anna_sla
26.06.07, 23:41
Romantyczność.. Zapytałam go ostatnio czy naprawdę nie wydusi z siebie choć
odrobinki romantyczności? Odpowiedział mi "a wiesz ile jest rzeczy, których mi
się w Tobie nie podoba?" - "mam odrobinę romantyczności tylko jakoś nigdy nie
było sposobności" - "od 11 lat nie było okazji?".. "w takim razie zacznij
ściągać tony dobrych komedii romantycznych, bo jakoś musisz mi jej
dostarczyć".. Śmieszne, głupie, małostkowe, a jednak w jakimś stopniu ważne.
Czasami mam wówczas ochotę na niewinny platoniczny flirt ot tak, ale jak tu
flirtować jak już na wstępie zamykam okno.. jestem mężatką, szczęśliwą
mężatką.. dlatego pozostają mi sny.. dobranoc..