Dodaj do ulubionych

Chwilowa samotnosc

15.10.03, 22:19
Siedze sama w domu, bo moje kochanie poszlo na firmowa kolacje i wroci kolo
polnocy...na razie mi sie nie nudzi, bo gadalam przez telefon i internet z
rodzina przez podad godzine, zrobilam cos do jedzonka a teraz oczy mi sie
zamykaja i chyba sie poloze....ale nie lubie lezec sama w tym wielkim lozku i
nie czuc ciepla Sebastiana tuz obok i nie slyszec jego smiesznych prob
mowienia do mnie po polsku przed zasnieciem :-)
a wy lubicie jak macie czas dla siebie? co wtedy robicie?
Obserwuj wątek
    • oliwkowa Re: Chwilowa samotnosc 16.10.03, 09:15
      jak na razie, ma tego czasu dla siebie aż nadto, bo niestety widuję się z moim
      lubym tylko w weekendy
      czasami mam juz serdecznie dość samotności
      z reguły skracam sobie długie jesienne popołudnia siedząc dłuzej w pracy, a po
      powrocie do domu czytając książki
    • ariel23 Re: Chwilowa samotnosc 16.10.03, 09:45
      Ja sobie robie salon pieknosci i dzien dobroci ;)
      Wchodze do wanny na dluuugo, klade na twarz maseczke, na wlosy tez cos klade i
      tak leze i nic nie robie.
      Pozniej robie sobie cos pysznego do jedzenia i klade sie z ksiazka, ew.
      puszczam sobie jakis film.
      Albo gadam przez telefon z kolezankami.
      A jesli jest weekend to umawiam sie gdzies na miescie ze znajomymi, ktorych nie
      widzialam sto lat.
      Generalnie lubie chwilowa samotnosc jak sie nie zdarza zbyt czesto :)
    • kurczak1976 Re: Chwilowa samotnosc 16.10.03, 10:08
      Jak ja nienawidze tej samotnosci lozkowej! NIe moge zasnac, krece sie i wogole
      jest do d...
      Zwykle kladziemy sie razem ale jak sie zdazy cos takiego to ja dostaje czarnej
      rozpaczy. Wlasnie wczoraj moj luby zrobil sobie odwiruszanie komputera w nocy.
      Myslalam ze umre, i kolo dwunastej juz nie wytrzymylam i poszlam zakonczyc to
      rzez zaciagajac niemalze sila zdziwionego faceta do spania :o)
    • shoah Re: Chwilowa samotnosc 17.10.03, 12:58
      U mnie to nic nowego, taka samotność. Agencje reklamowe strasznie eksploatują
      swoich pracowników i często zdarza mi się samej kłaść sie spać w oczekiwaniu na
      A., który może pojawi sie koło 4 nad ranem, by wstać o 7 i znowu jechac do
      pracy. Albo nie pojawi sie na noc w domu wcale, bo akurat robi ważną
      prezentaję. Na początku się wściekałam, robiłam awantury, ale teraz zrozumiałam
      że taką narazie ma pracę i już.
      A kiedy jestem sama - salon piękności oczywiście, porządki w szafach, zaległe
      prasowania, forum na gazecie:), gg, telewizja, muzyka, nuda.
    • labeg Re: Chwilowa samotnosc 17.10.03, 20:48
      A ja juz nie pamietam jak to jest dzielic rozne codzienne rzeczy z mezczyna i
      to co dla was jest chwilowa samotnoscia dla mnie jest normalnym dniem. nie
      majac mezczyzny zapelniam dni praca - w tym momencie praca w trzech kierunkach
      i zaczynam gonic w pietke. Poznalam kogos na necie.. ale on z daleka
      oczywiscie, znaczy spoza Wroclawia i nie wiem czy z tego cos bedzie. Na razie
      sie ciesze e-mailami i sygnalami komorkowymi. ale za tydzien jemu sie konczy
      dostep do netu.. I ciekawe co wtedy bedzie, czy sie rozplynie czy jakos
      przetrwa bo znajdzie tu prace. Nie wiem.
      Wiem ze chwilowa samotnosc od mezczyny to jest zupelnie co innego niz
      borykanie sie z zyciem w pojedynke. bo co z tego ze z tych zarobionych
      pieniedzy kupie sobie pralke jak bede w niej prala tylko swoja bielizne
      (poscielowa i stolowa oczywiscie:))). Macie szczescie dziewczyny i doceniajcie
      to. Chociaz wiem ze to jest normalne: byc z mezczyzna, tak urzadzila to
      natura ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka