czort
14.12.01, 20:52
otoz jezd tak. pewnego razu pewna pani o imieniu samanta oswiadczyla mi sie -
czortowi.
powiedziala, ze chce byc mojom zonom.
a wiesz, ze pieknych pan nalezy sluchac, wiec ja wziela sie i posluchala, i
wziela ja sobie za zone!
a co zona ma do roboty? gacie mezowskie musi prac na okraglo!
najpierw mi tych gaci bylo za malo, to sciagnela jednom pare ze sp nieboszczyka
lezioxa i zaczela je kitrac i kitrac. a ze une (te gacie niby) byli rozowe, a
ja tego koloru nie lubie, jeno zielony mi pasi), to doszli my do porozumienia,
jak maz z zona (przez leb znaczy sie dostala), ze moga byc fiuletowe.
na przeprosiny, jakzem sie po beneluxach po ciotkach minach rozjezdzala, kupila
mi caly tuzin gaciow fiuletowych.
ot i cale mecyje.
zrozumial?
o taplarach bedzie pozniej
takze mojo zonke juz znasz i pamietaj, ze jak sie za niom wezmiesz, to na
przeproszenie kope gaciow bedziesz musial kupic.
wiec uwazaj, drogo cie to bedzie kosztowalo!!!!!
czort