Dodaj do ulubionych

jak NIE zostać stara panną ?

05.01.09, 09:32
pytanie jak w temacie... nie jestem idealna nikt nie jest,mam dość bycia
wiecznie samej (nie samotnej)! Problem mam taki że ostatnimi czasy nie
poznaje nikogo nowego. Siedzę jakby w zamkniętym gronie sparowanych znajomych.
Mieszkam na zadupiu więc większego pola manewru nie mam. Często jak jestem na
wakacjach , lub większych sklepach obserwuje sobie ludzi. Ludzie Łącza się w
przedziwne pary! naprawdę gruba dziewczyna z szczupłym przystojnym facetem,
laska z zajęczą wargę z fajnym facetem, dwa brzydale , i tysiące innych
kombinacji. Brzydsze i grubsze dziewczyny maja kogoś , powychodziły za mąż a
ja chyba będę stara panną. Nie oceniam ludzi po wyglądzie i nie jestem
chorobliwie zazdrosna o szczęście tych ludzi , chciałam po prostu napisać że
wiem dlaczego jestem sama..... nigdzie nie wychodzę nie mam możliwości
poznania kogokolwiek i mnie nie ma możliwości nikt poznać. dodatkowo jestem
troszkę nieśmiała w stosunku do obcych :P Tylko jak to zmienić gdzie bywać???
Nie jestem taka zła :P a jednak nie liczna w towarzystwie co jestem sama.
Każdy się poparował za młodu jak ja bardziej skupiałam się na studiach pracy ,
dobrej zabawie itp a teraz chodzę po weselach. Nadal jetem młoda i tak się
też czuję, pomysłów mi w życiu nie brakuje, ale mam dość opowiadania o tym
znajomym. Chciałabym zacząć życie we dwoje. Koniec singlowania.
Obserwuj wątek
    • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 09:41
      Kochana nic straconego!!! Głowa do góry, ja mam obecnie (rocznikowo)
      28 lat i od roku jestem wolna, jestem singlem czy też starą panną-
      jak kto woli. Do szczupłych nie należę ale dobrze mi z tym. Mieszkam
      w dużym mieście, wychodzę z przyjaciółmi, wyjeżdżam i nic. Jak
      studiowałam to studiowałam, robiłam coś dla siebie dzięki temu mam
      fajną pracę. I co i nic. To prawda, że towarzystwo się trochę
      wykrusza, ja obecnie widzę wokół same "brzuszki" moich przyjaciółek
      i nie zazdroszczę im. Co ma być to będzie. ;-)

      PS. Żyjemy w XXI w. i nie cierpię jak ktoś używa sformułowania stara
      panna, jestem wolna i niezależna.
      • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 09:56
        Właśnie nastała epidemia dzieci :))) po długoletnim narzeczeństwie kilka par
        moich przyjaciół w tym roku miało wesele. Jedni maja już dziecko inni się
        aktualnie starają. Tak wiec coraz mniej ludzi do imprezowania . Nie koniecznie
        chciał bym teraz dzieci rodzić , ale na pewno chciała bym już z kimś być.

        Kiedyś wyczytałam : starą panną się jest na wsi a singlem w większym mieście
        hahhah ja ma jeszcze jedna teorię : singel to ktoś kto się bawi , jest mu dobrze
        samemu, imprezuje i nie myśli o zakładaniu rodziny mimo że ma powodzenie i
        szanse na jej założenie, a stara panna to taka co już nie ma sił imprezować ,
        siedzi w domu i użala się że nikt ja nie chce, jest sama ale nie z Własnego
        wyboru bo chce założyć rodzime tylko nie ma z kim.

        Ja zawsze byłam zdecydowanie singelką , ale teraz jak bym chciała założyć
        rodzinę to nie ma z kim haha wyszalałam się za młodu wolałam się uczyć
        podróżować a teraz jak przychodzi się ustatkować to nie ma z kim.
        • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 10:01
          Jestem tego świadoma, że jak nadal będę tylko spotykała się w domach u moich
          znajomych to nigdy nikogo nie poznam, bo moim znajomi to same pary teraz już
          małżeństwa! Czasem mam ochotę wyprowadzić się gdzieś do miasta, móc wieczorem
          wyjść na oświetlone drogi pospacerować może by mnie ktoś pozaczepiał , może bym
          kogoś poznała... Tu gdzie mieszkam na tym zadupiu nawet nie ma gdzie iść.
          • glus123 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 11:19
            lanka83 napisała:

            > Jestem tego świadoma, że jak nadal będę tylko spotykała się w
            domach u moich
            > znajomych to nigdy nikogo nie poznam, bo moim znajomi to same pary
            teraz już
            > małżeństwa! Czasem mam ochotę wyprowadzić się gdzieś do miasta,
            móc wieczorem
            > wyjść na oświetlone drogi pospacerować może by mnie ktoś
            pozaczepiał , może bym
            > kogoś poznała... Tu gdzie mieszkam na tym zadupiu nawet nie ma
            gdzie iść.

            Może i by Cię ktoś pozaczepiał, ale nie wiem czy by ci się to
            spodobało. Raczej zaczepiają młodzi gówniarze co to szukają laski na
            jeden raz a i to tylko takie, które są atrakcyjne, czyli szczupłe.(o
            długich nogach nie wspomnę). Jeśli wychodzisz w mieście na imprezkę
            do klubu to i tak musisz mieć towarzystwo. Przyjść musisz powiedzmy
            z koleżanką a wracać możecie już oddzielnie, jednak szanse na coś
            tam konretnego mają tylko fajne laski inne niestety przy nadmiarze w
            miastach "towaru" są raczej olewane... :(.
            Nawet taki desperat jak petereczek, który nie bzykał już kilka lat
            nie poleci na byle jaki gruby pasztet...
            • ryszard_mis_ochodzki puszczać się na lewo i prawo 08.02.09, 22:48
              az do trafienia jelenia

              jesli jelen ucieknie czynnosc powtorzyc

              powtarzac az do skutku
          • o-bo-hemistka Re: jak NIE zostać stara panną ? 31.03.09, 01:11
            No to korzystaj z internetu. Załóz na przykład blog i pisz coś ciekawego i
            dołącz z tym blogiem do jakiejś znanej domeny. Pojedź gdzieś, coś opisz. Ja
            kiedyś byłam na Morawach (duża wspaniała wycieczka) i opisałam to w internecie.
            Odezwało się chyba ze 4 chłopaków. Akurat to byli tzw. bohemiści. Dwóch - typy,
            których nie znoszę - zarośnięte na twarzy, brody jak u Marksa i Englesa i swetry
            nieprane od roku. Jednak jeden wielbiciel Czech bardzo fajny okazał się,
            przystojny, bo przecież stereotypy działają tylko w 66%.
            Starą panną zostaniesz jeśli będziesz chciała.
        • kuba6585 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 10:51
          Zeby imprezowac trzeba miec z kim. W pewnym momencie znajomi sie zenia, maja
          dzieci i imprezy sie ucinaja. Chyba ze takie do 1 w nocy domowki gdzie wszyscy
          sa sparowani, pogada sie troche wypije drinka i do domu. Wiecznie imprezujacy
          singiel to moim zdaniem mit.
          Rzeczywista sytuacja to singiel ktory chetnie by gdzis wyskoczyl na miasto ale
          nie bardzo ma z kim.
          A po za tym to juz sie nie chce tak imprezowac jak kiedys.

          >
          > Kiedyś wyczytałam : starą panną się jest na wsi a singlem w większym mieście
          > hahhah ja ma jeszcze jedna teorię : singel to ktoś kto się bawi , jest mu dobrz
          > e
          > samemu, imprezuje i nie myśli o zakładaniu rodziny mimo że ma powodzenie i
          > szanse na jej założenie, a stara panna to taka co już nie ma sił imprezować ,
          > siedzi w domu i użala się że nikt ja nie chce, jest sama ale nie z Własnego
          > wyboru bo chce założyć rodzime tylko nie ma z kim.
          • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 12:54
            kochane, powiem wam, że mam ten sam problem.
            mieszkam w wielkim mieście, a fajnych facetów brak. nawet nie wiem, gdzie ich
            poznawać. do klubów nie chodzę, nie sa w moim stylu, znajomi od lat ci sami i
            sparowani... eeeech. ale nie poddaję się, szukam ;-)
            • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 14:06
              rumunska_ksiezniczka napisała:

              > kochane, powiem wam, że mam ten sam problem.
              > mieszkam w wielkim mieście, a fajnych facetów brak. nawet nie wiem, gdzie ich
              > poznawać. do klubów nie chodzę, nie sa w moim stylu, znajomi od lat ci sami i
              > sparowani... eeeech. ale nie poddaję się, szukam ;-)"



              no czyli nie jestem sama na tym świecie. Znajomi Ci sami od lat, sparowani, brak
              wolnych fajnych facetów, z taka różnica że ja mieszkam na zadupiu a Ty w
              mieście. Tez się nie poddaje ale gdzie wychodzić , gdzie być, żeby nie
              koniecznie szukać ale dać się znaleźć!?!
              • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 14:16
                tylko widzisz, żeby gdzieś wyjść, trzeba mieć z kim - niezależnie czy to duże
                czy małe miasto. ja mam czasami. ale w kawiarni czy w pubie nie poznasz faceta
                nawet w wawie. tu jest często lanserka i tzw. warszawka. ciężko... gdzie ci faceci??
                • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 14:20
                  właśnie gdzie ci faceci!!!!
                  wiesz Ty jeszcze się możesz przespacerować po mieście nawet sama, a ja po tym
                  moim zadupiu hahaha nic nie ma tylko droga domy, nawet nie można ludzi pooglądać
                  bo nie ma ruchu na chodnikach hahha wyjście do kawiarni to co innego, sama
                  bym nie poszła no chyba ze miała bym już wszystkiego serdecznie dość :)) Zreszta
                  u mnie nie ma kawiarni tylko jakieś dwa podrzędne bary. Tak wiec jesteś w
                  lepszej sytuacji!:)
                • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 14:25
                  rumunska_ksiezniczka napisała:

                  > tylko widzisz, żeby gdzieś wyjść, trzeba mieć z kim - niezależnie czy to duże
                  > czy małe miasto.

                  no widzisz, wiele osób nie rozumie :]
                  dokładnie, żeby wyjść trzeba mieć z kim, jak sie ma z kim... to już sie nie
                  szuka kogoś, bo sie z tą osobą przebywa i wychodzi
                  a w małym mieście jest nawet prościej, bo ludzie sie znają
                  a w dużym mieście każdy jest anonimowy, nie wiesz czy miły facet co zagadał cie
                  na ulicy nie jest np. seryjnym gwałcicielem i złodziejem
                  a w małym mieście wiadomo "z kim sie zadawać a z kim nie"
                  albo koleś co zagadał w klubie może mieć żone w domu czekającą
                  w małym mieście sie rozchodzi "kto be" i dlatego osoby z mniejszych miast są
                  bardziej moralne, bo bardziej sie muszą pilnować a w dużym... idziesz do lokalu
                  i budzi cie policjant nieprzytomną w szpitalu pytając "jak wyglądał ten co pani
                  dosypał do drinka narkotyki"
                  chodź owszem w dużym mieście jest duży wybór potencjalnych partnerów, ale to też
                  sprawia, że druga strona "jest bardziej marudna i wybiera w nieskończoność nie
                  mogąc sie zdecydować"
                  mam wielu znajomych z małych miast i wsi i tam to zupełnie inaczej wyglądało
                  poznawanie niż tu
                  tam "oo ta dobra dziewczyna dla ciebie i ładna" "ooo tamten dobry i nie pije",
                  poznali sie w szkole i są ze sobą naście lat
                  a tu ?
                  a tu spotykasz panne, gadasz z nią 3 tygodnie, nagle ona nie ma czasu... za 3
                  dni sms "cześć, spotkałam kogoś, nie wiem czy to to, ale życze powodzenia, papa"
                  - bo trafił sie "ktoś lepszy"
                  a w małej mieścinie "sie nie trafi" - więc sie jest ze sobą i już


                  >ja mam czasami. ale w kawiarni czy w pubie nie poznasz faceta
                  > nawet w wawie. tu jest często lanserka i tzw. warszawka. ciężko... gdzie ci fac
                  > eci??

                  no bo faceci do klubu przychodzą przelecieć lanserkę, lanserka przychodzi bo
                  ... i tu jest wiele powodów
                  • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 14:40
                    jizas! pieter! co co się stałoooo?
                    wreszcie gadasz jak człowiek ;-)
                    w 100% się z tobą zgadzam ;-) ta właśnie jest!
                  • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 14:54
                    Strzał w 10!!!!! poznają się w szkole są ze sobą kilkanaście lat aż w końcu
                    biorą ślub bo już nic innego , lepszego się nie trafi. Tak można powiedzieć o
                    moich przyjaciołach , którzy się sparowali i są do dziś, ale nie tylko o nich.
                    Dużo jest takich par. Znam starszych ludzi ode mnie , są to ludzie prawie
                    wszyscy pozajmowani. wiec ja na dzień dzisiejszy raczej nikogo nie znajdę w
                    mojej miejscowości bo wolni ok 30 faceci możecie sobie wyobrazić jacy są. Albo
                    okropni z charakteru i wyglądu albo nadal zabawiający się cwaniaczki. Problem
                    się zaczyna gdy nie sparujesz się w tym okresie. Masz racje znam dużo ludzi ,
                    niektórych tylko z widzenia, z resztą większość ludzi zna się na wzajem.
                    • maxi321 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 15:04
                      lanka83 widzę ze mamy podobne problemy napisz aries123@o2.pl
                      pozdrawiam maxi321:)
                      • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 15:20
                        maxi321 napisała:

                        > lanka83 widzę ze mamy podobne problemy napisz aries123@o2.pl
                        > pozdrawiam maxi321:)


                        Też chcesz wiedzieć jak NIE zostać starą panną??? :)))
                      • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 15:22
                        a w dużym mieście myślisz nie są poparowani ?
                        są .... prawie wszyscy moi znajomi, dlatego ja szukam przez net, bo oni już
                        małżeństwa od 5-7 lat
                        a tu sie spotykasz z panną i sie okazuje, że ona np. zmienia facetów co pół roku
                        i od 5 lat miała 11-stu
                        w małym mieście by sie o tym wiedziało, a tu nie, bo jak mieszka 8000 osób w
                        promieniu paru ulic to wiesz... co możesz wiedzieć
                        ale owszem wybór partnera dla tych "odważnych i z tupetem" jest łatwizną
                        a dla nieśmiałych miasto to tragedia, bo nie wiesz czy panna co chcesz ją
                        zagadać nie ma faceta, baaa czy nie ma np. dwóch facetów albo czy nie zadaje sie
                        z gangsterem, że jak do niej podejdziesz zagadać, to zaraz zleci jakiś z bloku
                        by ci grozić, bo i takie przypadki znam, gdzie laska piszczy na spacerze z psem
                        jaka to ona samotna, a jak kolega ją zagadał raz i drugi to nagle sie zjawia
                        dres jakiś by wytłumaczyć mu że to jego mięso jest i nie rusz
                        • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 16:48
                          bywa różnie, powiem wam.
                          to, ze ktoś jest sparowany, nie oznacza, ze jest szczęśliwy, nawet więcej, trwa
                          w 'niewiadomoczym' z przyzwyczajenia (???). przykład mojej znajomej: jest z
                          gościem od ponad trzech lat. niby wszystko cacy, ale - on oznajmił, że nie chce
                          mieć dzieci, pracuje w tej samej firmie od 10 lat, bez możliwości awansu,
                          zarabia marnie, ma hobby, które jest często ważniejsze niż ona. to w skrócie.
                          ona powoli dochodzi do wniosku, że chce mieć rodzinę, mieszkanie, a to wymaga
                          kasy i DOROSŁOŚCI. i zo z tego, że chodzą razem do kina i spędzają wspólnie
                          wieczory. ich cele rozmijają się a priorytety już dawno się zmieniły. ona daje
                          mu rok na zmianę, ale ro jest głupie podejście, tylko nie za bardzo wie, co ma
                          robić. czekać, aż on się zmieni? samej się zmienić? zostawić go i zostać singlem?
                          lepiej być samemu, niż z byle kim... koleś jest ogólnie fajny, ale dziecinny,
                          jak na swoje lata.
                          • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 16:57
                            > mieć dzieci, pracuje w tej samej firmie od 10 lat, bez możliwości awansu,
                            > zarabia marnie, ma hobby, które jest często ważniejsze niż ona. to w skrócie.

                            do cholery:
                            - czy człowiek zarabiający mniej = bez prawa do pary ?
                            zaś co do hobby , no przecież kobiety lubią facetów z pasją ? więc o co chodzi ...

                            > ona powoli dochodzi do wniosku, że chce mieć rodzinę, mieszkanie, a to wymaga
                            > kasy i DOROSŁOŚCI. i zo z tego, że chodzą razem do kina i spędzają wspólnie
                            > wieczory. ich cele rozmijają się a priorytety już dawno się zmieniły. ona daje
                            > mu rok na zmianę, ale ro jest głupie podejście, tylko nie za bardzo wie, co ma
                            > robić. czekać, aż on się zmieni? samej się zmienić? zostawić go i zostać single
                            > m?
                            > lepiej być samemu, niż z byle kim... koleś jest ogólnie fajny,

                            denerwuje mnie takie gadanie bab
                            nie bije, nie pije, nie kradnie, w łóżku o nią dba, to czego do cholery jeszcze chcą ?
                            pełno jest kobiet co z kimś są a potem rezygnują bo "nie o to mi chodziło" a sama nie mówi o co jej chodzi
                            skoro facet nie pije, nie bije, nie zdradza to o co halo ?

                            jak tak to kobiety mówią, że chcą faceta z pasją, a jak facet ma pasje to narzekają, że jego hobby ważniejsze niż ona...
                            kobiety uwielbiają być z kimś na kogo mają powody do narzekania
                            a to że facet pracuje 10 lat w jednej firme to śmieszny zarzut
                            • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 17:13
                              mylisz się. każdy człowiek jak już ma COŚ, to chce WIĘCEJ. bez względu na płeć.
                              w okolicach trzydziestki naturalne jest, że kobieta myśli o założeniu rodziny.
                              co z tego, ze sparowali się w odpowiednim czasie, skoro ich cele rozmijają się.
                              kasa? jeśli we dwoje nie osiągną zdolności kredytowej, lub nie odłożą na wkład,
                              nie będą mogli się usamodzielnić.
                              hobby? ważne, jasne. ale nie wtedy, gdy jest ważniejsze od drugiej osoby,
                              stanowi ucieczkę i wymówkę.
                              <<> nie bije, nie pije, nie kradnie, w łóżku o nią dba, to czego do cholery
                              jeszcze chcą ?>>
                              to jest standard i sytuacja normalna, za którą nie wolno chwalić. jeszcze by
                              tego brakowało, że by ludzi chwalić za to, ze się nie zabijają, nie kradną i nie
                              biją!!
                              • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 17:34
                                zdolność kredytowa ?
                                ja mam zerową, zarabiam poniżej 2000 na rękę, mieszkam z matką w kwaterunkowym bo ojciec przepił wszystko, siedział, nie płacił alimentów i jeszcze po śmierci długi po nim zostały, to co ma mnie to z miłości eliminować, no bo mi nikt nie da kredytu ?
                                jak kobieta patrzy na kase to jest kur...
                                bo prostytutka to zawód, ku... to mentalność
                                prostytutke sie szanuje bo ona to robi otwarcie, a kobieta co nie chce biednego wymijając to na jakieś inne texty...

                                > to jest standard i sytuacja normalna, za którą nie wolno chwalić. jeszcze by
                                > tego brakowało, że by ludzi chwalić za to, ze się nie zabijają, nie kradną i ni
                                > e
                                > biją!!

                                to nie jest standart, to jest dobrze i kobieta powinna sie cieszyć że facet ją dobrze traktuje i doceniać to
                                • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 17:40
                                  pieter, mówienie, ze nie patrzy się na możliwość samodzielnego życia i tworzenia
                                  rodziny, to hipokryzja. kasa nie jest najważniejsza, oczywiście, ale życzyłabym
                                  sobie, tego, żeby mój przyszły facet mógł ze mną wziąć kredyt i/lub posiadał
                                  warunki do stworzenia wspólnego domu. oczywiście te braki nie eliminują z
                                  miłości, ale jednak się liczą. mam do końca życia wynajmować pokój? na pewno też
                                  patrzę inaczej na faceta, który mieszka sam (wynajmuje) i takiego, który mieszka
                                  z mamusią. nie nazwałabym tego kure@#%wem.
                                  <<kobieta powinna sie cieszyć że facet ją dobrze traktuje i doceniać to>>
                                  owszem, ale nie powinna wielbić faceta za to, że jej ni bije i nie zdradza - bo
                                  to juz sa patologie, a nie o tym rozmawiamy.
                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 17:44
                                    ja tylko życze tym wszystkim laskom co tak cenią kase by znalazły sie jak ja w dzieciństwie na bezdomnym
                                    ja z matką po kilka lat mieszkaliśmy u jej znajomych i rodziny jak stary przepił wszystko
                                    to co ja nie mam prawa do miłości bo na studiach nie miałem komputera a potem braliśmy na raty by prace magisterską napisać ?
                                    nieznosze panien co patrzą na kase
                                    • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 05.01.09, 17:47
                                      nic takiego nie napisałam. rozumiem, ze masz pewne kompleksy, ale zrozum, nie
                                      każdy miał różowe dzieciństwo. cechą człowieka dojrzałego jest uczyć sie na
                                      błędach rodziców i starać się coś budować. jeśli się nie ma nic (a takich ludzi
                                      jest mnóstwo - ja też mam niewiele), to należy to zdobywać. pieniądze min. są do
                                      tego środkiem. i nie powiesz mi, że nic nie znaczą, jeśli chce się założyć rodzinę.
                                      • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 13:09
                                        Mysle ze sa w zyciu wazniejsze rzeczy niz pieniadze, ale bez nich to
                                        nawet wegetowac sie nie da, dlatego tez pewne minimum trzeba miec.
                                        Poza tym posiadanie jakiegos zaplecza finansowego swiadczy o pewnym
                                        statusie spolecznym tudziez ambicji oraz zaspokaja jedna z
                                        podstawowych potrzeb czlowieka - POCZUCIE BEZPIECZENSTWA. Nie
                                        traktuje zatem takiego podejscia jako k...stwa tylko wybor lepszej
                                        opcji. Chyba nikt nie zechce mnie w tej chwili przekonywac, ze majac
                                        do wyboru dwie kandydatki/dwoch kandydatow nie skusimy sie jednak na
                                        ta ktora ma wiecej do zaoferowania w kazdym wzgledzie (nie tylko
                                        materialnym) ;)
                                        Tak samo jak pracodawca dokonujac rekrutacji wybierze osobe znajaca
                                        jakis jezyk obcy, czy tez majaca ciekawe hobby itp. nawet jesli te
                                        wyzsze kwalifikacje bylyby zupelnie niepotrzebne na oferowanym
                                        stanowisku.
                                        Ot - taka ludzka natura ze dazy sie do lepszego. A kto jest mniej
                                        ambitny i energiczny niestety wypada z gry. Przykre, ale
                                        prawdziwe...
                                        • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 13:44
                                          oczywiście.
                                          • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 14:22
                                            rumunska_ksiezniczka napisała:

                                            > oczywiście.

                                            Alez zdawkowa odpowiedz... ;-P

                                            Jednakowoz dodam jeszcze tylko ze mocno na nerwy mi dziala gdy
                                            tematem nr jeden w zwiazku staja sie dobra materialne i sposoby ich
                                            zdobywania :/ Pieniadz jest tylko narzedziem, ktore madrze
                                            wykorzystane potrafi cieszyc, natomiast uzyty bez wyobrazni bywa
                                            powodem nieszczesc...
                                            Dzentelmeni nie rozmawiaja o pieniadzach... dlatego tez zadna z
                                            moich dotychczasowych partnerek nie byla nigdy dokladnie
                                            zorientowana w sprawach dotyczacych moich finansow.
                                            Jest przeciez tyle przyjemniejszych tematow do rozmowy, rzeczy
                                            wspolnie do zrobienia, ze az zal nie wykorzystywac z pozytkiem
                                            swojego wolnego czasu.
                                            • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 14:33
                                              to co mam sie zabić w końcu bo nie dość, ze żadna mnie nie chce fizycznie, to
                                              jeszcze mieszkam w kawalerce w 1 pokoju 15 metrów z matką bo ojciec przepił
                                              wszystko i narobił długów i byliśmy kilka lat bezdomni , bo żadna mnie nie
                                              zechce ???
                                              do cholery chce dziewczyny , miłości, bliskości, a nie,... nie masz kasy, nie
                                              masz wzrostu... zawsze sam i bez seksu :(

                                              chce spać codziennie z kimś jak każdy śpi i sex codziennie :/
                                              i mam dość, że jedni ruchają codziennie to z czym śpią a dla mnie pocałunek i
                                              pogłaskanie to wielkie święto :/

                                              czekam aż z powodów ekonomicznych ruszy rewolucja w tym kraju i może sie zrobi
                                              porządek z przemianami gospodarczymi lat 90 tych i da sie mieszkania tym co nie
                                              maja !!!
                                              śmierć kapitalistom
                                              laski biedakom !!!
                                              • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 14:34
                                                jak śpiewa Hammerfall "when revoultion calls i will be in first line !!! "
                                              • cefek zrozum, peter 09.02.09, 03:03
                                                > bo ojciec przepił
                                                > wszystko i narobił długów i byliśmy kilka lat bezdomni ,

                                                Ja oczywiście miałem więcej szczęścia od Ciebie. Ale jeśli za każdym razem
                                                będziesz używał takich argumentów, jak powyżej - to zawsze będziesz człowiekiem,
                                                który "bo ojciec przepił
                                                wszystko i narobił długów i byliśmy kilka lat bezdomni".

                                                Ojciec nie jest tu ważny.

                                                Zrób coś ze sobą, albo faktycznie nikt nie zechce z Tobą spędzić życia. O ile
                                                nie jest już za późno...
                                              • agawa-10 Re: jak NIE zostać stara panną ? 04.04.09, 18:12
                                                petereczek napisał:

                                                > i mam dość, że jedni ruchają codziennie to z czym śpią...

                                                wieśniak, po prostu brak słów...
                                            • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 14:36
                                              jasne, że tak.
                                              nigdy nie zadałabym pytania: ile zarabiasz? bo co mnie to właściwie obchodzi!
                                              tak samo, jeśli delikwent byłby wścibski jeżeli chodzi o moje finanse,
                                              dostałabym gorączki.
                                              ale nie o tym przecież rozmawiamy ;-)
                                              oczywiście w grę wchodzi też to, czy jesteśmy na początku znajomości (kiedy
                                              pytanie o finanse jest karygodne), czy np. planujemy wspólne mieszkanie (a w
                                              takiej sytuacji ważna jest jasność w kwestii finansów).
                                              jest tez mnóstwo innych kwestii, które można poruszyć przy okazji: czy konto
                                              wspólne czy oddzielnie, czy prywatne konto w tajemnicy jest jakimś dużym
                                              grzechem itp.
                                              ;-)
                                              • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 14:48
                                                ale dziewczyny pytają ile zarabiam
                                                zarabiam 1935 netto ale podają im zawsze 1500 i znajomości sie końćzą
                                                znam gościa co ma 4000 chciał zdobyć dziwczyne i huk
                                                mówi że robi w markecie za 1000
                                                i żadna go nie chce
                                                a on specjalnie zaniża zarobki by być pewnym że ona chce MIŁOŚCI a nie "prezentów"
                                                wg. mojej ex miłość to "kup mi te perfumy, kup mi tą bluzeczkę jak mnie kochasz"
                                                tak mówiła moja ex
                                                jej zasrana miłośc kosztowala mnie 300 miesięcznie
                                                jak mówił mój kumpel "ile razy ci zrobiła loda a ile za te perfumy miałbyś loda
                                                od jakieś Słowaczki czy Ukrainki w miesiącu, przelicz i zobacz czy ci sie opłaca
                                                związek"
                                                dziś wiem że sie nie opłacał, na jej bluzeczki i perfumy szło miesiecznie ze 300
                                                a seks... był 1 na 2 tygodnie i ona mówiła że 69 to zboczenie
                                                za 300 miałbym ładną extra laske co by sie na wytrysk na buzie zgodziła 2
                                                razy... lepiej sie opłacało te kase wydać na dziwki niż na grubą panne co ciągle
                                                chciała na bluzki, perfumy, misie...
                                                najgorsze jak cholera chciała na komputer , wziąłem pożyczke, a ona gp
                                                poterrzebowała na GG z tym Tomkiem... a mi mówiła że na nauke bo rodziców nie stać
                                                a ja kredyrt wziąłem by jej kupić
                                                wybaczcie błędy.. w pracy była impreza i kolega samogon przyniósł i am ma wiele
                                                procetnów
                                                i wali w łeb ostroa :Dbo dobry samogon, ajak ja nie pije to jebie jak chyjj
                                                a ona ciągle chciała kase
                                                daj na bluzke jak mnie kochasz
                                                daj na perfumy jak mnnie kochasz, daj na misia, fajdaj na bluzki
                                                dfaj na wyjazd... 200-300 mesiesićznie szło na abbabe co seksu nie chciał :// a
                                                ale samogon wali :D
                                                • fuks0 Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.01.09, 10:15
                                                  Moim zdaniem nawet, jeżeli nie chce mieć ten Twój kolega dziewczyny, która leci
                                                  na jego kasę, to mówienie, że pracuje na kasie nie jest najlepszym pomysłem.
                                                  Dlaczego? Ponieważ to (czyli praca na kasie po studiach, gdy nie jest to
                                                  pierwsze ani przejściowe miejsce pracy) nie tylko świadczy o jego niewysokich
                                                  zarobkach, ale także o niskich ambicjach i pośrednio również o jego
                                                  inteligencji, wiedzy i umiejętnościach (w szczególności jeżeli ta osoba pracuje
                                                  w dużym mieście).
                                                  • fuks0 Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.01.09, 10:16
                                                    A tak poza tym to niezły offtop się zrobił.
                                              • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 15:05
                                                Mysle ze nie trzeba/nie nalezy o tym rozmawiac. Jesli to poczatki -
                                                to fatalne foux pas. Natomiast z czasem (dosyc szybko) chyba widac z
                                                kim ma sie do czynienia i mozna w miare precyzyjnie kogos w
                                                jakies "widelki" wpasowac chocby na podstawie miejsca w jakim
                                                pracuje, zejmowanego stanowiska, ludzi z ktorymi sie spotyka etc...
                                                W przypadku powazniejszych decyzji/zobowiazan takich jak rodzina czy
                                                wieksze kredyty to istnieje jednak ryzyko, ze nie przez cale zycie
                                                bedziemy osiagali jednakowe dochody. Liczy sie bardziej wedlug mnie
                                                potencjal i zaradnosc czlowieka - bo jezeli ktos jest w stanie
                                                zadbac sam o siebie na przyzwoitym poziomie (i nie mowie teraz
                                                wylacznie o zarobkach, mam na mysli raczej caloksztalt) to w
                                                kryzysowych chwilach moze nie bedzie rozowo, ale zyc sie z takim
                                                kims na pewno da bezpiecznie... :)
                                                • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 15:16
                                                  lepiej bym tego nie ujęła. dokładnie tak jest.
                                                  a jeśli ktoś nazywa takie podejście leceniem na kasę, to jest hipokrytą.
                                                  można ślepo się zakochać i nie zważać na żadne minusy ukochanej osoby. ale po
                                                  kilku latach, czy nawet po roku znajomości, widać dokładnie. czy ta osoba jest
                                                  zaradna, czy wykorzystuje drugą stronę. i to działa w obie strony, mnóstwo jest
                                                  też facetów, którzy nalegają np na wspólne konto, a zarabiają mniej. z tym
                                                  różnie bywa.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 15:58
                                                    ale panny z netu potrafią pytać "ile zarabiasz" w drugiej rozmowie na GG od
                                                    poznania sie !!!
                                                    serio
                                                    ja takich pytań już kilka miałem
                                                  • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 16:04
                                                    petereczek napisał:

                                                    > ale panny z netu potrafią pytać "ile zarabiasz" w drugiej rozmowie
                                                    na GG od
                                                    > poznania sie !!!
                                                    > serio
                                                    > ja takich pytań już kilka miałem


                                                    Zatem juz podczas drugiej rozmowy takiej pannie dziekujemy za mila
                                                    rozmowe i dalsza znajomosc... :)
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 17:41
                                                    dokładnie, to żenua !!!
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 17:50
                                                    rumunska_ksiezniczka napisała:

                                                    > dokładnie, to żenua !!!

                                                    no ale co zrobić jak takie są ? no są bo są...
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 17:57
                                                    nie mam pojęcia, pieter, co zrobić. ale sama się przekonałam, że taki są. mam
                                                    znajomą dla której najważniejsze jest, aby facet za nią płacił w klubie np. i
                                                    ostatni stwierdziła, że chciałaby bogatego męża, żeby nie musiała pracować, albo
                                                    żeby mogła pracować dla przyjemności. a dodam, ze to nie jest żaden burak z
                                                    niej, tylko wykształcona, pomyśleć można - mądra dziewczyna. i nagle takie
                                                    teksty słyszę... noł koment.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 18:16
                                                    ale takich lasek jest pełno
                                                    mam kolege, co miał wypadek samochodowy
                                                    uszkodzone ma oko i brew (pijak wjechał, nie jego wina)
                                                    no i rok... szukał miłości, dawał ogłoszenia NIC
                                                    zero... żadna sie nie chciał umówić... no więc on napisał dosłownie na Cafe "mam firme ale duże pieniądze to nie wszystko, nudzi mi sie , szukam dziewczyny"
                                                    w ciągu 2 dni 30 propozycji randek... koleś sie na szmatach zemścił... 3 przeleciał po czym im powiedział że jest biedny...heheheheheheheheehehehehe
                                                    jak one go pomstowały
                                                    wiec moze być typ z uszkodzoną twarzą i .. jak ma kase jest super, jak nie ma jest nic/nikt
                                                    tak samo z wzrostem mam ja
                                                    pisałem 170 = 0 odpowiedzi
                                                    pisałem 185 = 17 propozycji randek...
                                                    tak jest :/
                                                  • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 18:41
                                                    Pewnie jest takich lasek sporo, a moze nawet i wiekszosc taka
                                                    jest... :/
                                                    Ale czy nie przyjemniej jest odnalezc ta jedyna, ktora jest ponad
                                                    tak niskie pobudki i wszechobecny lans?
                                                    No i wreszcie - nikt Cie przeciez nie zmusza do zadawania sie z
                                                    ludzmi o marnej reputacji ;-)
                                                    Twoje wczesniejsze doswiadczenia i intuicja chyba sa w stanie cos w
                                                    tej kwestii podpowiedziec... ;-)
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 20:30
                                                    Mężczyźni też są czasami do bani...Ja będąc z facetem 2 lata
                                                    (wiedział o mojej przeszłści onkologicznej) stwierdził, cyt. "wiesz
                                                    ja już kiedyś pracowałem w hospicjum...drugi raz nie mam zamiaru..."
                                                    Dziś mogę mówić już o tym w czasie przeszłym, żyje i mam się całkiem
                                                    dobrze ;-)
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 21:58
                                                    maxlikaz napisał:

                                                    > Pewnie jest takich lasek sporo, a moze nawet i wiekszosc taka
                                                    > jest... :/

                                                    no już w liceum pamietam zainteresowanie dziewczyn pierwszym co miał samochód w klasie od rodziców... jak one za nim szalały

                                                    > Ale czy nie przyjemniej jest odnalezc ta jedyna, ktora jest ponad
                                                    > tak niskie pobudki i wszechobecny lans?

                                                    a pewnie że przyjemniej, bardziej sie taką docenia

                                                    > No i wreszcie - nikt Cie przeciez nie zmusza do zadawania sie z
                                                    > ludzmi o marnej reputacji ;-)

                                                    zadajesz sie czasem udając , by nie być samemu, jak w koło nie ma nikogo lepszego, to sie jest z mniej lepszym, bo samemu nie wyróba, więc czasem los zmusza do zadawania z osobami co sie ich nie lubi
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 22:04
                                                    W liceum to mają jeszcze duże pstro w głowie, i dziewczyny i
                                                    chłopcy...

                                                    Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza
                                                    jest klejnotem, druga - skarbem. N.B.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 22:12
                                                    pstro nie pstro, ale większość par wtedy powstaje
                                                    znam wiele małżeństw powstałych jeszcze w liceum, ludzi co są ze sobą po 15 lat, mimo że maja 30
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 22:32
                                                    A ja znam sporo parek (nawet od szkoły podstawowej) co się właśnie
                                                    rozwodzą....Więc się nie dogodzi. Znam też 40-latków co nadal mają
                                                    pstro w głowie ;-))) Nie ma reguły.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 22:50
                                                    ale to nie chodzi o to czy ktoś ma pstro czy nie pstro
                                                    chodzi o bycie z kimś, więc skoro w liceum taki koleś przyciągnął samicę bo ona miała pstro, to jego zysk, bo on ma panne jak inni nie mieli
                                                    więc nie chodzi o to czy ktoś ma pstro, ale o to, że określone rzeczy powodują, że nie jest sie samemu i jest z kim zasypiać codziennie obok
                                                    jakbym pochodził z bogatej rodziny , sam bym te blachary co mają pstro w głowie obracał jak moi kumple z podwórka
                                                    a że byłem samotnie wychowywany przez biedną nauczycielkę literatury, to i narzekam na blachary, bo one na mnie lały od kiedy pamietam, a moi kumple sie prowadzali z ładnymi pannami
                                                    wiec nie ważne że one mają pstro, ważne że ktoś mając samochód nie cierpiał z braku osoby do przytulenia, obejmowania, całowania
                                                    tak jak i narzeka mój znajomy, co choć zarabia 4000 na rękę, to poznawanej dziewczynie mówi że ma 1000 w markecie, bo on liczy, że ona go pokocha jako osobe ... i tak kumpel naiwniak już rok liczy, tyle że on z tych co to wyrobią tyle bez seksu i dla niego brak miłości to nie problem
                                                    ale z pannami tak jest
                                                    panny chcą : wysokiego, bogatego, maczo
                                                    dziś mi jedna na GG powiedziała że praktycznie cytując "jak facet jest miły i kompromisowy to sie obrzygać można słodyczą, facet musi tupnąć, bo kobieta musi sie poczuć zniewolona"
                                                    więc te co piszę wątek "jak nie zostać starą panną" to albo przegapiły swój moment w życiu bo za dużo poświęciły sie karierze
                                                    albo są z tych co to chcą osobnika wyidealizowanego z bajek/filmów przeplatanych z komedią romantyczną i przeplatanych z marzeniami sennymi o gwałcie - a nie realnego faceta
                                                    bo ja nie rozumiem jak kobieta co nie jest brzydka jest sama, serio nie rozumiem, kobieta zawsze ma powodzenie i iluś sie koło niej kręci zawsze
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 22:58
                                                    Mega ogromny plus....mama nauczycielka ;-)))) sama jestem belfrem
                                                    (od zadań specjalnych). A co mnie obchodzą czyjeś zarobki, mam
                                                    własne przecież. Sama mam aż 165cm i nigdy nie zapomne jak fatalnie
                                                    tańczyło mi się z kolegą, który miał 190cm wzrostu...normalnie
                                                    masakra.... Ja nie wiem czy przegapiłam szansę czy nie...podjęłam
                                                    przecież walkę o swoje własne życie. Apropo kumpla zaczynać
                                                    znajomość od kłamstwa jakoś do mnie nie przemawia. Pzdr
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 23:09
                                                    od kłamstwa ?
                                                    w policji to sie nazywa prowokacja, bo chodzi o wyciągnięcie z kogoś jego intencji, jak kogoś nie stać na szczerość
                                                    no bo większość ludzi nie stać na szczerość, taka prawda
                                                    ja zawsze jestem szczery, a ponieważ ludzie sami kłamią, to zakładają, że ktoś kłamie

                                                    a mama belfer to przekleństwo a nie zaleta, wiesz jakie ja miałem dzieciństwo ?
                                                    cała klasa dostała trójki, dwójki ja jeden piątke a w domu awantura "ty kretynku, ty debilu są jeszcze szóstki"
                                                    i do tego wieczna bieda, chodzenie w ciuchach z second handów
                                                    zamiast balować jak inni, ja osiągałem kolejne stypendia naukowe
                                                    skończyło sie belfrowanie mamusi moją próbą samobójczą
                                                    jak mi po obronie magistra (pierwszy na wydziale) zrobiła awanture że nie mam drugiego fakultetu i doktoratu jeszcze
                                                    nie lubie nauczycieli bo wymagają, popędzają
                                                    a ja lubie spokój i cisze :)
                                                    znam pare dzieci z rodzin nauczycielskich i każde miało podobnie jak ja i przeklinają rodziców co "od ciebie wymagam więcej niż od innych"
                                                    ja przez nauke zawaliłem życie prywatne i nie miałem jeszcze dziewczyny jak już miałem magistra, bo ja sie tylko uczyłem by kolejnej awantury nie było...
                                                    :/

                                                    a to że nie chcesz faceta 190 to dobrze, oby więcej takich dziewczyn
                                                    a po za tym prawda taka że "na stojaka od tyłu wygodniej" a w łóżku i tak różnicy nie widać
                                                    a Ty akurat walczyłaś z rakiem
                                                    ale inne przegapiły swój moment , mają swoje apartamenty, samochody, wycieczki na wyspy Kanaryjskie i ... im brakuje nadal
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 06.01.09, 23:15
                                                    apropos belfrowania - po tym dzieciństwie sobie przyrzekłem - nie przeczytam ani jednej książki, nigdy nie pójde do opery, będę klął, schamieję jak moje dresy z okolicy i będę żył happy w życiu pełnym seksu z laskami... niestety to sie nie udało bo panny mnie nie chcą za wzrost/wygląd :(
                                                    a wiesz co to jest jak inne dzieci tańczą na dyskotece a ty z mamusią musisz w białej koszulce słuchać Jeziora Łabędziego Czajkowskiego, albo 4 pory roku Viwaldiego... dziewczyno ja mając 14 latek znałem całą opere niemalżej jak Kaczyński z TV, tylko "kulura" w domu była , łeee
                                                    "żebyś nie był jak twój ojciec"
                                                    właśnie za to kobiet nieznosze, najpierw wybiera se bandyte recydywiste na męża, a potem wychowuje syna jak być świętym-eunuchem-katolikiem-naukowcem-życiową sierotą...
                                                    :/
                                                    łeee słowo nauczyciel na mnie źle działa
                                                    znam 3 dzieci z rodzin nauczycielek, wszyscy wychowani, że świat jest piękny, ludzie dobrzy, nikt nie nauczony realnego życia, ale ideałów literackich, fuj...
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 08:07
                                                    <<apropos belfrowania - po tym dzieciństwie sobie przyrzekłem - nie przeczytam
                                                    ani jednej książki, nigdy nie pójde do opery, będę klął, schamieję jak moje
                                                    dresy z okolicy i będę żył happy w życiu pełnym seksu z laskami... >>

                                                    czy to jest wypowiedź dorosłego, dojrzałego mężczyzny, gotowego na związek?
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 08:44
                                                    > czy to jest wypowiedź dorosłego, dojrzałego mężczyzny, gotowego na związek?

                                                    a co związek ma do czytania do cholery ?
                                                    związek to bliskość, bycie lojalnym, wiernym, pomagać sobie, darzyć sie ciepłem
                                                    i miłością
                                                    a nie zapewniać zarobek drukarniom
                                                  • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 09:05
                                                    > a co związek ma do czytania do cholery ?

                                                    Sam zwiazek - moze i niewiele, ale Twoje podejscie do tego co sie
                                                    dzieje wokol jest jakies takie plaskie i bezbarwne. I nie chodzi mi
                                                    tylko o czytanie czy tez inne rozrywki intelektualne a o fakt, ze
                                                    gdy sie juz poswiecisz jednemu celowi to reszty poza tym celem wcale
                                                    juz nie widzisz. A jesli ten cel okaze sie nieosiagalny...?
                                                    Pozostajesz bez planu B z ogromna frustracja... :(
                                                    Powinienes chyba popracowac nieco nad dywersyfikacja wlasnych celow
                                                    po to abys mogl isc caly czas do przodu gdyby osiagniecie jakiegos
                                                    konkretnego celu okazalo sie jednak niemozliwe w danych warunkach/w
                                                    danym czasie. W przeciwnym razie krecisz sie w kolko a postawa ktora
                                                    prezentujesz przypomina raczej zbuntowanego, obrazonego na caly
                                                    swiat nastolatka.

                                                    Byc moze Twoje zgorzknienie wynika z faktu ze nie spogladasz szerzej
                                                    na rzeczywistosc - bardziej ogolnie, nie analizujesz otaczajacego
                                                    swiata jako pewnej calosci a jedynie roztrzasasz jakies wybrane
                                                    aspekty i te z inzynierska precyzja, z narzedziem jakim jest
                                                    statystyka etc... rozbierasz na czynniki pierwsze.
                                                    To ze masz zamiar poznac jakas kobiete a nastepnie z nia byc, nie
                                                    powinno przeslaniac Ci normalnych relacji
                                                    kolezenskich/przyjacielskich, mozliwosci rozwijania wlasnych pasji
                                                    etc...
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 09:27
                                                    o moje pasje nie musisz sie martwić, robie dodatki do gier komputerowych i nawet
                                                    jestem znany na świecie, a raczej moje dodatki do gier strzelanek
                                                    ale po za karabinami to dla mnie najważniejsze to użyć życia które mi uciekło
                                                    statystycznie , a jestem inżynierem, jeśli przeciętna osoba ma dziewczyne i seks
                                                    od powiedzmy 19 roku życia i ma powiedzmy 100 stosunków rocznie , to taka osoba
                                                    w wieku 31 lat ma za sobą powiedzmy 1200
                                                    ja ... ja zacząłem mając 27 ;( ona uważała że 2-3 razy w miesiącu to i tak
                                                    dobrze, więc przez 2 lata było może 30-40 sexów bez loda , anala itp,
                                                    okropieństwo a nie życie :(
                                                    potem ktoś był fajny przez 3 weekendy, jedyne 6 szczęśliwych dni w moim życiu,
                                                    potem 1.5 roku NIIIIIIIIIIIIIIIIC teraz ktoś niby jest
                                                    więc mam do nadrobienia 10 razy tyle by dogonić średnią !!
                                                    straciłem młodość, jak inni bawili sie i ruchali, ja ryczałem w poduszke i
                                                    chciałem ze sobą skończyć, mam dość, chce natychmiast odrobić stracony czas życiowy
                                                    ja mam dość czekania, ja chce odzyskać życie, zabawe, przyjemność, ale niestety
                                                    fizycznie mnie mało kto chce :/
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 09:29
                                                    poprawka 2 lata * 3 /mc= 24*3=72 a nie 40
                                                    ale i tak w życiu 100 sexów jeszcze nie miałem i mam tego dość, że mam 31 lat i
                                                    tylko tyle sexu i w dodatku z osobami "z braku laku" :(
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 09:39
                                                    piękne słowa maxlikaz, ale petereczek i tak nic z tego nie rozumie.

                                                    pieter - ty się zatrzymałeś w rozwoju gdzieś 10 lat temu, tak wnioskuję z
                                                    niektórych twoich wypowiedzi. jeśli podobne gadki fundujesz potencjalnym
                                                    kandydatkom na dziewczyny, to wybacz, ale doskonale rozumiem dlaczego nie chcą
                                                    się umówić.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 09:45
                                                    > niektórych twoich wypowiedzi. jeśli podobne gadki fundujesz potencjalnym
                                                    > kandydatkom na dziewczyny, to wybacz, ale doskonale rozumiem dlaczego nie chcą
                                                    > się umówić.

                                                    taaa, one nawet nie dają sie poznać, mówią "przyślij zdjęcie" i jest koniec
                                                    korespondencji, ja nawet z większością 2 maili nie wymienie, zaczepiam czymś
                                                    miłym w stylu "cześć, spodobał mi sie Twój profil, popiszemy?", ona odpisuje
                                                    "przyślij zdjęcie" i sie temat kończy :(
                                                    więc gadek nawet nie dają szansy fundować do cholery, ale jako kobieta znów
                                                    rozumujesz inaczej
                                                    ja milion razy powiem że ktoś nawet nie daje szansy na randke, a mówisz, że ja
                                                    takie teksty serwuję... jak mogę serwować jak sie kończy na 1 moim mailu w stylu
                                                    "cześć"
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 09:48
                                                    nawet stąd pare do mnie napisało, miło sie mailowało, fajnie sympatycznie,
                                                    przyślij zdjęcie i cisza zapada , amen
                                                  • portunia Petereczek, 09.02.09, 09:32
                                                    poczytaj sobie o zespole Aspergera. serio.
                                                  • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 09:58
                                                    petereczek napisał:

                                                    > o moje pasje nie musisz sie martwić, robie dodatki do gier
                                                    komputerowych i nawe
                                                    > t
                                                    > jestem znany na świecie, a raczej moje dodatki do gier strzelanek


                                                    Kwalifikacje i doswiadczenie bardzo ciekawe! SERIO!!!
                                                    Pokaz mi jednak laskawie jakas panne, ktora ow temat zainteresuje i
                                                    jest na tyle zorientowana ze bedzie mogla o tym z Toba jak "rowny z
                                                    rownym" pogadac. Wydaje mi sie ze to Twoja praca, Twoj sposob na
                                                    zarobkowanie a nie cos o czym mozesz pogadac na luzie w towarzystwie
                                                    ludzi spoza branzy. A swoja droga gdzies tam w ktoryms watku pisales
                                                    o zarobkach. Jesli rzeczywiscie jak piszesz jestes znany w swiecie z
                                                    racji tego co robisz to czy aby nie cenisz sie zbyt nisko u
                                                    pracodawcy??? Zreszta mam wrazenie ze w zyciu osobistym rowniez
                                                    probujesz grac przegranego nie probujac nawet zawalczyc o cos
                                                    wiecej! Czlowieku wiecej optymizmu i pewnosci siebie! Stac Cie na
                                                    wiecej!


                                                    > ale po za karabinami to dla mnie najważniejsze to użyć życia które
                                                    mi uciekło
                                                    > statystycznie , a jestem inżynierem, jeśli przeciętna osoba ma
                                                    dziewczyne i sek
                                                    > s
                                                    > od powiedzmy 19 roku życia i ma powiedzmy 100 stosunków rocznie ,
                                                    to taka osoba
                                                    > w wieku 31 lat ma za sobą powiedzmy 1200
                                                    > ja ... ja zacząłem mając 27 ;( ona uważała że 2-3 razy w miesiącu
                                                    to i tak
                                                    > dobrze, więc przez 2 lata było może 30-40 sexów bez loda , anala
                                                    itp,
                                                    > okropieństwo a nie życie :(
                                                    > potem ktoś był fajny przez 3 weekendy, jedyne 6 szczęśliwych dni w
                                                    moim życiu,
                                                    > potem 1.5 roku NIIIIIIIIIIIIIIIIC teraz ktoś niby jest
                                                    > więc mam do nadrobienia 10 razy tyle by dogonić średnią !!
                                                    > straciłem młodość, jak inni bawili sie i ruchali, ja ryczałem w
                                                    poduszke i
                                                    > chciałem ze sobą skończyć, mam dość, chce natychmiast odrobić
                                                    stracony czas życ
                                                    > iowy
                                                    > ja mam dość czekania, ja chce odzyskać życie, zabawe, przyjemność,
                                                    ale niestety
                                                    > fizycznie mnie mało kto chce :/

                                                    No i znowu te liczby, statystyki... :/
                                                    A moze gdybys mniej myslal o bzykanku a wiecej o najzwyklejszych
                                                    relacjach miedzyludzkich niekoniecznie milosc, ale rowniez o
                                                    przyjazniach, ktore warto pielegnowac... Emocjonalnie wydajesz sie
                                                    byc nastolatkiem niestety... Byc moze przez wychowanie jakie
                                                    odebrales teraz odreagowujesz i probujesz "nadrobic" stracony czas.
                                                    Uwierz mi - to nie jest mozliwe, nic juz nie nadrobisz. Sprobuj
                                                    jednak popracowac nad swoimi emocjami, opanuj je troche a mysle, ze
                                                    wtedy z pewnym dystansem bedziesz mogl spojrzec na otaczajacy swiat.
                                                    Osobiscie jestem rowniez raczej scislym umyslem, ale do glowy by mi
                                                    nie przysylo aby splycac wszystko do "plaskiej matematycznej
                                                    terazniejszosci". Cyferki i komputer zostawiam w pracy. Staram sie
                                                    analizowac wszystko wielokryterialnie i jak najszerzej. Bardzo tez
                                                    cenie sobie wszelkie wypowiedzi, ktore nie traca nic na swojej
                                                    ogolnosci przy opisie tego czego doswiadczamy. Wg. mnie to bardzo
                                                    fajna cecha - umiejetnosc wyrazania sie tak precyzyjnie wrecz
                                                    definicyjnie za to bez naukowej nowomowy.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 10:03
                                                    grafika komputerowa to hobby darmowe dla przyjemności, praca to dział techniczny
                                                    w innej branży
                                                    hobby jest dla przyjemności, przyjaciele to faceci od broni wojskowi, policjanci
                                                    a jak nie nadrobie życia straconego to nie mam po co żyć, bo ja chce
                                                    przyjemności w życiu a nie patrzenia , że inni mają a ja nie
                                                    nieznosze tego, że ktoś ma a ja nie !
                                                  • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 10:13
                                                    petereczek napisał:

                                                    > grafika komputerowa to hobby darmowe dla przyjemności, praca to
                                                    dział techniczn
                                                    > y
                                                    > w innej branży
                                                    > hobby jest dla przyjemności,

                                                    Moze zatem warto by bylo z hobby zrobic sposob na zarabianie? ;)


                                                    >przyjaciele to faceci od broni wojskowi, policjanci

                                                    Kimkolwiek sa - pielegnuj te przyjaznie i znajomosci... :)


                                                    > a jak nie nadrobie życia straconego to nie mam po co żyć, bo ja
                                                    chce
                                                    > przyjemności w życiu a nie patrzenia , że inni mają a ja nie

                                                    Nie nadrobisz! I nawet nie probuj sobie tego wmawiac...
                                                    Jesli chcesz przyjemnosci od zycia to najpierw musisz byc szczesliwy
                                                    sam ze soba...


                                                    > nieznosze tego, że ktoś ma a ja nie !

                                                    Czyzbym wyczuwal nutke zawisci wobec tych ktorzy maja lepiej...? :>
                                                    Latwiej nawiazesz nowe znajomosci nie ujawniajac tej cechy! (praca
                                                    nad emocjami)

                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 10:16
                                                    ale z przyjacielem sie nie śpi i nie tuli, a na tym mi tylko zależy, bo mam duże
                                                    potrzeby fizjologiczne na bliskość a nie na rozmowy
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 10:20
                                                    a do szcześcia potrzeba drugie ciało, być ze sobą szczęśliwy to może onanista
                                                  • maxlikaz Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 12:07
                                                    petereczek napisał:

                                                    > a do szcześcia potrzeba drugie ciało, być ze sobą szczęśliwy to
                                                    może onanista

                                                    Tutaj sie nie zgodze...
                                                    Mam rozumiec przez to, ze gdy tylko pozostajesz sam to oddajesz sie
                                                    jakims blizej nieokreslonym seansom autoerotycznym???
                                                    Jesli tak - to chyba potrzebujesz porady lekarza specjalisty... :/
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 12:11
                                                    no właśnie nie zrozumiałeś
                                                    jak można być szczęśliwym sam ze sobą, skoro do poczucia szczęścia potrzeba inną
                                                    osobę ?
                                                    napisałem, że skoro uważasz że sam ze sobą można być happy, to po co wówczas
                                                    ktokolwiek , skoro sami z sobą jesteśmy szczęśliwi ?
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 13:06
                                                    tylko we 2 można być szczęśliwym i zadowolonym z życia, bo każdy każdemu daje
                                                    szczęście, którego oddzielnie sie nie da mieć, szczęście to przede wszystkim
                                                    ciepło i bliskość międzyosobnicza
                                                  • mujer82 Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.02.09, 00:28
                                                    petereczek napisał:

                                                    > o moje pasje nie musisz sie martwić, robie dodatki do gier komputerowych i nawe
                                                    > t
                                                    > jestem znany na świecie, a raczej moje dodatki do gier strzelanek
                                                    > ale po za karabinami to dla mnie najważniejsze to użyć życia które mi uciekło
                                                    > statystycznie , a jestem inżynierem, jeśli przeciętna osoba ma dziewczyne i sek
                                                    > s
                                                    > od powiedzmy 19 roku życia i ma powiedzmy 100 stosunków rocznie , to taka osoba
                                                    > w wieku 31 lat ma za sobą powiedzmy 1200
                                                    > ja ... ja zacząłem mając 27 ;( ona uważała że 2-3 razy w miesiącu to i tak
                                                    > dobrze, więc przez 2 lata było może 30-40 sexów bez loda , anala itp,
                                                    > okropieństwo a nie życie :(
                                                    > potem ktoś był fajny przez 3 weekendy, jedyne 6 szczęśliwych dni w moim życiu,
                                                    > potem 1.5 roku NIIIIIIIIIIIIIIIIC teraz ktoś niby jest
                                                    > więc mam do nadrobienia 10 razy tyle by dogonić średnią !!
                                                    > straciłem młodość, jak inni bawili sie i ruchali, ja ryczałem w poduszke i
                                                    > chciałem ze sobą skończyć, mam dość, chce natychmiast odrobić stracony czas życ
                                                    > iowy
                                                    > ja mam dość czekania, ja chce odzyskać życie, zabawe, przyjemność, ale niestety
                                                    > fizycznie mnie mało kto chce :/
                                                    Bardzo to prymitywne. Jakby miłość to miał być seksualny rekord Polski. Lepiej
                                                    idź do burdelu a nie płacz,że brak ci miłości bo tego u ciebie nie widać.Chyba
                                                    nie rozumiesz co to znaczy kogoś kochać.
                                                    Dziecinny jesteś.W seksie liczy się jakość a nie ilość.Najbardziej kochający
                                                    partner nie musi mieć takiego samego temperamentu jak ty ani nie musi lubić w
                                                    seksie tego samego co ty.Ty jeszcze nie dorosłeś do tego,żeby to zrozumieć.Seks
                                                    to coś więcej niż czynność fizjologiczna a Ty to tylko do tego
                                                    sprowadzasz.Dlatego nie możesz znaleźć partnerki albo znajdujesz osoby na swoim,
                                                    jakże dziecinnym poziomie rozwoju emocjonalnego lub ze stricte konsumpcyjnym
                                                    podejściem do seksu.
                                                    Ja jestem bi, kiedyś interesowały mnie wyłącznie kobiety. Od 7 lat tworzę udany
                                                    związek z facetem. Pod wieloma względami jest całkowicie inny od moich
                                                    poprzednich związków ale trwam w nim, pracuję nad nim i nie patrzę na mojego
                                                    partnera jak na rzecz ale jak na odrębną, wyjątkową istotę, która ma prawo się
                                                    ode mnie różnić.
                                                    Widać,że masz wstręt do książek. Twój umysł śpi.Jesteś bardzo mało
                                                    autorefleksyjny.Nie rozumiesz, nie potrafisz właściwie nazwać tego co czujesz i
                                                    nie potrafisz znaleźć źródeł własnych emocji. To świetny punkt wyjścia do
                                                    nieustannych nieporozumień z drugą stroną.
                                                    Widać,że nie chcesz słuchać.Nie obchodzi cię zdanie drugiej strony.To też nie
                                                    sprzyja tworzeniu związku. Można się gzić jak króliki i czuć się samotnym.Wierz
                                                    mi.Seks nie buduje związku.Nie da się go oprzeć tylko na tym, choćby był
                                                    niesamowity.
                                                    Może za kilka lat dorośniesz emocjonalnie i wtedy znajdziesz sobie partnerkę.Bo
                                                    dojrzała emocjonalnie osoba ucieknie od ciebie po 15 minutach rozmowy z
                                                    tobą.Egoizm i wstręt do porozumienia z drugim człowiekiem bije w twoich
                                                    wypowiedziach niemal z każdego zdania.
                                                    Człowiek to nie komputer, więc twoje hobby do obsługi związku się nie
                                                    przyda.Potencjalny partner to nie pracodawca więc co robisz w wolnym czasie
                                                    jeśli nie jest pasją partnera nie robi na nim żadnego wrażenia i jest rzeczą
                                                    drugorzędną.Nie da się użyć życia na zapas ani nadrobić tego co uciekło.Da się
                                                    tylko dobrze i świadomie przeżywać każdy kolejny dzień.Szukając kogoś do
                                                    nadrobienia życia nie znajdziesz nic i może zaprzepaścisz szansę na szczęście,
                                                    które niekoniecznie musi przejawiać się codziennymi fajerwerkami czy przyjść
                                                    natychmiast.
                                                    Twierdzisz,że jesteś znany. Mówiąc to przyciągasz osoby , które lubią się dla
                                                    lansu zadać z kimś znanym. Byłam przez pewien czas z osobą z prominentnej
                                                    rodziny w pewnym kraju. Nie wiedziałam kim jest gdy go poznałam, gdy się
                                                    dowiedziałam nie miało to dla mnie większego znaczenia.Nie zmieniło to niczego w
                                                    związku ani nie zapobiegło jego rozpadowi.Ale ty podkreślasz to,że jesteś znany.
                                                    Po co? Masz kompleksy? Chcesz podnieść swoje poczucie własnej wartości?
                                                    Chcesz być atrakcyjny dla tych co lubią znane osoby?
                                                    To co mówisz i jak to mówisz wpływa na twoje relacje z ludźmi.Może powinieneś
                                                    czasem o tym myśleć.
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 17:49
                                                    Apropos belfrowania, napisałam, że jestem belfrem od zadań
                                                    specjalnych (nie jestem przedmiotowcem tylko pracuje jako terapeuta
                                                    z niepełnosprawnymi, upośledzonymi i przewlekle chorymi maluchami).
                                                    Nie dierżę opery i innych cudów, słuchając "tego" zanudziłabym się,
                                                    usnęłabym etc. ;-) Mężczyznę akceptuje się takiego jakim jest, za
                                                    to, że jest, a nie za to co ma ;-)))
                                                    PS. Klnę jak szewc kiedy trzeba, mówię co myślę, imprezy szalone się
                                                    zdarzają ;-))) i doceniam życie. Pzdr
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.01.09, 09:38
                                                    widocznie nie pochodzisz z moherowej rodziny, ja pochodze, osoby co znam
                                                    pochodzą, to tylko rozwalone życia
                                                    znam kolesia co ma 35 lat i jedyny seks jaki miał to z prostytutkami, bo go
                                                    wychowano też, że seks to zło i grzech.. po 30-tce nie wyrobił
                                                    nie miał dziewczyny, bo go wychowano, że ślub, prokreacja a antykoncepcja-beeee
                                                    najgorsze co może trafić - rodzice katolicy i jeszcze nauczyciele literatury
                                                    mój brat też kiepsko skończył, wmówiono mu, że antykoncepcja be, seks po
                                                    ślubie... po ślubie sie kapnął, że nie kocha żony... jak już była w ciąży po 1
                                                    nocy , teraz sie żrą, bo "co kościół złączył, niech nawet bóg nie śmie rozdzielić"
                                                    dziewczyna z którą teraz sypiam ma podobnie, pilnowana przez rodziców była "czy
                                                    sie z kimś nie całuje", jej poprzedni narzeczony z nią zerwał bo "o 9 wieczorem
                                                    masz już być w domu" i nawet matka chciała ją do ginekologa zaprowadzić na siłe
                                                    "czy ona seksu nie uprawia bezbożnie"
                                                    dziewczyna ma 30 lat i gdyby jej rodzice wiedzieli, że ze mną sypia i z ex swoim
                                                    sypiała, to by ... nie miała gdzie mieszkać
                                                    a mówi że z ex sie jej rozpadło, bo nie dość że o 21 miała być w domu, to
                                                    jeszcze płakała po orgaźmie "bo ranię jezusa" i jej ex nie wyrobił
                                                    więc ona teraz ze mną odreagowuje póki tu studia kończy pare m-cy
                                                    mówi że ma koleżankę, 34 lata i dziewice, bo wychowaną też seks=grzech
                                                    eh...
                                                    to miło że klniesz a nie jak moja mamusia , czy jej mamusia , czy mamusia moich
                                                    kolegów "vivaldi, michał bajor, edit piaf, mozart"
                                                    ty wiesz że ja mając 9 lat musiałem Edit Piaf i innych takich "szansonów"
                                                    słuchać na siłe :/
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.01.09, 10:21
                                                    To straszne...czytam, czytam i wiem, że tacy ludzie też są...Szkoda.
                                                    Myślę, że zostałam wychowana normalnie...seks przed ślubem jak
                                                    najbardziej, a kto powiedział, że musi być ślub w ogóle żeby być ze
                                                    sobą? Jak dla mnie to oczywiste jak się jest z facetem, to się nie
                                                    patrzy tylko w oczy ;-))) U mnie na porządku dziennym w szufladzie
                                                    są gumki, żele (niestety tabsów nie mogę brać, więc nie ma dupczenia
                                                    bez ogumienia). Bycie o 9 wieczorem w domu chore....Ja jak wychodzę
                                                    mówię rodzicom będę jak wrócę ;-) i śmieją się z tego, z drugiej
                                                    strony mam taki charakter że "nie dam sobą rządzić". Mam swoje
                                                    zasady etc. Klnę, zdarza mi się to nieraz, chodzę na tzw. imprezy z
                                                    przyjaciółkami. Skończyłam 3 fakultety i nie uważam się za jakąś
                                                    alfę i omegę. A po co człowiekowi doktorat? Jest takie pow. że im
                                                    mądrzej przed nazwiskiem tym głupiej w głowie...wieć wystarczy
                                                    magazynier ;-))) Bardzo serdecznie pozdrawiam.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.01.09, 10:37
                                                    po co doktorat ? też sam nie wiem, dla spełnienia czyichś chorych i
                                                    przerośniętych ambicji
                                                    a to że to chore to ja wiem teraz, ale 26 lat tak żyłem buntując sie i nie
                                                    widząc że ma być inaczej, moja ex też tak wychowana i mówiła, że 69 to poniżenie
                                                    i wogóle "tylko dziwki tak robią", jak ja chciałem seksu i był 2-3 razy w
                                                    miesiącu to ona mówiła, że i tak "tobie chodzi tylko o jedno", dużo ludzi mamy
                                                    tak w kraju wychowanych niestety i to powód nieszczęść, dlatego ja mój czas na
                                                    imprezy i poznawanie kobiet na studiach i w liceum przegapiłem
                                                    dlatego dziś szukam przez net i sie wkurzam, że każda chce "wysokiego"
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.01.09, 18:10
                                                    Przerost ambicji to mało powiedziane....chore...to mało
                                                    powiedziane...Ja zawsze mówiłam, że nie kupuje się kota w worku ;-)
                                                    2-3x w miesiącu toż to post jakiś...to, że przegapiłeś na studiach
                                                    nie oznacza, że teraz nie możesz imprezować...I co po wysokim?
                                                    Ludzie...są kobiety które lubią wysokich etc. etc. ale są też
                                                    niscy...ja sama mam aż 165cm. Szukaj aż znajdziesz.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.01.09, 09:46
                                                    > niscy...ja sama mam aż 165cm. Szukaj aż znajdziesz.

                                                    chyba nie rozumiesz tego co pisze
                                                    to napisze dużymi bukwami
                                                    JA BARDZO SZUKAM I BARDZO CHCE ZNALEŹĆ, ALE TO MNIE NIE CHCĄ
                                                    bo na randkach słysze :
                                                    "myślałam, że jesteś wyższy"
                                                    "ale ja lubie obcasy, zostańmy przyjaciółmi"
                                                    "chyba nie myślałeś, że między nami cokolwiek mogło by być, każdy mój facet miał przynajmniej 180" < niejaka kasia lat 26, 160 cm wzrostu miała
                                                    kobieto
                                                    ja bardzo chce, próbuje cały czas i szukam, ale jak zaczepiam, to właśnie kończy sie albo "za niski jesteś" albo "przyślij zdjęcie" i sie urywa
                                                    nawet z tego forum 2 mnie zaczepiły na priva, i było "pokaż zdjecie" i cześć
                                                    nie rozumiesz ?
                                                    ja chce ŻYĆ (czyli kochać sie, tulić, cieszyć) ale mnie nie chcą

                                                    szukaj aż znajdziesz ?? do cholery szukam na 5 portalach randkowych od maja 2007 (z 2 przerwami 1-4 miesiące "chodzenia"), rozumiesz ?
                                                    szukam od ponad 1.5 roku
                                                    ile można ?
                                                    ja rozumiem tydzień, dwa, góóóóra miesiąc bez kobiety, seksu, tulenia, całowania, ale nie kurna 1.5 roku !!!
                                                    mi pasi wiele babek, co patrze na zdjęcie ładniejsze, szczuplejsze to myśle "mógłbym z nią być od zaraz bez problemu", ale... one mnie odrzucają
                                                    a kobieta 165 to w sam raz dla mnie :D
                                                    bo oczy i usta na tej samej linii :D
                                                    tyłek na odpowiedniej wysokości :D
                                                    nogi dłuższe niż u jakiejś panny 155
                                                    same zalety
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.01.09, 09:57
                                                    a co do moherowstwa, jak policzyłem na ścianie u ciotki (tej matki brata co go wychowała tak, że "po ślubie i bez antykoncepcji" i teraz sie rozwodzą) to na 1 ściane przypada:
                                                    - 6 maryjek
                                                    - 3 papieże
                                                    - 1 jezusek
                                                    pomnóż sobie przez regały i inne ściany

                                                    u mnie w domu na szczęcie nie było takiego zagęszczenia, ale...
                                                    generalnie serio ja chce znaleźć szczupłą, ładną co lubi i oral i inne rzeczy czasem, ale... no właśnie nawet nie dochodzi do 1 randki
                                                    kończy sie na "przyślij zdjęcie" o ile wogóle odpiszą widząc 170
                                                    kiedyś mówiłem, dla zbadania dałem fałszywe dane, wpisałem w profilu że mam 185 to miałem 17 propozyci randek
                                                    a tak sam zaczepiam i jak odpisze jedna na 50 to sukces
                                                    widocznie te co zaczepiam takie są , nie wiem
                                                    ale wiem , że chce szczupłą :)
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.01.09, 12:25
                                                    a przez szczupłą to rozumiem przy 165 okolice 47-54 kilo :]

                                                  • retour Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.01.09, 14:02
                                                    Wiele razy już ci tu pisano- skoro ty masz takie wymagania co do wagi to
                                                    dlaczego tak cię oburza fakt, że dziewczyny wolą wyższych? Może czas zrozumieć,
                                                    że nie zawsze dostaje się to co się chce..zwłaszcza kiedy tak jak ty nie ma się
                                                    nic specjalnego do zaoferowania oprócz "będę dobry, nie będę jej bił, koniecznie
                                                    oral i 69"- kiepska oferta...żadna normalna kobieta na to nie się nie skusi.
                                                  • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.01.09, 15:17
                                                    właśnie, właśnie, właśnie ;-)))
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 10.01.09, 17:01

                                                    > nic specjalnego do zaoferowania oprócz "będę dobry, nie będę jej bił, konieczni
                                                    > e
                                                    > oral i 69"- kiepska oferta...żadna normalna kobieta na to nie się nie skusi.

                                                    za to dres z podwórka ma lepszą oferte ? koleś przez którego panna płacze, że "znów zdradził" mial lepszą oferte
                                                    kurna mać dobro to dużo a nie nic
                                                    a każda para normalna uprawia sex, tylko moja ex uważał to za coś "2 razy w miesiącu to dużo"
                                                    a ja mam dość patrzenia na pary na ulicy, samemu nigdy w życiu nie mając tego co inni mają pełno
                                                  • retour Re: jak NIE zostać stara panną ? 11.01.09, 09:33
                                                    Żaden argument- jeśli stać cię tylko na to, żeby być lepszym "od dresa" to nadal
                                                    jest to kiepska oferta. Dla każdej kobiety oczywiste jest to, że partner będzie
                                                    opiekuńczy, czuły etc...a że niektóre decydują się na trwanie w związku z kimś
                                                    kto tego nie zapewnia...cóż- należy im tylko współczuć...Oczywiście, że każda
                                                    normalna para uprawia seks ale robi też dużo innych rzeczy...a jeśli chodzi
                                                    tylko o seks, "tulenie, całowanie" jak to do znudzenia piszesz to nie jest to
                                                    zupełnie nic nadzwyczajnego.
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 12.01.09, 08:35
                                                    > jest to kiepska oferta. Dla każdej kobiety oczywiste jest to, że partner będzie
                                                    > opiekuńczy, czuły etc...

                                                    a poczytaj o takich co wolą "drania" a jak czuły to mówią, że "nie ma jaj" <
                                                    usłyszałem to wiele razy jak okazywałem sympatię wobec kogoś :/


                                                    Oczywiście, że każda
                                                    > normalna para uprawia seks ale robi też dużo innych rzeczy...a jeśli chodzi
                                                    > tylko o seks, "tulenie, całowanie" jak to do znudzenia piszesz to nie jest to
                                                    > zupełnie nic nadzwyczajnego.

                                                    a dla mnie nadzwyczajne, bo ja miałem seks 3 razy w miesiącu :(
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 12.01.09, 19:34
                                                    Przepraszam za milczenie, weekend wykorzystany ;-)

                                                    Ja do suchych kobiet nie należę i należeć nie będę. 47kg-56kg toż to
                                                    skóra i kości (nie uwłaczając szczupłym)... Dla inteligentnych osób
                                                    wygląd człowieka, waga, wzrost nie są żadnym wyznacznikiem w
                                                    nawiązywaniu poprawnej relacji damsko-męskiej, która może rokować na
                                                    przyszłość pozytywnie. W Twojej osobowości występują pewne cechy
                                                    narcystyczne, a także zaburzenia osobowości o charakterze
                                                    dyssocjalnym, upośledzenie związków – relacje oparte na przydatności
                                                    innych do własnych celów, płytkie związki – dominujące w typie
                                                    kalkulatywnym, ignorowanie konwencji społecznych. C'est la vie...
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 12.01.09, 22:04
                                                    > Ja do suchych kobiet nie należę i należeć nie będę. 47kg-56kg toż to
                                                    > skóra i kości

                                                    nie skóra i kości ale ładna szczupła kobieta co wie co to sport, będzie miała zdrowe stawy i łatwo ją na rękach nosić
                                                    56 na 170-175 to ważą dziewczyny kumpli,
                                                    45 to ważyła moja trzecia znajoma, a 50/162 to waży osoba z którą obecnie sie tymczasowo zadaje
                                                    to jest normalna waga dbającej o siebie dziewczyny a nie skóra i kości
                                                    tylko te pasztety z netu uważają że 70/165 to norma
                                                    podczas gdy norma jest określana dolną granicą BMI, bo górna jest dla osób z mocniejszymi kośćmi
                                                    56 kilo na 160 to już by była okrąglutka kobietka
                                                    taka co rzadko biega czy sport uprawia

                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 12.01.09, 22:27
                                                    a o płytkość emocjonalną to se oskarżaj panny co "ach jak on tańczy, ach jakie on ma czoło, kocham go" zobaczyły gościa na dyskotece i już "są całe jego" po godzinie znajomości i płaczą jak on idzie do następnej tańczyć
                                                    bo pełno jest takich panien co zaszły w ciążę, ożeniły sie , oddały sie po paru dniach/tygodniach znajomości tak naprawde nie znając faceta, ale "on miał taki uśmiech, on miał takie silne ramiona"
                                                    znam pare takich panien co zaciążyły by "księcia swojego przystrzymać" i teraz płaczą, bo "on był taki fascynujący, a ja myślałam że on sie ożeni jak zajde w ciaże"
                                                    znam pare takich, je oskarżaj
                                                    abo te co mówią że "od pierwszego wejrzenia wiedziałam że to jest to" a potem "on okazał sie świnią"
                                                    bo dla 95% liczy sie tylko "wygląd" i pierwsze wejrzenie
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 13.01.09, 08:40
                                                    i bardzo mnie wkurza babskie zakłamanie i hipokryzja:
                                                    - jak facet patrzy na wygląd to jest świnia, płytki
                                                    - ale facet obowiązkowo "musi mieć to coś", jak nie ma to papa
                                                    wy zawsze wymagacie by "on miał to coś" (co najczęściej jest mieszanką cech
                                                    fizycznych, testosteronu itp) ale gdy facet mówi , że jakaś za gruba to nagle "źlee"
                                                    zawsze wymagacie od nas, ale nigdy nie akceptujecie, że my też chcemy by kobieta
                                                    miała "to coś", dla jednego to ciemne oczy i duże cycki, dla innego piękny
                                                    uśmiech i loki, dla innego szczupłe nogi
                                                  • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 13.01.09, 14:45
                                                    a jeszcze apropos płytkości jaką mi zarzucasz
                                                    oto przykład dziewczyny co ze mną pisze bo "Szuka przyjaciela" (we mnie oczywiście)
                                                    spotkała sie na 1 randke z gościem co ma inną, pocałował ją i ona zapomnieć nie
                                                    może 2 tygodnie

                                                    cytuje: "Nie mów, że mam sie Nim nie przejmować i że on oszukuje! Stało się bo
                                                    nie moge o chłopaku zapomnieć,on deklarował,ze nie wraca do byłej,a nawet jak
                                                    nie to nie jest w stanie zaangażować się w inny związek..i mi pisze,ze świetna
                                                    kobieta jestem i ze mam bogate wnętrze i że wszystko przed nami!! A i tak uważam
                                                    że jest wyczesany"

                                                    czyli co , koleś mówi "jesteś cudowna, masz bogate wnętrze, daj buziaka" i panna
                                                    przez 2 tygodnie wzdycha i nie może zapomnieć ?
                                                    wcześniej odwołała spotkanie ze mną bo "on ma taki cudowny uśmiech"

                                                    czyli koleś może mieć inną, może oszukiwać, że inną rzucił (jak sie wydało że ma
                                                    jakąś i szuka nowej) ale ma uśmiech czarujący, gada jakieś androny komplementy i
                                                    panna piszczy za nim

                                                    i co do cholery, ja płytko patrze na relacje?
                                                    znam peeełno kobiet które "ach on ma to coś, od razu zaiskrzyło"
                                                    nie ważne co on by robił, jaki był, ale będą trwały i płakały
                                                    a ty mi wmawiasz że ja niby coś nie tak ?

                                                    zakłamanie i hipokryzja twoja wychodzi : że wymagać można, ale tylko od facetów,
                                                    a od kobiet nie
                                                    kali ukraść krowa - dobrze, kalemu ukraść - źle
                                                    facet ma być taki i taki i taki, ale kobiete brać z dobrodziejstwem inwentarza ???
                                                    on ma mieć "kaloryferek" ale ona może być zapuszczona ?
                                                    ona ma być wysoki, mieć piękny uśmiech (w domyśle zdrowe i równe uzębienie), on
                                                    ma mieć piękne oczy, ramiona , sylwetkę, ale ona może być słoniem z oponą ??
                                                  • devilyn Re: jak NIE zostać stara panną ? 16.01.09, 16:25
                                                    Cześć, możesz mi wskazać w którym Petereczku zdaniu zarzucam Tobie
                                                    płytkość?

                                                    PS. to że baby są naiwne wiem...mężczyźni zresztą też. Pozdrawiam.
                                                  • dziewczynka1979 Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 19:43
                                                    Chyba żartujesz, ja mam 156cm wzrostu, ważę 53 kg, do grubasa mi
                                                    bardzo daleko, noszę rozmiar 36-38, czyli dla ciebie 34 to norma??
                                                    jak nosiłam ten rozmiar, nie wyglądałam ciekawie (ważyłam wtedy 46kg)
                                                    Pamiętaj że waga nie determinuje wyglądu; nie wiesz, że mięśnie,
                                                    których tak wymagasz u kobiet są cięższe od tłuszczu??
                                                  • mujer82 Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.02.09, 00:53
                                                    petereczek napisał:

                                                    > > Ja do suchych kobiet nie należę i należeć nie będę. 47kg-56kg toż to
                                                    > > skóra i kości
                                                    >
                                                    > nie skóra i kości ale ładna szczupła kobieta co wie co to sport, będzie miała z
                                                    > drowe stawy i łatwo ją na rękach nosić
                                                    > 56 na 170-175 to ważą dziewczyny kumpli,
                                                    > 45 to ważyła moja trzecia znajoma, a 50/162 to waży osoba z którą obecnie sie t
                                                    > ymczasowo zadaje
                                                    > to jest normalna waga dbającej o siebie dziewczyny a nie skóra i kości
                                                    > tylko te pasztety z netu uważają że 70/165 to norma
                                                    > podczas gdy norma jest określana dolną granicą BMI, bo górna jest dla osób z mo
                                                    > cniejszymi kośćmi
                                                    > 56 kilo na 160 to już by była okrąglutka kobietka
                                                    > taka co rzadko biega czy sport uprawia
                                                    >
                                                    Tylko z tym z Twoich wypowiedzi się zgodzę.
                                                    Ja mam 165 i ważę 51 i z ręką na sercu powiem,że ważę tyle dlatego,że ostatnio
                                                    przytyłam (nadmiar pracy siedzącej i stresu,nieregularne posiłki wymuszone
                                                    długimi godzinami pracy).Teraz zrzucam, a właściwie to wracam do ruchu i lepszej
                                                    diety na co dzień i wracam do mojej normalnej wagi czyli 47-48.
                                                    Skóra i kości to była jak miałam 16 lat i ważyłam 44 kilo.
                                                    5o kilo przy tym wzroście to proporcjonalna budowa a 45 to budowa szczupła. Ja
                                                    lepiej czuję się szczupła.
                                                  • fabriss09 Re: jak NIE zostać stara panną ? 19.02.09, 23:24
                                                    > chodzi o bycie z kims....
                                                    tak atk szkoda tylko ze w tobie tyle zalu do tych wszystkich
                                                    dziewczyn...niby pragniesz kogos bliskiego a tu prosze wypowiedzi
                                                    wskazuja na to, ze brakije ci solidnego seksu!!!!!!!ach ta wasza
                                                    meska zazdrość faceta o seks kolegi z jakas tam panna to co ze
                                                    ladna?! to co ze kumpel?! wez sie za siebie i przestan im
                                                    zazdrościć moze juz niedlugo znajdziesz jakas panne, ktora
                                                    calkowicie zniewolisz ......bedziesz czul bliskosc??watpie raczej
                                                    satysfakcje, ze tez mozesz.....ble
                                                  • 0karola Re: rumunska ksiezniczka 27.02.09, 17:55
                                                    hmm to moze to bylam ja lub ktoras z mych kolezanek?ja sie
                                                    zastanawiam co w tym zlego no co? Tak wlasnie powinno byc.Czemu nie
                                                    dadza facetom dwa razy wiecej kasy zeby kobiety mogly (jesli chca)
                                                    spedzac czas w domu czy inaczej??? Nie rozumiem tego ze kobieta jest
                                                    w tych czasach zmuszona do pracy i jeszcze po pracy opieka nad
                                                    dziecmi. to paranoja !!!
                                                  • chomsterek Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 16:20
                                                    Omijać szerokim łukiem.
                                                  • chomsterek Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 16:19
                                                    petereczek napisał:

                                                    > ale panny z netu potrafią pytać "ile zarabiasz" w drugiej rozmowie na GG od
                                                    > poznania sie !!!

                                                    Takiej pani podziękowałabym za uwagę.
                                                  • mujer82 Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.02.09, 00:01
                                                    petereczek napisał:

                                                    > ale panny z netu potrafią pytać "ile zarabiasz" w drugiej rozmowie na GG od
                                                    > poznania sie !!!
                                                    > serio
                                                    > ja takich pytań już kilka miałem

                                                    Zaczęłam czytać wątek z przyjemności.
                                                    Co do pytań o kasę-najpewniej sam je prowokujesz swoim podejściem do
                                                    sprawy.postrzegasz kobiety i ich oczekiwania w bardzo prymitywny i powierzchowny
                                                    sposób. Uważasz je za materialistki, więc trafiasz tylko na nie bo tylko tow
                                                    nich widzisz. I kółko się zamyka.Nie trafisz na inną dziewczynę dopóki nie
                                                    zmienisz swojego sposobu myślenia.Czytając ten wątek przekonuję się,że singlami
                                                    zostają osoby niedojrzałe do bycia z kimś innym, z kimś kto się od nich w jakiś
                                                    sposób różni. To nie kwestia wieku czy miejsca zamieszkania ale dojrzenia do
                                                    bycia z inną osobą mimo dzielących nas różnic, do uznania jej potrzeb za
                                                    równoważne z naszymi. A z roku na rok takich osób jest coraz mniej bo obecnie
                                                    uczy się młodych ludzi egoizmu i zapatrzenia w siebie, koncentracji na sobie.To
                                                    prosta droga do nieumiejętności bycia z kimkolwiek.
                                    • bubster Re: jak NIE zostać stara panną ? 10.02.09, 09:08
                                      Ale tu nie chodzi o to, że facet TERAZ zarabia grosze.
                                      Chodzi o to, czy facet jest odpowiedzialny i czy będzie DĄŻYŁ do
                                      tego, żeby zarabiać więcej i utrzymać rodzinę.
                                      DĄŻYŁ - co dopuszcza, że z jakiś powodów może mu się nie udać.
                                      Natomiast niedopuszczalne jest - według mnie - tłumaczenie się "a
                                      mnie się nie chce, a ja miałem ciężkie dzieciństwo, a to a tamto i
                                      nie będę nowej pracy szukał".

                                      Żeby nie było niedomówień - taką postawę powinna mieć też kobieta.
                                • 0karola Re: jak NIE zostać stara panną ? 27.02.09, 17:46
                                  jak kobieta patrzy na kase to jest kurwa?a ty zes sie z choinki
                                  urwal?A na co ma patrzec? Czas to mozemy sobie spedzac z kolezanka
                                  albo uprawiaja hobby,a jak facet nie ma kasy to na co sie ma
                                  przydac???Taka rola faceta ze powinien utrzymac rodzine i miec
                                  cos.Jak nie ma i jak kobieta sama sie utrzymuje i jeszcze dziecmi ma
                                  sie zajmowac to sorry ale co to za uklad?
                                  Zadna normalna kobieta nie wezmie biedaka za meza.
                          • t1000m tylko czy az tyle? 10.02.09, 11:47
                            no wlasnie, zawsze mnie to bawi - < zo z tego, że chodzą razem do kina
                            i spędzają wspólnie wieczory...> polpusta/polpelna - te wieczory to
                            tylko tyle, czy az tyle? najperw czlowek nie ma nawet tego, potem
                            poznaje kogos, sa wieczory, rozmowy, jest niezle, ale zawsze bedzie
                            "niedosyt"... chyba poprostu zycie to wieczny kompromis, tylko kwestia
                            ustawienia jego poziomu... lepiej być samemu, niż z byle kim... moze i
                            tak; zawsze mozna miec psa, to ZAWSZE ktos... :)
                    • e-andromeda Re: jak NIE zostać stara panną ? 19.02.09, 10:22
                      Bo jesteś d...a i tyle.
        • frusto Re: jak NIE zostać stara panną ? 12.02.09, 10:03
          lanka83 napisała:
          > hahhah ja ma jeszcze jedna teorię : singel to ktoś kto się bawi , jest mu dobrz
          > e
          > samemu, imprezuje i nie myśli o zakładaniu rodziny mimo że ma powodzenie i
          > szanse na jej założenie, a stara panna to taka co już nie ma sił imprezować ,
          > siedzi w domu i użala się że nikt ja nie chce, jest sama ale nie z Własnego
          > wyboru bo chce założyć rodzime tylko nie ma z kim.

          Ja bym okreslil inaczej:
          Stara panna to dorosla kobieta, ktora chce miec rodzine.
          Singiel to takie duze nieodpowiedzialne dziecko, ktore boi sie odpowiedzialnosci.
        • kamil1983czwa Re: jak NIE zostać stara panną ? 25.03.09, 17:59
          hejka

          jak widzisz jestesmy z tego samego roku :D a gdzie mieszkasz? ja w malej
          miejscowoisci niedaleko czestochowy ( slask )

          moj email allefajny@o2.pl
          • stalmat1 Jak NIE zostać stara panną ? 28.03.09, 09:35
            Wyjasc za maz!
      • jurek.powiatowy stara panną po 26 roku? 08.02.09, 13:57
        Devilyn, polecam Ci artykuł:
        stare-panny.gu.ma/
        I nie wierzę, że nie ma w Tobie zazdrości na widok brzuszków.
        • devilyn Re: stara panną po 26 roku? 08.02.09, 14:59
          Tak się składa, że nie zazdroszczę, nie mogę ich mieć 12lat
          walczyłam z rakiem i tyle. Nie musisz wierzyć. Mam inne cele. Takie
          życie.
        • devilyn Re: stara panną po 26 roku? 08.02.09, 15:03
          Artykuł płytki intelektualnie i tyle.
          • quleczka Re: stara panną po 26 roku? 23.02.09, 22:13
            dokladnie :)poziom inteligencji autora nie powala ;)
            • bonnieparker1 Re: stara panną po 26 roku? 28.02.09, 02:24

              quleczka napisała:

              > dokladnie :)poziom inteligencji autora nie powala ;)

              za to poziom agresji owszem
              autor ma nierówno pod sufitem, ale to jego problem
        • alexandra84 Re: stara panną po 26 roku? 21.02.09, 16:04
          W dużym mieście też nie jest tak kolorowo. ja też mam poparowanych
          (od lat) znajomych, nawet nie chce im się imprezować. Mam też
          takich, którzy wychodzą na imprezę, i co z tego? Jestem młoda,
          atrakcyjna, a wiecie, po co zaczepiają faceci w knajpie? Zeby na
          koniec rozmowy zapytać Cie, czy pojdziesz z nim GDZIES.... A jak
          mowisz, ze nie, to nara ;] Poza tym fajni, w nie gowniarskim wieku
          sa najczesciej zajeci. Po prostu porazka, coraz czesciej mysle, ze
          skoncze wlasnie jako "stara panna" :).
      • havva0210 Re: jak NIE zostać stara panną ? 28.02.09, 16:38
        w 100 % się z tobą zgadzam. Określenie "stara panna" jest już mocno
        przestarzałe. myślę, ze święciło triumfy w XIX w :)).
    • marcin_25 oj...dziewczyny.... 06.01.09, 21:45
      a nie mozna tak zaczepic faceta w sklepie, na ulicy...najwyzej
      odmowi...ale z reguly nie odmawiaja...ja nie odmawiam...spotkac sie
      i pogadac z kims z ulicy czy ze sklepu zawsze mozna....
      musicie miec wiecej odwagi...nie gryziemy;)))
      • lanka83 Re: oj...dziewczyny.... 07.01.09, 14:52
        ufff przeczytałam całość i dopiero w ostatniej odpowiedzi doszukałam się czegoś
        na temat :))) Marcin z tymi sklepami dobra sprawa, nie raz się zdarzyło że ktoś
        mnie pozaczepiał hahah Śmieszne jest to że ja mogłabym też pozaczepiać ludzi ,
        tylko pod jednym warunkiem , nie mogą mi się podobać ci faceci, bo jak mi się
        ktoś spodoba to się czerwona robię :P

        Widzę że intensywnie omawiacie sprawy finansowe, też mnie zdziwiło że skoro
        jesteś znany na całym świecie , to nie zarabiasz na tym kasy. Może warto
        pomyśleć jak połączyć przyjemne z pożytecznym??? Mogę się mylić, ale wydaje mi
        się że masz pretensje do całego świata , do mamy , taty tylko nie do siebie.
        Poza tym twoje wypowiedzi są pełne desperacji , żalu, gniewu. Zastanów się nad
        sobą pozbądź się tych złych emocji , może jak zaczniesz się uśmiechać w końcu
        znajdziesz te jedyną:)) Zgodzę się również z kwestią, że straconego czasu
        prawdopodobnie nie nadrobisz, ale możesz zrobić coś z teraźniejszością!! Żeby w
        wieku 40 lat nie pisać tego samego. Poświęć się temu co jest teraz, co może być
        w przyszłości a nie wracaj cięgle do tego co było!
        • petereczek Re: oj...dziewczyny.... 08.01.09, 09:41
          > wieku 40 lat nie pisać tego samego.

          40 lat nie dożyje

          > w przyszłości a nie wracaj cięgle do tego co było!

          to co było ? bez rozliczenia i pomszczenia historii nie da sie budować
          przyszłości, a jak nie wracać do tego co było jak to siedzi cały czas w środku,
          ja pamiętam każde słowo awantur
        • rumunska_ksiezniczka Re: oj...dziewczyny.... 08.01.09, 09:42
          pieter od dłuższego czasu pisze to samo z uporem maniaka i raczej w wieku lat
          czterdziestu nic się u niego nie zmieni. ale to tylko moje zdanie.
          • petereczek Re: oj...dziewczyny.... 08.01.09, 09:46
            rumunska_ksiezniczka napisała:

            > pieter od dłuższego czasu pisze to samo z uporem maniaka i raczej w wieku lat
            > czterdziestu nic się u niego nie zmieni. ale to tylko moje zdanie.

            taaa
            a wy cały czas nie rozumiecie powiązania skutek przyczyna
            jeśli w zime ktoś w dziurawych butach narzeka że mu zimno w palce, to nie
            dlatego, że lubi narzekać, ale dlatego, że buty dziurawe i mróz i śnieg wchodzą
            dopóki nie będzie miał butów będzie narzekał
            ja dopóki nie zacznie ze mną chodzić fajna laska i dopóki nie będzie "uczucia
            obustronnego" nie mam powodów do radości
            powody do radości miałem 3 razy w życiu, ale sie okazywało po 1-4 miesiącach
            "zostańmy przyjaciółmi, bo mi nie iskrzy" i "fajny jesteś, fajnie sie gada, ale
            nie wyobrażam sobie do łóżka z tobą pójść"
            • rumunska_ksiezniczka Re: oj...dziewczyny.... 08.01.09, 09:53
              taaaa, ten tekst już czytałam kilka razy, co tylko potwierdza moja tezę, że nic
              się w twoim myśleniu nie zmieni nawet za tysiąc lat !
              • petereczek Re: oj...dziewczyny.... 08.01.09, 10:07
                bo jest przyczyna i jest skutek
                jak brzuch głodny to głowa myśli o jedzeniu
                jak brzuch najedzony to głowa może myśleć o czymś innym
                proste
                • rumunska_ksiezniczka Re: oj...dziewczyny.... 08.01.09, 10:13
                  ale to jest tylko twoje zdanie na ten temat i twój wywód logiczny. wielu
                  forumowiczów już ci pisało, że jesteś w błędzie z tym swoim rozumowaniem. ale to
                  jak grochem o ścianę. ty zawsze wiesz lepiej. tylko jakoś nie widać pozytywnych
                  SKUTKÓW twojego prawidłowego rozumowania. ergo: ktoś tu jest w błędzie.
                • maxlikaz Re: oj...dziewczyny.... 08.01.09, 10:16
                  petereczek napisał:

                  > bo jest przyczyna i jest skutek
                  > jak brzuch głodny to głowa myśli o jedzeniu
                  > jak brzuch najedzony to głowa może myśleć o czymś innym
                  > proste

                  Moze i tak jest ale tylko w wypadku gdy nad pustym brzuchem znajduje
                  sie rowniez pusta glowa. Gdy glowa jest pelna a brzuch pusty to ta
                  glowa zaraz zaczyna kombinowac jak napelnic pusty brzuch...
                  To samo z butami - nie masz, lub masz dziurawe to albo idziesz do
                  szewca, albo PODEJMUJESZ TRUD zdobycia nowych.
                  Tak ten swiat jest urzadzony ze nikt Ci nic nie da za darmoszke.
                  Nawet zeby dostac w przyslowiowa morde trzeba sobie zasluzyc.

            • cefek Petereczek to antysamiec. 09.02.09, 03:51


              W ramach darmowej porady osobowościowej zasugeruję, iż teksty typu "nie iskrzy"
              oraz "fajny jesteś, fajnie sie gada, ale
              nie wyobrażam sobie do łóżka z tobą pójść" sugerują, że kobiety postrzegają
              Ciebie jako antysamca.

              Zacznij pracować nad sobą i obniż ZDECYDOWANIE poprzeczkę. Życie polega na
              pięciu się w górę. Jeśli jesteś na samym dole - a na podstawie tego, co piszesz,
              wnioskuję, żeś wyjątkowo zdesperowany i pełen frustracji - to zapomnij o
              wymiarach supermodelek i skup się na poszukiwaniu piękna wewnętrznego. Uroda
              zawsze mija, i wierz mi - nawet największa kosa się nudzi wraz z czasem. A seks
              to sprawa trochę przereklamowana.

              Acha, a te teksty o dresiarzach - nietrudno mi sobie wyobrazić, że - pomimo
              całej swojej dobroci - w sumie Ty masz kobietom do zaoferowania jeszcze mniej.
              Zacznij pracować nad swoją ambicją.

              Opera też nie jest zła. Czajkowski to geniusz, poza tym.
          • zamis-ka Re: oj...dziewczyny.... 09.02.09, 12:03
            oj jak tu się wszystko miesza...Przeczytałam wszystko, podpisuję się
            w zupałności do wypowiedzi auaetignis (same mądrości) a peterkowi
            życzę powodzenia...Jeśli twierdzi, że po wysłaniu fotki
            żadna "laska" się z nim nie umawia to jest coś na rzeczy...sam szuka
            modelki z wybiegu (jeśli chodzi o wymiary)...ale z uporem maniaka
            twierdzi, że wygląd nie powinien być ważny...Człowieku mam 161 cm
            wzrostu i ważę 65 kg ale do cholery nie czuję się "pasztetem" jak to
            napisałeś i uwierz, że może mogłabym pozbyć się kilku kilogramów ale
            nie spędza mi to snu z powiek i absolutnie nie chciałabym być 47
            kilogramowym szkieletem tym bardziej, że jedną z przyjemności moich
            jest dobre, smaczne jedzenie... Jak widzę, że któraś z moich
            koleżanek odmawia sobie dania które uwielbia z przyczyn
            dietetycznych (choć nie ma do tego wskazań-psycha)to jej poprostu
            współczuję...poza tym sama jestem z rodziny podobnej do Twojej ale
            sorka, miałam swoje życie i musiałam zadbać o siebie...jestem na
            swoim choć sama...zawsze wybierałam facetów poznając po wnętrzu (nie
            raz słyszałam od koleżanek, że taki brzydki, on nie dla Ciebie, co
            ty w nim widzisz).Minęły lata młodości...i co? Sugestie, namowy,
            ingerencje rodziny... Małżeństwo z "ładnym" się skończyło...Jestem
            teraz panną z odzysku, mieszkam sobie sama, mam pracę (cóż nie
            zarabiam kokosów ale mam satysfakcję z pracy bo pomagam ludziom...)
            Jest mi czasem smutno bo obracam się przeważnie w towarzystwie
            znajomych, jak to było napisane "sparowanych", na znajomość w necie
            chyba się nie zdecyduję, nie zaczepiam na ulicy (choć to chyba też
            nie kiepski pomysł, tak dla zainteresowanych, bo mój
            kuzyn "zaczepił"i zaraz będzie ślub:))ale ja nie mam odwagi...Ale
            nie tracę nadziei, co ma być to będzie...
            Ps dla peterka - jak poznaję faceta, który chwali się kasą to mnie
            ch.....strzela! Ja potrafię się utrzymać (choć kupuję swoje ulubione
            perfumy raz do roku, bo znam ich wartość-ale mogę bez nich żyć), nie
            potrzebuję torebki od gucci ani butów najnowszej kolekcji nike,
            potrzebuję faceta który pomoże mi rozwiązać problemy dnia
            codziennego ,doradzi, przytuli i zapewni, że wszystko będzie dobrze
            jakby nie było...
      • szczesliwamezatka Re: oj...dziewczyny.... 26.02.09, 21:08
        marcin_25 napisał:

        > a nie mozna tak zaczepic faceta w sklepie, na ulicy...najwyzej
        > odmowi...ale z reguly nie odmawiaja...ja nie odmawiam...spotkac
        sie
        > i pogadac z kims z ulicy czy ze sklepu zawsze mozna....
        > musicie miec wiecej odwagi...nie gryziemy;)))
        z TYM "NIEGRYZIENIEM" TO BYŁABYM BARDZIEJ OSTROŻNA...
      • 0karola Re: oj...dziewczyny....marcin25 27.02.09, 18:04
        a co to ma byc?co to za czasy zeby kobieta zaczepiala obcego faceta
        na ulicy?ja rozumiem, gdyz zauwazylam, ze z dekady na dekade faceci
        sie robia coraz wiekszymi pipami.Nawet zagadac nie umieja jak sobie
        wczesniej nie łyknom piwka.Zenadaaaa
        Swiat zszedl na psy a faceci staja sie bezuzyteczni
    • zosia1980 Re: jak NIE zostać stara panną ? 07.01.09, 20:46
      a już myślałam, że tylko ja jestem w takiej sytuacji ;-)
      mieszkam teraz w lublinie, niby to miasto, czy duże?
      i też mam nieodparte wrażenie, że utknęłam w jakimś martwym punkcie jeśli chodzi
      o nowe znajomości. nie siedzę w domu - idę do pracy (staram się chodzić różnymi
      drogami..), jakieś zajęcia dodatkowe, już i nawet na siłownię poszłam ;)
      i wszyscy po skończonych zajęciach rozchodzą się w swoje strony. żadnej
      integracji, nikt nie proponuje żadnego wspólnego wyjścia..no to i ja się nie
      wyrywam.
      brakuje mi odwagi cywilnej :(

      niby można się do kogoś odezwać w sklepie, na ulicy ale tak jak wyżej pisano co
      sobie o mnie taki facet pomyśli jak go na ulicy zagadnę??
      ostatnio mijałam takiego jednego po kilka razy dziennie, zaczęłam się w końcu
      nieśmiało uśmiechać, uśmiech odwzajemnił ( wiem, że brzmi to trochę jak
      szczeniackie podchody ;))
      spotkałam go w innym miejscu ale tak mnie na jego niespodziewany widok
      zamurowało, że zapomniałam jak się nazywam. później przypadkiem znowu go
      spotkałam ale już z taką rozchichotaną 1,80 cm dziewczyną. no i po raz kolejny
      uszy po sobie..teraz się już na pewno nie odezwę..

      i niby głupia nie jestem. niby otwarta na świat a jednak nie potrafię z niego w
      pełni korzystać....
      • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.01.09, 09:43
        zosia1980 napisała:
        > i niby głupia nie jestem. niby otwarta na świat a jednak nie potrafię z niego w
        > pełni korzystać....

        to daj ogłoszenie w necie w obcisłych ciuchach i skorzystaj z życia
    • aquaetignis Re: jak NIE zostać stara panną ? 12.01.09, 19:23
      Jest wiele sposób na sparowanie, pytanie tylko czy chcesz być z kimś dla samego bycia, czy z miłości. Jeżeli to pierwsze to ja nie znam się na tym, nic Ci nie mogę powiedzieć, możesz próbować umawiać się z ludźmi z internetu, ale chyba takie związki są nietrwałe. Jeżeli chodzi Ci miłość to też nie ma na to idealnej receptury. Czasami tak myślę, że czasy kiedy to młodych kojarzyli rodzice, panna miała posag były lepsze od tych kiedy mamy właśnie wybór jeżeli chodzi o partnera a mimo to jest może więcej nieszczęśliwych ludzi niż wtedy. Bo wtedy jeżeli małżeństwo było niedoskonałe, to kobieta skupiała się na wychowywaniu potomstwa, a facet miał kochanki, które w niektórych czasach zostały sformalizowane. Problemem dzisiejszych czasów jest również powiedzmy duży wybór, co powoduje, że niektórzy wiecznie szukają tego idealnego faceta w myśl zasady prawdopodobieństwa, jeżeli będę się spotykał z 30-100 partnerami to w końcu trafię na tego jednego, ale zapominają, że ludzie nie są produktami, po które można wrócić przetestowawszy inne rodzaje tego produktu.
      Do lanka83: Jeżeli Twoje towarzystwo jest już zonate/mężate/dzieciate to najłatwiej zmień towarzystwo. A tak na serio, to najlepiej byłoby np na wakacje zamiast nad morze wylegiwać się na plaży i mieszkać w pensjonacie, pojechać na jakaś wyprawę, np. spływ kajakowy, kilkudniowy rajd rowerowy, czy dołączyć się do grupy maszerującej przez góry. Wiesz nie musisz być sportsmenką, żeby na coś takiego pojechać, często ludzie się ogłaszają, że szukają chętnych na takie wyjazdy, czasami na tym wyjeździe są prawie sami faceci. Można np poszukać kogoś do towarzyszenia do jazdy rowerem.

      Zosia pisała tutaj o uśmiechaniu się na ulicy, powiem Ci tylko tak, nie zrażaj się niepowodzeniami, czasami może coś zaskoczyć. Pamiętaj, że to kobieta wybiera faceta, facet korzysta z zaproszenia albo nie. Tylko tacy, którzy szukają przygód podejdą dziewczyny bez zaproszenia, mimo ich olewa dziesięć dziewczyn, to jedenasta może się zgodzić i dostaną to co chcą. My faceci boimy się tak samo może jeszcze bardziej dostanie 'kosza', gdyż to uderza w naszą męskość, dumę, dlatego większość moich kolegów 'podrywa' tylko takie dziewczyny, które dały im wcześniej jakoś znak poprzez uśmiech, spojrzenie itp. I na to teorie mam potwierdzenie, kiedyś chodziłem z kolegą na dyskoteki, do klubów, mizernie nam szło, bo nawet jak wdaliśmy się w jakoś rozmowę z poznanymi dziewczynami, to ciężko było wyrwać od nich telefon, dlatego nam szybko znudziły się takie wypady. Kilkanaście miesięcy, kiedy załamał się psychicznie z powodu dziewczyny, chodziłem z nim na imprezy aby zapomniał o tamtej dziewczynie. A ponieważ nie zależało mu na nowo poznanych dziewczynach potrafił do każdej !! dziewczyny w pubie podejść powiedzieć "cześć, fajnie się bawisz, ja właśnie wychodzę, ale mogłabyś mi dać swój numer telefonu" i często wychodził z kolekcją kilkunastu numerów telefonów.

      W tym momencie do 'petereczka' co z tego, że ten kolega "zalicza więcej lasek" (przepraszam kobiety) w miesiącu niż ja w całym życiu, jak ciągle chodzi nieszczęśliwy i biadoli, że ciągle kocha tamtą.
      Czytam Twoje wywody o tym, jak bardzo Ci brakuje seksu, i dziewczyny lecą na kasę, i wygląd to prawda. A ty nie lecisz na wygląd ? Wydaje mi się, przepraszam Ciebie, ale jesteś 3 a może i 4 liga a wzdychasz do 1 ligi. Narzekasz na to, że Twoja była skąpa jeżeli chodzi o seks, to powiem Ci, że masz duże szansę trafić na podobną dziewczynę. Jeżeli szukasz dziewczyn, które podobają się Tobie, ale ty im nie, to masz pewność, że dziewczyna z którą będziesz, będzie chciała z Tobą uprawiać seks tylko w dniach płodnych. Współczuje również Twojej przyszłej żonie, bo masz do świata stosunek roszczeniowy. Za kilka lat, jak będziesz mężem, zaczniesz szukać kochanki, bo twój sąsiad z dołu ma kochankę to ty też musisz mieć, zwłaszcza, że się za mało byczyłeś za młodu. Pewnie nie jednokrotnie Ci to ktoś tłumaczył ja Ci powiem jeszcze raz. Pamiętaj kobiety szukają dobrych genów, a później ciepłego gniazdka dla swego potomstwa, dlatego na początku liczy się dobry wygląd, a później zaradność lub spłycając kasa. To jest powszechne, że nawet nie zdajesz sobie sprawę. Ponieważ sam nie jestem piękny nie oceniam ludzi po wyglądzie, na imprezach porozmawiam ze wszystkimi, nawet z bardzo brzydkimi dziewczynami, a nie jak którzy od razu ją skreślają i nie podchodzą do niej i unikają takich dziewczyn. I kiedyś widzę bardzo ładną wręcz niezwykłą kobietę w starym zdezelowanym "maluszku" a obok taki przeciętniak (z ich zachowania było widać, że są parą) i sam się złapałem na myśli, "Co ona w NIM widziała, ani przystojny, ani bogaty". Mówisz, że dziewczyny nie chcą się z Tobą umawiać, bo nie jesteś ani wysoki, ani przystojny, to OLEJ takie dziewczyny. Bo życie jest przewrotne i możesz jednego dnia stać się kaleką lub biedakiem i zamiast wsparcia od tej drugiej połówki, dostaniesz papier rozwodowy, jeszcze Ci dzieci zabierze i zostaniesz sam. Kolejna sprawa medalu, poczytaj sobie nawet tutaj na forum, jak kobiety są nieszczęśliwe, nie mają o czym z mężem porozmawiać, i szukają "przyjaciela", sam się na nie pewnie złościsz, że "widziały gały co brały", czy chciałbyś być właśnie takim mężem.




      • petereczek Re: jak NIE zostać stara panną ? 12.01.09, 21:54
        to jak ja jestem 4 liga to mi nic po za samobójstem nie zostaje :(
        całe życie bez miłości, nigdy żadna mnie nie kochała :( nigdy nie miałem "namietnego związku" , widziałem tylko takie przez okno, u dresów z okolicy :(
        mam dość ciągłego proszenia sie o randke :/
        najpierw 27 lat bycia prawiczkiem a teraz 2 lata prawie szukania bez efektownego :/
        • aquaetignis Re: jak NIE zostać stara panną ? 16.01.09, 16:56
          Nie, ąz tak drastycznego rozwiąznia nie sugeruje. Proponuje Ci zapisać się na rok na typowy żeński kierunek studiów. Kilku moich kolegów ze studiów tak zrobiło i poznało tam dziewczyny. Zapisać się może na kurs języka, szkoła tańca tam, czasami brakuje właśnie facetów. Znam bardzo wiele dziewczyn, które mimo iż są samotne nie zapisują się na portale. A w międzyczasie popracuj nad swoją wiedzą, rozłoż ją, poczytaj parę książek, obejrzyj jakieś filmy, komedie romantyczne, czy inne filmy, które mogą się podobać kobietom. Musisz czymś oczarować kobietę, jak nie wyglądem to pasją. Kobiety koło 30 po pierwszych doświadczeniach z facetami playboy'ami rozumieją że nie wystarczy dobrze zrobić kobiecie, ale najważniejsze jest rozmowa po i w trakcie dnia, dlatego w ogłoszeniach każda zamieszcza inteligetnego z poczuciem humoru. A portal randkowy możesz poktraktować z przymrużeniem oka. Czytałem, że w Francji ten portal słuzy w 95% wyłącznie umawiania się na numerki, mniej niż 5% w ten poznanych znajomości przetrwa większy niż miesiąc. To przypomina targ, gdzie 'biorąc model' zauważamy mały uszczerbek i zamiast starać się to poprawić wymieniamy na nowy model.

    • zakletawmarmur Re: jak NIE zostać stara panną ? 15.01.09, 10:25
      Widzę że przeanalizowałaś swoją sytuację i wiesz gdzie leży błąd.
      Teraz tylko wystarczy zrobić krok i zmienić tą sytuacje:-)
      Idealnie byłoby zminić miejsca zamieszkania, pracy. Ale to niestety
      nie takie łatwe, szczególnie gdy kryzys gospodarczy do nas dociera:-)

      Może na jakimś forum regionalnym poszukaj wolnych kobiet z twojej
      okolicy z którymi mogłabyś wyjść wieczorem do knajpy, na disco?
      Czasami nawet mężatki chętnie się przecież gdzieś wybiorą. W grupie
      łatwiej kogoś poznać... Dla mnie najlepszym lekarstwem na
      nieśmiałość jest alkohol:-) Tylko z umiarem, nie ma co popadać z
      jednej skrajności w drugą:-))))
      • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 20.01.09, 06:47
        zakletawmarmur .... z tym alkoholem to ja to już dawno odkryłam :P tylko nie
        można zawsze być po spożyciu :P Ale rzeczywiście , człowiek ma odwagi! a
        nieśmiałość zanika całkowicie.

        tak wiem gdzie leży błąd ale nie wiem jak go naprawić. Najlepsze jest to że
        jestem tak nieśmiała że nie wiem czy umówiła bym się z kimś z netu:))) Kiedyś
        chciałam sobie zrobić terapie przełamać się i chodzić na randki z netu , ale nie
        wyszło :P odwagi mi zabrakło hahha
        A najlepsze jest to że moi znajomi nigdy w życiu nie powiedzieli by o mnie
        "nieśmiała" bo ich zdaniem to zemnie jest wiecznie uśmiechnięta wariatka hahahah

        tak czy owak , nikt nie rozgryzł mojego pytania zawartego w temacie:P
        • rumunska_ksiezniczka Re: jak NIE zostać stara panną ? 20.01.09, 14:36
          lanka, wrzuć pytanie na forum 'mężczyzna' ;-PPP
          • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 20.01.09, 15:03
            no co Ty ?? jeszcze by się chcieli umawiać :P:P:P hahahahahah

            oj życie jest piękne:)))
        • zakletawmarmur Re: jak NIE zostać stara panną ? 20.01.09, 17:39
          > A najlepsze jest to że moi znajomi nigdy w życiu nie powiedzieli
          by o mnie
          > "nieśmiała" bo ich zdaniem to zemnie jest wiecznie uśmiechnięta
          wariatka

          Skąd ja to znam:-)
    • kameleon Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 13:09
      A może zamiast zamartwiać się, że ten książę na rumaku jeszcze nie przyjechał,
      zacznijcie po prostu żyć?! Starymi pannami stajecie się wtedy kiedy same w to
      uwierzycie! Nie chce mi się czytać całego tematu, bo po dwóch pierwszych wpisach
      płakać mi się chce, że kobiety w XXI wieku mogą jeszcze p.....yć takie głupoty,
      zamiast cieszyć się, że czasy kiedy tatuś przyprowadzał męża już minęły. Wtedy
      problemów z drugą połówką nie było!
      • ksiaze_zycia_umiera Re: jak NIE zostać stara panną ? 15.02.09, 11:26
        nie przyjechał i już chyba nie przyjedzie :p


        kameleon napisała:

        > A może zamiast zamartwiać się, że ten książę na rumaku jeszcze nie przyjechał,
        > zacznijcie po prostu żyć?! Starymi pannami stajecie się wtedy kiedy same w to
        > uwierzycie! Nie chce mi się czytać całego tematu, bo po dwóch pierwszych wpisac
        > h
        > płakać mi się chce, że kobiety w XXI wieku mogą jeszcze p.....yć takie głupoty,
        > zamiast cieszyć się, że czasy kiedy tatuś przyprowadzał męża już minęły. Wtedy
        > problemów z drugą połówką nie było!
    • forumowicz_pospolity Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 13:11
      99 proc tzw starych panien zasługuje na staropanienstwo
      lub inaczej, zaden facet nie zasługuje zeby brac na swoje mężne barki
      zadania pt. pomagam kobiecie x pozbycia sie staropanienstwa

      oczywiscie mówimy o realnych starych pannach czyli powiedzmy 30 i w góre a nie
      22 latki które "czóją się jak stara panna i jest im źle"

      no bo umówmy sie, jesli babka po 30 jest sama to albo jest przeokrutną nie
      dbającą o siebie raszplą albo ma taki charakterek
      że nie trafił sie dotad zaden jeleń żeby sie z tym charakterkiem potykać na
      codzień;)

      no są jeszcze księżniczki różnej maści, niby ładne i znośne w obejsciu ale z tak
      wysrubowanymi wymaganiami na temat księcia że
      "w nagrodę" upadają w czas w samotnosci


      a ty szukaj, jak nie u siebie to gdzies dalej, zyjemy w globalnej wiosce
      chociaz wiesz niby nie oceniasz ludzi po wygladzie a przeczytałem ze 3 twoje
      posty z których niedwuznacznie wynika ze jednak oceniasz
      wiec moze odbiegasz od ideału bardziej niz myslisz, wtedy patrz wyzej;)
      • jurek.powiatowy Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 13:58
        Forumowicz, z ust mi to wyjąłeś;)))
      • rudimentum Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 19:34
        <<<no bo umówmy sie, jesli babka po 30 jest sama to albo jest przeokrutną nie
        dbającą o siebie raszplą albo ma taki charakterek
        że nie trafił sie dotad zaden jeleń żeby sie z tym charakterkiem potykać na
        codzieńwink>>

        Albo też cierpi na paraliżującą nieśmiałość, co w połączeniu z niską samooceną i
        lekceważeniem siebie czyni ją niezdolną do nawiązania więzi emocjonalnej.
      • ozimek79 Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 21:16
        Praktycznie wyczerpales temat ;)
        Zapomniales tylko o osobach niezdolnych do trwalych zwiazkow ze wzgledu na
        jakies wspomnienia/przezycia np moj poprzedni partner okazal sie swinia,
        porzucil mnie, boje sie zaanagazowac itd
        Fakt ze kogos denerwuja przechodzace obok pary (czy tez zadowoleni ludzie) to
        oznaka glebokiej samotnosci, nie ma w tym nic dziwnego...
    • inthekitchen Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 15:02
      www.be2.pl/
      • kam-ka Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.02.09, 01:58
        Tylko nie be2 - naciągają ludzi na kasę. Trzeba trzymać się od nich z daleka.
        Poczytajcie:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=76262963&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=76471951&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=81814323&a=81814323
    • 4g63 Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 16:40
      jestem wolny, przystojny, inteligentny - czy któraś z was zechciała by się spotkać? nie? no właśnie, tu jest problem!
      • envi Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 18:35
        petereczek - jak czytam co piszesz to mi sie robi slabo i niedobrze,
        typowy przyklad nieudacznika ktory chcialby ekstra laske i na
        dodatek chyba sperma juz wyzarla ci spore dziury w mozgu!!
        sam sie zastanow- co Ty mozesz oprocz swojego biadolenia zaoferowac
        super lasce?? Lepiej wez sie ogarnij, przestan zwalac na los i na
        ojca co wszystko przepil... nie jestes przystojny, nie masz kasy i
        narzekasz ze laski na kase leca, to sie moze zacznij umawiac z
        dziewczyna z Twojej ligi - nie bedzie narzekac na brak kasy i na
        wyglad.
        • lukev Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 19:00
          Podpisuję się obiema rękami.
          A jakby ktoś w chwilowym obłędzie chciałby bronić petereczka, to niech się
          trochę cofnie o parę postów i przeczyta sobie jego tekst o pasztetach.
          To tak dla pełnego obrazu.
          • 4g63 Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 21:41
            yyy, ale o co biega?!
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 19:52
      HEHEh sama sobie zaprzeczasz, pozwol ze przytocze :
      Najpierw:
      Ludzie Łącza się w
      > przedziwne pary! naprawdę gruba dziewczyna z szczupłym przystojnym facetem,
      > laska z zajęczą wargę z fajnym facetem, dwa brzydale , i tysiące innych
      > kombinacji. Brzydsze i grubsze dziewczyny maja kogoś , powychodziły za mąż a
      > ja chyba będę stara panną.

      A potem:
      >Nie oceniam ludzi po wyglądzie i nie jestem
      > chorobliwie zazdrosna o szczęście tych ludzi , chciałam po prostu napisać że
      > wiem dlaczego jestem sama.....

      Hehe no pewnie ze nie jestes zazdrosna, tylko przypadkiem tak ladnie opisujesz te grube i brzydkie, zawisc ci oczami sie wylewa hehehe

      Ponoc na wschodzie we malych wsiach jest pelno kawalerow z wlasna gospodarka nawet, i nie wszyscy sa alkoholikami (w to akurat nie wierze)! Sa ponoc ostro zdesperowani, wiec taka z przerostem mniemania jak ty tez wezma.
      • pansocjolog Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 20:22
        Do: ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam


        "zawisc ci oczami sie wylewa hehehe"-Jest to faktycznie słuszne
        spostrzeżenie hehehe.Myślę że to jest lepsza zołza!żeby nie użyć w
        stosunku do tej Pani jakiegoś mocniejszego okreslenia..Kiedy
        wspomina o tym jak to się za młodu"wyimprezowała" to brzmi to
        również dwuznacznie...
        Ja mam takie koleżanki,które również się niezle wybawiły za
        młodu:w akademikach jeszcze za czasów studiow,na imprezkach!,na
        Blisko-Wschodnich egzotycznych wakacjach z jakże przystojnymi
        obywatelami tureckimi czy egipskimi płci męskiej- teraz:

        - jedna jest singielką heheh
        - druga jest singielką z WZW typ "C"(i bynajmniej nie załpanym w
        szpitalu;)
        - trzecia będzie lada moment singielką(po tym jak mężuś dowiedział
        jak się ładnie "yntegrowała"z kolegami z firmy w Zakopanem;)
        ...ja absolutnie nic nie sugeruję...
      • lanka83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 15.02.09, 13:42
        no to się teraz dowiedziałam :/ nie , nie jestem zazdrosna bo sama nie wyglądam jak miss świata , po prostu napisałam że widzę różne pary ludzie zakochują się w sobie bez względu na wygląd. Chciałam dać przykład że nie trzeba być pięknym żeby być szczęśliwym. jestem nieśmiała i nie potrafię tak iść i kogoś zaczepić , kręcić się obok kogoś kto mi się podoba. Tak wiec z ta zazdrością nie trafiłeś.

        Ktoś napisał że dwuznacznie to brzmi ze wybawiłam się za młodu. Tak Bawiłam się miałam przyjaciół chodziłam na imprezy , jeździliśmy na wakacje miło spędzałam czas. Dla mnie to było wyszalenie , bo teraz nie jeździmy na wakacje bo trudno urlop ustawić dla 10-12 osób, nie ma czasu się tyle spotykać. nie każdy za "wyszalenie" uznaje "puszczacie się z każdym facetem". Nie mieszkałam w akademiku i nie miałam bujnego życia studenckiego. Raczej miałam grono przyjaciół inne, takie które mam do dziś. tak wiec już sprostowałam sprawę.

        Kurde pierwszy raz w życiu ktoś anonimowy z internetu napisał coś o mnie , co mnie tak uraziło. Jak teraz pomyśle jaka czasem ze mnie sierota, pomocna każdemu, na dodatek cnotliwa to aż strach czytać drugi raz co o mnie napisaliście.
        pozdrawiam
    • pansocjolog Nie czytać WYBORCZEJ,Wysokich Obcasów,i jeszcze .. 08.02.09, 19:58
      mnóstwa innych kolorowych gazetek dla infantylnych konsumentek-
      egoistek,których tytułow tu nie będe wymienial bo zabrakło by
      miejsca,ale generalnie tej całej tandety COSMO-POdobnej;)...zresztą
      media ogólnie lansują trendy,obyczaje anty-rodzinne więc nie oglądać
      za dużo,albo rozważnie-naprawdę nie jest tak trudno odrożnić
      wartosciowe pozycje od
      pseudointeligentnego,feninistycznego,lewackiego,polit-
      poprawnego,genderowego bełkotu.
      Nie gonic wyłącznie za karierą,pieniądzem(choć w koncu wszyscy ich
      jakos potrzebujemy),nie planować dziecka czy związku "na potem"po 30-
      tce czy 40-tce,nie słuchać falszywych proroków Dunin,Yanion,Środa i
      inne takie tam....
      • 0karola Re: Nie czytać WYBORCZEJ,Wysokich Obcasów,i jeszc 27.02.09, 18:38
        nie wiedzialam ze zwiazek sie planuje, myslalam ze sie w niego
        wstepuje.Jak mozna planowac zwiazek na potem?Jakby sie
        znalazlo 'teraz' wlasciwego kandydata na partnera to by nie trzeba
        niczego odkladac. A dzieci i tak sie nie planuje - 80% jest z wpadek
        tak jak i wiekszosc zwiazkow jest z przypadku.
        Patrzac na ludzi na naszej klasie(w tym z moich klas) widze ze
        najwieksze szare myszy i paskudy maja mezow (oczywscie nie
        zawiesilabym na takim oka i pewnie nie byloby o czym z takim
        pogadac) i dzieci(zwane na naszej klasie bobaskami)oraz lafiryndy
        maja mezow (w tym wypadku podstarzalych dresow,w takich tez nie
        gustuje). Reszta czyli kobiety ktore byly szalonymi
        dziewczynami,innymi,wyrozniajacymi sie czyms od reszty sa na ogol
        same.
        Ja ostatnio udalam sie na koncert a ze nie mam znajomych ktorzy by
        na taki chcieli isc to oglosilam sie w necie i umowilam sie z facetem
        (tylko on sie zglosil;)) Oczywsiscie pozniej do mnie wydzwanial jak
        zawsze,a to nie byla zadna randka.koles byl na moje oko lekko
        zniewiescialy, puszysty troche z cycami. To ja podziekuje
    • lavinka Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 22:48
      Młoda jesteś, masz czas (jeśli 1983 to czas Twoich urodzin). Ja mam
      prawie 32 lata i może za starą pannę się uważam,ale to żadna
      tragedia. W pojedynkę też można być szczęśliwym,nawet czasem bardziej
      niż we dwoje (lub troje w późniejszym wieku gdy któraś ze stron
      zaczyna fikać na boki) ;)
      • fancypacket Re: jak NIE zostać stara panną ? 20.02.09, 19:17
        tak, 32 lata to chyba nie tragedia... mój świadek ( a raczej świadkowa?) ma
        ok.45 lat mieszka nadal z rodzicami, nie ma pracy, chłopaka na poważnie nigdy
        nie miała i twierdzi, że jest jej z tym dobrze. Są różni ludzie:) Dla jednak
        singlowanie w wieku 24 lat to porażka towarzyska a dla innych norma pewnie.
        • fancypacket Re: jak NIE zostać stara panną ? 20.02.09, 19:18
          fancypacket napisała:

          > mój świadek ( a raczej świadkowa?)
          oczywiście chodzi o świadka z bierzmowania, żebyście sobie nie pomyslały,że mam
          kryminalną przeszłość..:) <lol>
    • minasz Re: jak NIE zostać stara panną ? 08.02.09, 22:50
      te przedziwne pary to czesto złudzenie - akurat kiedy sie poznawali mogli
      wygladac duzo lepiej ale po 5czy 10 latach w zwiazku ludzie wygladaja inaczej hehe

      co do poznawania na ulicy dla mnie byłoby to bardzo gowniarskie
      to juz wolałbym szukac przez portale randkowe
      (pisze jako sparowany)
      • frusto Re: jak NIE zostać stara panną ? 27.02.09, 13:42
        minasz napisał:

        > co do poznawania na ulicy dla mnie byłoby to bardzo gowniarskie

        A gdyby minęła Ciebie kobieta-ideał, taka która się trafia raz na sto lat? Nie
        starałbyś się jej poznać, bo to byłoby szczeniackie?
    • lubie_gazete Re: jak NIE zostać stara panną ? 09.02.09, 09:43
      Lepiej być 30-letnią starą panną niż łapać (jak niektóre "samodzielne
      mamy"-zapraszam na forum o tym samym tytule,pouczająca lektura) byle co i potem
      zostać młodą rozwódką z bachorem i 200 zł alimentów od jakiegoś psychopaty lub
      alkoholika.
      A jeszcze do gościa (nie pamiętam nicka,pisał powyżej,że laska go wykorzystuje
      finansowo i wydaje na nią miesięcznie 300zł na perfumy
      i bluzki): chłopie,ja żonie za same perfumy daję 400-500zł (Chanel),
      a Ty wyjeżdżasz z 300 zł (chyba,że się rąbnąłeś i zapomniałeś dodać jednego zera).
      Nie dziwię się,że Cię rzuciła.Każda szuka kogoś z klasą,a nie jakiego
      cwaniaczka co 300zł miesięcznie uważa za luksus,hahaha.
      • fancypacket Re: jak NIE zostać stara panną ? 21.02.09, 11:58
        Po pierwsze primo Chanel nie kosztują 400-500 a 300 ileś...
        A po drugie śmieszy mnie ten post, osoby, która zmienia adres żeby nie zapłacić
        UWAGA! 40 zł Allegro... przypadkowo byłam na forum Allegro i E-bay. Czysty
        złodziej bez pracy w dodatku! Chwalił się Pan tam że nie ma pan pracy... więc
        ten post pański o tym, ze wydaje 500 zł na kobitkę jest żal.pl
        Nie-pozdrawiam
    • miron-er Re: jak NIE zostać stara panną ? 10.02.09, 11:19
      Pohulaj trochę częściej i bardziej eksponuj cycki! Na cycki pójdzie
      każdy! Nawet jak nie masz twarzy Marylin Monroe! ;))

      Big boobs rules!! ;D
      • maminka-2 do petereczka 11.02.09, 18:08
        dziecko, masz jakieś wymagania z kosmosu, a jesteś brzydkim karzełkiem, poszukaj
        kogoś w swojej lidze.
        czółko:)!
        • alexandra84 Re: do petereczka 21.02.09, 16:12

          W dużym mieście też nie jest tak kolorowo. ja też mam poparowanych
          (od lat) znajomych, nawet nie chce im się imprezować. Mam też
          takich, którzy wychodzą na imprezę, i co z tego? Jestem młoda,
          atrakcyjna, a wiecie, po co zaczepiają faceci w knajpie? Zeby na
          koniec rozmowy zapytać Cie, czy pojdziesz z nim GDZIES.... A jak
          mowisz, ze nie, to nara ;] Poza tym fajni, w nie gowniarskim wieku
          sa najczesciej zajeci. Po prostu porazka, coraz czesciej mysle, ze
          skoncze wlasnie jako "stara panna" :) .
    • nekomimimode Re: jak NIE zostać stara panną ? 22.02.09, 14:22
      może znajdź sobie jakąś pasję , hobby? jakieś koleżnaki z którymi
      będziesz wychodziła? wybacz ale twój sposób myślenia jest
      naprawdę "wiejski".
      moze zacznij krytycznym okiem bardziej patrzec na facetów a nie na
      kobiety , które krytykujesz
    • eweli-na15 Re: jak NIE zostać stara panną ? 24.02.09, 20:09
      Na Twój problem nie ma recepty.Na siłę to można meble przestawiać, ale nie
      szukać partnera na poważnie.Nikt jeszcze nie odkrył dlaczego jedne kobiety mają
      wielkie powodzenie (i wzięcie), a drugie równie ładne i niegłupie - nie mają.
      Jest to tak zwane "coś", co się w sobie ma lub nie.Ja na przykład mam szczęście
      to słabych psychicznie facetów, którzy już po miesiącu chcą się żenić. Problem w
      tym,że ja szukam oparcia a nie chcę aby na mnie się opierano. I kto to wie
      dlaczego mam takie "szczęście". Pewno cię nie pocieszyłam, co?
      • frusto Re: jak NIE zostać stara panną ? 27.02.09, 13:39
        eweli-na15 napisała:
        > Ja na przykład mam szczęście
        > to słabych psychicznie facetów, którzy już po miesiącu chcą się żenić. Problem
        w tym,że ja szukam oparcia a nie chcę aby na mnie się > opierano. I kto to wie
        > dlaczego mam takie "szczęście". Pewno cię nie pocieszyłam, co?

        Najwidoczniej wyglądasz na silną kobietę, która nie potrzebuje oparcia i która
        bardziej nadaje się do przewodzenia w rodzinie.
    • szczesliwamezatka Re: jak NIE zostać stara panną ? 26.02.09, 21:06
      1.Często przebywać z ludźmi
      2.Wyjeżdżać na wycieczki krajowe i zagraniczne
      3. Nie zabiegać, ani nie starać się o względy facetów
      4. Często się uśmiechać
      5. Dbać o wygląd zewnętrzny
      6. Wyeksponować swoje zalety i najgłębsze "ja"
      7. Odrzucać frustracje i odsuwać od siebie stany depresyjne
      8. Wierzyć w siebie
      9. Nie naśladować gorszych od siebie
      10. Zwalczać wady, a przede wszystkim...
      11. BYĆ SOBĄ!!!!!!!!!!!!!!
      • frusto Dziękuję za dowcip :) 27.02.09, 13:37
        szczesliwamezatka napisała:
        > 6. Wyeksponować swoje zalety i najgłębsze "ja"
        :) :) Oraz:

        imponować facetom oczytaniem i głęboką erudycją :)
        • szczesliwamezatka do ZfrustoWANEGO 27.02.09, 15:39
          frusto napisał:

          > szczesliwamezatka napisała:
          > > 6. Wyeksponować swoje zalety i najgłębsze "ja"
          > :) :) Oraz:
          >
          > imponować facetom oczytaniem i głęboką erudycją :)
          Dla ciebie to może jest i dowcip podobnie jak dla większości
          ĆWIERĆINTELEKTUALISTÓW. To nie moja wina, że nie wiesz co oznacza,
          po pierwsze:
          1. termin "wyeksponować"
          2. "erudycja"
          3. najgłębsze "ja"
          W tym celu polecam studia humanistyczne, no chyba że twoim zdaniem
          większe szanse na partnera mają zakłamane wiedźmy, dla których co
          drugie słowo to k... , z matołowatym wyrazem twarzy i długimi
          pazurami.
          • 0karola Re: do ZfrustoWANEGO 27.02.09, 18:20
            te oraz szare myszy
          • frusto Re: do ZfrustoWANEGO 10.03.09, 09:10
            szczesliwamezatka napisała:
            > Dla ciebie to może jest i dowcip podobnie jak dla większości
            > ĆWIERĆINTELEKTUALISTÓW. To nie moja wina, że nie wiesz co > oznacza,
            > po pierwsze:
            > 1. termin "wyeksponować"
            > 2. "erudycja"
            > 3. najgłębsze "ja"

            Droga pani,
            Szukalem odpowiedzi dzisiaj w starych watkach. Pewnie i tak pani tego nie przeczyta.
            Jestem zaszokowany pani reakcja. Na usmiech odpowiedziala pani agresja i
            wyzwaniem interlokutora od cwiercinteligenta, imputujac mi nieznajomosc kilku
            terminow. A tymczasem:

            > większe szanse na partnera mają zakłamane wiedźmy, dla których co
            > drugie słowo to k... , z matołowatym wyrazem twarzy i długimi
            > pazurami.

            A TYMCZASEM jest taki dowcip:
            Facet znal 3 dziewczyny i chcial wybrac jedna z nich na zone. Dal kazdej po 300
            zlotych. Pierwsza z nich kupila nowa sukienke i powiedziala "kupilam sobie
            sukienke, bo chce pieknie wygladac dla Ciebie". Druga powiedziala "kupilam
            obligacje, bo chce zadbac o nasza przyszlosc". Trzecia powiedziala "kupilam pare
            fajnych ksiazek i bilety do kina, bysmy mogli razem prowadzic interesujace
            dyskusje".

            Ktora wybral facet?

            Ta, ktora miala wieksze piersi.

            I koniec dyskusji. A wszystkie gadania o "eksponowaniu swojego ja" to jest po
            prostu zaklinanie rzeczywistosci. Zapytaj swojego meza, droga szczesliwa
            mezatko, czy by sie z Toba ozenil gdybys byla brzydka.
            • kama07_2 Re: do ZfrustoWANEGO 10.03.09, 10:18

              > A TYMCZASEM jest taki dowcip:
              > Facet znal 3 dziewczyny i chcial wybrac jedna z nich na zone. Dal
              kazdej po 300
              > zlotych. Pierwsza z nich kupila nowa sukienke i
              powiedziala "kupilam sobie
              > sukienke, bo chce pieknie wygladac dla Ciebie". Druga
              powiedziala "kupilam
              > obligacje, bo chce zadbac o nasza przyszlosc". Trzecia
              powiedziala "kupilam par
              > e
              > fajnych ksiazek i bilety do kina, bysmy mogli razem prowadzic
              interesujace
              > dyskusje".
              >
              > Ktora wybral facet?
              >
              > Ta, ktora miala wieksze piersi.
              >
              > I koniec dyskusji. A wszystkie gadania o "eksponowaniu swojego ja"
              to jest po
              > prostu zaklinanie rzeczywistosci. Zapytaj swojego meza, droga
              szczesliwa
              > mezatko, czy by sie z Toba ozenil gdybys byla brzydka.

              hahaha dobry dowcip...ale zaraz...nie wiem czy zrozumiałam, bo wiesz
              jestm blondynką;) czy to znaczy, że mam większe szansze na faceta,
              bo "faceci wolą blondynki"?? a może sie przefarbować na czarno, bo
              jednak są i tacy, co wolą ciemnowłose??
              o gustach sie nie dyskutuje drogi kolego...i nie sądze abyś wolał
              dziewczyne prześliczną ale głupią i mrukowatą...chyba że ciągnie
              swój do swego:)
              tu chodzi o całe życie a nie o jednodniowy konkurs piękności i
              jednak "wnętrze" też sie liczy;)

              • frusto Re: do ZfrustoWANEGO 10.03.09, 15:13
                kama07_2 napisała:

                > jestm blondynką;) czy to znaczy, że mam większe szansze na faceta,
                > bo "faceci wolą blondynki"??
                Nie znam badan rzetelnych, naukowych, ktore potrafia na cos takiego
                odpowiedziec. Znam takowe w odniesieniu do koloru oczu.
                Badania wskazaly tylko preferencje niebieskookich facetow odnosnie
                niebieskookich kobiet. Tzn. statystycznie faceci z niebieskimi oczami wola
                dziewczyny z niebieskimi oczami. W druga strone nie ma statystycznej prawidlowosci.

                > i nie sądze abyś wolał
                > dziewczyne prześliczną ale głupią i mrukowatą...
                Ale piękną, z pięknym wnętrzem, a za to brzydką jak noc też bym nie chciał. No
                przykro mi bardzo.

                > chyba że ciągnie
                > swój do swego:)
                Nie, mam piękną i inteligentną bo przeciwności się przyciągają. ;)

                > tu chodzi o całe życie a nie o jednodniowy konkurs piękności i
                > jednak "wnętrze" też sie liczy;)
                Oczywiście. Jednakże nie da się samym "eksponowaniem wnętrza" zdobyć faceta.
                Wprawdzie piękno ciała przemija, a piękno duszy nie, ale z drugiej strony zanim
                piękno ciała przeminie miną z dwie-trzy dekady. A dla związku to całkiem sporo.

      • 0karola Re: szczesliwamezatka 27.02.09, 18:18
        a co jesli Bycie soba wyklucza czeste usmiechanie sie? heh
        Pozatym dla jednego to co dla innego jest wada moze byc zaleta :D i
        co wyjezdzanie na wycieczki ma z tym wspolnego???
        Ja np czesto przebywam z ludzmi jednakze z przypadku sa to
        kobiety,na wycieczki jezdze ale co z tego?,punkt 3 to w ogole nie
        ja,usmiecham sie jak mam ochote,nie bede sie jażyla jak idiotka bez
        przerwy heh dbam o wyglad zewnetrzny, chyba, ale to chyba nie ma nic
        wspolnego z mezami gdyz panowie na zony biora szare myszy lub
        lafiryndy(a nie jestem fanka solarium i tipsow) a reszta to chyba z
        jakiejs przykrej ksiazki o ulepszaniu siebie,takie bzdury nie
        dzialaja.Bycie soba tez nie zawsze pomaga haha.Panowie raczej nie sa
        zainteresowani twoja osobowoscia,wola jej brak.
        • szczesliwamezatka 0karola 28.02.09, 12:55
          0karola napisała:

          > a co jesli Bycie soba wyklucza czeste usmiechanie sie? heh
          > Pozatym dla jednego to co dla innego jest wada moze byc zaleta :D
          i
          > co wyjezdzanie na wycieczki ma z tym wspolnego???
          > Ja np czesto przebywam z ludzmi jednakze z przypadku sa to
          > kobiety,na wycieczki jezdze ale co z tego?,punkt 3 to w ogole nie
          > ja,usmiecham sie jak mam ochote,nie bede sie jażyla jak idiotka
          bez
          > przerwy heh dbam o wyglad zewnetrzny, chyba, ale to chyba nie ma
          nic
          > wspolnego z mezami gdyz panowie na zony biora szare myszy lub
          > lafiryndy(a nie jestem fanka solarium i tipsow) a reszta to chyba
          z
          > jakiejs przykrej ksiazki o ulepszaniu siebie,takie bzdury nie
          > dzialaja.Bycie soba tez nie zawsze pomaga haha.Panowie raczej nie
          sa
          > zainteresowani twoja osobowoscia,wola jej brak.

          Wiem, co sugerujesz.
          Jestem jednak przeciwieństwem kobiet które tu przedstawiłaś,
          tzn. "lafiryndy" i "szarej myszy". Posiadam kilka kluczowych dla
          mężczyzn atutów, które oni cenią w kobietach, tzn. urodę (ładna
          twarz, szczupła sylwetka), wysoką kulturą osobistą, dobrą pracę,
          wykształcenie (filolog). Dzięki temu mam męża - właściciela
          nieruchomości i jestem dumną mężatką.
          Weź się w garść i napewno znajdziesz swój ideał. Ja też długo
          szukałam, i wyszłam za mąż mając prawie 30 lat. Teraz mam 30 i
          jestem naprawdę szczęśliwa.
          • 0karola Re: 0karola 28.02.09, 15:16
            z tym ze ja nie szukam :] mi dobrze samej, jak ktos sie idealny
            przydazy to ok jak nie to bede sama. Zapewne mam wygorowane
            wymagania ale nic na to nie poradze. Poza tym studiuje a mam 28 lat
            prawie,nie mam dobrej pracy a zasadniczo nie mam zadnej. Wiec nie
            mam gdzie poznac majetnego pana z dobra praca haha. Nie mam takze
            gromady znajomych (starych czy nowych), bo w obecnym miescie
            mieszkam od pol roku. Oprocz tego faceci zawsze sie napalaja na
            mnie, czlowiek nawet nie moze spotkac sie normalnie z drugim
            czlowiekiem (zalozmy ze facet to czlowiek haha). Obrzydza mi to.
            Wszystko jest na maksa przewidywalne, az do bolu, obrzydliwe.
            Wszyscy sa dodatkowo tacy sami w mniejszym lub wiekszym stopniu, ze
            poprostu rzygac z nudy mozna.
            Poczekam az zaczna sie zwalniac ciekawi faceci - licze na rozwody
            haha
          • howard.webb1 Re: 0karola 16.03.09, 01:55
            szczesliwamezatka napisała:

            Dzięki temu mam męża - właściciela
            > nieruchomości

            To jest jakiś atut u mężczyzny?
    • 0karola Re: jak NIE zostać stara panną ? 27.02.09, 17:07
      no wiec ja w wieku 20 paru lat(prawie 30 zasadniczo;))wraz z
      przyjaciolka doszlysmy do wniosku ze zeby znalesc meza trzebabylo
      zaczac w podstawowce. Pozniej panowie sie wykruszali az zostali sami
      do dupy.No wiec albo zaczac w podstawowce (no coz ja mialam inne
      zainteresowania i dlatego widac zostalam stara panna haha)albo isc
      na studia zlapac meza.Zawsze myslalam ze to taki zart powiedzonko iz
      idzie sie na studia lapac meza ale okazalo sie to prawda. No wiec na
      studiach rowniez szukaniem meza sie nie zajmowalam. Najlepiej z tego
      co zauwazylam radza sobie tzw szare myszy (przecietniary czyli) oraz
      lafiryndy lalunie. Te pierwsze biora co popadnie,czyli pierwszego
      lepszego jaki je zechce(a panowie jak zauwazylam wybredni nie sa:/ )
      te drugie natomiast znajduja sobie meza biorac je facetow na
      sztuczne pazorki i solarium ;)
      Ja w wieku prawie 30 lat jestem sama, nie znalazlam zadnego wartego
      zachodu pana. Nie bede brala tego co sie napatoczy bo moim mottem
      nie jest 'lepszy wrobel w garsci niz gołąb na dachu'wole nic hhe.
      Jesli dotychczas nikogo nie znalazlas(lub on ciebie)niestety musisz
      poczekac az zaczna sie rozwody lub zony zaczna umierac.
      • twojskarbek Re: jak NIE zostać stara panną ? 02.03.09, 12:56
        mieszkam w dużym mieście, poszłam na studia bo chciałam się uczyć a
        nie szukac meza...zreszta pierwsza propozycje matrymonialna miałam w
        4 klasie LO. ale chciałam poszaleć, przecież całe zycie było przede
        mną. Zostawiłam mojego adoratora - dobrego faceta, wrazliwego ,
        mądrego itp.
        Na studiach szalałami szlałąm, facetow byłobez liku, pojawił sie tez
        ten jeden, ale po trzech latach, poznawałam kolejnych, wszyscy byli
        switetni a mnie wciaz czegos brakowało, były kolejne oswiadczyny i
        kolejne złamane serce.
        Poszłam do pracy, nowe pole do popisu, nowe pole znajomości, kolejne
        romanse...Generalnie spotkałm mnóstwo mężczyżn, większość z nich to
        normalni, fajni ludzie, poważnie myslacy o zwiażkach, oczywiscie nie
        uniknęłam i beznadziejnych buców ale i tak miałam szczescie.
        Dziś mam 30 lat, narzeczonego - którego zazdroszcza mi koleżanki i
        wciąż imprezuję... towarzystwo sie zmienia , żeni, rozwodzi, rodzi
        itp...a ja wciaż poznaję nowych ludzi i nowych facetów - przede
        wszystkim tych miłych...
        dziewczyny nie szukajcie ,dajcie sie odnależć...oczywiscie nie warto
        sie zamykac w 4 scianach, bądźcie soba...
        Faceci tez miewaja te same problemy, wielu znich juz wybawiło się -
        tez chcieliby kogos poznac na stałe...
        Oczywiscie jest jeden problem, po długim byciu singlem, ma sie swoje
        nawyki, wyzsze wymagania , miże warto isc z soba na kompromis...
        • lemoniada83 Re: jak NIE zostać stara panną ? 02.03.09, 21:03
          twojskarbek - zapomnialas jeszcze dodac ze trzeba miec duzo duzo szczescia, bo
          nie wazne czy jest sie pieknym czy brzydkim, madrym czy glupszym, wazne by sie
          znalezc w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.wiec kto ma szczescie ten
          znajdzie lub zostanie odnalezionym.
    • agter Niestety zostaniesz starą panną. 05.03.09, 13:13
      No bo jak z takim podejściem do życia:

      > naprawdę gruba dziewczyna z szczupłym przystojnym facetem,
      > laska z zajęczą wargę z fajnym facetem, dwa brzydale

      Być z kimś? Nawet jeśli jesteś super laską, to nie tylko to działa na facetów.
      Te grube i brzydkie są na pewno o wiele fajniejsze niż Ty :) Dlatego ktoś je
      kocha :) Tak, mówię tu o zachowaniu, sposobie bycia, podejściu do życia,
      charakterze i innych przyziemnych rzeczach.
    • karol99321 JA WIEM 06.03.09, 13:23
      Wyjść za mąż!
      • undostres do autorki watku 18.03.09, 17:41
        jestes jeszcze bardzo mloda i niedojrzala lasia, bo kobieta chyba
        jeszcze nie...
        coz to za argumenty o zajeczej wardze???? ponizej poziomu, ktory
        chcesz sadzac po innych postach chcesz reprezentowac....
        glupio to napisalas i tak w zasadzie to az mnie dziwi, ze nie masz
        tego upragnionego faceta bo wielu z nich lubi puste dziewczyny...
        ale moze sie z nimi nie zenia-)))))
        paraintelektualny belkot, zeby nie napisac, ze glupia jeszcze
        zyciowo jestes....
        • ivannet Re: do autorki watku 03.04.09, 16:01
          zgadzam sie z przedmówca. autorka watku ma zwyczajne pretensje ze dziewczyny
          rzekomo brzydsze itd. maja facetów a ONA NIE. ale nie zastanowila sie ani przez
          chwile co te dziewczyny maja takiego czego onja nie ma co przyciaga do nich
          facetów i sprawia ze go maja. ja mam starsza siostre, ma 29 lat, wszyscy uwazaja
          ze zajebista laska, wykształcona, wysoka szczupla blondyna i co? gdyby nie ja to
          by nie miala faceta, podsunelam jej własnego kumpla. a prawda jest taka, ze
          starsznie przebierała w kandydatch, az w koncu sie okazało w zeszłym roku ze
          wlasciwie to nie ma nawet kogo zaprosić na wesele. i ze jest sama. ja uwazam ze
          jeśli sie kogoś nie pozna na studiach to pozniej jest bardzo trudno. wiec
          zamiast narzekać to poszukaj fajnego faceta ktory gdzies pewnie niedaleko jest,
          ale moze nie jest niesamowicie przystojny i nie zwracxasz na niego uwagi. ja nie
          mam takiego problemu, bo wychodze za maz. zycze powodzenia.
          • karelia11 Re: do autorki watku 07.05.09, 21:20
            a ja się zgadzam z autorka wątku. Oburzacie się, że pisze o dziewczynie z
            zajęczą wargą z zajebistym facetem i zaraz roztaczacie wizje, że niby taka
            dziewczyna ma świetna osobowość i nie wiadomo co do zaoferowania. To taka głupia
            polska mentalność. Brzydsza jest sensowna, a dobrze wyglądająca jest głupia i
            pusta. Bzdury. Potem taki facet budzi się 5 lat po slubie i stwierdza, że tak
            naprawdę to każda kobieta jest interesująca, a on wybrał tę brzydszą...
    • burek9 Re: jak NIE zostać stara panną ? 24.03.09, 21:02
      Heh, ja jestem w bardzo podobnej sytuacji.... z tym ze mam malenkie
      dziecko. Mieszkam w malym miasteczku, nie ma tu gdzie pojsc zeby
      kogos poznac, a bardzo chcialabym miec mezczyzne,kogos bliskiego, do
      przytulania, pogadania itd. GDZIE GO SZUKAC? :(
    • fant.azja1 umrzec wczesnie :) 24.03.09, 23:38
      • yasemin Re: umrzec wczesnie :) 05.04.09, 09:07
        też mam podobnie... mam 25 lat i nie mam nawet chłopaka, a przecież
        urody mi nie brakuje... i czuję się potwornie samotna, strasznie
        brakuje mi faceta, a zwłaszcza na jednym mi zależy, a on w ogóle nie
        jest mną zainteresowany... nie narzucam się, nie latam za
        nikim...ale być może problemem jest to, że ZA BARDZO chcę i to po
        mnie widać, nawet jeśli staram się maksymalnie hamować moje
        zapędy... ale jak można przestać chcieć kogoś, jak można sprawić,
        żeby mi przestało zależeć, kiedy mi tak bardzo zależy???
        • frusto Re: umrzec wczesnie :) 06.04.09, 15:31
          yasemin napisała:
          > ZA BARDZO chcę i to po
          > mnie widać,

          Yasemin,
          zalecam albo
          a) zmiane obiektu zainteresowania
          b) przyjecia taktyki "chce, ale sie boje"
          c) poproszenia faceta o rade "wiesz, jest taki facet jeden, w sumie mi sie dosc
          podoba.. co bys mi poradzil, jako facet, bo wiesz, kolezanki mi nie doradza tak
          dobrze jak facet, zeby takiego zainteresowal? No nie mam za bardzo kogo pytac, a
          Ty jestes taki solidny, i wiem, ze moge ci zaufac" (sprawdzamy, czy facet jest
          zazdrosny a zarazem wlazimy mu na ambicje: CO, MI MOZNA ZAUFAC????)

          I pamietac: znalezienie faceta to nie decyzja o kupieniu torebki. Tutaj samo
          podobanie sie/nie podobanie sie nie powinno byc jedynym kryterium :)
    • mamaniemam Re: jak NIE zostać stara panną ? 13.04.09, 22:16
      Salve! TO PROSTE nie zadawac sIe ze STArym kawaLEREM i SYNkiem
      mamuSI. ALe z wolnym FacaTEm. PA!

      > pytanie jak w temacie... nie jestem idealna nikt nie jest,mam dość
      bycia
      > wiecznie samej (nie samotnej)! Problem mam taki że ostatnimi
      czasy nie
      > poznaje nikogo nowego. Siedzę jakby w zamkniętym gronie
      sparowanych znajomych.
      > Mieszkam na zadupiu więc większego pola manewru nie mam. Często
      jak jestem na
      > wakacjach , lub większych sklepach obserwuje sobie ludzi. Ludzie
      Łącza się w
      > przedziwne pary! naprawdę gruba dziewczyna z szczupłym przystojnym
      facetem,
      > laska z zajęczą wargę z fajnym facetem, dwa brzydale , i tysiące
      innych
      > kombinacji. Brzydsze i grubsze dziewczyny maja kogoś ,
      powychodziły za mąż a
      > ja chyba będę stara panną. Nie oceniam ludzi po wyglądzie i nie
      jestem
      > chorobliwie zazdrosna o szczęście tych ludzi , chciałam po prostu
      napisać że
      > wiem dlaczego jestem sama..... nigdzie nie wychodzę nie mam
      możliwości
      > poznania kogokolwiek i mnie nie ma możliwości nikt poznać.
      dodatkowo jestem
      > troszkę nieśmiała w stosunku do obcych :P Tylko jak to zmienić
      gdzie bywać???
      > Nie jestem taka zła :P a jednak nie liczna w towarzystwie co
      jestem sama.
      > Każdy się poparował za młodu jak ja bardziej skupiałam się na
      studiach pracy ,
      > dobrej zabawie itp a teraz chodzę po weselach. Nadal jetem młoda
      i tak się
      > też czuję, pomysłów mi w życiu nie brakuje, ale mam dość
      opowiadania o tym
      > znajomym. Chciałabym zacząć życie we dwoje. Koniec singlowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka