andallthat_jazz
30.05.23, 11:28
U mnie tzw. Reisefieber dotyczy wiekszosci rzeczy, ktore wiaza sie z wyjsciem z domu. Wizyta u lekarza, egzamin, wizyta w urzedzie itp. Objawia sie tym, ze juz ubrana z dlonia na klamce, musze wrocic na kibelek. W najwiekszym poswieceniu to kilka kropelek lub bezsensowne chwilowe posiedzenie na kibelku. Ale cisnienie na pecherz jest. Po wyjsciu z domu mija niemal od razu. Wkurzajace jak diabli. Macie? Slyszalam, ze sa tacy, ktorym wlacza sie rozwolnienie, wiec i tak czuje sie happy z tym, co mam. 🙄 Co ciekawe innych objawow nie mam, czyli nie boje sie, nie drza mi rece, serce nie wali itd.