Dodaj do ulubionych

no aż se wątek założę

18.01.07, 00:00
Gdyż chcę się poskarżyć - można? Otóż:
Nienawidzę, kiedy ludzie nie potrafią mówić/pisać po polsku. Nie żebym sama
była jakaś wybitnie mądra, ale... no nie znoszę. (Tylko żeby nie było - to
nie jest jakaś aluzja do ludzi piszących na tym forum ;)
Ostatnio zobaczyłam w windzie kartkę z napisem "Osoby posiadające blablabla
proszeni są o blablabla." No jak tak można?!
W internecie wyskoczyło mi jakieś głupie okienko z napisem "11 stycznia - 5
luty". O mało nie padłam.
W "Faktach" czy "Wiadomościach" aż roi się od nielogicznych sformułowań,
których autorzy mają chyba średnie pojęcie o częściach mowy i zdania.
Mam wrażenie, że co najmniej trzy czwarte populacji mówi "włanczać"
i "wziąść". A 90 procent piszę "tą" zamiast "tę". Mnóstwo osób olewa
przecinki, nie wspominając już o akcentach.
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale po co - wiadomo, o co chodzi.

I teraz moje pytanie - czy kogokolwiek obchodzi to tak, jak mnie? Też Was
krew zalewa? Jeśli tak, to super, że nie jestem sama. Jeśli nie, to mniej
super, bo to znaczy, że jestem jakaś popieprzona... Ech. No ale w końcu to
forum jest od narzekania, nie?

Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • anananaa Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 00:09
      i dodam jeszcze:
      -tu pisze
      -proszę panią

      to jakaś norma obyczajowa chyba już...
      • azaheca Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 01:07
        podobno "tę" i "tą" można stosować równorzędnie,ja wolę "tę";lepiej brzmi.Sama
        widzę,że net uczy niechlujstwa językowego(w końcu netykieta zakazuje czepiać
        się tzw.literówek)a ja myślę,że jest to przyzwolenie na bylejakość języka.Sama
        nie jestem bez winy,ale nie rzucam kamieniem pierwsza,chociaż czasem rączka
        świerzbi...
        PS.Lubię jak boo-boo pisze chuj przez samo "h"...:))))))
        • boo-boo Odnośnie (c)huja 18.01.07, 09:04
          Nie wiem skąd mi się to wzieło, wszystkie dzieciaki z paczki od dawien dawna
          pisały przez samo H, ja mam to nadal we krwi, a tak na prawdę po prostu-po
          krzywu za leniwa jestem żeby C wcisnąć. No i huj, a co....
    • wredna_zmija Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 00:59
      A ja na forum lubię sobie poprzekształcać wyrazy, okaleczyć jęzor... ot, tak dla
      zabawy...

      Nie nierwujsja... szkoda blask pojawiający się w oczach tracić z tego powodu :)))
    • wredna_zmija Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 01:00
      A przepraszam, bo ja taka niedouczona...
      A "se" poprawną formą jezdt???

      :))))
    • zlota-puma Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 06:19
      Sokowirufko ;)
      W pełni podzielam Twoje zdanie ! To jest rodzaj niechlujstwa, takie samo jak
      wyrzucanie papierków nie do kosza, a pod nogi. Ręce opadają...
      I czym innym jest zabawa słowem od tego, co mamy na myśli :)
    • legwan4 Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 07:17
      Masz raciczkę,co do błędów.Ale,odpuść sobie i innym.Mnie wkurza,że ciągle mnie
      wylogowuje,albo czekam i czekam, by weszła następna strona.Po prostu,tylko
      rzygnąć błebłebłe.Ale szkoda mi laptopa,cholera!
      • boo-boo Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 09:06
        No to widzę kurwa, że nie tylko ja mam taki problem co trochę muszę się
        logować, ohujać można :))
    • sokowirufka Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 09:18
      Też lubię się bawić literkami i słowami, i pisać/mówić niepoprawnie dla zabawy
      (stąd np. "se" w temacie i "gdyż" na początku zdania) :)
      Ale to zupełnie co innego niż nieświadome robienie błędów i totalne "mienie" w
      dupie tego, czy się te błędy robi, czy nie.
      O. Tyle chciałam. Kłaniam się.
      A "huj" boo-boo też mi się podoba ;)
      • boo-boo Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 09:25
        Tak dla jasności dodam, że chodzi o huja "pisanego" realnego takowego nie
        posiadam, ale podoba mi się huj BOO.
      • wredna_zmija Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 10:36

        sokowirufko

        Twoje / nasze nerwy nic nie pomogą... ot, zmarszczek może więcej przybędzie. Nie
        uzdrowimy tym postem języka polskiego - niestety przykład idzie z góry:
        politycy - pospólstwu,
        dorośli - dzieciom,
        media - narodowi...
        eeeech...

        _______
        sokowirufka napisała:

        > Też lubię się bawić literkami i słowami, i pisać/mówić niepoprawnie dla zabawy
        > (stąd np. "se" w temacie i "gdyż" na początku zdania) :)
        > Ale to zupełnie co innego niż nieświadome robienie błędów i totalne "mienie" w
        > dupie tego, czy się te błędy robi, czy nie.
        > O. Tyle chciałam. Kłaniam się.
        > A "huj" boo-boo też mi się podoba ;)
    • malgoska13 Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 10:17
      mnie wkurwia jak ktoś mówi albo pisze wziąść, skąd to lucie wymyslili????
    • almondgirl Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 10:29
      sokowirufka, siostro:) ja też tak mam!:) ale u mnie to zboczenie zawodowe:) np.
      ostatnio wkurzała mnie strasznie radiowa reklama Ski Team, w której pojawiało
      się zdanie "kupując parę nart drugą dajemy gratis". Ku mojemu zaskoczeniu
      poprawili to, może im ktoś wytłumaczył, na czym polegał błąd.
      • wredna_zmija Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 10:33
        życie... życie zapewne zweryfikowało :))) jeden, drugi, enty klient domagajacy
        się drugiej pary nart gratis :)))) toż firma z torbami by poszła ;)))

        almondgirl napisała:

        > sokowirufka, siostro:) ja też tak mam!:) ale u mnie to zboczenie zawodowe:) np.
        >
        > ostatnio wkurzała mnie strasznie radiowa reklama Ski Team, w której pojawiało
        > się zdanie "kupując parę nart drugą dajemy gratis". Ku mojemu zaskoczeniu
        > poprawili to, może im ktoś wytłumaczył, na czym polegał błąd.
        • almondgirl Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 13:49
          no tak, wygląda na to, że klient wyszedł z założenia, że jak sklep kupił parę
          nart od hutrownika, to pierwszemu chętnemu, który się na to hasło zjawi w
          sklepie, powienien te druga parę gratis dać:)
      • sokowirufka Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 10:36
        A czemu zawodowe, almondgirl? Jaki to zawód? :) Bo u mnie to takie studiowo-
        zawodowe chyba (studiuję lingwistykę, uczę i tłumaczę).
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 11:21
          A mnie gorzej wkurza, jak ktoś pisze "kofam", "sokowirufka", "cze", "mooj" itp.
          Oczy mnie bolą jak na to patrzę.
        • almondgirl Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 13:47
          mój zawód nie istnieje:) bo ja w PR robię. O właśnie - nie znoszę, jak ludzie
          zajmujący się PR mówią i piszą "pijar". Gdzie oni tam, do cholery, słyszą
          to "j"?
    • 0yotte Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 11:22
      mam to samo :)
      sama popełniam masę błędów, co i rusz się o jakims dowiaduję ;), ale przyjmuję
      z pokora, sprawdzam w słownikach i staram się nie popełniac.
      Lubię "słowotworzyć", lubię z premedytacją używac słów potocznych, wyokraglać
      je, podkreślać. lubię regionalizmy.

      I o ile u osób niewykształconych, prostych błedy mnie nie rażą, to jak słyszę
      panią redaktor w radiu: "a teraz relacja o katastrofie naszego reportera", to
      mnie śmiech bierze!

      troszkę kolekcjonuję takie kfiatki :)

      Irytuje mnie pisanie długich tekstów ciurkiem, bez akapitów, bez przecinków,
      kropek. Przebrnięcie przez takie cos na forum jest po prostu niemożliwe, zeby
      nie wiem jak ciekawa była wypowiedź.
      To jest jak z obiadem. Bardzo smaczne danie można podać byle jak "chlapnięte" w
      brudną michę, jak też elegancko ułożone na czystym talerzu. Które lepiej
      smakuje? które wybieracie?

      Jedyne czego się nie czepaim i na co sama sobie pozwalam, to literówki.
      Czasem naprawdę trzeba coś szybko napisać i nie ma czsu na powtórne czytanie i
      wyłapanie błędów.

      No dobra, a teraz dawać mi tu listę błędów, jakie popełniłam!
      Trzeba się uczyć całe życie :)
      • ciociapolcia Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 12:38
        Też nie lubię.
        Nie lubię niechlujstwa i olewania zasad ortograficznych/gramatycznych. Chociaż
        rozumiem, że internetowy język pisany jest już troche jak język mówiony. Sama
        robię błędy, ale SJP mam otwarty w drugim oknie i często sprawdzam, żeby zbyt
        często kwiatków nie sadzić...
        Poza tym walczę z lenistwem i zaczęłam używać polskich znaków. :)
        • margushia Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 13:31
          Literowki czaem mozna wybaczyc, dyslektyka tez sie w necie wyłapie.. ale czasem
          widac tak podstawowe bledy.. Mnie to najbardziej wkurza jak jest jakis ciekawy
          temat na jakims forum, rozne wypowiedzi, a ktos czepia sie tylko jakiegos
          bledu.. albo jak na witrynach sklepowych, czy tablicach ogłoszeniowych czy nawet
          w karcie dań w restauracji sa błędy. Razi strasznie. Tak samo, jak wprowadzanie
          słówek z innych języków, spolszczając je, ale tak naprawdę nie znając ich
          znaczenia, albo znowu w barze czy restauracji wpisywać do karty, a nawet nie
          wiedzieć jak to się poprawnie pisze i/lub wymawia, nie mówiąc juz o
          dziennikarzach czy politykach... czasami aż nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
          A na necie wybaczalne chyba jest czasem nie używanie polskich znaków, nie? Nie
          każda klawiatura je ma, albo nie zawsze komuś się chce (jak mi na poczatku) ;)
          • yvona73pol Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 13:51
            zniese, oups, zniose ;))))))))))) jak ludzie pisza srednio gramatycznie w
            dobrej wierze (czytaj w afekcie :DDDD), ale juz mnie telepie, jak ktos jest
            taki "e i a" (tu przyznaje sie do braku polskiej czciony, powinny byc ogonki) a
            pisze (uwazajac, ze jest zajebiscie poprawny : kobieta (z ogonkiem) badz
            mezczyzna, zamiast : kobietOM, mezczyznOM,
            ale juz szczyt szczytow to : uwaga: flustracja - a coz to, jakas nowa odmiana
            grypy? a gdzie sie podziala stara dobra frustracja? fru, fru....
            • margushia Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 14:14
              flustracja.. nie no..ale sie usmialam! :D To brzmi prawie jak syrop na kaszel :D
              a propos mezczyzn.. opowiadano mi, ze w jednym pieciogwaizdkowym hotelu na
              drzwiach toalety basenowej było napisane: toaleta męnska.. przegięcie!
          • to-wlasnie-ja Re: no aż se wątek założę 18.01.07, 14:00
            Dodam od siebie, ze z lenistwem nie bede walczyc i polskich znakow uzywac :)
            Jednak strasznie , do bolu wrecz , mnie wkurza niepoprawne akcentowanie wyrazow na - yka , - ika ( normalnie az mnie uszy bola ) i powszechne " tutej " i "dzisiej ". Sama natomiast lapie sie na bledach interpunkcyjnych, a czasem wcale nie lapie ;) i - o zgrozo - na ortograficznych, ktorych nigdy nie robilam :(((( Czyzby net oglupial?
            A tak w formie ciekawostki- niemal na kazde pytanie zadane polonistce , jak nalezy mowic i pisac , moj syn slyszal : " obie formy sa poprawne " . :)
            • boo-boo PIZZERNIA 18.01.07, 21:01
              Napis nad jedym z lokali w moim-byłym mieście :|
              • wredna_zmija Re: PIZZERNIA 18.01.07, 22:17
                A to spandard w mieście, do którego sama (o ja głupia piczka) zesłałam się na
                wygnanie. Pizzernia (czytaj picernia) maaatko, kosmos! Albo som, robiom...
                Dżizazzzz!
                • monikate Re: PIZZERNIA 18.01.07, 23:03
                  Ożesz, jak mnie to wkurwia! Co innego chwilowe okaleczanie języka na forum dla
                  zabawy, co innego takie n.p. cudne kwestie: "rozumię", "ubieram
                  buty", "winogron", "banan" (w sklepach). Nie daj Boze coś powiedzieć. Kiedys w
                  spożywczaku zwróciłam uwagę i odpowiedzieli, że teraz jest demokracja, każdy
                  sobie pisze i mowi, jak chce.
                  • yvona73pol Re: PIZZERNIA 19.01.07, 00:21
                    nie, no monia, cos ci sie pomerdalo? banan to banan ;))) chyba chodzilo ci o
                    slynny "pomarancz"? czyli poczciwa pomarancze? ;)
                    • 0yotte Re: PIZZERNIA 19.01.07, 10:08
                      Z tym "banan" to chyba chodziło o coś takiego jak z truskawką.
                      "na ile dziś truskawka?"
                      hehehe, udało mi się dwa kiksy pokazań w jednym zdaniu :)
                    • monikate Re: PIZZERNIA 19.01.07, 16:52
                      "Pomarańcz" też, ale chodzi mi o "banan" w liczbie pojedynczej. Jak w sklepie
                      leży sterta bananów to winny być opisane tak: "banany"!
    • boo-boo Miś i zając 19.01.07, 18:41
      Przychodzi zajączek do sklepu i mówi do sprzedawcy misia:
      -poproszę litr bananów-na co miś,że bananów nie sprzedaje się na litry tylko na
      kilogramy albo sztuki, a zajączek:
      -aha, zabrał banany i poszedł.
      Na drugi dzień, sytuacja się powtarza, no to miś znowu tłumaczy to samo,
      zajączek bierze banany i wychodzi. Po kilku dniach z powtarzającą się sytuacją,
      miś nie wytzymuje i mówi do zajączka, żeby ten staną za ladą to mu to
      zaprezentuje, żeby mu łatwiej było zapamiętać. Misiek wchodzi jako klient,
      staje przed ladą i mówi:
      -poproszę kilogram bananów, a zając:
      -a masz butelkę?
    • sokowirufka Aaaa!!! 20.01.07, 14:10
      Dziś rano ujrzałam ogłoszenie o treści następującej:

      "ZATRUDNIE EKSPEDYJĘTKĘ"

      Co to, kurwa, jakiś nowy gatunek jętki czy jak?!

      (Już nie wspominam o "e" zamiast "ę" w pierwszym słowie...)
      • ciociapolcia Re: Aaaa!!! 20.01.07, 14:31
        To tak jak KLIJĘT. :)
    • korysia Re: no aż se wątek założę 26.01.07, 09:53
      Mam dokładnie to samo. Nieznosze błędow gramatycznych i składniowych. krew mnie
      zalewa jak np. czytam maile od mojego meża, ktory pisze tak, ze czasami sie
      zastanwiam czy aby matury nie kupil na stadionie XX-lecia..
    • natalcia23 Re: no aż se wątek założę 30.01.07, 18:38
      A mnie wkurwia [TYTANIK] i [UMCEES]!

      Aż się scyzoryk w kieszeni otwiera!

      A co do "huja" boo-boo,to dużo osób pisze w ten sposób i wcale się im nie
      dziwię,bo jeszcze kilka lat temu poprawnie pisało się właśnie przez samo "h"!
      (o czym mówił nawet prof. Miodek w swoim programie "Od teraz pan przez samo"h"
      bedzie pisany przez "ch"!)
      Niekiedy zasady zostają zmieniane tak jak słowa
      typu "romantyzmie","pozytywizmie".Nie ma tam już polskiego ż!Ale wam wyjebisty
      wykład zapodałam!Przemądrzała jestem,co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka