Dodaj do ulubionych

Jechać do Paryża, czy nie?

14.12.06, 20:00
Na sylwka rzecz jasna. Po długich bólach udało mi się znaleźć chętne
towarzystwo, ale ... z tzw. "obłożenia" ;-) schronisk wnioskuję, że zwali tam
się pół Europy, będą się przewalały dzikie hordy i nie będzie mozna normalnie
iść ulicą.

A ja dzikich hord nie lubię i nie lubię robić czegoś stadnie.

PS. Ciekawostka z regulaminu hostelu "Lucky Youth" ("Szczęśliwa młodość") :

Aby zachować odpowiednią (w oryginale laid-back - luźną? wyluzowaną? )
atmosferę w hostelu, nie przyjmujemy osób poniżej 18, powyżej 28 lat, fanów
futbolu z całego świata oraz dużych grup samców*** (powyżej 6 osób)"


*** No dobrze, złośliwa jestem . Wiem, że "males" w tym kontekście oznacza
mężczyzn... ;-)))
Obserwuj wątek
    • hiperrealizm jedź 14.12.06, 20:45
      jedna kochanica więcej nie zrobi Francuzom róznicy.
      • kochanica-francuza Re: jedź 14.12.06, 20:49
        hiperrealizm napisał:

        > jedna kochanica więcej nie zrobi Francuzom róznicy.
        Ale mnie zrobią róznicę tłumy nie-Francuzów.
        • hiperrealizm Re: jedź 14.12.06, 20:50
          kochanica-francuza napisała:

          > hiperrealizm napisał:
          >
          > > jedna kochanica więcej nie zrobi Francuzom róznicy.
          > Ale mnie zrobią róznicę tłumy nie-Francuzów.
          ===================================================
          No tak... tłum może być problemem dla kochanicy.
          • kochanica-francuza Re: jedź 15.12.06, 20:48

            > No tak... tłum może być problemem dla kochanicy.
            >
            Może, bo kochanica indywidualna jest.
        • grzespelc Re: jedź 26.12.06, 16:12
          > Ale mnie zrobią róznicę tłumy nie-Francuzów.

          A to Ty strasznie nieszczęśliwa w Polsce musisz być...
          • kochanica-francuza Re: jedź 26.12.06, 20:38

            > A to Ty strasznie nieszczęśliwa w Polsce musisz być...
            Wiesz, nie jadę za granicę spotykać rodaków... Owszem, nie przepadam za POlską.
    • gumpel Re: Jechać do Paryża, czy nie? 14.12.06, 22:46
      Nie ważne gdzie, ważne z kim. Jak masz z Kim to jedź choćby na koniec świata,
      albo zostań w domu - będzie super. Jak nie masz Kogoś to żaden Paryż nic nie
      pomoże ... po mojemu to ludzie tworzą magię miejsca, nie odwrotnie.

      G.
      • kochanica-francuza Re: Jechać do Paryża, czy nie? 15.12.06, 20:50
        po mojemu to ludzie tworzą magię miejsca, nie odwrotnie.

        Co to znaczy Kogoś? Masz na myśli chłopa? Nie, nie mam i w związku z tym "po
        twojemu" powinnam spędzić resztę życia w komórce na węgiel, bo wybranek mnie nie
        chciał? Bo nieważne gdzie pojadę i tak będzie dodupistycznie? Jakiś ty miły,
        jaki delikatny.

        A magię Paryża tworzą paryżanie.


        • gumpel Re: Jechać do Paryża, czy nie? 16.12.06, 16:16
          Kobieca logika.
          Ona: Kochanie, czy ładnie w tym wyglądam ?
          On: Tak
          Ona: No co ty ? Przecież mnie pogrubia. Nie widzisz ? W ogóle już ci na mnie
          nie zależy.

          Ona: Kochanie, czy ładnie w tym wyglądam ?
          On: Nie
          Ona. No co ty ? Jak możesz. W ogóle już ci na mnie nie zależy.

          Przepraszam Cię Kochanico. Zapomniałem, że jak kobieta zadaje dotyczące jej
          pytania to lepiej na nie nie odpowiadać. To się już nie powtórzy ...
          • kochanica-francuza Baardzo śmieszne Gumplu 16.12.06, 18:09
            Pytanie brzmiało "Czy jechać do Paryża?", a nie "Czy uzależniać jechanie do
            Paryża od posiadania chłopa, mitycznego Kogoś w wizji gumpla"?

            To primo. Secundo - jak typowy chłop - widząc, że mnie zraniłeś, nie
            przeprosisz, tylko mi dowalasz z polaczkowatych pozycji gender.

        • kochanica-francuza Pytanie, Gumplu , brzmiało również 16.12.06, 18:11
          "Czy KOchanica ma jechać do Paryża" a nie "Czy Gumpel ma jechać do Paryża"

          Rozwijając pytanie - "Czy KOchanica ma jechać do Paryża z koleżanką, nie z
          żadnym chłopem, bo kocha Paryż, a nie jego mityczną wizję Romantycznego Miasta
          Do Randkowania Z Chłopem"?
          • kochanica-francuza Przykład męskiej logiki 16.12.06, 18:31
            Facet widząc piękną kobietę ,słodko uśmiechniętą: "Na pewno ma szlachetny
            charakter!"

            Facet słysząc , że inne kobiety mają złe zdanie o jej charakterze: "Są zazdrosne
            i sfrustrowane!"

            Facet wyrolowany przez opisywaną kobietę na perłowo: "Buuuuu! Kobiety są fałszywe!"


            ROTFL
    • diabollo Re: Jechać do Paryża, czy nie? 14.12.06, 23:43
      kochanica-francuza napisała:

      > Na sylwka rzecz jasna. Po długich bólach udało mi się znaleźć chętne
      > towarzystwo, ale ... z tzw. "obłożenia" ;-) schronisk wnioskuję, że zwali tam
      > się pół Europy, będą się przewalały dzikie hordy i nie będzie mozna normalnie
      > iść ulicą.
      >
      > A ja dzikich hord nie lubię i nie lubię robić czegoś stadnie.
      >
      > PS. Ciekawostka z regulaminu hostelu "Lucky Youth" ("Szczęśliwa młodość") :
      >
      > Aby zachować odpowiednią (w oryginale laid-back - luźną? wyluzowaną? )
      > atmosferę w hostelu, nie przyjmujemy osób poniżej 18, powyżej 28 lat, fanów
      > futbolu z całego świata oraz dużych grup samców*** (powyżej 6 osób)"
      >
      >
      > *** No dobrze, złośliwa jestem . Wiem, że "males" w tym kontekście oznacza
      > mężczyzn... ;-)))

      Nie jechać. Świat istnieje tylko w Twojej głowie (nawet najwięksi filozofowie
      starożytności nie potrafili znaleźć przekonywujących dowodów na istnienie świata).
      Zatem jeżeli Paryż to tylko idea, równie dobrą ideą jest Warszawa.
      A pewnie wyjdzie taniej.
      Znajdź sobie tylko jakiegoś fajnego chłopaka na Sylwestra.

      Okazuje się, że to w cale trudne nie jest:
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3778265.html

      Kłaniam się nisko.
    • forumisko alternatywne trasy do Paryża 15.12.06, 00:11
      > zwali tam
      > się pół Europy, będą się przewalały dzikie hordy i nie będzie mozna normalnie
      > iść ulicą.
      > A ja dzikich hord nie lubię i nie lubię robić czegoś stadnie.

      Proponuję wobec tego wybrać taki Paryż:
      pl.wikipedia.org/wiki/Pary%C5%BC_%28wojew%C3%B3dztwo_kujawsko-pomorskie%29
      albo taki:
      pl.wikipedia.org/wiki/Pary%C5%BC_%28wojew%C3%B3dztwo_opolskie%29
      • maria421 Jedz i baw sie dobrze (ntx) 15.12.06, 10:27
        • a000000 Re: Jedz i baw sie dobrze (ntx) 15.12.06, 11:02
          jedź i baw się dobrze.

          Tłumy ludzkie są w każdym mieście. Ale wieża Eiffla tylko tam.
          • forumisko niestety nie ma już wieży Eiffla 15.12.06, 17:03
            a000000 napisała:

            > Tłumy ludzkie są w każdym mieście. Ale wieża Eiffla tylko tam.

            "Nie byłem nigdy na wieży inżyniera Eiffela. Obecna wieża jest kopią. W latach
            80. nocami wycinano z niej parumetrowe elementy, jeden po drugim, przyspawając
            na ich miejsce nowe. Części autentyczne sprzedano na licytacji w Nowym Yorku.
            Na licytacji zdołano też sprzedać Linię Maginota, podzieloną na segmenty i
            użytkowaną dziś jako magazyny i pieczarkarnie."

            www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/15-16/dobosz.html
            Najbardziej oryginalna jest w Pradze, kopia ale chyba starsza.
            • a000000 Re: niestety nie ma już wieży Eiffla 15.12.06, 17:28
              Forumie, co to za baje??? Nawet, jeśli złodzieje ukradli część przęseł, to
              przecież nie całą wieżę!!!
      • kochanica-francuza Re: alternatywne trasy do Paryża 15.12.06, 20:47

        >
        > Proponuję wobec tego wybrać taki Paryż:
        > <a
        href="pl.wikipedia.org/wiki/Pary%C5%BC_%28wojew%C3%B3dztwo_kujawsko-pomorskie%29"
        target="_blank">pl.wikipedia.org/wiki/Pary%C5%BC_%28wojew%C3%B3dztwo_kujawsko-pomorskie%29</a>
        > albo taki:
        > <a
        href="pl.wikipedia.org/wiki/Pary%C5%BC_%28wojew%C3%B3dztwo_opolskie%29"
        target="_blank">pl.wikipedia.org/wiki/Pary%C5%BC_%28wojew%C3%B3dztwo_opolskie%29</a>

        Mają one tę wadę, że nie leżą we Francji.
        • kochanica-francuza Wieża Eiffla akurat mi wisi 15.12.06, 20:52
          niezależnie od rewelacji wynalezionych przez forusia.

          Problem się rozwiązał - mnie (prawie) zniechęciły stada, a niezależnie koleżanka
          zeznała, że jednak jej nie stać.
        • forumisko Może Mata-Utu? 16.12.06, 18:24
          kochanica-francuza napisała:

          > Mają one tę wadę, że nie leżą we Francji.

          to będzie dobre:
          pl.wikipedia.org/wiki/Wallis_i_Futuna
          • kochanica-francuza Re: Może Mata-Utu? 16.12.06, 18:32
            Dziękuję, trochę za daleko. Pasowałyby Orleans, Amiens albo np. Normandia,
            Bretania...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka