Dodaj do ulubionych

Brak pianina

08.07.13, 10:06
Wlasnie sie dowiedzialam : szkola muzyczna nie wypozyczy nam pianina na wakacje (5 tygodni). Szok. Nie wyobrazam sobie tego, choc mala nie grala godzinami nigdy na urlopie, ale jednak. Zawsze zapomina w takich chwilach, ale teraz to juz wole nawet nie myslec o wszytkim, co zapomni i jak pokaze sie we wrzesniu w nowej szkole. buuuuuuuuuu! Pocieszcie mnie sad((((((((((((
Obserwuj wątek
    • olga727 Re: Brak pianina 08.07.13, 10:59
      mama_mak napisała:

      > Wlasnie sie dowiedzialam : szkola muzyczna nie wypozyczy nam pianina na wakacje
      > (5 tygodni). Szok. Nie wyobrazam sobie tego, choc mala nie grala godzinami nig
      > dy na urlopie, ale jednak. Zawsze zapomina w takich chwilach, ale teraz to juz
      > wole nawet nie myslec o wszytkim, co zapomni i jak pokaze sie we wrzesniu w n
      > owej szkole. buuuuuuuuuu! Pocieszcie mnie sad((((((((((((

      A na miejscu,nie mogłaby ćwiczyć w lokalnej SM ? Zawsze to lepsze rozwiązanie niż nic ?! Bo rozumiem,że chciałaś to pianino wypożyczyć ze szkoły do domu teściów. Wyobrażam sobie,że mała może sporo zapomnieć,no i palce też nie będą bardzo sprawne,po takim czasie niegrania. sad
      • kasiask Re: Brak pianina 08.07.13, 13:39
        Zapytaj w sklepie muzycznym o możliwość pożyczenia pianina Yamaha.
        • mama_mak Re: Brak pianina 08.07.13, 13:57
          Odpada, jezdze tam od lat, wszystkie sklepy mam obcykane, do tej pory nie mialam trudnosci ze szkola muzyczna sad
      • mama_mak Re: Brak pianina 08.07.13, 13:59
        Sprobuje z muzyczna, jak nie to za odlozone na sprzet pieniadze sprobuje jej zorganizowac lekcje raz w tygodniu chociaz bo mam namiary na szkolke.

        Druga sprawa jest maz, ktory uwaza, ze nic sie nie dzieje... sad

        Kuzwa, trzba bylo kupic to zwijane, teraz za pozno ! grrrr!
        • olga727 Re: Brak pianina 08.07.13, 14:17
          mama_mak napisała:

          > Sprobuje z muzyczna, jak nie to za odlozone na sprzet pieniadze sprobuje jej zo

          > Druga sprawa jest maz, ktory uwaza, ze nic sie nie dzieje... sad

          Nie zazdroszczę Ci,tego uświadamiania męża.winkOn żartuje,czy mówi serio,że nic się nie dzieje ?
          • skarolina Re: Brak pianina 08.07.13, 16:58
            olga727 napisał(a):

            >
            > Nie zazdroszczę Ci,tego uświadamiania męża.winkOn żartuje,czy mówi serio,że nic s
            > ię nie dzieje ?

            Ale przecież mąż ma rację.

            Albo ja, muzyk z prawie 20 letnim stażem (w tym kilka lat nauczania) i matka dzieci grających kompletnie się na tym nie znam tongue_out.

            Pięć miesięcy, to byłby problem, 5 tygodni - świat się nie kończy, o ile nie ma się na stanie wirtuoza.
            • mama_mak Re: Brak pianina 08.07.13, 18:02
              A wiecie, ze ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, gdzies wylazi ze mnie glos, ze faktycznie sie nie dzieje ?
              Jakkolwiek Skarolina jestes jedyna, ktora to mowi. Wlasni moja znajoma studentka - dyrygentka powiedziala mi, ze to okropne, bo dziecko male i ze ona (24l) tez cwiczy caly czas w szkole, choc w odmu nie ma akurat instrumentu.

              No i co ja zrobie z tym, co ona zapomni? To mnie martwi, ze znowu bedzie zaczynanie od zera i histerie, ze nic nie pamieta.

              Nie wiem, jestem bardzo rozdarta miedzy jedna opcja mysleniowa a druga sad
              • skarolina Re: Brak pianina 08.07.13, 18:12
                Wiesz, fajnie jest, jeśli dziecko może grać przez wakacje. Ale jeśli nie gra, naprawdę tragedii nie ma, chyba, że masz ambicje wychować wirtuoza, wtedy każdy dzień jest stracony (ojciec Wandy Wiłkomirskiej pozwalał jej i jej braciom na JEDEN dzień przerwy w roku - w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia). Jasne, coś tam zapomni, ale się jej przypomni prędzej czy później. Większość znanych mi dzieci nie ma ochoty ćwiczyć w wakacje, czasem coś pobrzdąkają, ale raczej na zasadzie - podejść do instrumentu, zagrać coś byle jak i wystarczy, w końcu są wakacje. Ja sama regularnie robiłam sobie przerwy nawet dwumiesięczne i jak widać, nie zaszkodziło mi to. No fakt, może zrobiłabym większą karierę wink niż orkiestra symfoniczna w moim rodzinnym mieście, ale jakoś niespecjalnie mi z tym źle tongue_out

                A jeśli chodzi o to pianino zwijane - w życiu nie pozwoliłabym dziecku ćwiczyć na czymś takim (nawet na keyboardzie bym nie pozwoliła).
                • wiola.1230 Re: Brak pianina 08.07.13, 18:53
                  witam,wstyd sie przyznać, ale moja gra tylko chwilke i ciągle gdzieś biegnie,nie zmuszam bo są wakacje,nie chcę ,żeby straciła ochotę na edukację muzyczną.Widzę ,że więcej śpiewa ,niż grasmile14go jedzie na kolonię ze szkoły ,ale bardziej nastawioną na rytmikę i taniec,więc też nie pogra, później półkolonia z wycieczkami (napewno bedzie zmeczona i też nie pogra).Nie ma tragedii smile 5 tygodni to nie jest ,aż tak strasznie,dziecko musi odpocząć bo się zniechęci,a wtedy to by była tragedia.Przyciśniesz ją mocniej przed rozpoczęciem szkołysmile))))))))))pozdrawiam
                  • agatjap Re: Brak pianina 09.07.13, 10:23
                    Również uważam, że przerwa pięć tygodni to nic strasznego. Na pewno córeczka troszkę zapomni wyszlifowane utworki, ale równie szybko sobie przypomni, jak wróci. Poza tym zatęskni za pianinem, i jeszcze z większym zapałem będzie grała po powrocie smile

                    A tak się czasem zastanawiam, jak to jest u innych dzieci z tym zapominaniem utworów... Bo jak ostatnio moja mała próbowała grać utwory z początku roku, a nawet z połowy, to już były potknięcia, i to niemałe. Po prostu zapomina, ćwiczy nowe, a nie jesteśmy też w stanie grać na bieżąco, i jeszcze powtarzać wszystkie nauczone już utworki.
                    • agatjap Re: Brak pianina 09.07.13, 10:32
                      no i jeśli zapomni, to wyuczone utworki... paluszki szybko rozegra po przerwie.... a jeśli chodzi o czytanie nut czy interpretację utworu, to wydaje mi się, że to co się nauczyła, już jej zostanie... Miłego wypoczynku wink
                • tijgertje Re: Brak pianina 10.07.13, 09:25
                  Skarolina, ja to sie co najwyzej wszystkimi konczynami moge podpisac smile
              • mama_dorota Re: Brak pianina 10.07.13, 12:10
                > Jakkolwiek Skarolina jestes jedyna, ktora to mowi.

                No to ja się dołączę i dopiszę od siebie, że nic się nie dzieje. Wyluzuj, bo zepsujesz wszystkim wypoczynek. Jakby miała możliwość, to faktycznie lepiej choć trochę, ale jeśli nie ma, to nie stawaj na głowie. Jakby to był dęty instrument, to bym się martwiła, ale dęty akurat można zabrać ze sobą.
            • olga727 Re: Brak pianina 08.07.13, 21:12
              skarolina napisała:


              >
              > Ale przecież mąż ma rację.
              >
              > Albo ja, muzyk z prawie 20 letnim stażem (w tym kilka lat nauczania) i matka dz
              > ieci grających kompletnie się na tym nie znam tongue_out.
              >
              > Pięć miesięcy, to byłby problem, 5 tygodni - świat się nie kończy, o ile nie ma
              > się na stanie wirtuoza.
              >
              To są wnioski z "własnego podwórka" wink na podstawie obserwacji własnego dziecka.
              • only_stereo Re: Brak pianina 08.07.13, 21:55
                Bez paniki - my też nie gramy na wyjazdach.
                Czemu Twoja córka ma pamiętać wszystkie utwory?
                My jesteśmy w trochę innej sytuacji, bo w Suzuki w głowie ma być cały zeszyt, który się potem zalicza na raz, ale Wy chodzicie do innej szkoły.
                My jak jesteśmy w domu, to gramy, gdzie indziej nie i nie uważam, żeby to był koniec świata.
                A sytuację mamy taką, że zrobiony jest cały drugi zeszyt Suzuki i jakoś po wakacjach córka będzie go zaliczać. Jest co zapominać.
                Szykowałyśmy się do zaliczenia w czerwcu, ale gdy okazało się, że córka ma grać solo na koncercie Suzuki w Studiu S1 Polskiego Radia nastawiłyśmy się na dobre przygotowanie do tego występu.
              • skarolina Re: Brak pianina 08.07.13, 22:18
                > >
                > To są wnioski z "własnego podwórka" wink na podstawie obserwacji własnego dziecka

                Ale czyje wnioski? Moje czy Twoje? Bo moje mają trochę więcej podstaw smile
                • olga727 Re: Brak pianina 08.07.13, 22:57
                  skarolina napisała:


                  wnioski z "własnego podwórka" wink na podstawie obserwacji własnego d
                  > ziecka
                  >
                  > Ale czyje wnioski? Moje czy Twoje? Bo moje mają trochę więcej podstaw smile

                  Jak powyżej napisałam: Na podstawie obserwacji własnego dziecka-czyli mojego. Znasz moje dziecko ? wink
                  • skarolina Re: Brak pianina 09.07.13, 09:03
                    Nie, Twojego nie znam, ale tym zdaniem podsumowałaś moja opinię smile Dlatego chciałam uściślić.
                    • olga727 Re: Brak pianina 09.07.13, 09:57
                      skarolina napisała:

                      > Nie, Twojego nie znam, ale tym zdaniem podsumowałaś moja opinię smile Dlate
                      > go chciałam uściślić.

                      Jaką opinię: że chcę mieć wirtuoza ? wink Nie,nie chcę mieć wirtuoza;ale nie chcę też żeby zapomniała tego czego się nauczyła grać,bo potem się wścieka jak nie wychodzi jej granie wink
                      Gdybym chciała mieć wirtuoza w domu,to znacznie szybciej byśmy się zabrali za kształcenie dziecia. smile
    • mamapodziomka Re: Brak pianina 09.07.13, 12:53

      Najbardziej brakuje mi w twoim poscie informacji co na to corka. Czy po otrzymaniu informacji, ze nie bedzie grala przez 5 tygodni (bez twojego komentarza, ze to straszna tragedia) strasznie histeryzuje, czy tez sie raczej cieszy?

      Oczywiscie, ze twoje wsparcie jest bardzo wazne dla jej rozwoju i jasne, ze wazne sa postepy, efekty, sukcesy, etc. Ale czy wlasnie akurat dla was NAJwazniejsze? Moze maz wcale nie mija sie tak bardzo z wasza rzeczywistoscia?

      Na dodatek przyszlosci nie przewidzisz. Moja corka zaczela grac na pianinie dosc wczesnie, robila swietne postepy, etc. Az pewnego dnia powiedziala, ze albo skrzypce, albo koniec z graniem. I rzeczywiscie zmienila instrument w wieku 8 lat. Pozno jak na skrzypce i choc postepy robi naprawde fajne, to do orkiestry sie nie dostala po nieco ponad roku grania, bo inne dzieci graly tych lat juz 5, i nie bylo to do przeskoczenia. Takze w szkole muzycznej bedzie musiala spiewac w chorze, na orkiestre ma raczej bardzo marne szanse.

      Teraz bedziemy sie zastanawiac nad ew. zmiana nauczyciela, bo ostatnio cos mam wrazenie, ze nasza pani ma za duzo uczniow, jest za bardzo zabiegana i troche jakos tak spadlo jej zaangazowanie i komunikacja. Zobaczymy, musze to przemyslec sobie jeszcze, ale nie wykluczam w tej chwili. Ala jest teraz zreszta na koloniach, bez skrzypiec wink) Za to chyba wezmiemy pod namiot, chociaz nie planowalam, ale po wakacjach beda dodatkowe przesluchania do orkiestry i choc szanse niewielkie to chcemy sprobowac (wybrala tego Czardasza Curci, tak na marginesie).

      Roznie sie wszystko plecie i uklada smile)
      • mama_mak Re: Brak pianina 11.07.13, 18:11
        Dzieki laski,jestem wlasnie na lltnisku.Nie mialam nawet kiedy wyszukac czegos innego i podzwonic. Moja corka nie ma nic do zaliczenia,martwi mnie jedynie,ze gdy zapomina,to sie denerwuje i traci przyjemnosc,zlosci sie,zaczynaja sie klotnie.Jej zdania,chocby miala byc szczesliwa z braku instrumentu brac pod uwage nie zamierzam,gdybym tak robila,to nigdy w zyciu nie cwiczylaby codziennie lub grala tylko to,na co ma ochotee,czyli co dobrze umie, w ten sposob nie byloby postepu wink
        Zdaje sie na los i na to,co wykombinuje na miejscu.Ale Wasze rady b.m daly do myslenia !!!!!
        • olga727 Re: Brak pianina 11.07.13, 20:18
          mama_mak napisała:

          > Dzieki laski,jestem wlasnie na lltnisku.Nie mialam nawet kiedy wyszukac czegos
          > innego i podzwonic. Moja corka nie ma nic do zaliczenia,martwi mnie jedynie,ze
          > gdy zapomina,to sie denerwuje i traci przyjemnosc,zlosci sie,zaczynaja sie klot
          > nie.Jej zdania,chocby miala byc szczesliwa z braku instrumentu brac pod uwage n
          > ie zamierzam,gdybym tak robila,to nigdy w zyciu nie cwiczylaby codziennie lub g
          > rala tylko to,na co ma ochotee,czyli co dobrze umie, w ten sposob nie byloby po
          > stepu wink
          > Zdaje sie na los i na to,co wykombinuje na miejscu.Ale Wasze rady b.m daly do
          > myslenia !!!!!

          Udanych wakacji ! smile
    • sylwik30 Re: Brak pianina 12.07.13, 15:23
      Nasza pani mówiła, że dobrym wyjściem, gdy nie jest się w stanie wziąć ze sobą instrumentu, jest rozczytywanie nut na sucho, a następnie ich wyśpiewywanie na lala.
      • mama_dorota Re: Brak pianina 12.07.13, 17:35
        To jest chyba dobra rada, ale i tak trzeba dać dziecku trochę wakacji. Mam nadzieję, mama_mak, że to rozumiesz wink.

        Sylwik! TY chyba skądś wróciłaś, co? wink
        • sylwik30 Re: Brak pianina 15.07.13, 15:37
          Dorota wróciłam, ale nie z wczasów, niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka