wrew
09.11.01, 12:14
Szanowni Forumowicze!
Z ogromnym niepokojem obserwuję co dzieje się od jakiegoś czasu na forum.
Niedawno byliśmy świadkami prowokacji, która wzbudziła wielkie emocje. Sprawa
bynajmniej nie skończyła się z chwilą wygaśnięcia wątku Blondynki. Powstają
nowe, związane z tamtym wątki, a do gry włączają się kolejne osoby. Piszę
o „grze”, bo trudno nazywać dalej dyskusją to, co się dzieje. Nie dochodzi do
żadnego porozumienia, lecz zwaśnione strony okopują się na swoich pozycjach i
ponawiają wzajemne ataki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że niektórzy z
uczestników tej gry występują w niej pod kilkoma nickami. Rodzi to atmosferę
nieufności i mnożą się podejrzenia. Ja sam, gdy czytam wiele skądinąd
rozsądnych wypowiedzi, to nie potrafię ustrzec się myśli typu „czy to czasem
nie blondynka Laura, która pisze pracę kurwa magisterską, a w wolnych chwilach
dokopuje niektórym?”. Przepraszam w tym momencie Blondynkę (nie wycofuję się z
niczego, co napisałem do Ciebie na forum i w mailu), Laurę (mam dla Ciebie
ogromne uznanie za rozum i wielką kulturę wypowiedzi), Darijusa (moja wypowiedź
w Twoim wątku była całkowicie szczera) i Apolla (nie akceptuję części form
Twoich wystąpień, ale merytorycznie masz wiele racji). Przypuszczam, że w
obecnej sytuacji na forum wielu forumowiczów snuje podobne przypuszczenia – są
tego ewidentne świadectwa w licznych wypowiedziach. Czy nie sądzicie, że to
wszystko jest chore? Prowokacyjne zabawy, które się mnożą, mogą przysporzyć nam
tylko cierpień... Na pewno nie służą dobrze podstawowym celom tego forum
(poznam, polubię itd.)... Bardzo podobało mi się to, co zaproponował Szybki
(szybki tydzień dobroci czy coś takiego). I co?! Dlaczego tak szybko ten wątek
wygasł??? Naprawdę, wierzcie mi, załamuję się... Czy tak być musi? Jeśli tak
dzieje się na forum, będące przecie miejscem specjalnym, to jaki jest świat –
tzw. real? A może po prostu jestem głupi, naiwny, zbyt idealistyczny?
Proszę Was, pomóżcie mi i podzielcie się swoimi refleksjami.