Dodaj do ulubionych

Z Bogiem to bym się nawet wódki napił,

08.09.08, 06:57
chociaż nie lubię.
Obserwuj wątek
    • marcinlet Niesamowite (nt) 08.09.08, 09:39
    • diabollo Re: Z Bogiem to bym się nawet wódki napił, 08.09.08, 20:27
      hiperrealizm napisał:

      > chociaż nie lubię.

      Buhahaha, czcigodny Hiperrealizmie, jak to mówi polska sentencja ludowa:
      "mówisz, że chleba nie lubisz"...

      A jak chcesz się napić z Bogiem, to zamknij się sam w pokoju z butelką
      "absolutu" i wypij ją przed lustrem.

      Kłaniam się nisko.
      • grzespelc Re: Z Bogiem to bym się nawet wódki napił, 08.09.08, 21:00
        to zamknij się sam w pokoju z butelką
        > "absolutu" i wypij ją przed lustrem.

        Absolutu? Łoludzie, jaki syf! 5 dni po tym chorowałem!
        • isma Schelling 08.09.08, 21:55
          Nie chodzi o smak, Grzesiu. O te etykietke chodzi...
          • hiperrealizm Re: Schelling 09.09.08, 20:43
            isma napisała:

            > Nie chodzi o smak, Grzesiu. O te etykietke chodzi...

            ================
            Absolut porzeczkowy (oryginalny) ma bardzo przyjemny smak i zapach.
            Wchodzi bardzo gładko... zwłaszcza dobrze schłodzony....
            Najlepiej popijac sokiem z czarnej porzeczki...
            • grzespelc no to wszystko jasne 09.09.08, 22:46
              Tamten był cytrynowy, to dlatego taki szajs to był...
        • diabollo Re: Z Bogiem to bym się nawet wódki napił, 08.09.08, 23:45
          grzespelc napisał:

          > to zamknij się sam w pokoju z butelką
          > > "absolutu" i wypij ją przed lustrem.
          >
          > Absolutu? Łoludzie, jaki syf! 5 dni po tym chorowałem!

          Zaszkodził Ci przedawkowany alkohol, a nie "absolut", czcigodny Grzespelcu.

          Kłaniam się nisko.
    • grzespelc Wódki to bym się napił nawet z Bogiem 08.09.08, 21:00
      Chociaż nie lubię.

      :D
    • diabollo Bóg chyba naprawdę umarł, skoro... 08.09.08, 23:47
      ...są tacy, którzy chcą z Nim się wódki napić, zbratać, spoufalić...

      Kłaniam się nisko.
      • hiperrealizm Cóż za wyrafinowane wyznanie wiary!!! 09.09.08, 18:58
        diabollo jestem niezmiernie zaskoczony!
        Warto było założyc ten idiotyczny watek by przeczytac coś takiego!
        • diabollo Re: Cóż za wyrafinowane wyznanie wiary!!! 09.09.08, 20:10
          hiperrealizm napisał:

          > diabollo jestem niezmiernie zaskoczony!
          > Warto było założyc ten idiotyczny watek by przeczytac coś takiego!

          Ależ to żadne wyznanie wiary, czcigodny Hiperrealizmie. Sam rozumiesz, że Bóg,
          przynajmniej taki, w którego wierzyli Twoi dziadkowie, umrał, a przynajmniej
          przeistoczył się, ewoluował w stronę 'kumpla od kielonka'.

          Kłaniam się nisko.
          • hiperrealizm nie wykrecisz się! :) 09.09.08, 20:25
            ty w Boga wierzysz! Mam na to dowody w tym wątku! :)
          • hiperrealizm Bóg nie ewoluuje 09.09.08, 20:37
            Ewolucji podlega jedynie nasze wyobrażenie o Nim.
            Kumpel od kielonka...
            Nie to nie to.
            ================
            Jakiś miesiąc temu spotkalem kolegę ktorego 15 lat nie widziałem.
            Było to w dość osobliwym lokalu. Wychylilismy po kufelku piwa.
            To taki dodatek do rozmowy był...
            • diabollo Re: Bóg nie ewoluuje 09.09.08, 21:18
              hiperrealizm napisał:

              > Ewolucji podlega jedynie nasze wyobrażenie o Nim.


              Oczywiście, czcigodny Hiperrealizmie, Bóg rodzi się, żyje, umiera, ewoluuje i
              przeistacza się w głowach ludzi.

              Kłaniam się nisko.
    • hiperrealizm no niesamowite 09.09.08, 18:55
      któż by się spodziewał, ze najbardziej bulwersowany będzie
      diabollo.....
      PS
      diabollo przypomni sobie jaką sztukę odstawił J. na weselu.
      On naprawdę lubił wesołe życie.
    • gumpel Specjalnie dla Hiperreala ... Śniadanie z Bogiem 09.09.08, 20:06
      Słyszałeś ? Bardzo lubię tę przypowiastkę ...

      Jacek Kaczmarski
      18.7.1999 Śniadanie z Bogiem

      Do słuchania i oglądania:
      pl.youtube.com/watch?v=El7nz28ylPo
      Tekst:

      Mój Bóg pochyla się nade mną.
      - Wstań - mówi, choć za oknem ciemno
      I sen domaga się pointy.
      Sam nie zna snu, więc mnie pogania
      Do mycia zębów, do śniadania,
      Siłą perswazji i zachęty.

      Mój Bóg nie stworzył świata w tydzień.
      Robota mu niesporo idzie,
      Ciągle się myli i przeklina;
      Grzebiąc w szczegółach - gubi wątek,
      Nie wie gdzie koniec, gdzie początek
      I sarka, że to moja wina.

      Wciąż mu nie dość
      Zmylonych dróg -
      Uparty gość
      Mój Bóg.

      Częściej bezradny niż zaradny
      Okazji nie przepuści żadnej
      By w ból się wtrącić czyjejś duszy.
      Z rozsądkiem zawsze ma na pieńku,
      Lecz nie potrafi machnąć ręką,
      Nie umie ramionami wzruszyć.

      Gdziekolwiek w świecie coś się święci
      Tam, jak cierń w pięcie, On się wkręci -
      Nieustający ostry dyżur.
      Oddaje wieczność dla tej chwili
      Gdy nad kimś czule się pochyli,
      Chociaż go zdrowo łupie w krzyżu.

      Na do drzwi stuk
      Kogo by mógł -
      Wpuści za próg
      Mój Bóg.

      Ma żal do swych niebiańskich Braci,
      Że słono każą sobie płacić
      Za swą do łask i kar gotowość,
      Ale podziwia także dość ich
      Za wszechmoc, za brak wątpliwości
      I za nieludzką pomysłowość.

      Sam z rachunkami ma kłopoty;
      Nikomu nie wyceni cnoty
      I z grzechów też nie zbierze żniwa.
      Trochę rozrzutny, trochę próżny -
      Zawsze się czuje komuś dłużny,
      Więc byle bydlę Go wykiwa.

      A każdy dług
      Zwala go z nóg -
      Swój własny wróg -
      Mój Bóg.

      Nie dziw, że czasem już nie zdzierży!
      Pić zacznie, jakby żył w oberży
      I w cielesnościach się zatraca...
      Szukam Go wtedy po melinach
      I sam podsuwam rano klina,
      Bo On szaleje - ja mam kaca.

      Więc kiwa głową przy śniadaniu
      Cichy jak wstyd, jak myślnik w zdaniu
      Co prawd najprostszych nie uniesie,
      Że się za oknem czai ciemność,
      Że musi umrzeć razem ze mną,
      A mimo to tak żyć mu chce się!

      Nie leje łez
      Na mroku próg -
      Potężny jest
      Mój Bóg.


      Pozdrawiam
      G.
      • hiperrealizm Dzięki :) 09.09.08, 20:29
        Mam wszystko (chyba) co zostało wydane przez Kaczmarskiego. Ten
        utwór jednak przeoczyłem...
      • diabollo Re: Specjalnie dla Hiperreala ... Śniadanie z Bog 09.09.08, 21:15
        gumpel napisał:

        > Słyszałeś ? Bardzo lubię tę przypowiastkę ...

        No, ale ś.p.pan Kaczmarski był chyba ateistą?
        I podobno dopiero przed śmiercią się ochrzcił i umarł jako katolik?

        Kłaniam się nisko
        • hiperrealizm Re: Specjalnie dla Hiperreala ... Śniadanie z Bog 09.09.08, 21:17
          diabollo napisał:

          > gumpel napisał:
          >
          > > Słyszałeś ? Bardzo lubię tę przypowiastkę ...
          >
          > No, ale ś.p.pan Kaczmarski był chyba ateistą?
          ======
          A cholera wie.
          Ty też niby nie wierzysz, a wierzysz... :)
        • gumpel No proszę, Diabollo zabrał się za lustrowanie :-) 10.09.08, 20:31
          diabollo napisał:
          > No, ale ś.p.pan Kaczmarski był chyba ateistą?
          > I podobno dopiero przed śmiercią się ochrzcił i umarł jako katolik?
          >

          A jakie to ma znaczenie ? Chcesz oceniać twórczość wedle przekonań religijnych
          autora ? Jak się okaże, że się nie ochrzcił przed śmiercią to utwór stanie się
          lepszy bądź gorszy ???


          G.
          • diabollo Re: No proszę, Diabollo zabrał się za lustrowanie 10.09.08, 21:32
            gumpel napisał:

            > diabollo napisał:
            > > No, ale ś.p.pan Kaczmarski był chyba ateistą?
            > > I podobno dopiero przed śmiercią się ochrzcił i umarł jako katolik?
            > >
            >
            > A jakie to ma znaczenie ? Chcesz oceniać twórczość wedle przekonań religijnych
            > autora ? Jak się okaże, że się nie ochrzcił przed śmiercią to utwór stanie się
            > lepszy bądź gorszy ???
            >
            >
            > G.
            >

            Czciogdny Gumpelu,

            Od lustrowania jestem jak najdalszy.

            Sugerowałem jedynie , że owy utwór instrumentalno-wolakny chyba nie należy brać
            dosłwownie, raczej jako jakąś metaforę artysty-ateisty.

            Z resztą, lustracja u nas polega na wywlekaniu ludziom moralnych upadków z
            przeszłości, a mam szczerą nadzieję, że jeszcze w tych kategoriach ateizm nie
            jest postrzegany.

            Kłaniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka