Dodaj do ulubionych

Pierwszaki 2011/1012

12.12.11, 13:39
W ślad za postami z poprzedniego roku szkolnego postanowiłam założyć nowy wątek na ten rok szkolny.
Przedstawcie swoje muzyczne pierwszaki, napiszcie jak radzą sobie z KS, jak sobie radzą z instrumentem po trzech miesiącach nauki.
Mój syn ma 7 lat, rozpoczął grę na skrzypcach w szkole popołudniowej.
Muzyka to jego świat, nuci bez przerwy (cisza jest wtedy, gdy śpi), w szkole podstawowej również (wszyscy już się do tego przyzwyczaili).
Z KS radzi sobie świetnie. Szybko zapamiętuje melodie i niejednokrotnie jest jedynym dzieckiem w klasie, które śpiewa solfeż z pamięci. Skrzypce, do przodu, choć przez moment był regres. Pierwsze 2 miesiące spędziliśmy na "technice". Ale teraz młody widzi, jakie to było ważne, choć nie raz miał dość tych "manuali". Teraz gramy prostą melodię z A.Cofalika. Na koniec roku trzeba będzie zagrać gamę, piosenkę i etiudę.
Ćwiczymy około godziny dziennie.
Kto następny?
Obserwuj wątek
    • sylwik30 Re: Pierwszaki 2011/1012 12.12.11, 19:07
      Hej.
      Mój chłopak ma 8 lat, pierwszy rok nauki w SM na skrzypcach.
      Hmmm.... u nas ciężko z graniem - do 15 minut dziennie i raczej nie dłużej.
      Lubi muzykę, podśpiewuje, ale widzi, że skrzypce są trudnym instrumentem.
      Też korzystamy z A.Cofalika. Jeszcze ma problemy z techniką. Na razie tkwimy na 18 lekcji, gdzie są ćwiczenia ze zmianą smyczka.
      Lewa ręka czasem dociska do szyjki (pani tłumaczy to jego długimi palcami, coś z tym związane) no i jeszcze smyczek się ślizga czasem w prawo.
      • anatewka11 Re: Pierwszaki 2011/1012 12.12.11, 22:58
        Witam!
        Mój 8-latek raczej nie jest typem bardzo muzykalnymwink Jego podśpiewywanie często mija się z linią melodyczną ale to się na szczęście zmienia. Nie powiem też, żeby był szczególnie zakochany w akordeonie, pewne jest jednak, że chce umieć grać smile Przynajmniej jak Marcin Wyrostek a najlepiej to tak jak jego pan (w mniemaniu Wojtka jego pan jest najlepszym akordeonistą w Polsce a może i na Świecie smile).
        Ćwiczy ok 30 minut dziennie, czasem więcej. Czasami marudzi, zawsze się wykłóca że zagrał dobrze. Nie mam porównania ale jestem w szoku, że tak mu wychodzi ta koordynacja obu rąk+rozciąganie miecha. Teraz uczy się m.in. kolęd. Umie zagrać Lulajże Jezuniu, Przybieżeli do Betlejem i zaczął Wśród nocnej ciszy więc w Wigilię będzie już miał się czym pochwalić przed rodziną smile
        Jeszcze tylko dodam, ze miałam poważne obawy jak to będzie i nie spodziewałam się, że będzie tyle pracy w SM ale też, że Wojtek będzie sobie z tym tak dobrze radził smile
        Pozdrawiam serdecznie
        • jarkotowa1 Re: Pierwszaki 2011/1012 13.12.11, 10:20
          Apropo akordeonu. Ja się zastanawiam jak dzieci to ogarniają.
          Skrzypek czy pianista patrzy na palce, zerka na smyczek, wszystko ma "pod okiem".
          A akordeonista? Prawa ręka z jednej strony, lewa z drugiej, do tego rozciąganie miecha.
          Nie da się przecież patrzeć równocześnie tu i tu.
          • mama_dorota Re: Pierwszaki 2011/1012 13.12.11, 11:23
            Mało który mały skrzypek patrzy na palce. Może na początku, ale tak w II-III klasie to trudno ich do tego zmobilizować. Gapią się na słuchającego, a smyczek chodzi jak chce. Nie mam tu na myśli tylko mojej córki, ale piszę na podstawie świeżych relacji z kilku koncertów.

            Wbrew pozorom to miejsce, gdzie powinno się patrzeć na skrzypcach to nie miejsce stawiania palców na podstrunnicy, bo to należy robić automatycznie (oczywiście nie na początku I klasy), właśnie jak akordeonista. Patrzeć trzeba na miejsce styku smyczka ze struną, bo właśnie tam się dźwięk wydobywa i od tego, jak smyczek jest przyłożony, w którym dokładnie miejscu zależy barwa. Niestety, na to miejsce patrzy się bardzo niewygodnie, bo to jest trochę za blisko dla ludzkiego oka.
            • jarkotowa1 Re: Pierwszaki 2011/1012 14.12.11, 11:39
              Mój młody dopiero zaczyna więc póki co zerka na palce. W zasadzie to zerka na wszystkie miejsca: na palce, na prawy nadgarstek, na smyczek, na mamę, na panią....
              Pani mu mówi "patrz na prawą rękę" a on patrzy jej głęboko w oczy.
              No bo jak ktoś to ciebie mówi to należy mu patrzeć w oczysmile

              mama_dorota napisała:

              > Mało który mały skrzypek patrzy na palce. Może na początku, ale tak w II-III kl
              > asie to trudno ich do tego zmobilizować. Gapią się na słuchającego, a smyczek c
              > hodzi jak chce. Nie mam tu na myśli tylko mojej córki, ale piszę na podstawie ś
              > wieżych relacji z kilku koncertów.
              >
              > Wbrew pozorom to miejsce, gdzie powinno się patrzeć na skrzypcach to nie miejsc
              > e stawiania palców na podstrunnicy, bo to należy robić automatycznie (oczywiści
              > e nie na początku I klasy), właśnie jak akordeonista. Patrzeć trzeba na miejsce
              > styku smyczka ze struną, bo właśnie tam się dźwięk wydobywa i od tego, jak smy
              > czek jest przyłożony, w którym dokładnie miejscu zależy barwa. Niestety, na to
              > miejsce patrzy się bardzo niewygodnie, bo to jest trochę za blisko dla ludzkie
              > go oka.
              • tijgertje Re: Pierwszaki 2011/1012 15.12.11, 08:17
                jarkotowa1 napisała:
                Pani mu mówi "patrz na prawą rękę" a on patrzy jej głęboko w oczy.
                > No bo jak ktoś to ciebie mówi to należy mu patrzeć w oczysmile

                Autystyczny chyba nie jest? wink Patrzenie w oczy to odruch, ktorego autysci nie posiadaja. Ja sie zazwyczaj gapie na rozmowce, bo nauczono mnie, ze tek trzeba, ale nikt mnie nei nauczyl, jak dlugo musi trwac kontakt wzrokowy, kiedy nalezy go przerwac, na jak dlugo i gdzie w tym czasie wzrok zawiesic. Za duzo niewiadomych, ktore sprawiaja, ze przy byle rozmowie z niektorymi zaraz sie poce, jak musze to wszystko rozumem ogarnacwink Na niektorych patrzy sie latwiej, kontakt wzrokowy z innymi jest niemal fizycznie bolesny i trzeba sie do niego zmuszac cala sila woli. Widocznie ma bardzo magnetyczna paniawink Moze musi za nim stawacsmile
    • sylwik30 Mój syn też rzadko patrzy na palce 13.12.11, 13:41
      jak ma choć jednoosobową widownie.
      Ostatnio na zajęcia przyszła popatrzeć inna pani...... jak myślicie, gdzie wciąż patrzył ? wink

      Też zastanawiam się, jak uczą się grać dzieci na akordeonie.

      Zresztą patrząc na różne instrumenty, rozumiem tylko te klawiszowe jak fortepian czy key-bord wink
      • anatewka11 Re: Mój syn też rzadko patrzy na palce 13.12.11, 14:05
        Powiem wam szczerze, że dla mnie to też jest zagadka. Po prostu ćwicząc uczą się trafiać w klawisze/guziki na wyczucie. Gorzej, że ja mam problem z kontrolowaniem go, tzn. jak gra coś nowego to nie rozpoznam ze słuchu fałszu a nie jestem w stanie śledzić jednocześnie czy dobrze gra prawą i lewą ręką. Z reguły skupiam się na klawiszach i potem jak mi się nie zgadza to pytam czy na pewno tu grał akord G-dur a ten oczywiście zawsze się zarzeka że dobrze gra basy. Potem na lekcjach wychodzi, że coś robi jednak źle.
        A swoją drogą to my nie braliśmy pod uwagę skrzypiec bo wydają mi się za trudnesmile
    • djpa Re: Pierwszaki 2011/1012 14.12.11, 09:43
      My nie do końca pierwszaki, ale...
      Od października córka, 4 latka, chodzi do szkoły Yamaha. Bardzo lubi zajęcia i ćwiczenie w domu. Są to zajęcia umuzykalniające z elementami gry na pianinie/keyboardzie.
      youtu.be/kpT1FvXtHdE
    • aniete Re: Pierwszaki 2011/1012 14.12.11, 21:08
      Mój syn ma 6 lat i rozpoczął naukę gry na wiolonczeli w PSM popołudniowej. 21.12 ma pierwszy występ na który przygotowujemy "Pojedziemy na łów", "Allegetto" i "Karolinkę". Na pokazie będzie grał tylko dwa utwory, ale jeszcze nie wiadomo które. Jako że te kawałki męczymy już chyba od miesiąca więc młodemu się już co nieco znudziły, ale brzmią już coraz lepiej. Gramy ok. 30 minut dziennie. Jak ma lekcję instrumentu daję mu spokój, czasem soboty odpuszczamy. Nie chcę żeby sie zniechęcił, więc nie bardzo cisnę. Cieszę sie że wybrał sobie wiolonczelę, a nie skrzypce... raczej bym nie ścierpiała piskliwego fałszu.... a tak można jeszcze przeżyć...
      Od 2 tygodni chłopak ma 1/4 wcześniej ćwiczył na 1/2 ale była za duża i się biedak meczył, choć ładniejszy i głębszy dźwiek można było na niej wydobyć...
      a i ja sie trochę uczę grać :]...
      • tijgertje Re: Pierwszaki 2011/1012 15.12.11, 08:27
        Agata, wiolonczela jest piekna. Ja gram tylko dzieki temu, ze mnie nauczycielka mlodego zachecila, zeby tez sprobowac. Mlody musial zrezygnowac ze wzgledu na wade stawow, ja gram dalej. Zawsze bylam pewna, ze jestem za stara na wiolonczele, okazuje sie, ze sobie calkiem niezle radze. Gram juz ponad 3 lata i czerpie z tego niesamowita radosc. Jak masz ochote to sprobuj, dorosli cwicza w inny sposob od dzieci i masz szanse syna dogonic, a jest mnostwo fajnych duetow, nawet utwory z akompaniamentem fortepianu z moja nauczycielka gram w wersji na 2 wiolonczele (akompaniatora nie mamy). Wiolonczela nie jest latwa, ale jak sie ma dobry sluch i jako taka koordynacje, to dosc szybko mozna pograc calkiem fajne rzeczy. jak tylko masz czas i ochote, to probuj. Wiolonczela w przeciwienstwie do skrzypiec czy altowki jest duzo latwiejsza dla doroslych, bo ulozenie rak jest bardzo naturalne. nie graj na wiolonczeli syna, pozycz cala, bo na malej zupelnie inaczej ukladasz palce, zwlaszcza na smyczku i niestety nie da sie tego zrobic jak nalezy, a zle nawyki ciezko wyplenic.
        • mala_mi03 Re: Pierwszaki 2011/2012 15.12.11, 09:10
          cześć,

          jak już pisałam w wątku zapoznawczym, syn 8 lat, I klasa popołudniowej SM, wiolonczelasmile.
          Jak na razie granie idzie mu świetnie, co ważniejsze zapał cały czas jest, a nawet rośnie. Młody już chyba ostatecznie przekonał się do instrumentu. Duży wpływ na to ma jego nauczycielka, która jest pełna ochów i achów, jeśli chodzi o jego naukę, bardzo pozytywnie go motywuje. Ponoć rzadko się zdarza (słowa pani), że dzieci w pierwszej klasie, po 3 miesiącach nauki zaczynają grać w IV pozycji, a młody właśnie zaczął i cieszy się z tego ogromnie (póki co są to jakieś gamy oczywiście). Przed okresem świątecznym pani wrzucała mu jakieś melodie rosyjskiesmile Teraz gra głównie kolędy, sporo tych kolęd, najchętniej te, które mu się podobająsmile ostatnio pani zapytała, czy nie zechciałby zagrać na koncercie kolęd w styczniu, poza szkołą, powiedział, że chętnie. Zobaczymy. Zauważyłam coś, co też mnie cieszy, że nie ma żadnej tremy w czasie występów, nawet bardzo to lubi. Mogę powiedzieć, że pierwszy semestr nauki bardzo udany, bezstresowy, po prostu sama przyjemność grania i uczenia się. Bardzo bym chciała, żeby taki stan utrzymał się jak najdłużejsmile

          anatewka, a synkowi nie drętwieją nogi?wink pamiętam, że na pierwszym etapie nauki, jak pograłam więcej, to później musiałam odsiedzieć na taborecie, żeby móc wstać i nie przewrócić się (co też mi się zdarzyło, ale dostałam tez za duży akordeonsmile. Dodam, że młody akordeonista oprócz koordynacji dwóch rąk, które skaczą w różne strony po rożnych klawiszach musi jeszcze sam spiąć się paskiem na wysokości łopatekwink też bez patrzenia smile

          tijgertje, nieśmiało się przyznam, że przemknęła mi przez głowę myśl rozpoczęcia nauki na wiolonczeli, ale jakoś brak czasu no i instrumentu, Spróbowałam, ale na tej 1/2 to rzeczywiście kiepskosmile ale rzeczywiście coś w sobie ma ten instrument, że wciągasmile

          pozdrawiam serdecznie
          mala_mi
          • mama_dorota Re: Pierwszaki 2011/2012 15.12.11, 10:20
            Och ma! Wiolonczela przyciąga jak magnes. Uwielbiam ją.
    • kocianna Re: Pierwszaki 2011/1012 22.12.11, 21:40
      Mloda ma 6 lat, SM w Rosji, flet. Teoretycznie ma grać 2x15 minut dziennie (pierwsza część technika, druga część melodie), ale zwykle udaje się albo jedno, albo drugie. Co tydzień mają zadawane ok. 8 taktow z solfeżu (w PL to sie chyba nazywa kształcenie słuchu) na pamięć, jeśli tylko śpiewa, to zajmuje jej to 10 minut, jeśli sobie wcześniej zagra - to 5. Nie umie wystukiwać rytmu (i nikt tego od nich nie wymaga), ale umie go zagrać/zaspiewac.
      Gra na razie półtorej oktawy, ostatnio na koncercie noworocznym miała "Cichą noc".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka