18.11.06, 08:24
B.Kaczyński twierdzi,że nie ma w Polsce salonów.Są sale bankietowe gdzie
wypada bywać i gdzie plotkuje się i żre( tak dokładnie okreslił i
przeprosił ,że własnie tak). Kiedyś salony były i tam się dyskutowało,
często w sposób gniewny i nawet drażliwy :)i ja sobie tak dumam ,że takimi
salonami są Resursa i Lokomotywa.I podobnie do realności, gdzie nie lubią
salonów , wirtualność również stawia na sale - pokoje bankietowe :)gdzie
sie "żre" i plotkuje.
Obserwuj wątek
    • magdajeden Re: salony 18.11.06, 11:00
      justys, nie bywam w R i L ale obawiam sie, ze nie są to Salony tylko własnie
      zwykłe sale, ewentualnie bankietowe moga być.
      bywalcy Salonów zachowują klasę, zawsze i wszedzie. niezaleznie od tego czy są
      widoczni czy w zaciszu domowym jedzą niedzielne śniadanie.
      a ja odnoszę wrażenie, ba jestem przekonana, że większosc piszących tu
      "salonowych bywalców" tej klasy za grosz nie ma. bo nie jest klasą
      wykształcenie, oczytanie, krasomówstwo. do bycia Salonowiczem (nie mylic z
      s@alonowiczem) potrzeba jeszcze klasy samej w sobie, savoir vivre'u i
      umiejętnosci odpowiedniego zachowania sie w kazdej sytuacji.


      chciałabym też nie móc sie zgodzić z panem K., ale jakoś nie moge znaleźć teraz
      argumentow przeciwko jego teorii.
      chociaż, proszę, państwo Pendereccy - klasa sama w sobie.
      • magdajeden Re: salony 18.11.06, 11:02
        poprawka:
        niestety:
        www.mfp.org.pl/publicystyka.php?id=1
        nie znalazłam prawdziwych Salonowiczów w naszym kraju.
      • kawa3603 Re: salony 18.11.06, 11:05
        Wiesz Magdo, a ja nie wiedziałam co mam powiedzieć o tych "salonach". Bo tu
        często stosują autoironię. Zostawię to jednak bez komentarza.
        Z panem K. zaś muszę się zgodzić.
        • magdajeden Re: salony 18.11.06, 11:08
          byc moze stosują. ale dosc (zbyt) czesto okreslają sie mianem "elity", a na to
          też powinni sobie zasłuzyc.
          • kawa3603 Re: salony 18.11.06, 11:11
            Może zasłużyli sobie na to, bo wiedzą co to oznacza w ich pojęciu ? ;)
      • justysbytomianka Re: salony 18.11.06, 11:10
        Moje wyobrażenie o salonie jest takie ,że spotykaja się tam ludzie, którzy mają
        coś do przekazania, do powiedzenia, własne zdanie i umiejętność argumentacji.
        Salonem literackim np. był salon K.Brandysa, gdzie spotkali się S.Lem,
        S.Mrożek, W.Szymborska itd.
        Mnie sie wydaje ,ze teraz jest moda na sukces i pora na idola:)
        Masłowską i inne wynalazki.
        A upierać się będę,że L i R są salonami, wsród badziewia czatowego.
        • kawa3603 Re: salony 18.11.06, 11:13
          A no, jeśli odnośnikiem jest badziewie czatowe, to byłabym skłonna z tym się
          zgodzić ;).
        • magdajeden Re: salony 18.11.06, 12:03
          wsystko jest względne ale nie traktujmy tą miarą salonów. niewazne wsród czego i
          kogo, wazne jak. dlatego nadal sądzę, ze z powodu braku przestrzegania
          podstawowych zasad s-v L i R nie są salonami.
          • justysbytomianka Re: salony 18.11.06, 12:15
            Magda jak mozna oceniac nie bywając i nie porównując;)
            • magdajeden Re: salony 18.11.06, 12:18
              wystarczą mi momenty, w których WP Salonowicze wychodzą do ludzi.
          • kawa3603 Re: salony 18.11.06, 12:35
            Magdo, przecież tam nie byłaś. Hm ? A może zaglądasz czasem ? Ja to drugie to
            nawet nie wiem co to jest i nie szukam ;).
            • magdajeden Re: salony 18.11.06, 12:43
              patrz moja wypowiedz powyzej.
              • kawa3603 Re: salony 18.11.06, 12:46
                A tak przeczytałam całość, tyle że nieco później. :))))))
    • justysbytomianka Re: salony 18.11.06, 11:21
      Przepraszam Miłe Panie a znacie lepsze miejsca, gdzie mozna dyskutować ? i
      lepiej piszących:)? bo ja nie:)
      • kawa3603 Re: salony 18.11.06, 11:26
        Jak poznam, to się przeniosę :)))).
        • yetq Re: salony 18.11.06, 11:44
          Owszem podobała mi się nawet wypowiedź Bogusława Kaczyńskiego. Ale Anna Bojarska
          zwróciła uwagę że ludzie , którzy wykluczani lub wyrzucani z tychże salonów, są
          często bardziej zasłużeni dla kultury lub sztuki, niż sami bywalców tych salonów.
          Kaczyński twierdzi ze na salonach nawet do skandali dochodzi. Tak ostra jest
          dyskusja i że, broń Boże, salony to nie żadna loża pochlebców. Więc za co się
          zostaje wykluczonym z tej elity, prócz tego że lubi się "pożreć", wypić i
          obgadać towarzystwo?
          • kawa3603 Re: salony 18.11.06, 11:55
            Za słabą elastyczność i kiepski refleks ? ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka