tysia131
11.04.07, 18:00
Sluchajcie moi kochani... Ja bym tego goscia (co tak mysle o nim za czesto)
juz dawno kopnela w tylek, bo godnosc swoja mam i jak juz tyle czasu
wytrzymalam sama to i jeszcze troche pociagne, ALE...
No wlasnie, co mnie podkusilo, nie wiem, ale pol roku temu polazlam do
wrozki... No i sie zaczelo... Opisala, powiedziala, narobila nadzieii... Bo
ON wypisz-wymaluj jak spod igly tej wrozki... No i sobie wkrecilam swira! I
cholera wykrecic nie idzie!!!
A wy? Byliscie kiedys u takowej pani? Sprawdzilo sie wam cokolwiek?