grzech_o_1
09.10.07, 10:29
Widziałem kiedyś smutne dziecko. Siedziało samo z noskiem przy
oknie, śledząc z uwagą ściekąjace po szybie krople deszczu.
- Co robisz? - zapytałem.
- Marzę... o bajecznie kolorowej i roześmianej Krainie Dzieci, gdzie
można biegać, krzyczć, gdzie można stać się choć na chwilę królewną
lub piratem i... gdzie nigdy nie pada deszcz.
Dzisiaj już nawet nie pamiętam kim było tamto dziecko.
Niewykluczone, że był to tylko sen..., ale często jest tak, że to
sny decydują o naszym życiu.