Dodaj do ulubionych

znowu pod nóż :(

20.08.07, 12:50
Po tym weekendzie ogarnęła mnie panika.. Cały weekend na prochach
przeciwbólowych.. cudem udało mi sie umówić na dzisiaj rano do dentysty, który
co mi powiedział? W środę na zabieg.. Taaa.. moja kochana najnowsza ósemeczka
(odezwała się pod koniec zeszłego roku, przez co jedna mi usuwali na początku
tego) postanowiła nagle dać o sobie znać i to z wielkim echo.. Chodzę
opuchnięta i obolała potwornie, nawet ślinę mi się trudno przełyka.. co
oznacza, że zabieg może być gorszy niż poprzedni.. a jak sobie przypomnę.. to
mnie taka panika ogarnia.. to za dwa dni, a mnie już w żoładku z nerwów
skreca.. AAAAA!!!
Obserwuj wątek
    • mandiko Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 13:20
      Ale mnie przeraziłaś, ja mam podobną perspektywę - mój dentysta
      zarządził ostateczną rozprawę z ostanią ósemką , jaka mi się ostała.
      Była już leczona i franca znów sie odezwała. Ale użebrałam i gość ma
      mi jeszcze ją rozwiercić, choć szans podobno prawie nie ma. A ja się
      panicznie boję kleszczy i dłut! Doświadczenia mam koszmarne - przy
      wyrywaniu poprzedniej ósemki nie tylko rozdarli mi paszczę prawie do
      ucha, ale też rozwalili sąsiedni ząb z wielką plombą, tak
      przypadkiem zahaczyli.
      Ale co tam, nie damy się, nie?
      • pulpet17 Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 13:27
        albo mamy tego samego dentystę, albo wszędzie są takie niedouczone tłuki :(
      • karmilla Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 13:33
        o, ja mam jedną usuniętą i muszę jeszcze 3 pozostałe usunąć. Nawet
        nie usiłowałam ich leczyć. Większość dentystów mówiła, że powinnam
        pousuwać, bo mam je4 za daleko. I tylko ostatni a to upał za duży (a
        lekarz zabronił przy upałach) a to miesiączka wcześniej wystąpiła
        niż miała i tak od dwóch miesięcy nie mogę się z nim umówić. Cóż,
        trzeba się wziąć za leczenie pozostałych, żeby tego nie musieć
        wyrywać
    • to-wlasnie-ja Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 13:29
      Glaski, glaski, glaski , glaski, glaski . Brrrr !!!!! ;)
      • margushia Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 15:22
        Wlasnie bylam w aptece po antybiotyk, bo ten co mi rano dali juz przestal
        dzialac.. Boli niemilosiernie.. nawet napic sie niczego nie mozna, nie mowiac
        juz o tym, ze samo przelykanie sliny sprawia bol..
        Mam nadzieje, ze do srody jakos wytrzymam i przede wszystkim, ze w srode to
        jakos wytrzymam.. bo perspektywa spedzenia kolejnej poltorej godziny z
        przysiadami wlacznie i wrazeniem, ze wyjde ze szczeka w reku jakos nie bardzo mi
        sie widzi :///
        choc jak mandiko powiedziala.. damy rade... a mamy inne wyjscie?!
        Moze na pocieszenie innym tez posluzy to co mi kolezanka powiedziala.. bol
        gojacego sie dziasla jest mniejszy od bolu zeba, wiec pomyslmy w ten sposob,
        chwila meczarni czy dluga meczarnia z zebem.. chyba jednak lepsza ta z dziaslem.. :)
        W kazdym razie trzymajcie za mnie kciuki!
        • to-wlasnie-ja Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 16:30
          No jasne ,ze trzymamy ! Wytrzymasz , bo my kobiety silne som :) za tydzien zapomnisz i tyle .
    • legwan4 Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 15:11
      Ja myślałam,że chodzi o operację!!!....Margushia,wytrzymasz :)
      • bogna71 Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 18:43
        Margushia, dasz radę. Pamiętasz może, ja ja panikowałam???
        Też miałam ósemkę do usunięcia i czekałam z tym normalnie parę
        lat... Serio!
        Ale już się tu chwaliłam, że poszłam i przżeyłam, a wierzcie mi,
        większego dentofoba nie widziałyście.....
        Najważniejsze to dobre znieczulenie no i fachowiec...
        Ja najbardziej bałam się chrobotania i chrupania przy usuwaniu, ale
        nic takiego nie było - poczułam parę razy jakiś taki lekki uacisk i
        już było po bólu. Pan dentysta już tylko musiał posprzątać:)
        Co prada dostałam szczękościsku i anybiotyk łykać musiałam, ale
        środki przeciwbólowe już po wyrwaniu były zbędne - serio.

        Życzę Ci, zeby też wszystko pomyślnie i szybko się zakończyło.
        Kciuki trzymam!
        Poproś może swojego lekarza o zwolnienie - ja dostałam 3 dni. A
        przeciwbólowo świetnie działa Ketonal forte - niech Ci wypisze
        receptę.

        Pozdrawiam!
        • margushia Re: znowu pod nóż :( 20.08.07, 21:34
          zwolnienie powinnam dostac i pewnie dostane, ale niestety nie bede mogla z niego
          skorzystac, bo w czwartek i piatek musze byc w pracy :( w srode musze wziac
          wolne, zeby pojsc na zabieg i w miare przytomna byc w czwartek. nagly ypadek i z
          wyrywka nie moge dluzej czekac.. a w pracy zbyt duzo waznych zebran i spraw, a
          szefowa potem na urlop idzie i nie moge nie isc.. ale pewnie wypusci mnie
          wczesniej do domu, jak juz po zebraniach bedzie, wiec chociaz tyle dobrego.
          licze na to..
          ja jak mialam pol roku temu zab wyrywany (tez dolny) to w sumie wyrywania prawie
          nie czulam, jedyne co to bol szczeki i wrazenie pekajacych zawiasow szczekowych,
          to bylo najgorsze.. mam nadzieje, ze teraz tak nie bedzie. w srode zdam relacje :)
    • margushia Re: znowu pod nóż :( 23.08.07, 13:20
      Poszłam wczoraj.. usiadłam na fotelu i słysze: strykawka, skalpel...
      Od razu strach.. wbija mi igłe ze znieczuleniem, a ja tylko: czy mogła by Pani
      nie być tak sadystyczna? Ona, ze to zrobiła delikatnie.. ale w sumie źle nie
      było, w sensie, że mój ząbek postanowił współpracować i choć troszkę problemów
      było wyszedł cały, w jednym kawałku..
      Oszołomiona i wygladająca jak chomik chciałam sobie spokojnie wrócić do domu,
      ale niestety, zamiast w domu wylądowałam na ERce.. autobus gwałtownie zahamował
      i poleciałam uderzając się w barierkę. Zasłabłam i zawieźli mnie do szpitala,
      robiąc mi różne badania..
      Skutek: obrzęknięta noga (od uderzenia), spuchnięta buzia i duży fart. Gdybym
      nie uderzyła się nogą wylądowałabym na szczątkach szyby, która pękła. Gdyby nie
      Pan,ktory siedział, głową też bym uderzyła w barierkę, a tak to tylko w jego uda ;)
      co za pechowy dzień..Na szczęscie szok już przeszedł i tylko obrzęki zostały.
      • pulpet17 Re: znowu pod nóż :( 23.08.07, 14:15
        śmiało można napisać - to nie był Twój dzień :)))
        oby jak najrzadziej:)
      • legwan4 Re: znowu pod nóż :( 23.08.07, 14:47
        No to miałaś zestaw wrażeń:(( Kurna,nigdy nie wiadomo co człowieka
        złapie?,najdzie?,dowali?,spotka?,chwyci? Dobrze,że rozstanie z ząbkiem,nie było
        dramatyczne!Buźka!,gdzie nie boli :))
      • joanna784 Re: znowu pod nóż :( 23.08.07, 18:41
        o kurka. no to ten ząb to pikuś był przy reszcie.
        ciekawi mnie tylko reakcja tego faceta. siedzi sobie goś ca tu mu
        jakaś laska łep między nogi wtyka i to z takim impetem :D
        dobrze że nic poważnego ci się nie stało :)
        • margushia Re: znowu pod nóż :( 23.08.07, 22:45
          hehe. jego mine zdazylam jeszcze zarejestrowac, potem juz nie kontaktowalam..ale
          dzien do milych zdecydowanie nie nalezal...dzieki dziewczyny za wsparcie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka