Dodaj do ulubionych

Sposób na ÓSEMKĘ.

01.10.07, 11:34
Pomóżcie!
Sięgnijcie pamięcią do etapów kursowania i napiszcie jakie
miałyście/mieliście patenty na bezstresowe i prawidłowe ósemkowanie.
Bo ja chyba jakaś nietentego jestem i za chorobę nie mogę sobie
poradzić z tą ósemką.
Dzięki za podpowiedzi:)
Obserwuj wątek
    • carrymoon Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 11:40
      dużo zalezy od wyregulowania motocykla.
      Na kursie na jedynce puszczałam gaz i sama pięknei jechała, z
      odpowiednią prędkością i zrobienie 8 było latwizną
      na egzaminei neistety na jedynce gasła, więc musiałam robić na
      dwójce. Dodawać gazu lub przyhamowywać, koszmar i na prawde problem.
      • marzkaf Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 11:46
        Instruktor kazał jeździć na jedynce bez używania sprzęgła i
        najwolniej jak tylko się da. Bliżej zewnętrznej. Wychodzi mi to
        kwadratowo i wjeżdżam na linie. Lepiej wychodzi mi przy większej
        prędkości, ale mam wrażenie, że za chwilę położe moto. Na razie
        jeżdżę YBR125, ale za chwilę przesiadka na CBF250 i to już wogóle
        dramat będzie:(
        • nieswinka Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 12:06
          Trening czyni mistrza. Ja osemkowalam jeszcze tajfunem- kierownica w
          brzuchu- to dopiero bylo przezycie. :-) Ale tak poważnie mnie lepiej
          wychodziło jak kolana mocno do moto przycisnęłam, jakoś łatwiej mi
          było się trochę przechylić. Poza tym czasami jak było trzeba to
          troszkę sobie przyhamowałam. A tak w ogole to Ty w łodzi robisz
          prawko prawda?
          • marzkaf Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 12:20
            Tak w Łodzi:) w Delcie konkretnie.
            • monique76 Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 12:31
              Marzkaf - przyjmij jedna zasade, ktora mi wbijali instruktorzy na
              kursie - na motocyklu patrzysz gdzie chcesz jechac i jedzies tam
              gdzie patrzysz.
              Jak bedziesz patrzec na linie tuz przed kolem motocykla, to na 100%
              na nią najedziesz:) Jak bedziesz patrzec dalej, na druga czesc luku
              (ósemki) to wlasnie tam Cię motocykl zaniesie;-) Ja na kursie osemki
              robilam na cbf250 i na gs500. Trzymalam kierownice dwoma rekoma,
              jedna reka. I spokojnie miescilam sie pomiedzy liniami - pod
              warunkiem, ze korzystalam z zasady o ktorej napisalam powyzej.
              W pozniejszej jezdzie ta zasada tez sie przydaje:) Mam taki fajny
              winkielek jak wracam z pracy do domu, takie piekne koleczko w
              zasadzie do zrobienia. I jak wzrok trzymam na wyjedzie z kolka to
              motocykl sam tam wlasnie jedzie.. Jak patrze na pobocze to kurde
              wlasnie tam skrecam;-)
              • luk-kasia Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 16:50
                monique76 masz świętą rację !!!
                O zasadzie "patrzysz gdzie chcesz jechać i jedziesz tam
                gdzie patrzysz" usłyszałam od Męża. Sprawdza się i to nie tylko na motocyklu.
                Dlatego m.in. mijając pojazdy z zapalonymi światłami nigdy nie patrzmy na te
                światła, tylko obok na swój pas ruchu...
                Co do ósemek, mam tylko 1,5 godziny doświadczenia na GN125 i ósemki wychodziły
                mi prawie od początku. Instruktor kazał trzymać się przednim kołem bliżej
                zewnętrznej linii, a tylne koło samo sobie poradzi. Największy problem z doborem
                prędkości, reszta to kwestia ćwiczeń. Tak więc życzę Ci powodzenia :)
        • winnix Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 17:08
          > Instruktor kazał jeździć na jedynce bez używania sprzęgła i
          > najwolniej jak tylko się da.

          No to ci źle powiedział. Jak będziesz jeździła najwolniej jak się da, to
          będziesz traciła równowagę. Chodzi o wyłapanie złotego środka między zbyt szybką
          jazdą (i wypadaniem poza) i zbyt wolną jazdą (i podpieraniem się).
          Bliżej zewnętrznej jak najbardziej.
          Ja jeździłam na Tajfunie i jak mu uwierzyłam, że nie da się go tak łatwo
          przewrócić, to mi ósemka zaczęła wychodzić:)

          Aha i ja jeździam na dwójce, operując delikatnie gazem i hamulcem.
          • monique76 Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 21:39
            To zalezy jak ustawione sa obroty w motocyklu.
            Ja na kursie na 250-tce jezdzilam na jedynce i spokojnie dalo sie te
            osemki robic - moto jechalo z predkoscia akuracik dostosowana do
            jezdzenia w osemeczkach, kierujac kierownicą. Ale jak juz wsiadlam
            na 500-tke to bez uzywania przeciwskretu wypadalam z osemki. Moto
            jechalo na tyle szybko ze trzeba bylo sie pochylac w zakretach.

            Na egzaminie spokojnie pyrkotal silnik na jedynce, bez sprzegla.
            Egzaminacyjna osemka jest tak ogromniasta, ze w ogole nawet nie
            mialam powodu zeby najechac na linie..
    • pszczola35 Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 22:42
      Dołączam się do swoich przedmówczyń:-)) Poza tym poćwicz jazdę z
      jedną łapką na baku, naprzemiennie, lub też w pozycji
      stojącej ,opierając nogi na swoich podnóżkach, trzymając oburącz
      kierownicę-tak dla urozmaicenia:-)) Trochę jak we free stylu;-)
      Pomaga, naprawdę:-D ( próbowałam na 250-tce, na Cebulce jeszcze nie,
      ale nic straconego, do nadrobienia:-D)

      Ósemka, na placu egzaminacyjnym jest wymiarowa, spokojnie się w nią
      zmieścisz, więc nie martw się:-)

      pozdroweczka, Aga
    • e_m_i_l Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 01.10.07, 23:33
      IMHO dziwne troche macie patenty z ta 8ka, osemka to zwykla jazda powolna
      polaczona z technika pokonywana zakretow. Jedziesz na 1ce, obroty masz ustawione
      dosc wysoko - tam gdzie motocykl juz "ciagnie" (prawdopodobnie w okolicach
      1/4-1/3 obrotomierza), jedziesz na polsprzegle, czyli predkosc regulujesz lekkim
      puszczaniem i sciskaniem sprzegla (nie wciskasz maksymalnie) oraz hamulcem
      tylnym/noznym (i troche gazem); nawrot w 8ce pokonujesz tak jak zakret, czyli od
      zewnetrznej do srodka; nie mozesz jechac za wolno bo stracisz stabilnosc (efekt
      zyroskopowy, zasada zachowania pedu i inne takie pierdoly ;)
      jak zdawalem swoje prawko nie umialem jazdy wolnej i jechalem po prostu na
      jedynce sterujac gazem - jak sie wycwiczysz 8ke mozna ETZ pokonac nawet na 2ce
      :) ale o wiele wygodniejsza jest jazda na polsprzegle; czasami zamiast siedziec
      na moto wygodniej jest na nim stac - oczywiscie na obu podnozkach z ugietymi
      kolanami; moto trzymamy sie jak zawsze obejmujac kolanami a nie rekami, rece
      luzno! przechylamy moto na zakrecie do wewnetrznej sami(e) stoimy prosto - taka
      jazda wymaga wiekszej predkosci, inaczej moto sie przewroci w zakrecie
      powodzenia
    • marzkaf Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 09.10.07, 20:31
      no i wszystko jasne...Carrymoon dzięki za podpowiedź:)Moto ciągnie
      na jedynce bez gazu i to mi wystarcza do kręcenia ósemek. Mam jednak
      świadomość, że nie na każdym sprzęcie to zadziała, mimo to
      przełamałam opór w kręceniu kierą.
      • carrymoon Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 09.10.07, 21:09
        :)

        ale z wlasnego doswiadczenia Ci powiem: pocwicz tez jazde na 2
        biegu, z uzyciem gazu i hamulca.
        Moze sie okazac na egzaminie, ze ich moto na jedynce gasnie. Tak
        bylo na moim egzaminie, zrobienie wtedy osemki bylo duzym problemem.
        Nie cwiczylam tego wczesniej
        • aga_rudes Re: Sposób na ÓSEMKĘ. 12.10.07, 22:31
          Na MZ cie (tak,tak:) robilam osemke na dwójce,pieknie chodzila,ale teraz sie na
          niej juz nie zdaje (choc znam jeszcze takie miejsca,raczej nie tam bedziesz
          zdawala:),a na 250 robilam na jedynce,bez gazu, chwialo troche,ale lepsze to niz
          dodawanie gazu i hamowanie. zwykła szarpanina.pozdrawiam.Aga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka