hedonista.oswiecony
02.08.08, 01:10
wakacje,
czas radości, czas zabawy, czas miłości
wróciła z wycieczki zagranicznej i od dziś jest ze mną, moja córka.
Kilka godzin po naszym spotkaniu się przytuliła się do mnie długo i
mocno i powiedziała, że mnie kocha. Moja córka ma 11 i pół roku i od
wielu lat ze mną nie mieszka. oglądam zdjęcia z wakacji z zeszłego
roku i na jednym moja córka z taką spokojną, uśmiechniętą i pogodną
twarzą... Kocham ją od poczęcia, odkąd tylko usłyszałem, że będę
ojcem. Tak bardzo pragnąłem córki i oto mam, Ją. Nigdy nie sądziłem,
że tak można kogoś kochać.
Prawie zwątpiłem, że można jeszcze kochać. Godziłem się z myślą, że
po prostu będzie fajnie, ale o szczęście nie warto szczególnie
zabiegać. Ale to szczęście samo przyszło. Zapukało i powiedziało
uśmiechem pogodnej blondyki "hej, to ja jestem". I zakochałem się i
nie wierzę i dobrze mi. Chodziło o otwartość, otwartość na Nią.
miłość ma wiele twarzy
pozdrawiam Was wszystkich
ed
p.s. zdaje się, że chyba mnie w kierunku bloga ciągnie, ale tak
jestem nawyknięty do formy forum, że zobaczę jak to pójdzie tutaj.
Nastroje, zdarzenia, zaskoczenia. Jak będziecie mieli ochotę to coś
piszcie, jak nie to czytajcie, luz... każdy robi co lubi, a ja lubię
pisać