IP: 57.66.12.* 07.02.02, 11:32
i jak taką zakroplic do oka półtoraroczniakowi. To graniczy z cudem. Muszę przy
tym bardzo uważać, bo atropina jest trująca. Macie jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • Gość: AniaSK Re: Kropelka IP: *.kato.gazeta.pl 07.02.02, 14:53
      Ja to robię, nieststy, trochę na chama, bo inaczej się nie da. Kładę małego,
      okrakiem go przytrzymuję i jedną ręką rozchylam mu oko (jakby to napisać... tak
      jakbym mu je chciała otworzyć) a drugą zakrapiam. Potem szybko przytrzymuję
      wacikiem oczko od strony nosa, żeby atropina nie wpadła mu do worka
      spojówkowego. Ania
      A tak na marginesie, 2 dni temu mój mały po 2 zakropieniu dostał uczulenia,
      okropne. Ania
      • Gość: kropelka Re: Kropelka IP: 57.66.12.* 07.02.02, 14:59
        Rany, a jak sie takie uczulenie objawia? I jeszcze jedno pytanie - co sie
        stanie, gdy atropina dostanie sie do worka spojowkowego? Dziekuje Ci za
        odpowiedz.
        K.
        • Gość: H. Re: Kropelka IP: *.chello.pl 08.02.02, 01:59
          Nie wiem jaki temperamencik ma Twoje dziecię. Z moim udawała się zabawa w
          lekarza. Kropelki dostawali wszyscy: lala, miś , tata, mama. Na końcu dostawała
          Ninka - chociaż przyznam, że z trudem się hamowałam, żeby w kulminacyjnym
          momencie z emocji nie drgnęła mi ręka. Tą samą metodą udało mi się niespełna
          dwulatkę posadzić na fotelu dentystycznym i na dokładkę zrobić 4 plomby+
          lakowanie. Warunek: dziecko nie może mieć wcześniej kiepskich doświadczeń. No i
          nie można przesadzić: Nince po 4o-tej zabawie w szczepienie zabawa się znudziła
          i w gabinecie nie była już taka współpracująca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka