Gość: czort
IP: *.tkb.net.pl
15.01.02, 00:02
"markiza" lylyja ryka -
ach!
wzrok hardy, dumne czolo -
a okolica dzika, dzika, dzika
tak
wokolo.
ach, kochac az do dreszczy!
lecz -
coz to tak trzeszczy?
>"markizo", trzeszczysz pani.<
na to ona >ani, ani<
>"markizo" - wiec nie pani?"
>ani, ani mi sie sni<
lecz przez ten sani ped, gdy rwa,
ten ped i koni rzenie -
trzeszczenie, to trzeszczenie skad -
no skadze to trzeszczenie?
ach, mysmy sobie jeszcze wtedy sprawy nie zdawali,
ze to juz w swych posadach drzal i trzeszczal feudalizm.
wszystkim "arystokratom" i ich slugusom dedykujem
czort