pytanie do facetów

28.11.07, 21:45
Czy samotna matka ma u Was jakieś szanse? Czy jest dobrze tylko do
momentu gdy nie wiecie o dziecku, a później uciekacie gdzie pieprz
rośnie. Jestem ciekawa jak to jest bo gdyby była to prawdziwa miłość
to... no właśnie co?
    • bob_dywan Re: pytanie do facetów 28.11.07, 22:02
      Wydaje mi się że dziecko nie jest żadnym "problemem"
      to raczej świadomość że będzie jakaś trzecia* osoba która chcąc nie chcąc będzie
      w rodzinie.
      Trzecia osoba- ojciec :-)
      • grzech_o_1 Re: pytanie do facetów 28.11.07, 22:35
        Dziesięciu palców mi nie starczy, by zliczyć, ilu znajomych,
        począwszy od wieku 25 lat, aż gdzieś po 40 pożeniło się z pannami z
        dzieckiem, wdowami z dzieckiem, rozwódkami z dzieckiem.
        Kumpel o 10 lat młodszy, ze 20 lat temu, machnął się z dziewczyną
        24 lata. Miała córeczkę w wieku 5 lat. Po czerech latach dorobili
        się córeczki, a po prawie dziesięciu chłopaczka.
        Fajne małżeństwo. Prowadzą taki niewielki rodzinny biznes. I dobrze
        im się wiedzie.
        Ale na starcie, najbliższa rodzina się kumpla wyrzekła. Nawet
        rodzice.
        Teraz jest trochę poprawniej.
    • polam5 Re: pytanie do facetów 28.11.07, 22:31
      Absolutnie ma szanse - realne szanse. Ale trzeba uszanowac ze nie kazdy takiej
      szansy szuka i moze go to odstraszyc ale dla innych bedzie to atut. A jak ktos
      uscieknie na wiesc o dziecku to nalezy sie cieszyc ze byl przynajmnije szczery i
      Cie nie wykorzystal przedtem. A prawdziwa milosc nie rodzi sie w jeden dzien no
      i prawdziwa milosc to jest rowniez szczerosc wiec dziecko nie powinno byc
      zaskoczeniem dla tej drugiej strony.
    • dziadek_54 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 07:22
      Nie wiem jak maja inni, i nie chce sie za nikpgo wypowiadac.
      Jesli o mnie chodzi bez problemu moglbym pokochac kobiete z
      dzieckiem a nawet dwoma.
      To nie ma zadnego znaczenia.
      Ale na sam poczatek umowa : Żenie sie z nia!! i tylko z Nia.
      Nie tatusiuje jej dziecku .
      • women1984 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 11:32
        No to trochę mi lepiej, że chociaż kilka mężczyzn tak uważa. Co
        prawda nie mam jeszcze rozwodu, ale z mężem od dawna żyjemy jak
        byśmy go mieli, a nie wyobrażam sobie życia jako singie. Wiadomo nic
        na siłe ale kto wie może pewnego dnia(takie moje marzenia)Pozdrawiam
        • polam5 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 17:55
          A to ciekawe....przygotowujesz sobie tzw "miekkie ladowanie"?
          • dziadek_54 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 18:02
            A dlaczego nie?
            Bardzo rozsadne dzialanie :))
            • polam5 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 18:12
              Tylko ze ciagle slysze od kobiet ze najpierw trzeba wlasciwie i kopletnie
              zakonczyc stary zwiazek a potem szukac nowego... Ale tu jak w kosciele co
              innego na ambonie sie mowi a co innego robi
              • dziadek_54 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 18:21
                niekoniecznie :)))
                Moze to jest wlasnie ta "inna" kobieta ?
                A poza tym ja nie widze zeby Ona szukala partnera. Ona tylko "maca"
                mozliwosci :)))
                To swiadczy o Jej inteligencji .
                gorzej by bylo gdyby obudzila sie z reka w nocniku i powiekszyla
                grono forumowych nieszczesliwcow-nieudacznikow.
                • polam5 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 18:45
                  Oh ja tego nie krytykuje tylko mowie ze to dosc nietypowe dla kobiet.

                  No wlasnie i tu nie moge sie oprzec aby nie dac upustu swojemu sakrazmowi.... No
                  bo my wiemy jak sobie radzic z kobietami pieknymi i naiwnymi ale z madrymi i
                  myslacymi podobnie jak my to moze byc niebezpiecznie :))))
              • women1984 Re: pytanie do facetów 30.11.07, 16:00
                Nie składałam przysięgi przed Bogiem(ktoś o tym wspominał)tylko w
                USC a tak poza tym czy to takie dziwne że chcę kochać i być kochaną.
                A co do wykształcenia to uważam że nie ma z tematem za wiele
                wspólnego bo podobno na prawdziwą miłość nie ma mocnych. A czy
                jestem "inną" kobietą może i tak ale to chyba zaleta:)inteligentna
                mądra toż to same zalety.
                • dziadek_54 Re: pytanie do facetów 30.11.07, 17:38
                  Uwazam identycznie tak samo , czemu dalem juz wyraz powyzej. :))
                  Pozdrawiam i zycze odwagi i powodzenia.
      • polam5 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 17:54
        "Żenie sie z nia!! i tylko z Nia."?? Jak to rozumiec Tak ze to Jej dzieci i
        jej obowiazki? Hm..
        No ja patrze na to inaczej - albo wszystko albo wcale. A dzieci maja ojca i to
        trzeba uszanowac jakkolwiek stalyby sie rownie moimi w sensie odopwiedzialnosci
        i dzielenia obowiazkow. Trudne jest jednak egzekwowanie dyscypliny i tu najpierw
        nalezy sobie zbudowac autorytet...tzn byc przyjacielem ale nie "kolesiem".
        A to wszytko w nadziei ze zona to wszystko wynagrodzi po zgaszeniu swaitla....
        • dziadek_54 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 18:14
          polam5 napisał:

          > "Żenie sie z nia!! i tylko z Nia."?? Jak to rozumiec

          doslownie!!!
          Nie uzyczam nazwiska, nie adoptuje, nie przenosze praw majatkowych !!
          Nie jestem ojcem w swietle prawa i nie zgadzam sie na zadne wiazanie
          prawne , mnie z jej dzieckiem.
          Nic wiecej.

          Tak ze to Jej dzieci i
          > jej obowiazki?

          obowiazki codzienne sa do uzgodnienia i dzieci nie maja tu nic do
          tego.
          Trzeba uzgodnic ten podzial a pozniej konsekwentnie sie go trzymac.
          Od 31 lat gotuje , robie zakupy i zmywam, a zona pierze i sprzata.
          dzieci do 12-14 lat wychowuje kobieta , pozniej gro obowiazkow i
          decyzji przejmuje facet.
          Ale mozna ten zakres ustwiac inaczej, wazne by go przestrzegac.
          Jesli uzgodnimy ze dziecko (jej dziecko) do przedszkola odprowadza
          ona a odbieram ja , to jest ok!!Dymam i odbieram.
          Obowiazki dnia codziennego mozna dzielic dowolnie , natomiast
          generalia sa nienaruszalne.
          Pozdrawiam.
          Od pewnego czasu czytam Twoje opinie z duzym zainteresowaniem .
          Generalnie podobaja mi sie.
          • polam5 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 18:42
            No widocznie to moj poglad jako ze ja zwykle jestem tym so "siedzi za
            kierownica" i chce czy nie chce czuje sie odpowiedzilany za wszystko co sie
            dziej dookola. Jedni mi to stawiaja jako najepsza zalete a inni jako wade ale to
            inna sprawa.
            Ja chyba wolalbym dzieci adoptowac albo przynajmniej czuc cos w tym rodzaju -
            chyba ze sa prawie dorosle. To zmienia zupelnie relacje i wcale nie eliminuje
            ojca biologicznego ale pozwala na lepsza "kontrole" bo dzieci sa niestety takie
            ze wiedzac ze to jest matka ktora ma jest jedyna ktora na jakies prawa w
            stsounku do niej a TEN to nie ma nic do gadania....beda to wstretnie
            wykorzystywac w swoich rozgrywkach uzywajc obojga a respektujac tylko jednego.
            Dzieci niestety musza czuc ze sa kochane ale i wiedziec co im wolno a co nie -
            dzieci wbrew pozorom lubia dyscypline. A wiec jesli bym sie decydowal na zwiazek
            to z pelna swiadomoscia ze wiaze sie z cala rodzina a nie tylko z kobieta.
            • dziadek_54 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 18:59
              Szanuje twoj punk widzenia chociaz nie zgadzam sie z nim gruntownie.
              Jestem generalnie wrogiem adopcji , zacierania linii rodzinnej ,
              pokrewienst itp.
              Ale ostatnio nadyskutowalem sie na ten temat na FM i na razie nie
              mam sily powtarac tych samych argumentow/.
          • zapomi-najka Re: pytanie do facetów 29.11.07, 23:40
            > Nie uzyczam nazwiska, nie adoptuje, nie przenosze praw
            majatkowych !!
            > Nie jestem ojcem w swietle prawa i nie zgadzam sie na zadne
            wiazanie
            > prawne , mnie z jej dzieckiem.
            > Nic wiecej.
            >
            Nic dodac ...nic ujac ..

            > obowiazki codzienne sa do uzgodnienia
            > Trzeba uzgodnic ten podzial a pozniej konsekwentnie sie go
            trzymac.

            I w tym zgadzam sie w 100%

            Ale pozostaje jeszcze kwestia uczuc do dziecka, nic o tym nie
            napisales
            Pozdrawiam :)
            • dziadek_54 Re: pytanie do facetów 30.11.07, 09:34
              zapomi-najka napisała:


              >
              > Ale pozostaje jeszcze kwestia uczuc do dziecka, nic o tym nie
              > napisales
              > Pozdrawiam :)


              Nic nie napisalem bo nie jestem wrozka.
              Dziecko to nie jest zabawka z katalogu ktora mozna obejrzec i
              zalanowac sobie jej "eksploatacje" :)))
              To maly , bo maly , ale jednak czlowiek.
              Male indywiduum.
              Matka oczywiscie bedzie go kochala , chociazby na poziomie
              instynktu , ale ja nie wiem .
              Rownie dobrze moge je pokochac do szalenstwa jak i znienawidziec .
              to sie okaze.
              Przeciez nawet w rodzinach biologicznych uczucia rozne przybieraja
              postacie.
              ja nawet w stosunku do wlasnych dzieci nie umialem przewidziec
              uczuc.
              Swoje dzieci kochalem , ale na przyklad wnuki sa mi juz zupelnie
              obojetne , by nie powiedziec ze darze ich spora niechecia.

              Pozdrawiam sympatyczna osobe :))
        • marijola1 Re: pytanie do facetów 29.11.07, 18:24
          Jestem co prawda kobieta,ale zetknelam sie z tym problemem.Jesli
          mężczyzna chce być naprawdę z kobietą(nie tylko dla seksu),jej
          dziecko mu nie przeszkadza.Ale usłyszałam także kiedyś:fajna
          jesteś,ale ja wolę mieć dziecko w inny sposób.
          Najgorsi są Ci,którzy będą oszukiwać,mając wiadomy cel na
          względzie.A potem wycofają się pod byle pretekstem.Ja tego na
          szczęście nie doświadczyłam,ale wiem,że tacy są.
    • lepperoni1 Odpowiedź !!! 29.11.07, 22:16
      Odpowiadając szczerze, powiem że nie. Jestem samotnym kawalerem. Mam 24 lata,
      jestem przystojnym brunetem. Kończę studia na dwóch kierunkach (jestem na V
      roku). Nie mam dziecka na boku, nie dlatego że uciekam od odpowiedzialności,
      tylko nie sypiam z przypadkowymi kobietami. Proste. dlatego samotna matka
      (chyba, że wdowa) nie ma u mnie szans. Chyba, żebym się zakochał, ale samotną
      kobietą z dzieckiem (gdzie tatuś???) nie zainteresowałbym się. Może jestem
      bezduszny, ale przynajmniej szczery. Pozdrawiam.
      • polam5 Re: Odpowiedź !!! 29.11.07, 23:25
        Szaczery i mlody a mlodosc ma swoje prawa i przywileje.
        Ja rowniez w Twoim wieku myslem podobnie
        Z wiekiem i znajomoscia zycia poglady sie zmieniaja ale tyle jest pogladow ile
        ludzi i kazdy ma swoja racje.
        Jakkolwiek nie za wszystko mozna winic samotne matki bo czesto i moze
        najczesciej one sa ofiarami i moga zaoferowac wiecej niz kto inny jako ze
        posiadanie dziecka i utrata rodziny duzo ich nauczyla.
      • marijola1 Re: Odpowiedź !!! 01.12.07, 14:56
        lepperoni1 napisał:


        > (gdzie tatuś???)

        A wypiał się! Masz 24 lata ,chwalisz się,że studiujesz,a nie
        słyszałeś o takich przypadkach? Niestety wciąż jeszcze to kobieta
        ponosi całą odpowiedzialność "zajścia w ciażę" i to ona zostaje z
        problemem.A przecież mężczyzna ma w to taki sam wkład.Ciekawe,że tak
        łatwo się o tym zapomina.
        • milamber7 Re: Odpowiedź !!! 19.12.07, 10:43
          "Niestety wciąż jeszcze to kobieta
          > ponosi całą odpowiedzialność "zajścia w ciażę" i to ona zostaje z
          > problemem.A przecież mężczyzna ma w to taki sam wkład.Ciekawe,że tak
          > łatwo się o tym zapomina."

          a co z kobietami, które traktują dziecko jako karte przetargową dla osiągniecia
          korzysci materialnych, dobrze wiedząc, że sądy w wiekszości przypadków sa po ich
          stronie?
    • boruta_wwa Re: pytanie do facetów 30.11.07, 19:50
      women1984 napisała:
      > Czy samotna matka ma u Was jakieś szanse?

      he he to nawet lepiej, bo już odchowane ;)
      b.
    • mich.999 Na to pytanie nie ma 01.12.07, 14:45
      uniwersalnej odpowiedzi.Są mężczyźni,którzy zaakceptują a nawet pokochają Twoje dziecko - nie wszyscy jednak.Jeżeli kandydat na partnera nie chce takiego związku to wcale nie świadczy o nim źle.
    • czaarek11 Re: pytanie do facetów 16.12.07, 23:44
      problem właśnie chyba nie w dziecku tylko w miłości, czy też raczej
      w jej braku ...
    • teletoobis Re: pytanie do facetów 19.12.07, 10:45
      A co ma dziecko wspolnego z tym, czy dana kobieta jest nam pisana czy tez nie?
      My tez miewamy potomstwo :)
      • women1984 Re: pytanie do facetów 19.12.07, 11:26
        Niby masz rację, ale ktoś wcześniej napisał tak "Kończę studia na
        dwóch kierunkach (jestem na V
        roku).
        Proste. dlatego samotna matka
        (chyba, że wdowa) nie ma u mnie szans. Chyba, żebym się zakochał,
        ale samotną
        kobietą z dzieckiem (gdzie tatuś???) nie zainteresowałbym się.
        Trochę mnie to zdziwiło bo uważam że wykształcenie nie ma z tym nic
        wspólnego bo czy gdyby autor tego postu nie konczył studiów na 2
        kierunkach taka kobieta jak ja miałaby u niego jakieś szanse moim
        zdaniem nie bo jest on "na dzień dobry" negatywnie nastawiony do
        czego ma oczywiście prawo.
        • teletoobis Re: pytanie do facetów 19.12.07, 11:40
          Niew przejmuj sie . Juz samo wspomnienie o tym, ze ktos cos konczy w powiazaniu
          z byciem z kims dowodzi, ze facet albo ma jakies kompleksy, albo jest na tyle
          odporny na wiedze, ze nawet doktorat nic mu nie da.
          Tu liczy sie tylko uczucie.
    • konrad.80 Re: pytanie do facetów 19.12.07, 11:44
      bez sensu pytanie, bo co Tobie po tym ze odpowie Tobie tutaj np 10
      facetow ze masz szanse, a 2 powie ze nie, bo akurat spotkasz w realu
      takich, ktorzy beda uwazali ze nie masz szans...
      po prostu zyj i wierz ze spotkasz wkoncu tego, ktory pokocha Ciebie
      i Twoje dziecko
      tylko nie ukrywaj ze masz dziecko, ale od samego poczatku o tym
      wspominaj, bedzie prosciej.
      Powodzenia
      • women1984 Re: pytanie do facetów 19.12.07, 13:12
        Dlaczego od razu bez sensu? Pytanie jak kazde inne bo czym ono się
        różni od pytania np "co kupić żonie" perfumy, bielizne, a może
        papcie i tu też może 8 kobiet wolałoby sexi bieliznę ale znajdą się
        2 co będą wolały jakże praktyczne garnki choć będą z nich korzystać
        wszyscy domownicy. Więc po co to forum??? wiadomo że ludzie są różni
        tak poza tym to nie wiem dlaczego miałabym, ukrywać przed kimś swoje
        dziecko-czy to jakiś wstyd bynajmniej nie dla mnie. Jeśli chce się z
        kimś być to chyba szczerość od samego początku znajomości to
        podstawa prawda
        • konrad.80 Re: pytanie do facetów 19.12.07, 20:16
          przeczytaj swoj tytulowy post i bedziesz wiedizala, czemu tak a nie
          innaczej, napisalem o tym ukrywaniu dziecka
    • jestemn-ormalna Re: pytanie do facetów 19.12.07, 13:44
      Tylko brzydule zakompleksione w necie szukaja facetow bo w relu nikt juz na nie
      nie chce spojrzec hahahhaa
      • pola782 Re: pytanie do facetów 19.12.07, 13:48
        to już gdzieś pisałaś, wymyśl cos nowego
        • women1984 Re: pytanie do facetów 19.12.07, 19:57
          jestemn-ormalna chyba tak do końca nie jesteś normalna skoro nie
          zrozumiałaś tak prostego pytania. To nie była propozycja dla
          mężczyzn tylko chęć poznanaia ich zdania. Jesteś żenująca z tymi
          swoimi komentarzami.
    • prawdziwy_ediedi Re: pytanie do facetów 19.12.07, 20:11
      Bardzo wiele zalezy od tego, co Ta samotna matka soba reprezetuje?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja