13.08.03, 08:14
Przyszlem rano i od razu za szmate rewitalizuajca musze
siegac. Hamletyzowali pol nocy, ale czaszek nikt
posprzatal, sztylety porozrzucane, ktora podziurawione,
szczury szpada poprzebijane, Gildenstern i Rozenkranc
nie zyja a ich pralnia jest zamknieta, w lazience cale
lustro liryka wysmarowane. 'Byc' lezy za prawaenm, pod
kseropiarka 'niebyc', 'albo' znalezc nie moge, wszedzie
popcorn. Ale co tu robi kopulka od zaplonu FIATA 125p,
to juz nie wie. Szuruburu szuruburu szmata....
No, juz lepiej.
Moze by tak jakie akwarium to postawic, co?
No, i kawe stawiam.
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: Poranek 13.08.03, 08:35
      a może deratyzacja bo wyścig trwa?...albo jakie dekadenckie wstawki - typu
      koniec upiornego lata - płonie ognisko i szumią knieje, druzynowy pogrzebał
      Nadzieję...płonie i w lesie - gajowy w worku coś niesie...;)
      • brezly Re: Poranek 13.08.03, 08:41
        Dobra, dobra. Nozyce sie odezwaly, qrcze. Edoixa, ty
        chyba niedlugo dorownasz ex-politykowi prof. G. , o
        ktroym mowiono ze jak sie go spotka na schodach to nigdy
        nie wiadomo - wchodzi czy wychodzi.
        Jeszcze troche i urzadze ci przymusowa dehamletyzacje.
        Nie widzisz ze to jest zarazliwe?
        No, wylaczam moja chromowana, recznie modelowana, turbo
        Opieprzarke firmy Messerschmitt i w powitaniu do piersi
        szerokiej tule na drodze elektrycznej.
        • edzioszka Re: Poranek 13.08.03, 08:46
          brezly napisał:

          > No, wylaczam moja chromowana, recznie modelowana, turbo
          > Opieprzarke firmy Messerschmitt i w powitaniu do piersi
          > szerokiej tule na drodze elektrycznej.

          e no!...to już ma brzmienie nieco mniej brutalizujące, zastanawiam sie jeno jak
          można turbo-opieprzeć,a następnie utulać elektrycznie <może elektrodą?>i nic do
          łepetynki mi nie wchodzi...;)
          • edzioszka Re: Poranek 13.08.03, 08:54
            dostawiam ciasteczka...;)

            PS. sól ziemi zachowam na posypywanie ran zaistniałych w fazie awia-wyładowań
            tudzież miast Drogi Mlecznej na net-wybojach - ciurkiem i po zierenku - to się
            miarka zbierze...;)
          • brezly Re: Poranek 13.08.03, 08:54
            edzioszka napisała:

            > e no!...to już ma brzmienie nieco mniej brutalizujące,
            zastanawiam sie jeno jak
            >
            > można turbo-opieprzeć,a następnie utulać elektrycznie
            <może elektrodą?>i
            > nic do
            > łepetynki mi nie wchodzi...;)

            Coz, przeplyw slow przeszedl z laminarnego w turbulentny,
            jakby powiedzial specjalista od ruchu cieczy. Znaczy:
            kontrole na stylem stracilem :-(
            Zatem 'na drodze elektrycznej' oznacza 'przez internet'.
            Albo jak wolisz 'pradem'. 'Oswiadczyl sie jej pradem
            elektrycznym'.

            PS. A opieprzarka byla nastawiona na 'eins' czyli w
            pracowala w trybie Lagodnej Napominarki.
            Smoooki.
            • edzioszka Re: Poranek 13.08.03, 09:07
              brezly napisał:

              >
              > PS. A opieprzarka byla nastawiona na 'eins' czyli w
              > pracowala w trybie Lagodnej Napominarki.
              > Smoooki.

              ains zwei drei - polizai?...;)

              odtąd używać będę trybów przypuszczających <ewento warunkowych>, zero
              pytajników i wykrzykników, co jakiś czas metafora jedynie na osłodę...;)

              PS. już się wkręciłam w tryby o wibracji arcypozytywi...;)
              • brezly Re: Poranek 13.08.03, 09:15
                No, i tak trzymac. Slonce, wiatr, lato w sile wieku,
                zaraz pojawi sie Aniela, te rzeczy.
                No, poki co.
                • edzioszka Re: Poranek 13.08.03, 09:19
                  i w ten oto sposób do źrodeł czerpać śmy poszli - pro-kreacja & Anielskie
                  Odrodzenie - chętke mam się przelecieć na skrzydłach <jeno naprokatkę wziąć je
                  muszę>...;)
                  • aniela Re: Poranek 13.08.03, 09:32
                    aha wywołaliscie mnie z lasu.
                    • edzioszka Re: Poranek 13.08.03, 09:34
                      drzewa horyzont myslowy mi zasłaniają ale widoki za kserokopiarkę mam...;)
                      • aniela Re: Poranek 13.08.03, 09:39
                        aha las zaweza horyzony? las czego? rąk np?
                        • brezly Re: Poranek 13.08.03, 09:44
                          Mnie nie las tylko los.
                          • aniela Re: Poranek 13.08.03, 09:48
                            aha jesli slepy to mu wszystko rozmiar horyzontu obojetny.
                        • edzioszka Re: Poranek 13.08.03, 09:49
                          aniela napisała:

                          > aha las zaweza horyzony? las czego? rąk np?

                          jak wąż to jedynie hodowla kieszeniowa, a las - może byc bór i gaik...w las
                          nauke można puszczać i silva rerum w nim naleźć...;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka