Dodaj do ulubionych

Pośmiejmy się (he he)

29.08.08, 17:50
Mówi żona do męża informatyka:
- Poznajesz tego człowieka na fotografii ?
- Tak.
- OK, więc dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola...


Nowy Jork, Central Park.
Małą dziewczynkę atakuje pitbul.
Podbiega młody meżczyzna i unieszkodliwia psa.
Obserwujący całe zajście policjant podchodzi i mówi:
- Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował
życie dziecku!
- Ale ja nie jestem z Nowego Jorku...
- Nie szkodzi, będzie: Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!
- Ale ja nie jestem z Ameryki...
- To skąd pan jest?!
- Z Palestyny.
Nazajutrz w gazetach: "Islamski terrorysta zamordował amerykanskiego psa".


Rozmawiają dwie przyjaciółki.
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki
nożnej, a nawet na mnie nie krzyczy.
- Dawno został sparaliżowany ?
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Re: Pośmiejmy się (he he) 29.08.08, 17:54
      Pracuje sobie w pewniej firmie. W moim pokoju przebywają 4 osoby (3 facetów,
      1 kobieta).
      Ostatnio szefostwo postanowiło zatrudnić Młodego. No i tak czas leci,
      pracujemy sobie powoli, zajęci sprawami, każdy wpatrzony w monitor, spokój.
      Cisze przerwał Młody, cos grzebie w teczce, wyciąga aparat foto i odzywa się
      do koleżanki:
      - Ela, mogę Ci zrobić zdjęcie?
      - ?? Po co ?
      - A bo moja dziewczyna jest zazdrosna, ze pracuje z kobieta i jak Cię
      zobaczy, to się trochę uspokoi.

      - Powiedz mi, Stasiu - zwraca się narzeczony siostry do jej brata - czy
      podpatrujesz nas przez dziurkę od klucza, kiedy tu siedzimy sami w pokoju?
      - Tak, czasami - pada odpowiedź - ale rzadko, bo przeważnie robią to mama i
      babcia.

      Przychodzi panienka do banku i mówi do kasjera:
      - Chciałabym wpłacić te oto 100$.
      - Ależ one są fałszywe ! - odpowiada kasjer.
      - No ładnie. Zostałam w takim razie zgwałcona

      Dwaj najlepsi kumple wybrali się na wycieczkę w Bieszczady. Podczas jednego
      z postojów pierwszy z nich poszedł z drzewko za potrzebą... i żmija ukąsiła go
      w... przyrodzenie.
      Zwijając się z bólu poprosił przyjaciela, by zadzwonił do szpitala. Ten
      zadzwonił i dowiedział się od lekarza, że pierwsza pomoc w takich przypadkach
      polega na wyssaniu trucizny.
      - I co? I co? - pyta ranny, kiedy jego przyjaciel skończył rozmawiać ze
      szpitalem.
      - Niestety, przykro mi, pan doktor powiedział, że nie można cię uratować...

      Kobieta dzwoni do radia:
      - Dzień dobry, chciałam powiedzieć, że znalazłam dziś rano portfel. W środku
      było trzy tysiące złotych w gotówce, oraz czek na okaziciela opiewający na sumę
      10.000 euro. Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski, zamieszkały
      przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie. I mam w związku z tym gorącą prośbę:
      - Proszę panu Stasiowi puścić jakiś fajny kawałek z dedykacja ode mnie!!

      - Tylko eksplozja dobra może odmienić świat- zaapelował papież Benedykt XVI.
      - Eksplozja ? Dobra !- odpowiedzieli islamiści.


      Z pamiętnika starej panny blondynki:
      "Rozczarowałam się ostatecznie!
      Otwarłam drzwi, na których napisano "Mężczyźni"
      - a tam....ubikacja!

      Środek lata, skwar nie do wytrzymania, w tramwaju ścisk. Obok spasionego,
      spoconego faceta stoi atrakcyjna dziewczyna. Facet gapi się na nią jak sroka w
      gnat. Dziewczyna to spostrzega. Facet jest speszony, ale dziewczyna ślicznie się
      uśmiecha, po czym zwraca się do niego zmysłowym głosem:
      - Proszę mi powiedzieć... Czy lubi pan uprawiać seks po prysznicem?
      - Słucham... że jak?! - duka zaskoczony facet, zdziwiony bezpośredniością
      dziewczyny.
      - Pytałam, czy lubi się pan pieprzyć pod prysznicem?
      - No bo... ja... - facet wciąż nie może podźwignąć oklapniętej szczęki.
      - Niech się pan nie wstydzi - mówi dziewczyna. - Na przykład ja bardzo lubię
      seks pod prysznicem, chciałabym wiedzieć, czy pan również?
      - No owszem, lubię... - odpowiada gość, zaczynając wierzyć w swój szczęśliwy
      dzień.
      - To proszę się tam pieprzyć codziennie rano i wieczorem, albo przestać
      jeździć tramwajem

      Pewien ginekolog chciał zrobić kurs mechanika samochodowego i poszedł na
      egzamin końcowy a tam trzeba było napisać test za 50 punktów i naprawić coś w
      silniku też za 50 punktów. Kursanci po kolei wychodzą z ocenami
      - Jeden 90 pkt. , inny 100,
      - Ginekolog-150. Zdziwiony idzie do komisji -a za co te dodatkowe punkty?
      -Wszystko zaliczył pan na max a dodatkowe punkty za to że jeszcze nigdy nie
      widzieliśmy żeby ktoś zrobił remont kapitalny silnika przez rurę wydechową.....

      Sędzia przepytuje kobietę:
      - jaka przyczyna rozwodu?
      - No..
      - Pije?
      - Nie
      - narkotyki?
      - Nie
      - mało zarabia?
      - Nawet nie
      - bije?
      - Nie
      - nie dba o dzieci?
      - Dba
      - zdradza?
      - Nie, co też Wysoki Sąd..
      - Nie zadowala pani jako kobiety?
      - Nie, z tym wszystko w porządku
      - nie pomaga w domu?
      - Pomaga
      - no to gdzie przyczyna?
      - Wysoki Sądzie.. On to wszystko robi.. Ale.. Jakby Wysoki Sąd widział, z
      JAKĄ miną!!!

      Spotykają się dwaj przyjaciele. Jeden wesoły, drugi smutny z zaciśniętymi
      dłońmi.
      - Dlaczego jesteś taki smutny ? - pyta ten wesoły. - Stało się coś ?
      - Przegrałem w kasynie całą wypłatę...
      - O KURWA ! Moja żona za coś takiego by mi jaja urwała !
      - A jak myślisz? Co trzymam w dłoniach ?

      Rozmawia dwóch architektów, jeden z dzieckiem, drugi bez.
      I ten bez dziecka mówi do tego drugiego:
      - To twoje ?
      - Moje
      Przygląda się chwilę z uwagą po czym dodaje:
      - No fajne, ale ja bym je zrobił inaczej...


      • romy_sznajder Re: /.../ (hmmm) 29.08.08, 17:56
        www.lansik.pl/8933/twarz-pameli-w-przyblizeniu/
        www.egoisci.pl/4832/ewa_minge_zmienia_sie_w_kosmite/
        • nioma Re: /.../ (hmmm) 29.08.08, 22:58
          Co Uszatek je na kolacje?









          pora!
          • monia515 Re: /.../ (hmmm) 01.09.08, 12:22
            nioma napisała:

            > Co Uszatek je na kolacje?
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > pora!

            ... chyba na dobranoc.
    • mallina Re: Pośmiejmy się (he he) 30.08.08, 00:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=83737562&v=2&s=0
    • feber Re: Pośmiejmy się (he he) 30.08.08, 11:47
      dobre, dobre :))
    • mallina Re: Pośmiejmy się (he he) 30.08.08, 19:00
      www.ukaraj.pl/news/id8913,Wolne-zarty....html
      no smiech na sali. ale podziwiam za przekonanie o swojej hmm meskosci:-)
    • romy_sznajder Re: Pośmiejmy się (he he) 04.09.08, 16:16
      Do księdza przychodzi młoda para. Facet pyta księdza:
      - To ile kosztuje ślub?
      - A na ile wyceniasz przyszłą żonę?
      Facet spojrzał na dziewczyna i dał księdzu 100 zł.
      Ksiądz również na nią spojrzał i oddał mu 50.

      Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro.
      - Skąd jest to cygaro?
      - Nie wiem.
      - Pytam skąd jest to cygaro?!
      Głos z szafy:
      - Z Hawany, idioto!

      Mąż przegląda akt ślubu. Żona pyta:
      - Czego tam szukasz?
      - Terminu ważności.

      Pewnego dnia przychodzi mąż z pracy, a kran w domu cieknie. Żona pyta:
      - Może byś naprawił kran?
      Mąż mówi:
      - A co ja, hydraulik?
      Na drugi dzień ogródek jest nieskopany. Żona znowu pyta:
      - Może byś skopał ogródek?
      - A co ja, ogrodnik?
      Na trzeci dzień mąż przychodzi, a krany nie ciekną i ogródek jest skopany.
      Mąż pyta żony:
      - Kto wszystko zrobił?
      A żona:
      - Sąsiad powiedział, że zrobi to wszystko za Ciebie, jeśli upiekę mu jakieś pyszne ciasto, albo się z nim prześpię.
      - No i co mu upiekłaś?
      A żona:
      - A co ja, cukiernik?

      Spotykają się dwie przyjaciółki:
      - Słyszałam moja droga, że chcesz wrócić do Jurka? A przecież w zeszłym roku go porzuciłaś...
      - Tak to prawda, ale diabli mnie biorą, gdy sobie pomyślę, że on żyje teraz spokojnie z inną kobietą.
      • romy_sznajder z @: 04.09.08, 16:24
        Jak Olimpiada, to oczywiście potyczki sprawozdawców sportowych z językiem
        polskim. Autentyki !!!

        *Jeszcze trzy ruchy i Otylia będzie szczęśliwa.


        *Ciągnij Olu, ciągnij Oleńko....


        *Gruchala jest taka, że cieszy się z każdego pchnięcia.


        *Rosjanki osiągnęły szczyt w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie i właściwie zupełnie niepotrzebnie.


        *W tej chwili, że się tak wyrażę, zaliczonych mamy 17 zawodniczek.


        *Filimonow jest cudownie miękki, wspaniale pracuje udami.


        *No...motywację ręczną zastosował przez klepanie.


        *Nie ma już ręki, nie ma już nogi, został mu brzuch.


        *Takie ma wciągnięcie, jakby go jakaś wciągarka na te płotki wciągała.


        *Swiderski nawet gdyby się rozmnożył to nic nie pomoże, gdy go koledzy nie pokryją.


        *Ruch dwudziestu chłopa na rowerach powoduje ożywczy ruch powietrza.


        *Wiatr wieje im w plecy tzn. wieje im w twarz, bo przecież płyną tyłem do przodu.


        *A teraz wychodzi Bułgar z Bułgarii.


        *A teraz wychodzi rosyjski Gruzin polskiego pochodzenia.


        *Duńczycy doganiają Rosjan, którzy ścigają Duńczyków.


        *Przepraszam, że państwa zanudzam, ale to będzie ciekawe.

        • romy_sznajder Re: z @: 06.09.08, 00:52
          Ona, koleżankom w pracy:
          Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi
          kolezankami. Powiedziałam mojemu męzowi, ze wroce o połnocy. 'Obiecuje
          ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale.
          impreza byla cudowna! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i
          jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie...
          Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, po cichutku
          otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała
          3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi przy tym kukaniu,
          dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie bardzo dumna i
          zadowolona, ze chociaz pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł
          przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z męzem...!
          Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jestem inteligenta!
          Ha ! ! ! On, po powrocie z pracy, podczas kolacji, zapytał:- o której
          wróciłaś z imprezy?- o samiutkiej północy, tak jak Ci obiecałam. On od
          razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. - "Oh, jak
          dobrze, jestem uratowana...." - pomyślała i prawie otarła pot z czoła.
          On po chwili spojrzał na nią serio, mówiąc: - Wiesz, musimy zmienić ten
          nasz zegar z kukułką. Zbladła ze strachu, ale pyta pokornym głosem: -
          Taaaak? A dlaczego, kochanie?A on na to: - Widzisz, dziś w nocy, kukułka
          zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O kurwa!'
          znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy
          i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i
          rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie, zakukała
          ostatni raz i zaczęła chrapać.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka