23.09.07, 06:49
Julek wczoraj utłukł sobie palec. 4 palec prawej ręki na samym końcu
ma siny. Lekarz powiedział, że tego w gips sie nie daje, tylko
czeka. No to czekamy, ale póki co nie jest w stanie utrzymać
smyczka. Pani_od_wiolonczeli powiedziała, żeby póki co ćwiczyć tylko
lewą ręką. Mam nadzieję, że mu to przejszie w miarę szybko, bo nie
długo audycja.
Obserwuj wątek
    • bb12 Re: URAZY 23.09.07, 07:35
      Julkowi życzę ,żeby paluszek szybko się zagoił.
      Pozostaje gra pizz. i czekanie.
      • bb12 Re: URAZY 14.10.07, 17:31
        Co słychać u Julka? Jak paluszek?
        W ogóle jak postępy. Jestem bardzo ciekawa, bo wiolonczelistów
        więcej tu nie widzę .

        Kaja ćwiczy chętnie.Nauczycielka zadowolona. Ja nie mam żadnego
        porównania ,więc nie wiem czy rzeczywiście jest dobrze.
        • kasiask Re: URAZY 15.10.07, 06:59
          Z palcem na szczęścieok. Okazało sięmniej bolesne i uciążliwe, niż
          sądziłam. przygotowujemy się teraz do audycji. Różnie idzie, to
          znsczy momentami się buntuje, że nie chce grać. Ale gra. Nie ma
          wyjścia. Problemem jest to, że zaczyna się rozklejać wiolonczela,
          przez co zaczęła strasznie się rozstrajać. Pojadę z nią dzisiaj do
          lutnika. Ciekawe co powie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka