Dodaj do ulubionych

No właśnie

22.01.07, 12:55
Ja jestem takim ex dzieciakiem. Trzydzieści parę lat temu "staruszkowie"
posłali mnie na skrzypki... bo były w domu! smile Piłowałem więc ten biedny,
przepiękny instrument 3 i pół roku, a ponieważ byłem dzieckiem dość uległym,
nie buntowałem się za bardzo. "Uratowała" mnie dopiero poradnia wad postawy
(garbiłem się), gdzie lekarz powiedział mojej mamie: "Proszę pani, syn ma
pochyłe plecy i wobec tego nie możę grać na skrzypcach, bo to pogłebia wadę"

Z naszego syna natomiast, usiłowaliśmy zrobić gitarzystę klasycznego, też bez
większego skutku (swoją drogą nie trafił na najlepszego
nauczyciela...). "Odnalazł się" dopiero w gitarze elektrycznej. Chodzi na
lekcje do pałacu młodzieży, pogrywa w zespole i jest fajnie!

Reasumując: Żadnej presji na dziecko w kwestii nauki muzyki, bo to zbyt
delikatna materia!

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anisr Re: No właśnie 22.01.07, 20:11
      Tak...ja na odwrót-mam ciągłego stresa żeby tylko przypadkiem Olgi nie zmuszać,
      nie zabierac dzieciństwa- a ona nie rozumie o co mi chodziwink
      Fajnie z tym zespołem-myślę że takie muzykowanie daje mnóstwo frajdysmileMój
      znajomy notabene po II stopniu PSM załozył niedawno zespół( w wieku 31 lat!)i
      nieźle sobie radząsmile))
      • zonka77 Re: No właśnie 23.01.07, 18:14
        witamsmile
        Fajne forum, mam nadzieję że się rozwinie...
        Sama jestem dzieciakiem po 12 latach w szkole muzycznej. I podstawówkę i Liceum
        muzyczne skończyłam. Jak i mój Brat, nasza rodzina jest muzykująca.
        Łatwo nie było i mimo że nie zajęłam się zawodowo graniem cały czas muzyka jest
        - i granie i śpiewanie. Nie zamieniłambym nigdy swojejgo zycia na inne - chociaz
        miałam okropnego nauczyciela, chociaż czasami nienawidziłam tej szkoły mimo
        wszystko strasznie się cieszę że potrafię dobrze grać na 2 instrumentach.
        Wykorzystuje to na maxa w życiu prywatnym, a i w zawodowym czasami smile
        Teraz moja córka ma zdolności muzyczne, jak na razie wygląda na to że warto ją
        posłać do szkoły.
        Ona iść chce, więc może od września będę mamą dzieciaka ze szkoły muzycznej smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka