szarex 13.11.06, 15:06 Czy można stać się optymistą, czy to raczej cecha wrodzona? Jeśli można, to jak to zrobić? Jak być optymistą w dzisiejszym zwariowanym świecie? Macie jakieś patenty w tym temacie? Bo u mnie ostatnio z tym kiepsko... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przemijanie Re: Optymizm 13.11.06, 15:10 Nawet, jeśli optymizm to cecha wrodzona, to bywają takie momenty, kiedy ucieka Ci tak daleko, że trudno go dogonić. Mnie właśnie uciekł i wrodzone poczucie humoru przybrało czarne oblicze. Trzymaj się jednak. Ja rozpoczynam pościg za moim optymizmem mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
agaban2 Re: Optymizm 13.11.06, 18:45 ...wydaje mi sie, ze wystarczy patrzec daleko przed a nie wstecz :)))))))))))))... a wtedy bycie optymista staje sie banalnie proste :) pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
szarex Re: Optymizm 13.11.06, 21:26 Ja się staram nie patrzeć wstecz - skupiam się na tym co jest w tej chwili. Ale to jakoś mało pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
agaban2 Re: Optymizm 13.11.06, 21:49 To wybiegnij w przyszłość...:)Jeszcze wszystko mozesz zmienić... Jeśli tylko chcesz...:) Odpowiedz Link Zgłoś
koszalek_opalek1 Re: Optymizm 15.11.06, 13:02 Optymizm jest kwestią wyboru. To Ty decydujesz na czym się skupiasz i o czym myślisz w każdej minucie swojego życia. Każdy ma nieskończenie wiele powodów by być szczęśliwym tu i teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz_futerkowy Re: Optymizm 13.11.06, 21:41 cele - zminiejszyc. zawod mniejszy zatem. nie przewidywac jutra. za to pamietac co bylo wczoraj. nie porownywac sie z nikim innym. znalesc sobie cos co cieszy i oddawac sie temu codziennie, chocby przez chwile ( film, internet, gra na szesnastwiecznym klwesynie)... patrzyc z humorem na swiat. dawac w zyciu wiecej z siebie, niz oczekiwac od innych. odpowiedz przyjdzie szybciej noz sie spodziewamy. to tak w skrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz_futerkowy Re: Optymizm 13.11.06, 21:55 1. oddzielenie zycia poza domem i tego w domu. w domu jestesmy soba. to nasze krolestwo i wara innym od tego. 2. nie starajmy sie udawac kogos kim nie jestesmy. nie tego oczekuje od nas otoczenie, ktore z reszta nas wnikliwie bada i wylapie kazde potkniecie. zemsta bywa bolesna i natychmiastowa. 3. ustalic hobby ( o czym juz pisalem) 4. parzysci - nie szukac worga w partnerze na sile. nie karcic, dawac wskazowki. jednokomorkowce - nie zakladac ze nigdy nie znajdziecie bratniej duszy. to zalezy jedynie od szukania. szukanie w desperacji, konczy sie na ogol rozdarciem serca. 5. dac sobie luz. chocby za cene pozoru lenistwa. cialo i mysli, czesto popadaja w dysonans. male rozwiniecie. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz_futerkowy Re: Optymizm 13.11.06, 22:25 mysl jest jedynie poczatkiem, dobra mysl - rozwinieciem tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
uncynda Re: Optymizm 15.11.06, 12:08 Na świecie nie istnieje nic, co nie zostało wcześniej pomyślane. Dzięki przekazom mediów wiemy, że w zaświatach, w świecie "Ducha", każda myśl natychmiast się materializuje. W naszym świecie wygląda to nieco inaczej, ponieważ jako ludzie jesteśmy związani( przez naszą "fizyczność") z określoną przestrzenią i czasem. Nasza świadomość jest w stanie zaobserwować zmiany zachodzące w materii dopiero po upływie pewnego czasu. "Materializacja" myśli trwa więc dłużej. Jednak każda myśl urzeczywistnia się prędzej czy później. Znane choć przez wielu nie zrozumiane powiedzenie mówi: "Pomóż sobie sam, a Bóg na pewno Ci pomoże". Zachęcam więc wszystkich pogrążonych, aby zaczęli pomagać sobie używając do tego swojej wspaniałej wyobraźni. Wyobraźcie sobie, że wasza trudna sytuacja zmienia się nieznacznie na lepsze ( przecież nie ma nic stałego na tym świecie, stałe są tylko zmiany), a wówczas wyzwoli się w Was energia zwaną nadzieją. I to ona właśnie przyciągnie w Waszym kierunku takie sutuacje i ludzi, którzy pomogą Wam odwrócić złą kartę. Na zakończenie powiem, że jest nam źle dopóki, dopóty dobrze nam z tym, że nam żle. Pozdrawiam optymistów i przyszłych optymistów. Każdy moment dnia na rozpoczęcie pomocy sobie jest dobry. My dorośli zapomnieliśmy, jak mocno wierzyliśmy i ufaliśmy w to co chcieliśmy, by się stało. Modlimy się do Boga tylko, gdy osaczą nas problemy. Modlimy się tymi słowami:"Dobry Boże, spraw, żeby..., a uczyń to w następujący sposób..." a później jeszcze długo nie możemy zasnąć. Dzieci modlą się inaczej: "Dobry Boże spraw, żeby...", po czym zasypiają. Bądźmy jak dzieci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iinna Re: Optymizm 13.11.06, 22:47 gdyby to bylo tak latwe mielibysmy na swiecie samych optymistow... Odpowiedz Link Zgłoś
bettina75 Re: Optymizm 13.11.06, 22:51 ale tylko oni odnosza sukces, bo potrafia to zastosowac w swoim zyciu:) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz_futerkowy Re: Optymizm 13.11.06, 22:53 coz... to zalezy od checi, samozaparcia. optymizm to nie cel, nie lekarstwo... to raczej rytm zycia. a ten lapie sie gdy uwaznie sie slucha. wazne aby na sile nie wyprzedzac pierwszego skrzypka i inie trzymac nut do gory nogami :) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz_futerkowy Re: Optymistyczna piosenka. 13.11.06, 22:40 wyk. Fred Astaire Heaven, I'm in heaven And my heart beats so that I can hardly speak And I seem to find the happiness I seek When we're out together dancing cheek to cheek Heaven, I'm in heaven And the cares that hung around me through the week Seem to vanish like a gambler's lucky streak When we're out together dancing (swinging) cheek to cheek Oh I love to climb a mountain And reach the highest peak But it doesn't thrill (boot) me half as much As dancing cheek to cheek Oh I love to go out fishing In a river or a creek But I don't enjoy it half as much As dancing cheek to cheek (Come on and) Dance with me I want my arm(s)a bout you That (Those) charm(s) about you Will carry me through... (Right up) To heaven, I'm in heaven And my heart beats so that I can hardly speak And I seem to find the happiness I seek When we're out together dancing, out together dancing (swinging) Out together dancing cheek to cheek zawsze poprawia mi nastroj :))) Odpowiedz Link Zgłoś
more.words Re: Optymizm 14.11.06, 12:22 mozna musisz sie tylko nauczyc - a raczej przypomniec soibie radosc małego dziecka..tak jak ono musisz cieszyc sie z drobiazgów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szarex Re: Optymizm 14.11.06, 14:31 tylko że w wieku kilku lat, nie ma się takich problemów jak w wieku dwudziestu kilku... Odpowiedz Link Zgłoś
more.words Re: Optymizm 14.11.06, 15:50 nooo nie.. ale własnie to jest sztuka.. przechodzic nad problemami lekko i cieszyc sie z drobiazgów ;P tysh nie mam kilku tylko dwadziescia-kilka :P Odpowiedz Link Zgłoś
szarex Re: Optymizm 14.11.06, 16:01 cieszyć się z drobiazgów umiem, gorzej z lekkim przechodzeniem nad problemami :) Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: Optymizm 14.11.06, 20:39 Problemów nie ma... jedyne co jest to to jak reagujemy na to co się dzieje!! Jeśli będziesz spokojny i będziesz patrzył na życie z miłością to i problemy nie będa nazywac sie problemami, a sprawami do załatwienia. Naprawdę kwestia podejścia. Da sie zrobić, bo sama teraz nad tym parcuje, a własciwie kiedyś tę zdolnośc utraciłam! Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari4 Re: Optymizm 14.11.06, 18:51 Nie mam pojęcia jak Ci powiedzieć JAK STAĆ SIE OPTYMISTĄ... ale moge Cię nauczyć za odpowiednią opłatą :P Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
merysek Re: Optymizm 14.11.06, 19:01 Akceptacja siebie i Wiara we własne sily idzie w parze z Optymizmem Odpowiedz Link Zgłoś
merysek Re: Optymizm 14.11.06, 20:25 Nie myśleć źle o niczym, a jak nauczyć się dobrego myślenia o sobie? To juz chyba temat kolejnego wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
alfa83 Re: Optymizm 14.11.06, 19:08 Zdecydowanie mozna!!! Nie jest to rzecz latwa, wymaga duzego wysilku, czasu, zaangazowania. Ale jak zaczniemy sie uczyc optymizmu, oddajemy mu sie bez reszty:) Zacznij od malych kroczkow: aforyzmow,wesolych piosenek, podnoszacych na duchu ksiazek, zajmowania sie czyms, co sprawia przyjemnosc, usmiechania sie bez wielkich powodow:). Zacznij dostrzegac we wszystkim dobre strony. Oby takie dzialania weszly Ci w krew:) Zobacz jak duzo masz - budzisz sie rano i mozesz dzialac!:) Polecam ksiazke Seligmana "Optymizmu mozna sie nauczyc". To w miare nowa pozycja, powinna byc dostepna w empiku albo w ksiegrani internetowej GWP (znalazlam ja takze w bibliotece miejskiej w swoim miescie - wiec bywa:)) I pamietaj: co ma byc, to bedzie, niebo znajde wszedzie:) Zycze powodzenia i 3mam kciuki za Twoj optymizm:) Odpowiedz Link Zgłoś
hjuston Re: Optymizm 14.11.06, 19:34 optymizm chyba nie jest wrodzony. ja uwazam siebie za optymistke. wydaje mi sie, ze zawdzieczam to mamie, ktora zawsze starala sie znalezc jakies pocieszenie w zlej sytuacji. najwazniejsze to nie rozmyslac o rzeczach, na ktore nie mamy wplywu... houston.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: Optymizm 14.11.06, 20:36 Optymizm jak najbardzije jest cecha wrodzoną, ale można się go także nauczyć. Myśle, że ma tu sporo do powiedzenia dominacja półkul mózgowych. Dobrze gdy jest równowaga pomiedzy nim, ale jesli nie ma to jakas dominuje. Optymistom domimuje prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
hjuston Re: Optymizm 14.11.06, 19:58 to jeszcze raz ja zapomnialam napisac o najwazniejszym trzeba zawsze myslec o tych, ktorzy maja gorzej niz my houston.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wiwi75 Re: Optymizm 14.11.06, 21:53 jakbyś się nie martwił, nie płakał to będzie tak jak będzie...a tak naprawdę to jakoś będzie...będzie dobrze :) coś co dziś cie "zabija" i jest wielkim problemem, za miesiąc znika w twojej pamięci, za pół roku nie istnieje...dystans, dystans, dystans... do siebie, do życia, do partnera... świeci słońce, jest pięknie. Pada deszcz tez... i dobrze robi na cerę...coś nie wyszło, trudno, wyjdzie coś innego, może słońce :) życie jest jedno... niestety nie ma do niego instrukcji. Dlatego mamy prawo popełniać błędy. Ja, Ty, mąż, żona...ale póki żyjemy można coś naprawić, mozna powiedzieć kocham cię, przepraszam, można się uśmiechnąć i przytulić... nie marnujmy czasu...lenistwo z ukochanym to nie marnowanie a właściwie wykorzystany czas... rób co chcesz w granicach możliwości, żyj jak możesz najlepiej, na ile możesz... nawet "spadziony" jesienny liść to powód by się uśmiechnąć, bo jest piękny :)) tego mozna się nauczyć... powodzenia moi drodzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
natalka85 Re: Optymizm 14.11.06, 22:27 polecam książkę Martina Seligmana "Optymizmu można sie nauczyć" Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz_futerkowy Re: Optymizm 14.11.06, 22:39 a czytalas "modlitwy zaby" Anthony (lub inaczej.. ) de Melo? Odpowiedz Link Zgłoś
girlfrompoland Re: Optymizm 15.11.06, 01:52 Chyba wrodzona. Wrodzila mi sie i dodaje otuchy czesto i gesto. Dzieki temu wrodzonemu O widze zawsze dobre strony nawet najgorszych sytuacji, a jak nie widze, staram sie tak okrecic by na dobre wyszlo. Przyklady, w trzeciej kl LO mialam lufe z matmy na koniec roku, do poprawki po wakacjach. ja dobra uczennica itp. W czasie wakacji przykulam cholerna matme (biedna bylam, bom humanistka), a pozniej nie tyle mialam trzy (a nie dwa) na swiadectwie, pozniej mature z matmy zdalam spiewajaco. Przyklad drugi. Zostawil mnie chlop, w ktorym bylam strasznie zakochana. Skapowalam manele i dzis studiuje w Stanach smiejac sie, ze tak mnie w tylek kopnal, ze przez Ocean polecialam. Zycie tak naprawde jest nam tak mile, jak sobie wymarzymy, czyli zaplanujemy, bo marzenia wg mnie to cele do realizacji. Wszystko sie da! (Jedyna rzecza, ktora dostajemy od Boga/czy jesli ktos nie wierzy w Boga, od losu) jest zdrowia. Jesli je mamy, wszystko inne "sie da". Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa83 Re: Optymizm 15.11.06, 08:15 Jeszcze jedna ważna sprawa... Idealem powinno byc 70/30. Trzeba dążyć do tego, żeby przez 70% czasu było dobrze i to jest ok! 50% to za mało, a 100 to za dużo (nirealne po prostu). Zastanow sie jakie masz oczekiwania i czy nie są jednak zbyt ambitne:) 3maj sie i skocz do księgrani:) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
batka76 Re: Optymizm 15.11.06, 08:27 Hej, podoba mi się to co napisałaś. Mnie własnie też zostawił chłopak bo się dowiedział, że będzie miał dziecko z inną. I też szukam pozytywów w tej sytuacji, bo mimo wszystko jest mi ciężko. Wierzę że jeszcze zobaczę pozytywne strony życia. Powodzenia i wiary dla wszystkich , którym jest dziś smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
arkusz.plano Re: Optymizm 15.11.06, 08:45 batka76 napisała: >Mnie własnie też zostawił chłopak bo się dowiedział, że będzie miał dziecko z inną. W takim razie to nie był Twój chłopak i tak go traktuj. Życzę ci, abyś spotkała Swojego Chłopaka. Odpowiedz Link Zgłoś
jedrula28 Re: Optymizm 15.11.06, 08:42 Wiara w Boga jest kluczem do bycia optymista. Wiara zywa, nie religia. Poczytaj Biblie, to moze zmienic Twoje spojrzenie na zycie, poszerzyc Twoje horyzonty. Odpowiedz Link Zgłoś
szarex Re: Optymizm 15.11.06, 16:40 Rok temu powziąłem ambitny plan przeczytania Biblii, utknąlem jednak na Księdze Jozuego, strasznie ciężko się czyta ST. Odpowiedz Link Zgłoś
jedrula28 Re: Optymizm 16.11.06, 22:54 Zacznij od Nowego Testamentu, bedzie Ci latwiej. Tam jest zamieszczony klucz chrzescijanstwa, czyli to, ze "Bog tak umilowal swiat, ze syna swego jedynego dal, aby kazdy kto wen wierzy, nie zginal, ale mial zywot wieczny". Inny werset mowi, Jezus przyszedl, abysmy mieli zycie i obfitowali, On pragnie naszego szczescia, gdyby tylko ludzie to mogli zrozumiec, byloby im o wiele lzej i mieli by wiecej optymizmu i wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
szubrawiec76 Re: Optymizm 15.11.06, 08:50 poczytaj coś autorstwa Joseph Murphy niedawno wróciłem do tej książki po latach i zrobiła na mnie tak samo pozytywne wrażenie. Koncepcja zamyka się w naiwnym, podstawowym prawie...to o czym myślisz tak się czujesz. Jeśli ciągle myślisz że źle się czujesz to tak się czujesz...proste. Mógłbym pisać dalej ale niewielu przez to przebrnie.. za dużo czytania :) I jeszcze krótke doświadczenie... ktokolwiek to czyta. Uśmiechnij się nawet pod przymusem i sprawdź jak reaguje na to Twój umysł :) Odpowiedz Link Zgłoś
szarex Re: Optymizm 15.11.06, 16:42 > poczytaj coś autorstwa Joseph Murphy czytałem prawa Murphiego, ponoć optymistyczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
mrpositive Re: Optymizm 15.11.06, 11:12 zapraszam na stronę www.pozytywne.com ! moze tam znajdziecei troche odpowiedzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
paula28 Re: Optymizm 15.11.06, 11:28 Również polecam książkę Martina Seligmana "Optymizmu można się nauczyć". Zmieniła moje spojrzenie na wiele, wiele zyciowych spraw. Mam pesymistycznie nastawioną do życia mamę i w pesymistycznej atmosferze się wychowałam. Ale - jak sam tytuł wskazuje, nie jest to cecha wrodzona - można się tego nauczyć. Głównie chodzi o pogodne podejście do życia (pogodzenie się z tym co przynosi los) oraz optymistyczne wyjaśnianie porażek. A wiara tez w tym pomaga :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lol76 ja sie tego nauczylem 15.11.06, 13:03 szrex... prtzed wyjazdem z naszeog kraju bylem totalnym pesysmista. Optymizmu nauczylo mnie obezne otocznie i moja obecna dziewczyna. Byl to dlugi proces ale oplacalo sie. Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Optymizm genetycznie uwarunkowany ? 15.11.06, 16:51 Na pewno nie, chociaz fundamentalisci genetyki moga twierdzic cos innego. Tego trzeba sie nauczyc. Wychowanie w domu bywa bardzo pomocne.Dalsze zycie przewaznie wszystko weryfikuje. Odpowiedz Link Zgłoś