Dodaj do ulubionych

Kochani doradźcie...

03.12.07, 18:33
Co roku mam ten sam problem. Mam chrześnicę - 11 lat. Idę z "Mikołajem" no i
nie wiem co kupić. Kurde chyba się wykończę. NIe mogę zbyć byle czym typu
gumki do włosów, bo jestem chrzestną i "nie wypada".

Macie może dzieci w tym wieku, albo jakieś doświadczenie co może być fajnego
dla takiej dziewczynki?
Obserwuj wątek
    • rachela180 Re: Kochani doradźcie... 04.12.07, 17:39
      Ja dzieciom zawsze kupowałam książki. W tym roku 7-latkowi dam
      książeczkę dla dzieci o mieszkańcach lasu.
      Córkom byłego chłopa (teraz 9 i 12 lat, nie pamiętam, kiedy i
      której):
      "Hobbit" Tolkiena
      "Opowieść wigilijna" Dickensa
      albumy z malarstwem (ostatnio Chagall dla młodszej i Warchol dla
      starszej)
      "Klechdy" Leśmiana

      ogólnie rzecz biorąc dużo literatury z tzw. wyższej półki,
      szczególnie klasyczna literatura polska dla młodszych czytelników.
      Plus nieśmiertelny Dickens. Mając 12 lat z zapartym tchem
      czytałam "Nicolasa Nickleby" - do tego było to stare wydanie z
      lat '50, z pieknymi ilustracjami.

      Spróbuj rozejrzeć się w księgarniach za książkami ilustrowanymi
      przez Uniechowskiego lub Szancera.

      12-latce możesz zaryzykować kupienie "Złego" Tyrmanda. To cegła, ale
      w tym wieku dzieci zazwyczaj lubią czytać.

      No chyba, że mała jest typem gapiącym się wyłącznie w TV. Wtedy
      zostaje opcja "gadajaca lalka barbie", zestawy z Witch itp.
        • rachela180 Re: Kochani doradźcie... 06.12.07, 12:35
          Ja przeczytałam "Złego" jak miałam 10. Oczywiście był też
          nieśmiertelny "Winnetou".

          Ale rekord pobiłam "Szczurem" Zaniewskiego, straszna książka,
          alegoria Holocaustu. Miałam 11 i raz zobaczyła ją u mnie
          wychowawczyni w szkole - była afera, że dziecko czyta trudne książki
          ("dlaczego ją przemęczacie TAKIMI lekturami?!"). Mi się podobała.

          "Zły" nie jest aż tak trudną lekturą. Dla 12-latki będzie świetną
          powieścią detektywistyczną, a jeśli jest z Warszawy, to może nawet
          zainteresuje ją historia miasta.

          12-latce można jeszcze dać ksiązki o Sherlocku Holmesie, jeśli lubi
          takie klimaty.

          A w ogóle uważam, że nie ma dzieci zbyt rozwiniętych intelektualnie.
          Jeśli sie bawią, a do tego czytają dobre książki, to co w tym złego?
          Warto to rozwijać. Jest szansa, że dzisiejsza 12-latka za parę lat
          nie będzie nosić tipsów i gołego pępka na wierzchu.
        • zuzia19830 Re: Kochani doradźcie... 06.12.07, 16:44
          tak na marginesie. Mowie do swojego mena, "wes powiedz ze nie mamy
          kasy i nie bedziemy kupowac dzieciom twojej siostry i brata
          prezentow i niech oni nam nie kupuja- zalatwisz to?" "zalatwie" I
          co? Dzwoni wczoraj siostrunia i pierdzieli mi zeby po mikolaja
          przyjechac, no a jak przyjechac to i od siebie przywiesc logiczne
          nie? Zalatwil sprawe nie ma co!!! Tak sie wkurwilam ze az spac nie
          moglam. Zapowiedzialam ze jak nie ma jezyka to sam po te prezenty
          pojedzie, kupi to zapamieta jaki to upierdliwy klopot. Dla swojego
          to chociaz sie wie co kupic, a dla cudzych ni huja, co bys nie
          wziela i tak mamusie focha strzela!!!
          • s.dominika Re: Kochani doradźcie... 06.12.07, 20:15
            Ooooooooo znam to. "A co dostałaś Zosiu od Mikołaja?" "O książka" (w głosie
            wyraźne rozczarowanie).
            Nic nie kupiłam. Były jakieś dzikie tłumy, a ja w nienajlepszym nastroju - więc
            pójdę znowu jutro.
              • zuzia19830 A to? 07.12.07, 08:57
                Przynosi mi dla 4 latki spodenki na moj rozmiar!!! ( Majac za sciana
                dziecko w tym samym wieku i rozmiarze) Jak byscie to nazwali?

                I z innej beczki- kto byl kiedys na urodzinach 4 latki na ktorych
                wypito 5 butelek wodki 0,7? Ja- u tych wlasnie od
                spodenek "dzieciecych"!!! Wypadalo by tym samym odplacic, to moze by
                zajarzyli, ale ze mnie mamusia zawsze powtarza "badz dziadem, ale
                honorowym" to ide i kupuje ubrania moze nie zlota nitka szyte, ale
                wymiarowe.
    • s.dominika Kupiłam 07.12.07, 20:25
      Hobbita i Opowieść Wigilijną - może chociaż jednej nie ma. Oprócz tego błyszczyk
      do ust i opaskę na włosy. I niech sie cieszy, bo inaczej ...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka