IP: *.penetrator.com.pl 02.03.01, 13:53
Mam 14 miesieczna coreczke. Od jakiegos czasu pojawilo jej sie na nozkach
uczulenie przypominajace wygladem liszaje. Poczatkowo myslalam, ze to obtarcia
spowodowane raczkowaniem (wlasnie zaczela raczkowac). Po jakims czasie
uczulenie zaczynalo byc coraz bardziej czerwone, a skora zaczela rogowaciec
(zrobila sie twarda i szorstka). Lekarz zapisal syrop i masc. Faktycznie
pomoglo, ale teraz znowu uczulenie sie odnawia. Dodatkowo zaczelo sie pojawiac
na raczkach. Czy ktos z Panstwa nie spotkal sie z czyms podobnym? Nie
chcialabym jej caly czas faszerowac lekarstwami. Zmienilam mleko (pomoglo tylko
pozornie, na chwile), podaje jej tylko atestowane podukty dla dzieci. Nie wiem
co robic. Nie moge znalesc przyczyny tego uczulenia. Lekarz tez jest bezradny.
Poza tym jest bardzo pogodnym dzieckim i prawdopodobnie jej to nie przeszkadza,
nie swedzi, nie boli, ani nic w tym rodzaju. Skora jednak wyglada coraz gorzej.
Bardzo prosze o pomoc. Ela.
Obserwuj wątek
    • Gość: zz Re: Uczulenie IP: 194.51.20.* 02.03.01, 13:58
      idz do alergologa, moj synek tez mial cos takiego, lekarz stwierdzil ze to grzybek ale pytal tez czy maly nie ma
      alergii, na rzie wszystko przeszlo ale zmienilam mydlo, proszek do prania i mam zamiar wywalic wykladzine z
      pokoju syna;

      powodzenia
    • Gość: Joanna Re: Uczulenie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 15:42
      Moja córeczka ma to samo (11 miesięcy). Zapisuję z nianią co je każdego dnia.
      Jeżeli jakiś produkt jest nowy i na drugi dzień objawy się nasilają (jest
      więcej plam lub są bardziej czerwone) wówczas staram się go wyeliminować. Po
      kilku tygodniach próbuję znowu. Pewnie znasz listę produktów szczególnie
      uczulających. Jeżeli karmisz piersią to jeszcze musisz uważać na to co sama
      jesz.
      Chyba nie ma uniwersalnego sposobu aby się tego zupełnie pozbyć. Skaza białkowa
      mija po 3 roku życia, teoretycznie, bo mój 5-cio letni syn jak zje za dużo
      serków i innych "danonków" to dalej ma czerwone policzki. Jeżeli
      chcesz "pogdać" to pisz: izbicka@biko.pl
    • Gość: Ela Re: Uczulenie - dziekuje IP: *.penetrator.com.pl 05.03.01, 10:15
      Dziekuje Wam za rady. Mam zamiar przejsc sie do
      alergologa oraz dermatologa. Jak znajda jakies zlote
      lekarstwo dam Wam znac. Co do zmiany produktow to
      bardzo trudna sprawa, tym bardziej ze w okresie kiedy
      pojawilo sie uczulenie nie wprowadzalismy do jej
      diety zadnych nowych produktow. Naprawde nic nie moge
      znalesc. Chyba, ze jest to naprawde skaza bialkowa i
      wowczas chyba wogole nalezy wywliminowac mleko?? Ale
      z drugiej strony dlaczego tylko na nozkach?
      • Gość: mama Re: Uczulenie - dziekuje IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 06.03.01, 00:14
        Trzeba pamiętać, że z alergią jest tak, że jest się alergikiem
        albo nie, a jak się już jest, to trwa to całe życie i tylko zmieniają
        się rzeczy na które jesteśmy uczuleni. Nie jest to jednak takie przygnębiające
        jak się wydaje
        bo wystarczy troczę poczytać i usunąć z otoczenia dziecka najbardziej
        niebezpieczne i potencjalnie najmocniej uczulające rzeczy (zupa na mięsie,
        mleko krowie i przetwory, cytrusy, orzechy, grzyby, pyłki na wiosnę, sierść
        złe proszki do prania itp.)
        Można też metodą prób i błędów sprawdzać co najmocniej uczula.
        Przeważnie z alergii na białko krowie, alergia rozwija się w innych kierunkach.
        np. na cytrusy. Moje dziecko dostało też niestety typowy dla alergików
        pseudokrup
        tj.duszenie w nocy w trakcie infekcji
        (zimne powietrze albo do szpitala)
        Tego się tylko trzeba nauczyć i nie ma problemów.
        Pozdrawiam,
        mama
    • Gość: kasia Re: Uczulenie do Eli IP: *.btinternet.com 06.03.01, 21:54
      Ela czy ty masz jakies zwierze w domu albo mala ma kontakt ze zwierzeciem? Daj
      znac
      • Gość: Ela Re: Uczulenie - do Kasi IP: *.penetrator.com.pl 07.03.01, 11:03
        Mam w domu papuge. Ale papuga jest z nami od kilku
        lat. Byla z nami w czasie ciazy i zaraz po
        narodzeniu. A uczulenie pojawilo sie dopiero po
        skonczeniu pierwszego roku zycia. Dlatego wydaje mi
        sie ze to nie jest kwestia uczulenia na zwierze,
        pierze czy cos podobnego. Poza tym do uczulenie
        wyglada bardzo dziwnie. To nie jest zadna wysypka,
        krosty czy cos podobnego. Skora w pewnych miejscach,
        (glownie na nozkach) jest po prostu mocno wysuszona,
        szorstka. Czy tak moze objawiac sie skaza bialkowa?
        Podaje jej zupki i objadki ze sloiczkow na bazie
        miesa (cielecina, kurczak, indyk itp), mleko Bebilon
        2, kaszke Bobo Vita. Z owocow wyeliminowalam banany i
        cytrusy. Jakis czas temu rodzice (mama opiekuje sie
        coreczka) robili remont. Moze cos tam sie wydziela?
        Najgorsze jest to, ze powodow moze byc 1000. I to nie
        tylko w kwestii jedzenia, ale i otoczenia, proszkow,
        pylkow, kosmetykow itp. Lekarka poradzila mi np. zeby
        do kapieli dolewac troche krochmalu. Wszystkim
        dziekuje za rady i chetnie wyslucham immych uwag.
        Pozdrawiam. Ela.
        • Gość: beata Re: Uczulenie IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.03.01, 14:42
          Chcialabym dorzucic swoje 3 grosze jako mama
          5letniej "alergiczki".

          Maja corka bedac w wieku twojego dziecka Elu, zamiast
          charakterystycznej wysypki na twarzy zaczela miec
          takie jak opisujesz zmiany liszajowe glownie na
          lydkach (nigdy powyzej kolan). Tez dlugo
          zastanawialam sie co jej szkodzi, przeciez na diecie
          bezmlecznej byla od dlugiego juz czasu, a tu takie
          liszaje (tez nie swedzily, nie bolaly)... Na
          szczescie mamy bardzo madra pania doktor - naszego
          lekarza rodzinnego. Ona to zwrocila uwage, ze to moze
          byc albo uczulenie na jakis konserwant (a one sa juz
          w kazdej zywnosci - w szynce, parowkach...) albo
          okresowe oslabienie i zwiazane z tym krotkotrwale
          uczulenie na cos, co do tej pory bylo tolerowane (u
          mojej corki byla to seler w zupie).

          O uczuleniach na rozne smieszne nawet rzeczy u mojej
          Asi nie bede tutaj pisac.
          W kazdym razie ja sie nie ludze - Asia bedzie raczej
          alergikiem do konca zycia (m.in. nadal uczulona jest
          na mleko krowie mimo, ze i mnie pocieszano, iz to
          minie po 3 r.z.) i trzeba sie do tego przyzwyczaic.

          Twoim zadaniem pozostaje znalezc DOBREGO alergologa
          lub gastroenterologa, a to wcale nie jest takie
          proste. U nas (woj. wielkop.) zapisy sa prowadzone
          juz na poczatek SIERPNIA!!!!! Powodzenia.
