lanka83
05.01.09, 09:32
pytanie jak w temacie... nie jestem idealna nikt nie jest,mam dość bycia
wiecznie samej (nie samotnej)! Problem mam taki że ostatnimi czasy nie
poznaje nikogo nowego. Siedzę jakby w zamkniętym gronie sparowanych znajomych.
Mieszkam na zadupiu więc większego pola manewru nie mam. Często jak jestem na
wakacjach , lub większych sklepach obserwuje sobie ludzi. Ludzie Łącza się w
przedziwne pary! naprawdę gruba dziewczyna z szczupłym przystojnym facetem,
laska z zajęczą wargę z fajnym facetem, dwa brzydale , i tysiące innych
kombinacji. Brzydsze i grubsze dziewczyny maja kogoś , powychodziły za mąż a
ja chyba będę stara panną. Nie oceniam ludzi po wyglądzie i nie jestem
chorobliwie zazdrosna o szczęście tych ludzi , chciałam po prostu napisać że
wiem dlaczego jestem sama..... nigdzie nie wychodzę nie mam możliwości
poznania kogokolwiek i mnie nie ma możliwości nikt poznać. dodatkowo jestem
troszkę nieśmiała w stosunku do obcych :P Tylko jak to zmienić gdzie bywać???
Nie jestem taka zła :P a jednak nie liczna w towarzystwie co jestem sama.
Każdy się poparował za młodu jak ja bardziej skupiałam się na studiach pracy ,
dobrej zabawie itp a teraz chodzę po weselach. Nadal jetem młoda i tak się
też czuję, pomysłów mi w życiu nie brakuje, ale mam dość opowiadania o tym
znajomym. Chciałabym zacząć życie we dwoje. Koniec singlowania.