verte34
15.12.06, 19:20
Chociaż pewnie jestem przesądna skoro się przestraszyłam. Coś robiłam w
kuchni, a tu łomot. Wpadam do pokoju Młodego - myślałam że sturlał się z
sofy - a to z najwyższej półki zleciały prezenty które tam zakamuflowałam, i
tylko dwa pudełka z całej kupki, te dla mojej córki. Która jest za granicą.
JAK to się stało, nie wiem. Komórka Młodej milczy. łojezus