Dodaj do ulubionych

Plecy ja bola

24.09.12, 09:10
Jak w temacie. Mowila mi to juz przed zlamaniem reki. A teraz to juz po 10 min albo i po 5 przy pianinie jest "plecy mnie bola". Ma pod bardzo ostrym katem zamocowana te lape.

Zdarza sie Wam to tez ? Co wtedy robicie ? Jakies cwiczenia gimnastyczne ?

Dodam, ze ruchu ma duzo, bo codziennie po szkole jest poand godzine na placu zabaw (dluzej sie nie bardzo da, wychodzi codziennie o 16h40), w srody jezdzimy (no teraz nie) na rolkach, w weekendy tez jest plac zabaw, spacery. Sportu na razie zadnego nie wymyslilismy, co by nie przeciazac czasu , maz by chcial basen, moze to jest pomysl ?
Obserwuj wątek
    • kalimar76 Re: Plecy ja bola 24.09.12, 11:32
      Zobacz jak siedzi, czy na całym fotelu, czy na samiutkim końcu, czy ma dobrą odległość pomiędzy fotelem i pianinem etc. Chyba trochę za wcześnie na jakieś schorzenia kręgosłupa. My "starzy" możemy ponarzekać na dyskopatię itp., ale Młodej to chyba nie dotyczy wink.
      W przypadku skrzypiec, ale chyba też i innych instrumentów, jak dziecko się spina i nie jest rozluźnione, to zaraz coś dokucza.
      My robimy ćwiczenia rozluźniające w trakcie. Córka sama mi mówi, że chce przerwać grę i poćwiczyć. Robi wtedy pajacyki, przysiady, wymachy rąk do tyłu albo koła. Ostatnio znajoma dała nam patent na rozluźnienie: jak dziecko stoi, ty ustawiasz się bokiem i podkładasz ręce pod jej plecy. Mniej więcej pod łopatkami. Dziecko opierając się na twoich rękach ma się przechylić do tyłu i zrobić coś w rodzaju mostka. Jak córce zdejmą gips, to wypróbuj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka