abnegator
02.11.06, 16:05
Są na czacie takie panie, które w realu są naprawde szcześliwe. Mają
kochanych mężów, wspaniałe dzieci, fascynującą i dobrze płatną pracę, a jeśli
nawet niezbyt dobrze płatną ,to na pewno fascynującą. Ich życie erotyczne
jest bardzo udane. Na czat wchodzą zawsze po dopiero co odbytym stosunku
płciowym. Chwalą się wspaniałymi przeżywanymi w objęciach swych mężów lub
kochanków orgazmami. Jednakże mimo tego szczęścia , nie wiedzieć czemu
spędzają po 12, a czasami i więcej godzin na czacie. Poznacie te farciary po
tym, że będą wam wciąż powtarzały, że seksu nalezy szukać w realu , a nie
na czacie. Będą się one szczyciły swoim niezwykle udanym życiem
rodzinnym, zawodowym i erotycznym. Te wybrańczynie losu klikają tylko po
to, żeby wam pokazać jak można mieć pięknie ułożone życie i jak można być
szczęśliwą. Będą wam dawały dobre rady , by nie siedzieć całymi dniami
przed kompem, ale wyjść do ludzi. One wam od razu kamerki nie odpalą. Są
zbyt ambitne i niezależne, a jeśżi już zgodzą się na wideokonferencje z
wami, to tylko po to by was nadal uświadamiać jak nalezy żyć, jak cieszyć
się życiem. Z czasem coraz częściej i śmielej będą sie wam pokazywać w
kamerce. Z czasem ku zdziwieniu ich samych odkrywają, że mogą swoim
obwisłym, otyłym ciałem nęcić nie tylko swojego wspaniałego męża czy
kochanka, ale i nas. One ze swoim bagażem doświadczeń pokazują nam jedyną
właściwą drogę do szczęścia. Niektóre z nich tak wczuwają sie w swoją rolę
przewodniczek po życiu, że starają się same nas uszczęśliwić ponosząc
najwyższą ofiarę jakie one same mogą ponieść-oddając nam swoje starcze ciało
w realnym zbliżeniu. I tak nie szukając seksu na czacie, te wzorowe matki,
żony i kochanki odkrywają przed nami tajemnice szczęscia. Zawsze uwielbiam
ten rodzaj kobiety-przyjaciółki, doradczyni, modlidszki. A wy co o nich
sądzicie?