłoga nawet nie zaskrzypiała, gdy wracałaś, a jednak coś się zmieniło!
                                                    Przeczucie mnie nie myliło... Daru wierności nie odrzucając, płochość swą
                                                    powściągnęłaś. Z tym większym oddaniem będę Cię adorował z mojej oddali! A
                                                    czas, niemy świadek, nie raz potwierdzi je dniem po miesiącu, minutą po
                                                    godzinie...

                                                    Szkatułkę podniosę na dłoni; klęcząc przed Tobą, z czcią głowę schylę i wieczko
                                                    rzeźbione podniosę, a wtedy... Czy wiesz, co się zdarzy?
                                                  • laura! Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 12.11.01, 19:45
                                                    ... ze srodka wyskoczy zajączek ?
                                                  • wrew Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 12.11.01, 19:54
                                                    Wyskoczy? Niee... Zamruga, wyfrunie...:)))
                                                  • laura! Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 12.11.01, 20:20
                                                    ... i w wersji dla humanistów - wyrecytuje Inwokację z Pana Tadeusza
                                                    a dla umysłów bardziej ścisnietych - notowania na giełdzie 10 najlepszych
                                                    spólek :)))
                                                  • wrew Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 12.11.01, 22:35
                                                    laura! napisał(a):

                                                    > ... i w wersji dla humanistów - wyrecytuje Inwokację z Pana Tadeusza
                                                    > a dla umysłów bardziej ścisnietych - notowania na giełdzie 10 najlepszych
                                                    > spólek :)))

                                                    Jak zwykle o tej porze, przeżywałem transformacje w ochroniarza i z powrotem.
                                                    Jako ochroniarz doświadczałem wysoce niehumanistycznego ściśnięcia umysłu, które
                                                    porównać można jedynie do stanu osiąganego pod działaniem aparatu dra
                                                    Fasoloriego. Chwilowo wykluczało to zajmowanie się darami dla Ciebie, co
                                                    przyznaję z ubolewaniem. Nie umniejszyło to jednak mojej wierności - już jestem i
                                                    wyjaśniam.

                                                    Zaskoczeniem niejakim jest dla mnie nie to, że oczekujesz ode mnie daru w dwóch
                                                    wersjach - dziwić może co najwyżej to, że tylko w dwóch! Nie, zaskakuje mnie
                                                    oczekiwanie daru z gruntu niehumanistycznego, godnego co najwyżej istot o
                                                    umysłach ściśniętych. Podejrzewam jakiś przewrotny żart Waćpanny! Uwierzę dopiero
                                                    wtedy, gdy przedstawisz mi 10 argumentów za takim właśnie potraktowaniem mojej
                                                    własnej działalności - bo notowania giełdowe, to mój chleb powszedni!!!
                                                  • laura! Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 13.11.01, 18:56
                                                    No tak, zostałam ponownie przejrzana i podejrzana o przewrotność żartu, stąd
                                                    zacznę od tłumaczeń... Moje oczekiwania co do funkcjonalności daru zostały
                                                    lekko przeinaczone, co oczywiście należy tłumaczyć moim brakiem precyzji w ich
                                                    określeniu. Istnienie zajączków w obu wersjach jest dosyć powszechne na rynku
                                                    szkatułek... moja przewrotność w tym względzie sprowadza się do potrzeby
                                                    posiadania zajączka, który jednocześnie spełniałby te dwie funkcje...dla mnie
                                                    jest to konieczne wyposażenie standardowe. Nie chciałabym wywoływać Twojego
                                                    zniecierpliwienia moimi oczekiwaniami, ale moja radość z daru byłaby jeszcze
                                                    większa jeśli w dodatkowym wyposażeniu zajączka znalazłby się również śmiech
                                                    pojawiający się po naciśnięciu brzuszka. Oczywiście jest to towar niezwykle
                                                    rzadki ale za to najwyższej klasy, często produkowany wyłącznie na eksport. Cóż
                                                    zdaje sobie sprawę ze zbyt wygórowanych oczekiwań i nie śmiem wymieniać innych,
                                                    bo uczynią one z oczekiwanego daru przedmiot nieosiągalny, a już na pewno na
                                                    nie do nabycia na jarmarku w Zaklikowie.
                                                    Odnośnie Twoich wieczornych transformacji to bardzo mnie zaintrygowały i zdradź
                                                    tylko jeśli możesz, czy w tym celu przyodziewasz niebieskie rajtuzy,
                                                    Wrewmanie ;))))
                                                  • Gość: wrew Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! IP: 10.0.4.* 13.11.01, 19:44
                                                    Obawiam się, że już nigdy nie zdołam Ci odpowiedzieć - właśnie opuszczam to
                                                    miejsce... Niestety, na zawsze:(((
                                                  • laura! Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 13.11.01, 19:58
                                                    ot, nastąpiło przewartościowanie wierności...poczekam sobie na innego nicka
                                                    albo będę mierzyc wyżej i poczekam na lorda...
                                                  • lord_nick Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 13.11.01, 20:45
                                                    Oto i ja we własnej osobie! Lord Nick, a dla przyjaciół po prostu Nick:))) Na
                                                    pewno nie we wszystkim zdołam zastąpić wrewa, bo i odpowiedzi na wszystkie
                                                    pytania mu postawione nie znam, i - przede wszystkim - nie dotyczą mnie jego
                                                    śluby wierności! Jestem jednak przekonany, że wrew, jako dżentelmen, dochowa
                                                    jej niewątpliwie. A co do trudnych dla mnie pytań, to napomknął mi, że żadnego
                                                    z nich nie pominie w liście, który przyśle do Ciebie z miejsca jego
                                                    odosobnienia.
                                                  • laura! Re: Dowodzik wierności do kontroli poproszę! 13.11.01, 21:21
                                                    Dziękuje posłańcowi za dobre informacje,
                                                    gdyby były złe kazałabym Cię powiesić i poszczuc psami... albo w odwrotnej
                                                    kolejności... w takim razie uciekam z tego wątku... bez zobowiązań.. wolna jak
                                                    ptak... Hulaj dusza, piekła nie ma.
                                        • Gość: samanta1 Re: nick IP: 213.76.59.* 11.11.01, 19:55
                                          feniks...????? Hmmmm..mysle ,ze extra!powaznie!
                                          • wrew Re: nick 11.11.01, 20:04
                                            A smok? I co Laura na to?
                                            • laura! Re: nick 11.11.01, 20:08
                                              A jak ktoś się w Tobie zakocha i zacznie zdrabniać nicka.... a feeee
                                              • wrew Re: nick 11.11.01, 20:20
                                                wrewek, smoczek, feniksik, lordzik, sirek*
                                                *niewłaściwe skreślić!
                                              • Gość: samanta1 Re: nick Laura IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 20:20
                                                Masz racje Laura! Smoczek,smosio,soczuszek...brrrrr;)))
                                            • Gość: samanta1 Re: nick IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 20:19
                                              Smok..???Nieeeeeeeeeee:(
                                              • wrew Re: nick 11.11.01, 20:24
                                                Cóż za jednomyślność:)))!
                                                • laura! Re: nick 11.11.01, 20:38
                                                  Pójde na kompromis, proponuję nick LOWZIW, i jak??????
                                                  • Gość: samanta1 Re: nick IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 20:41
                                                    To jak ja bede do niego mowic??? :)))) Niech bedzie Agent 007;)))
                                                    Opuszczam was na dzisiaj ,poziejcie ogniem w intymnej atmosferze a ja pojde
                                                    poiskrzyc piszac list do....no takiego jednego!!!:)))Pa,pa!
                                                  • laura! Re: nick 11.11.01, 20:52
                                                    Papa Samanto, do nastęnego nickowania, czeka nas cięzka praca przy tym poziomie
                                                    wybredności...
                                                    Drogi LOWZIW, zgódź się na nowego nicka ;))))a wszystkie kłopoty wnet znikną z
                                                    twego zatroskanego czoła.
                                                  • wrew Re: nick 11.11.01, 20:56
                                                    Będę bezkompromisowy w tej istotnej kwestii! Mogę pójść jedynie na to, aby
                                                    odłożyć tę sprawę na czas bardziej dla niej właściwy - zwłaszcza, że widzę, jak
                                                    ktoś pilnie czegoś domaga się ode mnie:)))
                                                  • laura! Re: nick 11.11.01, 21:05
                                                    Ach tak [Laura zagniewana kręci nosem], zaczęła się gra uników i pokerowe
                                                    zagrywki. W obecnym bezkompromisowym w swej interesowności świecie nie można
                                                    liczyć na bezinteresowne dowody wierności.
                                                    A mógł być taki piękny nick... Laurze Obiecuję Wierność Zawsze i Wszędzie ;)))))
                                                  • laura! Re: nick 11.11.01, 21:16
                                                    Zapatrzona w swój smutek
                                                    Zatopiła łzę
                                                    W dowodzie
                                                    Znikającym za horyzontem pewności
                                                    Postanowiła odejść
                                                    Ale jak przystało na damę
                                                    W milczeniu
                                                    A szmer jej sukni
                                                    I stukot czerwonych pantofelków
                                                    Na chwilę tchnął życie
                                                    W skrzypiące deski podłogi
                                                  • wrew Re: nick 11.11.01, 21:50
                                                    Jestem wzruszony... poważnie! Brak mi słów... I tylko wierzę, że wrócisz... w
                                                    milczeniu, jak dama.
                                                  • wrew Re: nick 11.11.01, 21:35
                                                    Lauro, nie gniewaj się! W mojej bezkompromisowości nie ma ani odrobiny
                                                    interesowności.
                                                    A co do nicka... Najdłużej rozważaliśmy LORD, a to także można pięknie
                                                    odszyfrować. Domyślasz się jak?
                                                  • laura! Re: nick 12.11.01, 18:21
                                                    Nick LORD, to dosyć trudne, nasuwa się wiele rozwiązań, ale może
                                                    Leczenie Odwykowe Rozpalonej Duszy.....lub Lubię Odgłos Robota Domowego...

                                                    uwiera mnie pantofelek co nasuwa niejasne przeczucia, że to chyba nie to. Ale
                                                    będę w skrytości ducha rozważać prawdziwe oblicze LORDa.
                                                    Pozdrawiam ;)))))
                                                  • wrew Re: nick 12.11.01, 19:30
                                                    laura! napisał(a):

                                                    > Nick LORD, to dosyć trudne, nasuwa się wiele rozwiązań,

                                                    Chyba rzeczywiście zbyt wiele ich się nasuwa, a to mogłoby rodzić niejakie
                                                    podejrzenie mojej niestałości, co nade wszystko chciałbym przecież wykluczyć!
                                                    Szukam wię nadal...
                                                  • wrew Samanto! Matko chrzestna!!! 12.11.01, 23:25
                                                    Gdzie jesteś???
    • wrew Jutro poniedziałek 11.11.01, 22:52
      Myślałem, że ten wątek potrwa najdłużej przez weekend, ale chyba się myliłem.
      Wprawdzie w tej chwili nikt już bezpośrednio nie nawiązuje do
      mojego „wywoławczego” posta, ale rozmowy, które jeszcze kontynuujemy,
      przebiegają w atmosferze, której mi brakowało i o którą zabiegałem. To bardzo
      cieszy. Widać wyartykułowałem potrzebę nie tylko swoją...

      Jutro poniedziałek i pójdziemy do pracy, na uczelnie itp. Będziemy bardziej
      zajęci i możemy mijać się na forum. Zmieni to pewnie charakter rozmów; będą się
      one np. bardziej rwały. Jeżeli jednak będziemy chcieli nadal rozmawiać, to
      serdecznie zapraszam - dopóki tylko ten wątek nie osiągnie „nieotwieralnej”
      długości:))) Gdyby ktoś miał ochotę także na mniej publiczną wymianę myśli, to
      moja skrzynka pocztowa stoi dla Was otworem.

      Tymczasem pozdrawiam wszystkich i życzę dobrej nocy!

      wrew

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka