otojestem
21.04.07, 23:30
Juz tłumaczę. Mój maż zaczął grać w Traviana, na początku se tylko planował
ataki, wysyłał chłopków i koniec. Teraz moje całe życie kręci sie koło gry, na
zakupy idziemy wtedy kiedy jego wojsku pasuje, ja moge siąść i poklikać kiedy
nie ustanawiaja żadnego ataku, jeszcze tylko tego brakuje żeby chwilę przed
orgazmem mi powiedział "zaczekaj, wojska wracaja muszę zobaczyć co
przynieśli". Noż kurwa mać. Dosyć mam.
Nienawidzę tej gry!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!