          • Gość: iza Re: Uczulenie IP: 212.33.80.* 14.03.01, 11:00
            Jak beata napisał(a):
            > to moze byc albo uczulenie na jakis konserwant (a one sa juz
            > w kazdej zywnosci - w szynce, parowkach...)

            Moja 4 letnia obecnie córka jest prawdopodobnie uczulona właśnie na konserwanty.
            A doszliśmy do tego po wielu próbach, bo testy skórne nic nie wykazały! Obecnie
            jest na diecie bezmlecznej hypoalergicznej i każda wprowadzenie "sklepowego"
            kisielu, galaretki czy nawet biszkoptów lub zwykłych herbatników
            (o "ekologicznych" dżemach nie wspomnę ;o)) kończy się wysypką i czerwonymi
            policzkami!

            Uważam, że powinnaś popytać wśród znajomych o dobrego alergologa.
            Teraz "co drugie" dziecko jest na coś uczulone, więc nie powinnaś mieć problemów.
            Leczenie w poradni specjalistycznej jest bardzo "uciążliwe". Kolejki są
            wyznaczane za kilka miesięcy, pozostaje leczenie w prywatnym gabinecie.
            Powodzenia.
          • Gość: iza Re: Uczulenie - do Beaty IP: 212.33.80.* 14.03.01, 11:05
            Bardzo chętnie bym Cię zapytała o parę spraw zwiazanych z alergią na
            konserwanty.

            Mój adres:

            muraska@wp.pl
          • Gość: Iv Re: Uczulenie IP: 192.168.0.* / *.iccsery.com.pl 12.07.01, 13:06
            Mój synek ma to samo, włącznie z uczuleniem na śmieszne rzeczy. Trzymaj się
            ciepło i miejmy nadzieję, ze przynajmniej na część alergenów nassze dzieci się
            uodpornią. Pozdrawiam
        • Gość: kasia Re: Uczulenie - do ELI IP: 213.122.11.* 08.03.01, 19:20
          moj synem mial identyczne ''plamki'',ktore ty
          opisujesz i co gorsze nadal mu sie je pojawiaja,
          glownie jesien zima wiosna, czesciej gdy widzi sie z
          psem dziadkow, lekarz taki madry , za kazdym razem
          inne mascie kremy, pomaga najlepiej clotrimazolum,
          nie jest to na pewno skaza bialkowa, ani alergia,
          masz mozliwosc oddania na przechowanie papugi na pare
          tygodni?
          • Gość: Ula Re: Uczulenie - do ELI IP: 213.186.84.6, 213.186.82.* 29.03.01, 17:04
            Witam,
            Z alergią należy nauczyć się żyć. Eliminować drogą prób i błędów żeczy które
            uczulają. Mam 39 lat, a na mleczko krowie jestem uczulona, kozie mogę pić bez
            skutków ubocznych. Syn takie zaczerwienienie, zrogowacenie naskórka miał na
            wskutek tkaniny syntentycznej, wyścielającej rękawice w wieku kilkunastu lat. Z
            wiekiem alergenów przybywa, ostatnio np. sprzączka metalowa spowodowała
            wysypkę. Jedno wyjście, do alergologa, choć testów w tym wieku nie da się
            zrobić.
            A z alergią tak jest- nie jeść, nie pić, nie oddychać, a dla alergologa pacjent
            będzie zdrów.
            Na wodę też można być uczulonym, to znaczy ,co w tej wodzie się znajduje.
            Z alergi się nie wyrasta, przykładem jestem ja-39 lat, syn- 18 lat,
            moja siosta-33 lata.
            Wielu specjalistów z tej dziedziny odwiedziłam.
            Jedna rada, proszę z dzieckiem do lekarza, nie dać sobie wmówić że to jakaś
            grzybica. Alergia nie jest żeczą błachą, proszę nie lekceważyć problemu.
    • Gość: daggy Re: Uczulenie IP: 195.246.200.66, 212.106.0.* 30.03.01, 14:02
      To może być tzw. atopowe zapalenie skóry,na które mój syn cierpi od urodzenia i
      prawdopodobnie nigdy nie przestanie. Chodzi generalnie o podwyższoną wrażliwość
      na przeróżne alergeny, część z nich nawet nie do ustalenia. Można łagodzić
      objawy lekami dosutnymi (np.zyrtec), maści sterydowe (niezbyt długo, tylko przy
      zaostrzeniu objawów), kąpac w specjalnych płynach natłuszczających dla
      alergików i atopowców (do kupienia w aptece). Taka alargia wymaga stalej
      kontroli lekarza. Pierwsze, co można sprawdzić, to poziom przeciwciał IgE,
      świadczący o skłonności do alergii. Mam jednak nadzieję, że się mylę, zewzględu
      na twoje dziecko. Pozdrawiam
      • Gość: Agata Re: Uczulenie IP: *.office.mtl.pl 29.05.01, 10:27
        Seler, wełna, konserwanty, pyłki można by wymieniać bez końca. Dziecko, które
        jest uczulone na jeden alergen będzie z wiekiem uczulone i na inne. Kolejne
        leki przeciwalergiczne będą przestawały działać. Dziecko będzie przebywać w
        coraz to nowym środowisku, będzie spotykać coraz to nowe alergeny, więc znów
        potrzebne będą nowe leki i robi się błędne koło. Jeśli do tego dodać naszych
        lekarzy ignorantów to w zasadzie należałoby się powiesić. Po testach
        alergicznych pani laborantkasmutnie pokiwała głową i wręczyła mi wynik.
        Generalnie szkodzi mi atmosfera ziemska ( łatwiej by byuło wymienic co mi nie
        szkodzi ). Łatwo można wyeliminować seler, wełnę czy proszek. Ale co ja mam
        wyeliminowć. Dlatego jestem przeciwnikiem oddawania zwierzątek ( sąsiad raczej
        nie odda swojego ulubieńca z powodu alergii naszego dziecka, i słusznie ). Jest
        natomiast doskonały sposób - homeopatia. Jest to jednak w Polsce metoda trudna
        ze względu na znalezienie odpowiedniego lekarza. Dobry dobór leków jest bardzo
        trudny ( wymaga dużej wiedzy i umiejętności logicznego myślenia - 2 cechy tak
        rzadkie u naszych lekarzy ) więc i lekarz musi być bardzo dobry ( ja znam tylko
        jednego i to niestety w Warszawie ). Za to skutki są rewelacyjne. Moi rodzice
        mają psa, a i ja i moje dziecko nie mamy żadnych problemów, jemy wszysko co
        chcemy, wąchamy kwiatki w ogrodzie botanicznym i wszystko jest O.K. Mój syn
        przestał chorować na zapalenia płuc i oskrzeli. Ja nie tylko nie mam problemów
        z zatokami i oskrzelami, ale przestały się mnie czepiać nawet błahe
        przeziębienia ( szczepimy się przeciwgrypową szczepionką homeopatyczną ).
        Homeopatia wymaga dużej cierpliwości i konsekwencji, ale naprawdę się OPŁACA!!!
    • Gość: daggy Re: Uczulenie IP: 195.246.200.66, 212.106.0.* 30.03.01, 14:02
      To może być tzw. atopowe zapalenie skóry,na które mój syn cierpi od urodzenia i
      prawdopodobnie nigdy nie przestanie. Chodzi generalnie o podwyższoną wrażliwość
      na przeróżne alergeny, część z nich nawet nie do ustalenia. Można łagodzić
      objawy lekami dosutnymi (np.zyrtec), maści sterydowe (niezbyt długo, tylko przy
      zaostrzeniu objawów), kąpac w specjalnych płynach natłuszczających dla
      alergików i atopowców (do kupienia w aptece). Taka alargia wymaga stalej
      kontroli lekarza. Pierwsze, co można sprawdzić, to poziom przeciwciał IgE,
      świadczący o skłonności do alergii. Mam jednak nadzieję, że się mylę, zewzględu
      na twoje dziecko. Pozdrawiam
    • Gość: fatima Re: Uczulenie IP: *.amwaw.edu.pl 17.04.01, 10:11
      Moje dziecko ma 19 m-cy, i to ostatnio zobaczyłam podobne objawy. Prawdpodobnie jest to alergia kontaktowa
      (zwierzak w domu, proszek do prania, sztuczny materiał bluzeczki) lub alergia pokarmowa( pomidory, inne
      nowalijki, czekolada ).Tak wygląda diagnoza w przypadku mojego dziecka , ale jest to diagnoza pediatry a nie
      alergologa. Mozna oczywiscie zrobic testy na alergeny, ale dopiero po 4 roku zycia sa miarodajne. TYLKO NIE
      DAWAJ SIE WPEDZIC W MASCI ZE STERYDAMI bo pomagaja ale so zdradliwe, bo usuwaja chorobe miejscowo.
      Fatima
    • Gość: Artur Re: Uczulenie IP: *.sasknet.sk.ca 17.04.01, 16:11
      Nie wnikajac specjalnie gleboko zasugerowalbym cale pranie zawsze plukac dwa
      razy tzn powtorzyc cykl plukania. Jezeli proszek do prania jest winny to w ten
      sposob mozna go latwo wykluczyc.
    • Gość: gonia Re: Uczulenie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.04.01, 10:59
      Moja córeczka też dostała wysypki (plam) takiej jak opisujesz.Niemogłam tego
      niczym wyleczyć. Trafiłam do alergologa i co się okazało: dziecko jest uczulone
      na wełnę. Nic o tym nie wiedziałam i przez półtora roku narażałam swoje dziecko
      nakontakt z wełną. Spała POD WEŁNIANĄ KOŁDERKĄ I NA WEŁNIANEJ PODUSZCE!
      Leczenie niestety trwa do tej pory, ale mam nadzieję że z tego wyjdzie. Zyczę
      powodzenia w leczeniu i szukaniu przyczyny!
    • Gość: Ela Re: Uczulenie IP: *.penetrator.com.pl 26.04.01, 14:49
      Witam wszyskich serdecznie! Zupelnie nie wiem co sie
      stalo, ale nagle (doslownie z dnia na dzien) plamki na
      ciele zniknely!! Ogromnie sie z tego ciesze i
      chcialabym wszystkim serdecznie podziekowac za rady.
      Niestety nie nadal nie wiem co bylo przyczyna
      uczulenia. Probowalam WSZYSTKIEGO i czesto
      rownoczesnie. Ale mam jakies takie wrazenie, ze mogl
      byc to seler, o ktorym wspominala jedna z Pan.
      Wczesniej robiac zubki dla Corki dodawalam selera,
      teraz przestalam. Ale z drugiej strony nadal korzystam
      z gotowych zupek w skladzie ktorych czasami jest
      seler. Podejrzewam jednak, ze moze sa to sladowe
      ilosci, a ja go dodawalam naprawde sporo. Ale jak
      mowie, nie mam pewnosci. Moglo to byc rownie dobrze
      mleko (Coreczka nadal pije mleko tylko innej firmy),
      oliwka, mydlo, proszek lub jeszcze cos zupelnie innego
      na co nawet nie zwrocilam uwagi. Kochani, probujcie
      wszystkiego i Wam sie uda. Wszystkim zycze powodzenia
      i duzo pociechy z Waszych Malenstw oraz przede
      wszyskim zdrowia. Ela
      • Gość: Dakota Re: Uczulenie- do Eli IP: *.pgnig.com.pl 10.07.01, 12:01
        Witam serdecznie
        Mam nadzieję ,że po tak długim czasie zaglądniesz na tą stronę.Z wielkim
        zainteresowaniem przeczytałam wszystkie wypowiedzi ponieważ mój synek ma
        dokładnie te same obiawy uczulenia, niestety u niego pojawia sie z największym
        nasileniem na buzi ( na nogach i pupie też). Tak jak ty podawałam swojemu
        Jasiowi gotowe zupki (było to ułatwienie dla mojej babci, czyli prababci Jaśka,
        która się nim zajmowała).To było ponad pólroku temu , Jasiek ma teraz rok i
        dziewięć miesięcy i nie jada już zupek ze słoiczka.Przejdę do sedna, Tak się
        składa ,że moja teściowa mieszaka w Norwegii i wyobraż sobie norwescy lekarze
        poddali badaniom wszsystkie gotowe produkty dla dzieci i niemowląt , okazało
        się że do gotowych zupek zamiast oliwy dodawane jest masło, które przy
        pasteryzacji w bardzo wysokiej temperaturze wytwarza związki chemiczne
        wywołujące alergię, mało tego uaktywniają odczyn alegiczny nawet u osób bez
        skłonności (genetycznych) do alergii. Myślę sobie ,że może należało by
        sprawdzić .Nie załamuj się !to uczulenie wraca, ostatnio nawiedziło u Jasia
        poza buźką nawet obszar skóry na główce, to po kotlecikach rybnych, uważaj na
        truskawki
        Pozdrawiam serdecznie i powodzenia , jeśli miałabys ochotę na kontakt
        napisz:dakotaa@wp.pl
        • Gość: Ela Re: Uczulenie- do Dakota IP: *.penetrator.com.pl 17.07.01, 12:49
          Gość portalu: Dakota napisał(a):

          >
          > Pozdrawiam serdecznie i powodzenia , jeśli miałabys
          ochotę na kontakt
          > napisz:dakotaa@wp.pl

          Napisalam, ale otrzymuje informacje o braku takiego
          adresu jaki mi podales. Czy mozesz napisac jeszcze raz.
          Pozdrawiam.
    • Gość: mirka Re: Uczulenie IP: *.csioz.gov.pl 31.05.01, 13:18
      To chyba przestarzala metoda, ale wyprobowalam na dwojce dzieci w podobnym wieku i zadzialalo!!
      RZODKIEWKA!
      Po kilkunastu miesiacach stosowaniacoraz to silniej dzialajacych masci i sugestiami dermatolaga zeby zaczac
      podawac leki ze sterydami zaczelam miec watpliwosci czy mozna jeszcze zwlekac. Wtedy przypadkiem starsza
      osoba, matka dzieciom i emerytowana pielegniarka poradzila mi podawac swieze rzodkiewki. (do jedzenia)
      Po pierwsze z wlasnej dzialki lub ze znanego zrodla, po drugie swieze, po trzecie codziennie - prawie jeden
      peczek na caly dzien, ale nie na sile. Nie do uwierzenia ale dzieci bardzo chetnie jadly, wrecz rzucaly sie na nie.
      W pierwszym przypadku "kuracja" trwala ok. trzech tygodni i wszystko zginelo bezpowrotnie, w przypadku
      mlodszego dziecka krocej, ale zaczelam karmic rzodkiewka jak tylko sie pojawily zaczerwienienia. Oczywiscie
      dzieci mialy wiecej niz dwa lata.( Nie wiem czy to dziala zawsze skutecznie, ale wszyskim znajomym polecam na
      problemy skorne i nikomu dotad nie zaszkodzlo, co prawda nie wiem tez w ilu przypadkach
      rzeczywiscie pomoglo). Moze sie komus przyda ta informacja...
    • Gość: kasia Re: Uczulenie IP: *.centertel.pl 12.10.01, 15:44
      Moje dziecko tez mialo takie uczulenie majac 4 m-ce i lekarze nie wiedzieli co
      to jest. Znalazłam bardzo dobrego lekarza dermatologa w W-wie, który wyleczył
      mojego syna w ciągu 2 m-cy. Okazało się, że to uczulenie jest z powodu używania
      złych kosmetyków dla dziecka lub proszku do prania. Żeby to uczulenie zeszło
      najlepiej kąpać dziecko w BALNEUM HERMAL-płyn do kąpieli i natłuszczać BALSAMEM
      ALANTAN-PLUS po kąpieli. Naprawdę pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka