Dodaj do ulubionych

Uliczne granie

14.06.10, 11:04
Moje dzieci mają zamiar skorzystać z takiej popularnej formy zarobku.
Uczą się w dużym mieście, gdzie to dość popularne. Nauczyciel córki
powiedział, że to dobre ćwiczenie na tremę.

Czy wy lub wasze dzieci miały z tym jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • kasiask Re: Uliczne granie 14.06.10, 11:40
      Mnie kusi, ale moje dzieci nie garną się do tego. smile
      • bb12 Re: Uliczne granie 14.06.10, 17:37
        Jeśli dzieci mają ochotę w ten sposób zarabiać pieniążki, to czemu nie. Moje
        nie pała entuzjazmem grania na wiolonczeli na naszym rynku.
        Moja starsza córka dość wcześnie zarabiała własne pieniądze[od pierwszej klasy
        gimnazjum],co prawda zupełnie inaczej, ale zawsze to był wysiłek i satysfakcja z
        osiągniętego celu. Reklamowała kosmetyki, a jak skończyła 16 lat stała na
        promocjach.

        • mama_dorota Re: Uliczne granie 15.06.10, 09:43
          Mój syn za 5 złotych myje i odkurza mi samochód. Czasem prosi o taką
          możliwość.

          Ja nie mam nic przeciwko graniu na ulicy, ale wiem, że niektórzy
          odbierają to jako formę żebractwa, bo faktycznie dla wielu osób jest
          to forma żebractwa. Widywałam romskie dzieci, które grają na
          akordeonach po prostu otwierając je i zamykając. Ja jednak nie mam
          zamiaru ubierać dzieci w łachmany, tylko tak, jak na scenę.smile

          W dniu kiedy szłam z córką na konkurs piosenki spotkałyśmy na
          starówce niewidomą dziewczynę, która śpiewała porażająco pięknie.
          Takie miejsca to dość łatwo dostępna scena, nie mówiąc o korzyściach
          finansowych. wink

          A jak to wygląda w Holandii, Tijgertje? Też jest przyjęty taki
          zwyczaj wśród adeptów muzyki?
          • tijgertje Re: Uliczne granie 15.06.10, 12:04
            mama_dorota napisała:

            A jak to wygląda w Holandii, Tijgertje? Też jest przyjęty taki
            > zwyczaj wśród adeptów muzyki?

            Owszemsmile Raz w roku na dzien krolowejwink U nas to nie tak prosto, bo
            zazwyczaj trzeba miec pozwolenia z gminy. Oficjalnue przynajmniej.
            Nieoficjalnie to jest sporo grajkow z Rumunii, poludniowej Ameryki,
            ale tubylcy raczej niechetnie graja na ulicy. Nie wiem, jak w
            wiekszych miastach i na plazach, moze studenci, ale dzieci raczej
            nie, a szkoda.
    • otto_1 Re: Uliczne granie 15.06.10, 13:40
      Lepiej dowiedzieć się, jak straż miejska i policja zapatrują się na tę formę
      zarobkowania. Od jednego z grajków z warszawskiej starówki dowiedziałem się, że
      mogą wystawić mandat 1000 zł. Ale nie był zbyt trzeźwy więc nie wiem do końca,
      za co ten mandat...
      • mama_dorota Re: Uliczne granie 15.06.10, 18:02
        Sprawdziłam. Nie martw się wink
    • feniks_z_popiolu Re: Uliczne granie 16.06.10, 11:43
      Hmm,

      Nie zgodziłabym się na uliczne granie dzieci.
      Jak by tego nie uzasadniać wygląda na żebractwosad(
      • mama_dorota Re: Uliczne granie 16.06.10, 12:39
        A dla mnie to jest spontaniczny koncert dla spontanicznej publiczności.

        Te same osoby (studentów) widuję na naszej starówce, w filharmonii i na innych publicznych scenach. Dzieci muszą się ciężko napracować, żeby móc faktycznie coś zagrać. To zupełnie co innego, niż wyciąganie ręki i zerowanie na litości. We mnie grające dziecko wzbudza całkiem inne uczucia, niż żebrzące. Dojrzałemu człowiekowi można się trochę dziwić, ale dziecku czy studentowi moim zdaniem jak najbardziej przystoi.
        • mama_dorota Re: Uliczne granie 16.06.10, 13:12
          > Te same osoby (studentów) widuję na naszej starówce, w filharmonii i
          na innych
          poprawka: na koncertach na Akademii Muzycznej
        • feniks_z_popiolu Re: Uliczne granie 16.06.10, 14:59
          Rozumiem,że mówimy o zarabianiu
          Dlatego ten argument kompletnie mnie nie przekonuje.
          Gdyby tak było to byłoby mnóstwo grających dzieci na ulicach.

          Mnie grające na ulicy dziecko nie rozczula tylko budzi we mnie współczuciesad(


          • mama_dorota Re: Uliczne granie 16.06.10, 17:09
            > Mnie grające na ulicy dziecko nie rozczula tylko budzi we mnie współczuciesad(

            Och te biedne dzieci! Mamusia sknera nie chce PSP kupić i same muszą sobie
            uzbierać. wink
          • bb12 Re: Uliczne granie 16.06.10, 18:51
            Mnie kojarzy się z "zabawą" w zarabianie. Zabawą, bo sprawia przyjemność, a parę
            groszy uciuła na swoje wydatki.Samodzielnie zdobyte pieniądze inaczej się wydaje tongue_out

            Większość dzieci i młodzieży woli wziąć od rodziców czy dziadków, niż
            zapracować. A pracuje się tak, jak na to pozwala potencjał.
            Tak więc zbyt wielu grajków na ulicach nie będzie. A szkoda!
            • mama_dorota Re: Uliczne granie 16.06.10, 19:33
              Dodatkowo są miejsca, w których uliczni grajkowie bardzo ubarwiają otoczenie i
              podnoszą charakter miejsca. To zupełnie co innego niż na dworcu, gdzie każdy się
              spieszy.
              • villi Re: Uliczne granie 17.06.10, 11:20
                Tylko grające dziecko musi to robić w miarę dobrze - czyli UMILAĆ czas
                spacerującym a nie skłaniać ich do natychmiastowej ucieczki. U nas przed
                świętami na starym rynku dorobić postanowiły na oko 10-letnie skrzypaczka i
                flecistka. To miały być kolędy. Wyszły jakieś potworki skrzypiąco-piszczące.
                Jeden z przechodzących zasugerował, ze może bym im zapłacić to przestaną.
                Takie coś na pewno nie pomoże dziecku w budowaniu własnej samooceny.

                Myślę jaki jest mój stosunek do takiego grania na ulicy i stwierdzam że jednak
                negatywny. Nie umiem tego wyjaśnić dokładnie, ale nie podoba mi się taki sposób
                zarobkowania, zwłaszcza przez małe dzieci. Nastolatkowie to co innego. No i dla
                mnie samej byłby to stracony czas - niby dziecko zarabia na swoje zachcianki ale
                ja muszę stać przy nim ciągle i pilnować. I uważać na dowcipnisiów i złośliwców.
                To już wolę by wypielił sąsiadce ogródek - zarobi może trochę mniej, ale
                bezpieczniej smile

                • feniks_z_popiolu Re: Uliczne granie 18.06.10, 12:18
                  Villi - nie nie chciało się tyle pisać ale jestem tego dokładnie samego zdania
                  co Ty.
                  "Rzępoleniu" dzieciom na ulicy mówimy "NIE"!!!
                  Niech zarabiają w inny sposób,niekoniecznie dostając pieniądze od rodziny.
    • kulju Re: Uliczne granie 17.09.10, 03:55
      A mnie sie pomysl podoba. Mam 4 synkow (ten ostatni 4 jeszcze w brzuchu) i 2 starszych gra.7 latek na pianinie i skrzypcach, 4 latek na pianinie i zaczal skrzypce. My mieszkamy w Kanadzie i niestety tylko osoby, ktore maja zezwolenie moga tak grac, ale bylismy w wakacje w Polsce i mialam ochote starszego wyslac w Toruniu na maly uliczny koncert. Bo ja tak to wlasnie pojmuje - nie chodzi o wielkie zarabianie pieniedzy, ale o pokonanie tremy i publiczny wystep.
      W koncu zdecydowalismy inaczej, bo bylo deszczowo, ale w nastepnym roku bedziemy koncertowac. Co innego kopanie ogrodka, czy mycie samochodu a co innego publiczne granie - pierwsze kazdy potrafi, drugie niewiele dzieci. Moj 7 latek juz daje lekcje pianina sasiadce wink - zarabia 5$ za pol godziny wink) Ale w Kanadzie inne jest podejscie do zarobkowania dzieci - praca to nie zebractwo, granie uliczne widze jako rodzaj pracy.
      Pozdr,
      Magda
      • mama_dorota Re: Uliczne granie 17.09.10, 08:14
        Moje dzieci nie poszły w końcu grać na ulicy w tym roku. Zapytali o to ze 2 razy, ale ponieważ repertuar był albo za wąski, albo za słabo wyćwiczony, a odpowiednie przygotowanie było od początku moim warunkiem, to sprawa się rozmyła. Jeśli jednak za rok czy dwa będą lepiej przygotowane, nie będę przeszkadzać, a nawet pomogę.
        Rok temu w NewCastle w północnej Anglii widziałam tak kiepskich wykonawców na głównej, starej Grey Street, że tam nie wstydziłabym się pozwolić im grać już teraz. W Polsce jednak panują inne standardy i dobrze, bo dzięki temu wiele miejsc ma niepowtarzalny klimat, moim zdaniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka