Dodaj do ulubionych

Co za weekend kurwa mać

22.01.07, 11:18
Tak na początek, czy ktoś ma jakiś dostęp do prochów na uspokojenie tu w UK-
bo potrzebuję dla siebie ale mogą być dla koni-podejrzewam, że dawka jak dla
nich dla mnie byłaby najodpowiedniejsza. W telegraficznym skrócie:
1.Pojechałam do łośka no i poszliśmy do kina-na piechotę co mnie wkurwiło
strasznie bo widział, że ja jak na letniaka ubrana (nie brałam pod uwagę
żednego chodzenia nigdzie) on się odjebał jak na biegun polarny i zadowolony.
2.Po kinie w domu zadyma na całego-szkoda gadać, grunt, że się uspokoiło i
doszliśmy do porozumienia. A o co? a no o gówniany problem z komunikowaniem
się, wymianą informacji.Zawsze myślałam, że problemem będzie to,że ktoś
będzie oszukiwał,kłamał, kręcił, zdradzał w jakikolwiek sposób. Takiego go
jeszcze nie widziałam-nigdy.
3.Niedziela w knajpie,oglądamy mecz piłkarski jego ukochanej drużyny i co? Ja
dostaję zawału jak oni strzelają gola, a on wyskakuje z wrzaskiem pod sufit z
krzesła na którym siedział obok mnie-no kurwa serce mi o mało nie
stanęło.Gościu przy stoliku obok też chyba chciał uciekać.
A no i najlepszy gwóźdź tego weekendu, kupiliśmy bilety weszliśmy do sali
kinowej (poszliśmy na film o którym on czytał i chciał zobaczyć)siedzimy,
film już leci, a on po 15-tu minutach mi się pyta w jakiej sali kinowej my
jesteśmy, czy w 10 bo on nie jest pewny i nie wydaje mu się czy to ten film.
No jak pierdolę, poszedł sam sprawdzić-chociaż tyle, że w dobrej byliśmy.
Aha i jak zobaczyłam nową pościel pozapinaną na agrafki-bo nie ma guzików i
kołdra wylatuje-czekam kiedy mi się coś gdzieś wbije.
Obserwuj wątek
    • almondgirl Re: Co za weekend kurwa mać 22.01.07, 15:00
      boo-boo, przynajmniej cos sie działo. Bo u mnie to nuda, przez cała niedzielę
      leczyłam kaca (ale zabawa w sobotę była przednia:))
      • ciociapolcia Re: Co za weekend kurwa mać 22.01.07, 15:36
        Boo, kurde, Ty sie ciesz laska, mnie sprężyna z materaca ostanio w dupę się
        wbiła... Ooo, do kina też bym poszla, a dymy w domu o problemy z komunikacja
        mam każdego dnia - ja mówię jak do słupa...
        Przynajmniej prowadzisz intensywne zycie towarzyskie. :)
      • boo-boo Re: Co za weekend kurwa mać 22.01.07, 15:39
        Ja już wolałabym chyba leczyć kaca. Kurwa już mnie to nudzi, a raczej przeraża
        że co sobota jakaś awantura, fakt w ciągu tygodnia to niemożliwe bo widzimy się
        tylko w pracy. No ile i jak często można się szarpać o jakieś duperele,
        przeraża mnie to i czarne myśli mnie nachodzą-czy taki związek ma sens? gdzie
        ludzie mają problem z komunikowaniem się.Nie wiem, ale ciemność widzę,
        ciemność......Aż boję się pomyśleć o następnym weekendzie, z jednej strony
        fajnie bo nie muszę iść do tej zasranej roboty,zobaczę się z nim nie w pracy, a
        z drugiej...sama nie wiem nic mi nie zostaje jak kłódkę sobie sprawić na gębę i
        nic się nie odzywać na wszelki wypadek, ale to też byłoby nienormalne.
        Heeeeeeeeeeeeeeeeeelp..................
        • wredna_zmija Re: Co za weekend kurwa mać 22.01.07, 17:00
          Taaaa... Ty i kłudka. A to się uśmiałam. Matko, kobieto a to lodów za mało, a to
          on goni Cię w kapciach po podwórku, a to kurde jakieś komunikacyjne problemy...
          faaajnie - nie nudzisz się przynajmniej.


          Aaaaa aaaaa apropos, doszedł prezent do mamy???
          • boo-boo Re: Co za weekend kurwa mać 22.01.07, 18:46
            Żmija....bez kapci, na bosaka to było...
            Wiesz.....,chyba wolałabym się czasami ponudzić bo boję się, że przez takie
            idiotyzmy się to rozpierdoli, a nie chciałabym bo on jest ok i w ogóle w głowie
            ma poukładane-nie tak jak te pojebusy tutejsze, a naoglądałam się i nasłuchałam
            od dziewczyn co to za facetów mają i jakie numery im odpierdalają, no i na
            ulicach też widzę co się dzieje, ciągle się drą, wrzeszczą, kłócą,a nawet leją,
            rozpierdalają co im pod rękę się nawinie.Także ze znalezieniem nie byłoby
            najmniejszego problemu-gorzej z jakością-o ISO 2007 można tylko pomarzyć.
            W niedzielę tak na wszelki wypadek poszłam w kimono wcześniej dla świętego
            spokoju.

            Prezento doszedł dzisiaj-tzn.zawiadomienie z poczty więc to na bank to,
            dziwne,bo nie wysyłałam tego jakąś specjalną przesyłką, no ale "grunt to prund,
            a prund to elektryka" i że doszło-tylko musi się kopnąć i odebrać-chyba jutro.
            Kurka czy ktoś może potrzymać za mnie w przyszły łikend kciuki, żebym ryja
            przymknęła w razie czego-tak sobie myślę, sama nie wiem...Jakoś to musimy chyba
            opanować i opracować te techniki komunikacyjne....
            • bogna71 Re: Co za weekend kurwa mać 22.01.07, 21:30
              Boo-boo, co do trzymania jęzora za zębami, to może spraw se Laska taki knebel w
              gębę - jak u Beaty Ushe, albo w innym sex-szopie, hłe, hłe, hłe:P
              (Taka mała perwersyjna myśl mię najszła....:)
              A tak na serio - kciuki mogę potrzymać:)
              • boo-boo Re: Co za weekend kurwa mać 22.01.07, 21:41
                Bogna Ty tam gdzieś wspominałaś, że Ci odjebało...no to co ja mam powiedzieć,
                ja mam taki stan non-top, bosze...aż się boję pomyśleć co by to było jakby mi
                tak nie daj b... odjebało-nie wiem co bym musiała zrobić żeby tak napisać-atak
                na pałac bukhingam? czy cuś..
                Hm...knebelek, super glue gdzieś w szafce na dole widziałam, zastanawiałam się
                czy do klejenia szuflady mi się nada tzn. czy mocny jest idę coś zeżreć-tak
                więcej, a potem chyba na gębie sobie w łikend wyeksperymentuję-w razie czego
                jakby mi coś szczeliło do mózgownicy z powiedzeniem czegoś to kleju chyba
                ciężej mi się będzie pozbyć. W końcu złoto milczeniem jest, kto wie...może
                jakaś sztaba gdzieś się natrafi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka