Dodaj do ulubionych

prosba o rade

11.08.07, 19:52
czesc! sorry, ze jak w butami właze na forum po tak długim czasie i
od razu was o coś prosze;) sama nie wiem, o co chodzi i jak powinnam
sie zachowac, wiec może jakis maly plebiscycik/ glosowanko pozwola
mi zdiagnozowac sytuacje na trzeźwo. bo na razie mam okropny metlik.
z gory dzieki za rady.
no wiec metlik = facet (jak swiat dlugi i szeroki wiadomo to
wszakże!:)). mam taka glupia sytuacje z facetem, od ktorego powinnam
trzymac sie z daleka i vice versa (przelozony). pracuje jakies 1,5
roku w tej firmie, jestem "najmlodsza w rodzinie" i generalnie
stosunki w pracy mamy na luzie.
no wiec najpierw jedna strona medalu: najpierw byly maslane oczka z
jego strony, potem odwracanie wzroku i totalna olewka (nawet
momentami bylo nieprzyjemnie...), teraz niby normalnie, ale ze
wskazaniem na dużą sympatie w stosunku do mnie. jakis tydzien temu
mielismy mala imprezke imieninowa i takie tam. oczywiscie zyczenia,
kwiatki, buzi buzi. i jakiez bylo moje zdziwienie, gdy okazalo sie,
ze uscisk i buzi wcale nie byly przyjacielskie. to bylo normalne
przytulenie faceta, ktory czuje cos wiecej niz zwykle dzien dobry,
czesc, podpisujemy papiery. dodam, ze pomieszczenie bylo pelne ludzi
i raczej nikt nie mogl zauwazyc, bo bylo dosc dyskretne to wszystko.
a na drugi dzien jakby nic- znowu lekka olewka. nie mam sily dluzej
sie domyslac, bo nie wiem, o co chodzi. probuje od ponad roku dojsc
czy cos jest na rzeczy i nie wiem, nie umiem, nie rozumiem...
mielismy juz sytuacje, ze bylismy sam na sam, ale nic. cisza.
wszystko ok. no a z mojej strony: nie ukrywam, ze jestem samotna i
byc moze dlatego tez moge sobie dorabiac teorie w tej kwestii. ale
po tych wszytskich facetach do tej pory jestem ostrożna i uważna.
generalnie zawsze mialam tak, ze zarywali do mnie starsi faceci (na
uczelni wykladowcy etc) wiec to nie pierwszy raz (teraz 10 lat
roznicy). mialam tez okres ze mi motyle po brzuchu fruwaly, ale to
chyba raczej z racji samotnosci i zaklopotania/strachu, bo
przeprowadzilam sie do wawy do tej roboty i nikogo nie znalam. no i
wiem, ze jestem w jego typie. wiem, ze to moze brzmiec jak wyznanie
glupiej, niedoswiadczonej nastolatki, ale tak nie jest - jestem
dorosla kobieta. prosze was o to, byscie odpowiedzialy, czy to moze
oznaczac miętę do mnie? ja czuje ze cos jest na rzeczy, ale moje
postrzeganie moze byc nie do konca obiektywne. milayscie taka
sytuacje? meczy mnie to okropnie. boje sie konfrontacji jak cholera.
i ile on moze ukrywac to co czuje (jesi czuje)? czy powinnam
pokazac, ze wiem? moze to jest i moja chora teoria, ale mowcie co
chcecie to nie byl uscisk kolegi. kolejne poltora roku niepewnosci
nie zniose...
dzieki za rady.
pozdrawiam serdecznie,
illeegofemina
Obserwuj wątek
    • aaa19795 Re: prosba o rade 11.08.07, 20:02
      i miedzy innymi z tego powodu ciesze sie, ze jestem mezatka. no i niestety nic
      ci nie pomoge, choc w takich sytuacjach bywalam, czulam to co ty, i nie wiem
      dlaczego ale nigdy nic z tego nie wychodzilo.ale facet troche taki jakby
      niezdecydowany...ja tego nie pojmuje, ja jestem czlowiekiem czynu. pozdr!
      • legwan4 Re: prosba o rade 11.08.07, 20:23
        Takie huśtawki nastrojowe,w rodzaju: maślane oczka dziś,olewka
        jutro,buzi,buzi-pojutrze,a potem arktyka..... to dziecinada,nie
        sądzisz?Piszesz,że Jesteś dorosłą kobietą.....
        • illeegofemina Re: prosba o rade 11.08.07, 20:26
          legwan, ale to nie ja mam huśtawki tylko on. ja nic nie chce, boje
          sie sytuacji, co bedzie jak to sie wyda. nie chce szukac nowej
          pracy :(
          • legwan4 Re: prosba o rade 11.08.07, 20:32
            Nie chcesz szukać nowej pracy,czy nie chcesz przerywać romansu?
            • illeegofemina Re: prosba o rade 11.08.07, 20:34
              nie chce szukac pracy :) romansu nie ma (i nie bedzie!)!
              • legwan4 Re: prosba o rade 11.08.07, 20:42
                Kurna,czegoś tu nie rozumiem?czyli już wiesz..w tej materii.....
                • illeegofemina Re: prosba o rade 11.08.07, 21:00
                  sorry, legwan, namieszalam. powinnam uzyc trybu przypuszczającego ;)
                  no wiec nie wiem, domyslam sie, ale moja kobieca intuicja mowi mi ze
                  tak. ale nie jestem pewna. tak na 75% mi sie wydaje. jezzuu, z tego
                  co pisze to naprawde wychodze na pieprzona neurotyczna nastolatke a
                  nie dorosla osobe... facet objawy zdradzal typowe, teraz jest
                  nietypowy. ja sie w zadne romanse pakowac nie chce. zreszta nie moj
                  typ ;) a piszac "ze sie wyda" - mialam na mysli ze sie w koncu
                  kiedys przyzna jesli cos rzeczywisxie na rzeczy jest. a potem
                  mogloby byc nieprzyjemnie - po koszu w sensie
                  • legwan4 Re: prosba o rade 11.08.07, 21:11
                    Odpust sobie dać i nie zawracać gitary....by niemieć potem kaca.
    • agi40 Re: prosba o rade 11.08.07, 20:54
      Nie znam facia, nie widziałam go w akcji, więc trudno powiedzieć.
      Ale z doświadczenia i obserwacji życiowych (a trochę juś po tym świecie się
      pałętam) zdecydowanie odradzam wchodzenie w układy romantyczne w pracy,
      zwłaszcza w relacji przełożony-podwładny.
      Chyba, że padnie na kolana, wyzna miłość i poprosi o rękę.
      A jak sam nie wie, czego chce, to...niech się najpierw określi. Werbalnie, nie
      wzrokowo:o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka