Dodaj do ulubionych

Ból kciuka...

03.03.10, 19:03
Dla przypomnienia, córka gra na wiolonczeli. Pamięta o tym, żeby kciuk był zgięty, ale tylko na chwilkę, bo jak gra to się prostuje. I potem boli ją kciuk i nie ma siły grać. Dodam jeszcze, że na razie ćwiczy puste struny, niby nic wielkiego - ale wystarczy, że zagra kilka nut i już ją boli. Czy ktoś też tak miał? Co zrobić, aby ten kciuk zaczął się 'słuchać' i był zgięty? Bo na lekcji pani cały czas ją pilnuje i ona potem obolała wraca do domu. Pani wie, że ją boli, ale powiedziała, że musi ten kciuk się przyzwyczaić do tej pozycji. A jak zacznie boleć to przestać grać, odpocząć 1-2 minuty i znowu grać, ale przede wszystkim, żeby był zgięty - nie prosty.
Musiała też pamiętać (tzn. cały czas pamięta) o 4 palcu, by był okrągły i rozluźniony - nie ma już z tym problemu, bo już jest tak, jak trzeba. Przynajmniej ten paluszek się słucha wink
Za wszelkie rady i pomoce bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • kasiask Re: Ból kciuka... 03.03.10, 21:17
      Niestety nic ci nie poradzę, bo Julka nigdy kciuk nie bolał. Kiedyś,
      kiedy grał scerzo bolała go dłoń.
      -
      Katarzyna mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antosia (2002) i Maksia
      (2005)
    • mama_dorota Re: Ból kciuka... 03.03.10, 22:14
      Moja córka gra na skrzypcach, ale spróbuję się podzielić naszymi
      doświadczeniami, może trochę pomogą. Po pierwsze sporo przed rozpoczęciem gry na
      pustych strunach córka dostała ćwiczenia na trzymanie smyczka, bez skrzypiec.
      Różnego rodzaju huśtawki, wahadła, wyścigi typu 3,4, start i rączka musiała
      ułożyć się prawidłowo na smyczku. Dzięki temu prawie zawsze prawidłowo trzymała
      smyczek, choć nie zawsze dobrze nim operowała.
      Jak się kiedy indziej poskarżyła nauczycielowi, że boli ją ramię, to
      odpowiedział, że ściska podstrunnicę (gryf) kciukiem. Ja nie wiedziałam, że ona
      to robi, a kciuk aż bielał od ściskania. Nie zauważyłam. U was tez pewnie jest
      jakiś drobiazg, który córka robi nieświadomie. Może warto popracować w wolnym
      tempie? Ja czasem, aby coś zrozumieć po prostu sama brałam skrzypce do ręki,
      próbowałam robić to, co ona i dochodziłam do przyczyny błędów.
    • tijgertje Re: Ból kciuka... 03.03.10, 22:51
      Rozumiem, ze chodzi o prawego kciuka. Mialam z tym problem, w sumie
      dosc dlugo, u mnie wynika z budowy i zbyt luznych stawow. Kciuka mam
      normalnie wygietego w luk, tylko na zewnatrz, tak jest zbudowany i
      na wszystkich instrumentach mialam z nim problem. Nauczyciel ma
      racje kazac przerywac gre, jak kcik zaczyna bolec. Przypuszczam, ze
      mala usiluje za bardzo scisnac smyczek i spina reke, wowczas nie ma
      sily, zeby kciuk zaokraglic i bedzie bolec coraz bardziej, nie tylko
      kciuk, ale i dlon. Smyczek na poczatku wazy tone i nauczyciel
      najpierw powinien przypilnowac, zeby dziecko swobodnie trzymalo
      smyczek bez instrumentu. Moja nauczycielka jakies tam cwiczenia na
      poczatku mi dawala, ale nie pamietam za bardzo, jedno mi w kosc
      dawalo, trzeba bylo trzymac smyczek pionowo i wedrowac paluszkami z
      gory na dol i odwrotnie. Z dolu do gory jest latwiej, ale cwiczenie
      naprawde polecam. Tzn trzeba chwycic smyczek na jednym koncu i
      trzymajac go caly czas jedna dlonia w pionie przebierac paluszkami i
      maszerowac na drugi koniec jak kominiarz po drabinie. Na poczatku
      musialam tez smyczkowac po pustych strunach obiema rekami, tzn prawa
      tak jak trzeba, lewa musialam trzymac drugi koniec smyczka i pomalu
      szorowac po wszystkich strunach. to pomaga na rowne prowadzenie
      smyczka, wyczucie polozenia strun i wydobycie ladnego dzwieku z
      mniejszym obciazeniem, smyczek w dloni znacznie mniej wazy, trzeba
      pilnowac, zeby ramie a zwlaszcza dlon byla luzna, nadgarstek musi
      byc jak resor przy zmianie kierunku. Zwroc uwage na to, jak corka
      trzyma smyczek. Bardzo mozliwe, ze chwyta go opuszkiem kciuka. Taka
      pozycja musi bolec (auc, jeszcze go czuje), bo choc normalnie
      chwytajac cos uzywamy wlasnie opuszka kciuka, to przy smyczku nie da
      rady,dlon bedzie zbyt sztywna. Patrz, zeby wglebienie przy zabce
      opieralo sie nie na opuszku, a wewnetrznej stronie kciuka, tuz przy
      paznokciu, wtedy kciuk naturalnie sie zaokragla. Zanim mala zacznie
      grac, kaz jej najpierw samym smyczkiem pomachac w roznych kierunkach
      w powietrzu, im wieksze ruchy, tym lepiej, a jedyne, o czym ma
      pamietac, to wlasnie oparcie smyczka na wewnetrznej stronie kciuka i
      rozluznienie dloni. wcale to takie proste nie jest, ale nawet jak
      nie cwiczy, niech paraduje po domu ze smyczkiem, zanim sie obejrzy,
      prawidlowy uklad dloni wejdzie jej w nawyk. Grajac musi pamietac o
      bardzo wielu elementach na raz i skutecznosc cwiczen lezy i kwiczy,
      lepiej cwiczyc niektore elementy osobno, zeby nie musiec myslec o 5
      rzeczach na raz. Na rozluznienie malego palca dobre jest cwiczenie
      chocby z olowkiem, byle okraglym, trzeba go trzymac miedzy kciukiem
      i pozostalymi palcami i lekko `toczyc` w dloni miedzy palcami, dlon
      automatycznie uklada sie jak powinna, trzeba tylko pamietac, zeby
      maly palec tez lezal na olowku a nie sterczal.
      • kasiask Re: Ból kciuka... 04.03.10, 09:47
        a ja zrozumiałam, że chodzi o kciuk lewej ręki - tej od gryfu. smile)
        • tijgertje Re: Ból kciuka... 04.03.10, 09:55
          Z lewym to nie wiem. Mnie bolal prawy, lewy w ogole nieprzepisowo
          trzymam, gryf opieram na stawie zazwyczaj, ale ze takie rogaliki mam
          a nie paluchy, to sobie trzeba radzic jak sie dawink Prawy bolal mnie
          tylko jakis czas, jak zawziecie cwiczylam pozycje kciukowa. Jak sie
          Julek za nia bedzie brac, to daj znac, mam swietny zbiorek tylko na
          pozycje kciukowe. klucz wiolinowy mi nie straszny, nawet troche
          pewnosci siebie nabralam na ostatniej probie orkiestry, bo skoro
          wszyscy graja od 10 do prawie 60 lat, to po poltora roku nie mam sie
          co z nimi mierzyc, a okazalo sie, ze jeden fragment w suicie Ravela
          wszyscy graja oktawe nizej, tylko ja jedna zasuwam jak w zapisie
          unisono ze skrzypcami do X pozycjiwink
          • tekam68 Re: Ból kciuka... 04.03.10, 20:07
            tijgertje,
            pamiętaj że jeszcze w 19tym wieku (do końca!)to co dla wiolonczelistów notowano
            w kluczu wiolinowym - z założenia miało być wykonane oktawę niżej (stosowano też
            dużo kluczy z grupy C, wtedy sprawa jest jasna jak słońce). Trzeba oczywiście
            wiedzieć jakie ma się wydanie - najlepiej mieć takie z komentarzem krytycznym.
            Nie siedzę w ravelu i nie mam teraz czasu sprawdzać, ale możliwe, ze zasuwasz z
            tymi skrzypcami w unisonie bez sensu...
            pozdrawiam
            tekam
            • tijgertje Re: Ból kciuka... 04.03.10, 21:23
              tekam68 napisała:
              Nie siedzę w ravelu i nie mam teraz czasu sprawdzać, ale możliwe, ze
              zasuwasz z
              > tymi skrzypcami w unisonie bez sensu...

              Jednak z sensemwink Pol orkiestry gra unisono, a wiolonczelisci to w
              ogole fajna zbieraninawink Jeden pan mial 8 lat temu wylew, ma jakies
              mikrouszkodzenia mozgu, przez co np w ogole nie mowi po angielsku,
              mimo, ze znal ten jezyk doskonale, a na wiolonczeli jest w stanie
              czytac tylko klucz basowy, wiec mu zona wszystko przepisuje, 2
              wiolonczelistow nie bylo na ostatniej probie o dostalo nuty od tego
              wlasnie pana, dzieki czemu sekcja sie podzielila. Milam kiedys nuty
              skopiowane od niego, kresek sie doliczyc nie mozna byla, ku wielkiej
              uciesze innej pani zamienilam sie z nia na zapis w kluczu
              tenorowymsmile Dyrygent uznal, ze powinno byc oktawe wyzej, ale lepiej
              zeby grac oktawe nizej niz wcalesmile To ten kawalek:
              www.youtube.com/watch?v=oTXY8x-z730
              W ogole cuda tam sie dzieja, wiolonczele i kontrabasy musialy zostac
              w "kozie" uczyc sie flazoletow i glissandawink Niby proste nuty, ale
              daja w kosc. Problemy mam czysto techniczne, rozpisywalam troche
              partytur, budowe i skale instrumentow i teorie muzyczna znam (no,
              powiedzmy...), tylko nie zawsze rece chca mozgu sluchac, albo za nim
              nie nadazajauncertain
              • tekam68 Re: Ból kciuka... 05.03.10, 11:15
                OK, ale wiesz o co mi chodziło? X pozycja czy IX? (ale się czepiam) wink
                • tijgertje Re: Ból kciuka... 05.03.10, 13:05
                  Wsjo ryba, jak mi pasi, to zamiast 3 palcem gram 1 i wychodzi 2
                  pozycje wyzejwink Nigdy sie nie zastanawiam nad numeracja pozycji,
                  wiem, jaki dzwiek mam zagrac i wiem, gdzie jest na ktorej strunie,
                  wiecej mi nie trzebawink Jak np mamy glissando przez 2 oktawy, czesc
                  ludzi zmienia w trakcie palec, ja jade pierwszym, ale nigdy sie nie
                  zastanawiam, ktora to pozycjawink No a w kciukowych to juz w ogole
                  jazda, bo w jednym zbiorze cwiczen mam np cwiczenia, ktore powinnam
                  grac w jednej pozycji i mimo, ze zazwyczaj tak sie nie gra, to
                  walkuja wszystkie mozliwosci i niektore rzeczy kaza grac 4 palcem.
                  Ja mam krotkiego, wiec zmieniam pozycje, ku wielkiej uciesze mojej
                  nauczycielki, bo czasem robie cos, co brzmi ok, mi jest wygodnie,
                  ale wbrew wszelkim zasadomwink No coz, nie pierwszy i nie ostatni
                  raz, lubie niekonwencjonalne rozwiazaniasmile
                  A przy okazji czepiania, jak juz sie mamy czepiac, to Ravel w
                  wiekszosci to juz XX wiek (wzpomniany wyzej kawalek tez) wink Mam
                  nadzieje, ze sobie tego do serca nie wezmiesz, bo zaraz na nas tu
                  naskocza, ze sie bijemywink
                  • tekam68 Re: Ból kciuka... 05.03.10, 23:12
                    Ale to mrugnięcie oka zauważyłaś tak?
                    Wiem kiedy żył ravel smile))przez 25 lat jeszcze w 19 w. wink
                    No cóż, temat użycia kluczy Cię nie zainteresował i nie musiał.
                    Pozdrawiam ciepło i podziwiam smile
                    Dobrze, że masz w sobie tyle spontaniczności, to motor zmian i postępu wszelkiego.
                    No i czuć tę pasję!
                    • tijgertje Re: Ból kciuka... 06.03.10, 00:16
                      Hehe, jakbysmy sobie tak nie mrugaly, to by nas juz z forum wywalili
                      pewnie wink Temat kluczy jest owszem bardzo ciekawy. swego czasu
                      zaglebialam sie w stosowanie kluczy dla fletow prostych, dzieki temu
                      na egzaminie z instrumentacji cudownie wprost zagielam wykladowce,
                      ktory sie akurat nie tego czepil, czego powinienwink On mnie nie
                      uczyl, wiec nie wiedzial, co za ziolko ze mnie, ale moj osobisty
                      wykladowca mial ubaw po pachy wink Ech, za historia nigdy nie
                      przepadalam, dopiero od jakiegos czasu zaczynam sie sama na siebie
                      wsciekac, ze mam tak niesamowite brakiuncertain Zwlaszcza w literaturzesad
                      Z mlodym nalogowo niemal sluchamy programu radiowego ze "strzelaniem
                      nut", po 1 czy 2 taktach, albo kilku pojedynczych nutach trzeba
                      rozpoznac utwor i kompozytora. To dopiero mi uswiadamia, jakie moje
                      ksztalcenie muzyczne bylo ograniczone. Padaja nazwiska, o ktorych w
                      zyciu nie slyszalam, a mlody za kazdym razem mnie namawia, zebysmy
                      zadzwonili zgadywac. Tylko nie wiem councertain
                      Jako ze na tamten swiat sie na razie nie zamierzam wybierac, to
                      czasu na nauke jeszcze mam mnostwo. A planow do nauczania jeszcze
                      wiecej big_grin
      • basia.barbara Re: Ból kciuka... 04.03.10, 19:48
        Usiadłam koło niej i obserwowałam. Stwierdzam, że ma tak, jak Ty, kciuk ma wygięty w łuk na zewnątrz. Powiedziałam jej o tym przebieraniu palcami i powiedziała, że cały czas to ćwiczy. Również o tym paradowaniu ze smyczkiem po mieszkaniu.
        A zresztą, pokazałam jej ten post i przeczytała sobie smile
        Także, dziękuję Ci bardzo za rady wink
        • tijgertje Re: Ból kciuka... 04.03.10, 19:56
          Prosze bardzowink Z nauczycielka warto pogadac, bo jesli dziewcze
          wygina paluchy w druga strone (nie tylko kciuka), to palce trzeba
          dodatkowo bez instrumentu cwiczyc, a nauczycielka powinna dostosowac
          wymagania do mozliwosci, czasem trzeba troche
          zmodyfikowac "obowiazkowy" uklad dloni i wypracowac takie ulozenie,
          zeby budowa dloni nie przeszkadzala za bardzo.
          • basia.barbara Re: Ból kciuka... 05.03.10, 18:56
            Na dzisiejszej lekcji doszło palcowanie. Tym bardziej zapomina o prawidłowym układzie kciuka. Ale to dopiero początek, więc jasne to jest, że będzie się gubiła. Palcowanie + kciuk + luźne łapki + w ogóle cała powinna być, jak to mawia pani: 'luźna' wink Musi wiele rzeczy przestrzegać i co ważniejsze o tym pamiętać.
            Cieszę się bardzo, iż osobiście mnie poprosiła, bym pilnowała jej kciuk. Zawsze mnie odganiała, bo ją podobno rozpraszam wink A teraz będę czuwała nad jej kciukiem.
            ---------------------------------------------------------
            Mama szesnastoletniej wiolonczelistki smile
            • bb12 Re: Ból kciuka... 05.03.10, 20:22
              Kaja na początku nauki też za bardzo wciskała kciuk[ lewa ręka], miała całkiem
              go "puszczać" - zawieszać w powietrzu rączkę - podczas gry na pustych strunach.
              I jakoś się to ułożyło. Nawet szybko. Więcej problemów było z prostym
              prowadzeniem smyczka i "nieściskaniem" go. Więcej pracy potrzebowała prawa
              ręka....nadal więcej potrzebuje.

              Pracy jest dużo, bo jak pokona jakąś trudność , to już następna czeka w kolejce.
          • basia.barbara Re: Ból kciuka... 06.03.10, 18:09
            Wysłałam Ci wiadomość smile
            • basia.barbara Re: Ból kciuka... 06.03.10, 20:47
              Wybaczcie, że piszę post pod postem, ale dopiero teraz zauważyłam, że nie napisałam do kogo wysłałam wiadomość wink A wysłałam do tijgertje smile
              Pozdrawiam.
              • tijgertje Re: Ból kciuka... 07.03.10, 10:14
                Odpisalamwink
                • basia.barbara Re: Ból kciuka... 13.03.10, 19:31
                  tijgertje masz wiadomość! jest to bardzo pilne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka