Dodaj do ulubionych

Ruda przybłęda

19.04.09, 16:00
co zrobić mam? smutno mi zawsze gdy jakieś samotne porzucone stworzenie błądzi szukając przyjaciela w człowieku... na moim podwórku od wczoraj pałęta się prześliczny młody rudzielec, kocurek z obróżką, widać zagubiony albo wyrzucony. podchodzi, przytula się, niegłośno nawołuje... widać, spłoszony, zalękniony, nieśmiało próbuje zerkać na moje koty (też wzięte z podwórka). Dostał pudło ze starym kocem i miskę z wodą i jedzeniem. jest czysty, zaglądałam do uszu i noska. śliczny rudy tygrysek, przyjazny i spokojny. do głaskania. Wiem, jest takich kocich bid dokoła wiele ale wiecie, co z oczu to z serca, dopóki nie widzimy, to i nie wiemy. A tak patrzeć na niego i słuchać żałosnych pisków.... jest już ogłoszenie o zgubie dane w okolicy, patrzę po kocich forach czy ktoś nie szuka. Szkoda;-(
Obserwuj wątek
    • deuxbelle Re: Ruda przybłęda 19.04.09, 16:05
      Witam w niedzielne popołudnie :) Trudna sprawa, ile można zbłakanych
      (zagubionych) kotków przygarnąć ? Mam dwie kotki własnie z takiego źródła,
      znaleziono i nie oddano (czytaj zostawiono) i już 3 lata z nami. Wszystko OK ale
      ile kotów zmieści się w mojej sypialni ? Przypuszczam, że duuużo :)))) A o rudym
      zawsze marzyłam. Może ktoś się zgłosi po zgubę, ma obróżkę, czyli jest szansa na
      powrót do domku, może już szukają. Pozdrawiam kocie mamy.
      • deuxbelle Re: Ruda przybłęda 19.04.09, 16:06
        sorry, coś mi tak dziwnie się zdania układają ;), musze poprawić chyba w
        ustawieniach, jeśli poradzę.
        • marguyu Re: Ruda przybłęda 19.04.09, 16:54
          Cztery lata temu na egzotycznej wyspie dzika kocica podrzucila mi
          dwojke rudzielcow - Kicie i Kocia. Madra byla, bo wiedziala, ze
          gonie dzikie psy. Choc juz wtedy wiedzialam, ze za rok wyjade
          odchowalam te dwa rudzielce i oddalam bardzo porzadnej rodzinie.
          Zyja z nimi do dzis i nawet czasami pogadamy sobie przez skype.
          Sliczne sa i bardzo mi ich zal ale wiedzialam, ze nie bede mogla ich
          ciagnac ze soba przez pol swiata.
          A teraz, po powrocie do Europy okazalo sie, ze oboje mamy alergie na
          koty. I tacy bezpanscy jakos probujemy egzystowac.
    • mysiulek08 Re: Ruda przybłęda 20.04.09, 01:31
      chyba oprocz wywieszenia info i czekania nic wecej zrobic nie mozesz, ewentualnie niech i weterynarze wiedza.

      Ja tez nie moge patrzec spokojnie na porzucone kociaki i psiaki ale przeciez wszystkich nie uratuje!!!

      Bedziesz miala kolejnego kota? :)
      • polnaro Re: Ruda przybłęda 20.04.09, 12:23
        W jesieni, deszczowego dnia, ktoś podrzucił pod ogrodzenie maleńkiego kotka, tak
        żałośnie miauczał, że usłyszeliśmy. Wysuszyłam, nakarmiłam i 3 tygodnie szukałam
        dla niego domu /mam już dwa koty/. Udało się namówić dalszego sąsiada, wziął.
        Teraz to dorodne kocisko "odwiedza nas" i terroryzuje mojego kocura /pewnie
        dlatego, że jest wykastrowany/.
        Kocia wdzięczność:):)
        Rudzielca weź dla siebie, są bardzo inteligentne.
        • scrivo Re: Ruda przybłęda 20.04.09, 16:17
          Problem w tym ze mam dwa koty tez wziete skads, i na trzeciego miejsca ani środków finansowych nie mam. dlatego szukam dosc rozpaczliwie dla niego domku, jest fajowski i widac ze madre z niego stworzonko. popytajcie sasiadów jesli z okolic polski centralnej któraś z was jest.
          -
          shoot for the moon. even if you miss you're gonna be among the stars.
    • fettinia Re: Ruda przybłęda 20.04.09, 16:13
      u nas na szczescie nie ma samotnych psow i kotow-na szczescie i dla nich/bo sie
      nie blakaja/ i dla mnie bo bym przygarnela/albo dzieci/wszystkie bidule:)
    • jicky7 Re: Ruda przybłęda 22.04.09, 14:37
      Witaj, jestem z Łodzi. Sąsiadów popytam, ale chyba nic z tego nie
      będzie - są już przeze mnie "okoceni". Sama mam trzy kocie podrzutki-
      a w porywach bywało do siedmiu :)- w tym cud urody persicę.
      Natomiast ja radziłam sobie w ten sposób, że gdy trafiał do mnie
      kolejny niechciany przez nikogo kot - dawałam ogłoszenie do Gratki -
      tj. dodatku do Dziennika Łódzkiego ukazującego się w środę. Zawsze
      pisałam " Piękny ( tu maść kota) kot...." Tym sposobem wszystkie, a
      było ich naprawdę dużo, zwierzaki znalazły dobre domy. Kontakt z ich
      opiekunami utrzymuję do dziś.
      Spróbuj może tą drogą. Acha, ogłoszenie można dać telefonicznie 042
      6472852 lub 0-800 472852.
      Pozdrawiam :)
    • jicky7 Re: Ruda przybłęda 22.04.09, 14:39
      I zapomniałam : jeżeli kot zaginął i jest poszukiwany - skontaktuj
      się z lecznicami weterynaryjnymi. Ja w ten właśnie sposób odzyskałam
      w ubiegłym roku skradzioną persicę.
      • scrivo Re: Ruda przybłęda 22.04.09, 20:04
        Dzięki za rady, zadzwonie tez do schroniska na Marmurowa. A tymczasem młody mieszka na podwórku w kociej budce, spi cały zdień, dostaje jedzenie, czeka na sąsiadów co jak wócą to może go wezmą. A jak nie to będę próbować z fundacją Kociamama
        • scrivo Re: Ruda przybłęda 25.04.09, 21:58
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,scrivo.html
          Dziś Rudy vel Imbir pojechał do nowego domu. Ogromnie się czuję szczęśliwa, trzymam za niego kciuki, niech się uda.
          • jicky7 Re: Ruda przybłęda 26.04.09, 16:08
            Bardzo się cieszę :) Uda mu się. Imbir to piekne imię :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka