transoptor
21.11.03, 20:07
...a tu dziura w dachu,zawalona jesiennymi liśćmi i w żaden sposób dostać się
na poduchy nie można.
Poduchy wilgotne i nie wietrzone chyba od tygodni,a i ślady życia w RP jakoweś
mizerne.Licznik zapomniał już chyba o chyżości "rzulwiego" tempa,przypisanego
przez nacz.admina temu forum i wlecze się choćby feler jakiś posiadał.
Czas już ,drew pod kocioł dorzucić i dmuchnąć parą w gwizdek,co by z drzemki
obudzić borsuki poduchowe a tym co błądzą wskazać jedynie słuszny kierunek-
-legowiska na poduchach.
...wszystkich,którzy o nic nie pytają:Witam najserdeczniej,jak potrafię :)))
...innych proszę:nie teraz-i witam równie serdecznie:)