sokowirufka
18.01.07, 00:00
Gdyż chcę się poskarżyć - można? Otóż:
Nienawidzę, kiedy ludzie nie potrafią mówić/pisać po polsku. Nie żebym sama
była jakaś wybitnie mądra, ale... no nie znoszę. (Tylko żeby nie było - to
nie jest jakaś aluzja do ludzi piszących na tym forum ;)
Ostatnio zobaczyłam w windzie kartkę z napisem "Osoby posiadające blablabla
proszeni są o blablabla." No jak tak można?!
W internecie wyskoczyło mi jakieś głupie okienko z napisem "11 stycznia - 5
luty". O mało nie padłam.
W "Faktach" czy "Wiadomościach" aż roi się od nielogicznych sformułowań,
których autorzy mają chyba średnie pojęcie o częściach mowy i zdania.
Mam wrażenie, że co najmniej trzy czwarte populacji mówi "włanczać"
i "wziąść". A 90 procent piszę "tą" zamiast "tę". Mnóstwo osób olewa
przecinki, nie wspominając już o akcentach.
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale po co - wiadomo, o co chodzi.
I teraz moje pytanie - czy kogokolwiek obchodzi to tak, jak mnie? Też Was
krew zalewa? Jeśli tak, to super, że nie jestem sama. Jeśli nie, to mniej
super, bo to znaczy, że jestem jakaś popieprzona... Ech. No ale w końcu to
forum jest od narzekania, nie?
Pozdrawiam :)