Dodaj do ulubionych

mam wszystko w dupie

19.08.03, 12:36
nie ma to jak sie wszystko zacyna pierdolic dokumentnie. totalna bezsennosc w
nocy, zasnelam dopiero o 6 rano, zeby obudzil mnie ryk wiertarki dochodzacy
od sasiadow pietro nizej. pogoda sie popsula, deszcz zacina tak, ze mimo
zamknietych okien woda przecieka do srodka do mieszkania. jeszcze pare rzeczy
sie uwzielo i tak od wczoraj. mam wszystko w dupie, a dzien jest do bani.
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 12:39
      masz wszystko w...? Ojej- ale Ci musiala ostatnio urosnac :o)
    • iwusia Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 12:39
      Martuha nie wszystko nie wszystko, ja sie napewno bym nie zmieściła:))))))
      • grooszek Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 12:41
        iwusia napisała:

        > Martuha nie wszystko nie wszystko, ja sie napewno bym nie zmieściła:))))))
        To zalezy, jak wchodzac:))) Gdyby tak, powoli... systematycznie... to kto wie,
        do czego jest zdolna ludzka natura;)))
    • grooszek Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 12:40
      martuha napisała:

      > nie ma to jak sie wszystko zacyna pierdolic dokumentnie. totalna bezsennosc w
      > nocy, zasnelam dopiero o 6 rano, zeby obudzil mnie ryk wiertarki dochodzacy
      > od sasiadow pietro nizej. pogoda sie popsula, deszcz zacina tak, ze mimo
      > zamknietych okien woda przecieka do srodka do mieszkania. jeszcze pare rzeczy
      > sie uwzielo i tak od wczoraj. mam wszystko w dupie, a dzien jest do bani.


      Umsiechnij sie - w zadnym kraju na swiecie nie maja tak sprytngeo deszczu,
      ktory specjalnie szpary w okanhc wyszukuje, aby sie dostac do srodka. I jeszcze
      umie tak swoje krople powyginac, aby sie zmiescily;))))
      • iwusia Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 12:42
        a może to my mamy sprytne okna, które wpuszczają krople deszczu?:)))

        Gruszek i myśle że mimo wszystko gdyby się dało nawet kawałek po kawałku to nie
        byłoby to naturalne:)))
        • grooszek Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 12:45
          iwusia napisała:

          > a może to my mamy sprytne okna, które wpuszczają krople deszczu?:)))

          A traktor ma 3 kola sprawne! I prosze nie szerzyc defetyzmu:)))
    • grooszek A co do wiertarki... 19.08.03, 12:44
      Toz to nic wiecej jak swiadectwo naszego wszechobecnego dobrobytu - ludzi
      nareszcie stac, by remontowac mieszkania!!. Dzieki temu wzrasta produkcja
      przemyslowa, polskie firmy (bo to one produkuja wiekszosc dystrybuowanych w
      Polsce materialow budowlanych) maja wiecej kasy, ktora inwestuja. Poprawiaja
      wiec swoje produkty, ktore sa chetniej kupowane przez zachod. Rosnie wtedy nasz
      eksport, a wiec do Polski naplywa co raz wiecej pieniedzy!!!. A ze cena za to
      jest kilka godzin bez snu... Toz to drobiazg:))))).
      • martuha Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 12:50
        ludzie, wy o jakims eksporcie gadacie i dobrobycie. a skad ja kase na takie
        luksusy wezme, co? cholera jasna :))
        • grooszek Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 12:53
          martuha napisała:

          > ludzie, wy o jakims eksporcie gadacie i dobrobycie. a skad ja kase na takie
          > luksusy wezme, co? cholera jasna :))

          Ach, zapomnialem o dalszej czesci wywodu. Zanim go napisze, mam prosbe. Jak
          zobaczysz takie slowo na "p" to nie rzucaj niczym w monitor;)).

          Wzrastajacy eksport sprawi, ze przychody budzetu beda wyzsze (tak, zdaniem
          ekonomistow roznych eksport jest lokomotywa rozwoju naszej gospodarki), bedzie
          wiec wiecej pieniedzy na rozne rzeczy i nauczyciele dostana <uwaga - to jest to
          slowo> podwyzki!!! :)))
          • martuha Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 14:13
            juz kiedys ktos to obiecywal ;)) ale zawsze moge isc gdzies indziej na chleb
            zarobic ;))
            • grooszek Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 14:20
              martuha napisała:

              > juz kiedys ktos to obiecywal ;)) ale zawsze moge isc gdzies indziej na chleb
              > zarobic ;))


              tia.... metrem bedziesz miala bardzo dobry dojazd;))). Tylko nie wiem czy o
              tych godzinach jeszcze jezdzi;)))
              • martuha Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 14:30
                powonno, ale zawsze mozna przenocowac u klienta ;))
                • grooszek Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 14:33
                  martuha napisała:

                  > powonno, ale zawsze mozna przenocowac u klienta ;))

                  Tia, Ty skasujesz jego, on Ciebie za nocleg i wyjdziesz na zero:))): Dobrze,
                  zes kobieta z wyksztalceniem jest - przynajmniej stawke wyzsza bedziesz
                  miala;)))
                  • martuha Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 14:42
                    to moze gejsza zostane? ale wtedy bede musiala sobie smarowac twarz
                    sproszkowanym gownem skowronka i nosic jakies druty do robotek rezcnych we
                    wlosach ;))
                    • grooszek Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 14:46
                      One jeszcze na filmach jakos tak sie dziwnie wyginaly na rozne strony, zamiast
                      po prostu rytmicznie robic swoje;)))
                      • martuha Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 14:51
                        wobec tego bede musiala sobie dokupic jeszcze stringi w rozmiarze XXXL, zeby
                        cwiczyc gre na harfie ;))
                        • grooszek Re: A co do wiertarki... 19.08.03, 15:01
                          Dobrze ze stringi. Przy kalsycznym fasonie i tym rozmiarze ktos moglby
                          zaspiewac: "wiatr w zagle wieje" ;)))
    • saqqara Martuszka, nie nerwuj sie!!! 19.08.03, 12:47
      ja tez mam ostatnio na pienku z zyciowa szarzyzna, ale kucze.. .tak sobie
      mysle, ze mnie jakis pieprzony humor przedmiotow martwych nie bedzie w oczy
      plul. wiec nie wsciekam sie juz na gloopia poczte, bo i po co?
      olewac cienkim siunkiem, samo wszystko przejdzie.
      :)
      • martuha Re: Martuszka, nie nerwuj sie!!! 19.08.03, 12:50
        ok, to uderzam w strone kibelka
        • saqqara Re: Martuszka, nie nerwuj sie!!! 19.08.03, 12:54
          wrong answer. kibelek Ci przeciez nie zawinil... a moze jednak?
          • martuha Re: Martuszka, nie nerwuj sie!!! 19.08.03, 14:00
            chyba jeszcze nie, ale w kazdym razie muszla jest jeszcze cala ;)) jesli
            rozumiesz co mam na mysli
            • saqqara Re: Martuszka, nie nerwuj sie!!! 19.08.03, 14:57
              miej litosc nad nim bo ianczej na narciarza Ci sie ostanie;))
              • Gość: leziox Re: Martuszka, nie nerwuj sie!!! IP: *.arcor-ip.net 19.08.03, 17:31
                Kto niby powiedział,że życie musi być piękne?W końcu tu jesteśmy aby cierpieć a
                po wykitowaniu czeka nas nagroda,hyhyhy.
                Dzień niby miałaś chujowy?Są tacy co mają chujowe całe życie,więc jak to ma się
                niby do dnia?Jutro będzie lepiej.
    • madeleine27 Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 22:21
      Marciak główka do góry przeca wiesz że nie ma to jak się wygadać - ha ha ha -
      no sama nie wiem komu ale mnie to pomaga - więc zawsze - zawsze jak już sie
      pir... dzieli totalnie to wal jak w dym do tych co zawsze słuchają
      • Gość: only Re: mam wszystko w dupie IP: *.kabel.telenet.be 19.08.03, 22:33
        hehe, lec jak w dym sie wygadac i jaka ty biedna....znajomi wysluchaja a potem
        nie wiele myslac zrobia uzytek z chwilowej niedyspozycji.....np pozycza od
        ciebie z 200 zl, zebys wiedziala ze pragna sie z toba na dluzej zwiazac,
        hehehe, kolezanka ktorej sie wygadasz ze poklocilas sie z chlopakiem, po
        wysluchaniu ciebie, pojdzie do twojego chlopaka, zeby wysluchac jego wersji
        wydarzen po czym zostanie u niego juz na dluzej....hehe
        kolezanka, ktora cie wyslucha, bo czujesz sie zawiedziona ze nie moglas sobie
        kupic tej swietnej kiecki, bo zabraklo ci 10 zlotych, nastepnego dnia poleci i
        wykupi ze sklepu ostatnia.....
        no i co jeszcze??? bo tak mysle jak tu jeszcze pocieszyc kolezanke
        martuche.....:)
        • t.king Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 22:57
          wczoraj euro dzisiaj złotówki pilnuj się Only the Lonely,żeby nie było jak z
          jajkami-nie chowaj kasy do lodówki!
    • pom Re: mam wszystko w dupie 19.08.03, 23:08
      Noooo.... Córcia! Co się dzieje? Nie płakuniaj mi, dziecino, bo nie po to
      chodzi taka fajna istotka po ziemi, żeby miała chlipać!!
      Swiat się zawalił tylko na chwilę, gwaratnuję.:)
      • grooszek Re: mam wszystko w dupie 20.08.03, 09:09
        Az chcialo by sie za Tomem Waittsem powtoryc: "rozpacz plynie rzeka poprzez
        swiat"... Ale to chyba troche zbyt pesymistyczne;)))
        • Gość: leziox Re: mam wszystko w dupie IP: *.arcor-ip.net 20.08.03, 11:48
          To w Skandynawii wszyscy wstają tak wcześnie,czy białe noce się jeszcze u
          Grooszka nie skończyły?
          • grooszek Re: mam wszystko w dupie 20.08.03, 11:55
            Gość portalu: leziox napisał(a):

            > To w Skandynawii wszyscy wstają tak wcześnie,czy białe noce się jeszcze u
            > Grooszka nie skończyły?

            Noce juz normalne na szczescie sa, ale nie rozumiem, o co z tym wczesnie
            chodzi. Po 10 to pisalem...
            • Gość: leziox Re: mam wszystko w dupie IP: *.arcor-ip.net 20.08.03, 14:11
              No toż mówię cholera że wcześnie.Prawie środek nocy w/g czasu leziowego.
              • grooszek Re: mam wszystko w dupie 21.08.03, 10:39
                Gość portalu: leziox napisał(a):

                > No toż mówię cholera że wcześnie.Prawie środek nocy w/g czasu leziowego.

                Heh, teraz zjarzylem. Myslalem pierwotnie, ze wyrwany w srodku swojej nocy ze
                snu, cyfry zes do gory nogami odczytal i 6:06 zamiast 9:09 Ci wyszla... To i
                sprostowac to chcialem:).
                • Gość: leziox Re: mam wszystko w dupie IP: *.arcor-ip.net 22.08.03, 00:58
                  Mała różnica,o 6:06 jeszcze śpię albo się kładę,o 9:09 nadal śpię,chyba że mnie
                  jaki kurewski listonosz wyrwie ze snu,przynosząc mi przesyłkę od kolejnej mojej
                  kochanki...
    • stonka_ziemniaczana Re: mam wszystko w dupie 22.08.03, 12:40
      Stonka ziemniaczana to ma wszystko na polu z ziemniakami, tam sa kartofelki
      ktore potrzebuje stonka do chrupania, i nie potrzeba wiecej stonce do
      szczescia. Tylko ze teraz wykopki beda, to bedzie miala stonka wszystko w
      piwnicy, znaczy kartofle, i tylko zeby chlop jej pozwolil do piwnicy na zime,
      bo jak zuczka skurwialka gospodarz ze sklepu z owocami przyszpilil i mu nozki
      krotkie owlosione zlociste powyrywal oraz skrzydelka spod chitynowego
      pancerzyka to stonka nie wie czy da rade ja zuczek skurwialek do dziupli swojej
      zaprosic, bo stonka ziemniaczana ma na pleckach skrzydelka i paski na
      skrzydelkach, wiec stonka ziemniaczana nie moze zuczka skruwialka na plecki bo
      sie jej paseczki pogniota na skrzydelkach, i nie zaniesie stonka zuczka
      skruwialka do jego dziupli, zeby razem ze stonka mogl tam zime przesiedziec
      razem ze stonka robic brzydkie i ladne rzeczy, oraz smakowac przysmaki ktore
      zuczek skurwialek dla stonki przygotowal. Tylko co bedzie jak gospodarz ze
      sklepu z owocami powyrywa zuczkowi skurwialkowi takze lapki, bo wtedy zuczek
      skruwialek nawet swoich slynnych frytek zlocistych jak cialko zuczka skruwialka
      nie bedzie mogl przygotowac, i stonka jeszcze sama bedzie musiala smazyc te
      frytki, a stonka sie boi bo sie poparzy, zwlaszcza paseczki na skrzydelkach
      czarno biale nie moga byc poparzone, bo zaden chlop nie przyjmnie stonki
      ziemniaczanej na swoje pole ktora ma poparzone paseczki na skrzydelkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka