Dodaj do ulubionych

a wrozka przepowiedziala...

11.04.07, 18:00
Sluchajcie moi kochani... Ja bym tego goscia (co tak mysle o nim za czesto)
juz dawno kopnela w tylek, bo godnosc swoja mam i jak juz tyle czasu
wytrzymalam sama to i jeszcze troche pociagne, ALE...
No wlasnie, co mnie podkusilo, nie wiem, ale pol roku temu polazlam do
wrozki... No i sie zaczelo... Opisala, powiedziala, narobila nadzieii... Bo
ON wypisz-wymaluj jak spod igly tej wrozki... No i sobie wkrecilam swira! I
cholera wykrecic nie idzie!!!
A wy? Byliscie kiedys u takowej pani? Sprawdzilo sie wam cokolwiek?
Obserwuj wątek
    • fantka Re: a wrozka przepowiedziala... 11.04.07, 18:05
      Ja u wróżki nie byłam, ale jedna koleżanka mi wróżyła...
      to są zawsze takie ogólniki, że dużo można dopasować ;)
      Ale tak naprawdę to boję się kusić los
      • rzenus Re: a wrozka przepowiedziala... 11.04.07, 22:51
        Ja bylam u wrozki jakies 4 miesiace temu.Zaplacilam za 45 minut 100zl.Nie wiem
        czy mi przepowiedziala prawde, bo glownie mowila o przyszlosci.Z jednej strony
        chce, aby to byla prawda, co ona mi przepowiedziala, bo wtedy po 30stce wyszla
        bym drugi raz za maz bardzo bogato i moj maz przepisal by mi caly majatek.Z
        drugiej strony nie chce, zeby to byla prawda , bo powiedziala, ze ten facet, co
        sie z nim spotykam, to nie dla mnie i ze dopiero swego pierwszego meza poznam za
        2 lata:/Nie planuje, ze tak to ujme przez te dwa lata puki go nie poznam "tulac
        sie po meszczyznach".Ja juz chce go znac!!!!:)Jedno sie sprawdzilo: moj byly
        nigdy ze mna nie bedzie juz, nigdy nie porozmawiamy, to definitywny koniec
        zwiazku, zostawil mnie dla innej.Moze ona zaczywiscie umie wrozyc?! Kto to wie:I
    • skorpionica11 Re: a wrozka przepowiedziala... 11.04.07, 20:09
      hmm powiem tak mi kilka osob wrozylo i kazda mowila co innego
      dodam ze 1 rzecz sie spelnila a robilam wszystko aby bylo na moja korzysc i nie
      sprawdzila sie ta przepowiednia

      p.s ale dodam ze mam jeszcze chyba z 2,5 roku aby te przepowienie sie spelnily
      i wiem ze nie dobrze robie ale sama raz na jakis czas stawiam sobie
      tarota ,choc zielona jestem,bo intepretuje z ksiazki znaczenie ,ale wiem ze jak
      mi sie cos dlugo pokazuje w kartach to za jakis czas-nieokreslony spelni sie
      Ale ja na to patrze z przymrózeniem oka i wiem ze powinnam karty
      spalic/wyrzucic
      • more.words Re: a wrozka przepowiedziala... 11.04.07, 23:41
        jak coś to chyba spalić...a nie wyrzucać ;P jeśli chodzi o karty...

        a co do tematu...hmmm
        osobiście nigdy nie byłam u wróżki...ale... ale to nie znaczy , ze nie miałam
        jakichś przepowiedni czy coś... <ale nie będę sie rozpisywać co i jak- bo za
        dużo tego>

        generalnie- jest pewna tendencja... wszystkie wróżby, przepowiednie- kumulują
        się z tym samym co z sobą niosą- wszędzie "mówi mi się" to samo...
        trochę szok... jestem ciekawa co z tego wyjdzie... bo to grubsza raczej sprawa...

        a co do wróżki jako takiej - tzn. do tarocistki chciałam / chcę sie wybrać...
        raz miałam iść z ciocią do takiej super sprawdzonej...ale... ale w ostatniej
        praktycznie chwili zrezygnowałam, bo stwierdziłam, ze nie chcę jednak wiedzieć,
        bo coś takiego może zniszczyć marzenia, przyszłość itd.

        wole pozostać przy moich doradcach - są wystarczająco skuteczni i raczej się nie
        mylą...

        tylko że tym razem poza tymi doradcami, jest wiele innych czynników , które
        mówią to samo...ehhh
    • tysia131 Re: a wrozka przepowiedziala... 11.04.07, 23:59
      no ta moja tania tez nie byla, i generalnie mam tez jeszcze czas na sprawdzenie
      czy to copowiedziala sie spelni. Nie bylam u pierwszej lepszej, tylko u takiej
      poleconej przez znajoma, ktoje sie wszytsko spelnilo...

      Przez te pol roku to trzy rzeczy juz byly i sie sprawdzily...

      Powiem wam jeszcze ze byl to dosc dziwny okres dla mnie wtedy i przypadkowo
      dosc dostalam wrozby z dwoch innych miejsc jeszcze i panie, choc nie wiedzialy
      o wrozbach innych, generalnie sie powtarzaly co do zdarzen i terminow...
      Ciekawe... Powiem wam tak w okolicach lipca - wtedy powinno sie wyjasnic
      wszystko ;) Do tego czasu powinnam cierpliwie czekac, ale generalnie mi rowniez
      tej cierpliwosci brak...
      • more.words Re: a wrozka przepowiedziala... 12.04.07, 08:12
        czyli chyba mamy podobnie ;)
        • zygzak60 dla mnie szok :) 12.04.07, 12:20
          w jednym worku miłośc na smierć i zycie, i życie samo i smierć oraz wrózki,
          przepowiednie i hochsztaplerstwo itd. itd. itd.
          oj kobiety kobiety (zawartośc damskiej torebki i damskiej duszy zawsze będzie
          zagadka dla męzczyzny)

          musi ... jesteście z Wenus

          • more.words podsumowanie 12.04.07, 15:32
            dla mnie miłosc na całe życie jest tak samo wiarygodna jak przepowiednie tarota
            • kiki1102 Re: podsumowanie 12.04.07, 17:18
              Nie byłam nigdy u wróżki.Jakoś niebardzo wierzę w te przepowiednie.
              Ale kiedyś spotkałam starą cygankę,złapała mnie za rękę i jak
              zwykle:powróżyć ,powróżyć.....po chwili spojrzała na mnie zamknęła moją dłoń i
              powiedziała:
              -wielki smutek w twoich oczach,wielki smutek..-odeszła.

              To było bardzo dawno,ale miała rację... wielki smutek był nie tylko w mych
              oczach ,w sercu także:( Było, minęło i mam nadzieję,że teraz tylko śmiejące
              iskieki
              rozświetlają moje spojrzenie:))
              • zygzak60 Re: podsumowanie 12.04.07, 18:31
                kiki1102 napisała:
                > Ale kiedyś spotkałam starą cygankę,złapała mnie za rękę i

                mnie kiedyś złapała za reke młodziutka cyganka udająca, że jest w ciąży,
                a było to w poblizu drogiego hotelu,
                bajer miała starej cyganki, zreszta te były niedaleko uważnie obserwując,
                zaciagneła mnie na ławke w parku i 'wstawiała kit' siląc się na niski głos i
                gwarę polsko-cygańską,
                oglądanie portfela zaczęło sie od prosby o położenie włosa na dłoni i
                przyciśnięcie go monetą 10gr, potem juz musiała byc złotówka,
                gdy zażądała pokazania papierka (a jej żuraw juz lądował w portfelu)
                spostrzegłem, że brne w uliczke bez wyjścia, gdy pozostałe, krzykliwe i obcesowe
                cyganki zaczęły sie zbliżać - zwyczajnie szybkim krokiem uciekłem wyrywaja mój
                papierek ale zostawiając bilon,
                uffff

                gdy nie wiadomo o co chodzi to -
                • fantka Re: podsumowanie 12.04.07, 19:08
                  nie chciałabym wiedzieć co będzie w przyszłości,
                  oczywiście takie wróżby typu:
                  "będziesz bogata i zakocha się w tobie przystojny brunet"
                  sa miłe, ale z reguły nieprawdziwe...
                  Do dobrych wróżb jesteśmy sceptyczni
                  a boimy sie tych złych wróżb.
                  • more.words cytat -> podsumowanie ponowne 12.04.07, 22:00
                    "...przyszłość wiarę daję, póki jest nieznana - wieczność puchem wielkich planów
                    wysłana..."

                    ja jak pytam o pewne kwestię moich doradców... to nigdy nie wybiegam zbyt
                    daleko... nie chcę wiedzieć bardzo wielu rzeczy - po prostu ie chcę- bo to nie
                    na tym polegać ma- że masz znać scenariusz swojego życia...

                    jest kwestia - bardziej odległa- studia... bo o to się pytałam... i mam
                    odpowiedź...na zasadzie "nie będzie Ci łatwo, ale skończysz te studia" i
                    rzeczywiście - łatwo nie jest... 2 lata obsuwy względem ludzi z mojego
                    rocznika... <pozniej poszłam na studia a teraz mam powtórke roku>

                    poza tym wróżba, przepowiednia - to polega bardziej na tym, ze mówi Ci co się
                    stanie - jesli bedziesz dalej postepować w ten czy w inny sposób

                    miewam tez mniej przyjemne przepowiednie...ale... ale jakbym sie ich słuchała- w
                    zyciu byłoby łatwiej - bo mam moje 100% pewne zawsze sprawdzające się źródło...

                    i dziś z niego skorzystałam :P seseseeeeeeeeeeeeeee
    • tysia131 Re: a wrozka przepowiedziala... 12.04.07, 20:56
      Wrozka wrozce nierowna... Ze nie wspomne o astrologii... Ja tam w sumie nie
      wiem, moze cos w tym jednak jest? Trzy sprawy sie potwierdzily... No i sakd
      wszystkie trzy, ktore mialam okazje spotkac wiedzialy to samo? Jedna mowila (o
      milosci) - za okolo rok (to byl wrzesien zeszlego roku), druga - lipiec,
      sierpien, wrzesien (sama podala miesiace), trzecia - za dziewiec miesiecy
      (listopadowe andrzejki). Kazda inaczej, ale to samo... Heh
      • more.words Re: a wrozka przepowiedziala... 12.04.07, 22:03
        heh coś jest - na bank :P
        • fantka Re: a wrozka przepowiedziala... 13.04.07, 18:55
          proszę mi coś dobrego przepowiedzieć ;)
          • skorpionica11 Re: a wrozka przepowiedziala... 13.04.07, 19:00
            fantka napisała:

            > proszę mi coś dobrego przepowiedzieć ;)
            Fantko ;)) w ten weekend bedzie cieplo ,slonecznie
            i moze na spacer sie wybierzesz :P
            • fantka Re: a wrozka przepowiedziala... 13.04.07, 19:07
              hihi
              a toś mi przepowiedziała !?
              tyle to i ja wiem ;)
              • skorpionica11 Re: a wrozka przepowiedziala... 13.04.07, 19:09
                fantka napisała:

                > hihi
                > a toś mi przepowiedziała !?
                > tyle to i ja wiem ;)

                no co sama chcialas ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka