20.01.10, 21:30
Czy u Was dzieci dostaja uwagi za gadanie itp?Bo takie mam wrazenie,
ze pani Krzysia to cos za duzo im wpisuje. Mlody ma jak na razie
dwie, wiem, ze aniolkiem nie jest, rozgadany, rozchichotany
wiecznie, ale jak tak slysze, to inne dzieci w klasie tez co rusz
dostaja.
Rozumiem, ze czasem trzeba wpisac, ale tak nagminnie to chyba
przesada. Przeciez to pierwsza klasa, nie beda siedziec nieruchomo
bez slowa, patrzac sie w tablice przez 45 minut. Przynajmniej takie
jest moje zdanie.
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Uwagi 20.01.10, 22:42
      Alicja dostała dziś ale za "brak pracy domowej" czyli w tym przypadku literki
      naklejonej na kartkęwink Z własnej winy bo zgubiła klej i nam zapomniała
      powiedzieć, rano było za późno na kupowanie.
      Pani chyba dość rzadko pisze uwagi, klasa jak nam powiedziała na zebraniu jest
      spokojna i równo pracuje na lekcji. Któregoś dnia musiałam odebrać córkę
      wcześniej,drzwi sali były otwarte i zajrzałam. Było cicho, choć nie jak makiem
      zasiał ale bez szumu i chaosu. Ktoś coś pisał na tablicy, pani na końcu komuś
      coś tłumaczyła pochylona. Wygląda na to, że radzi sobie z opanowaniem 28!
      dzieci. Pani zresztą jest stanowcza ale sympatyczna i opanowana. Nie mam do niej
      zastrzeżeń. Wiem, że nawet tej dziewczynce z ADHD nie napisała uwagi choć ta
      przez pół lekcji ciągle intonowała "pójdźmy wszyscy do łazienki.." na melodię
      kolędy smile tylko jej zagroziła, że napisze jak nie przestanie. Karą bywa
      siedzenie pod tablicą ale z tego co mówi Ala to extremalna sytuacja.
      • heca7 Re: Uwagi 20.01.10, 22:49
        Aha ja w klasach 4-8 miałam wychowawczynię, która stosowała uwagi jako sposób na
        dyscyplinę. Dziś miałaby sprawy w kuratorium bo była sadystką, i robiła rzeczy
        niezgodne z prawem( nie posądzam o to Twojej paniwink ).
        Ale te uwagi zajmowały czasem pół zeszytu w 16k!
        Jak kazała komuś siedzieć z kimś to nawet na innej lekcji nie można było się
        przesiąść. Ja siedziałam z łobuzem,który był dużo silniejszy ode mnie i niszczył
        mi zeszyt. Na geografii przesiadłam się o jedno! miejsce do przodu bo było
        akurat wolne. Wychowawczyni zrobiła nalot(tak robiła naloty, rewizje, straszyła
        milicją) i uwaga, że "wprowadzam chaos na lekcji!" do dziś to pamiętam choć
        minęło ponad 20 latsad
        Sorry za taką traumatyczną wycieczkęsad
        Myślę, że po prostu Wasza pani może sobie nie radzić do końca z opanowaniem
        uczniów.
        • malagochna Re: Uwagi 20.01.10, 23:12
          No wlasnie ta nasza pani nie potrafi sobie z nimi poradzic.
          Generalnie nie podoba mi sie oraz kilku innym mamom rowniez, nie
          tylko dlatego, ze pisze uwagi. Wg mnie nie ma podejscia do dzieci,
          ani powolania, mimo, ze tak podkresla, ze ma 19 letnie
          doswiadczenie. Jedną uwaga potrafi dziecko zniechecic, ciagle ich
          pogania, bo nie zdaza z planem, oczekuje, ze beda sie zachowywac jak
          studenci, czyli siedziec cichutko i notowac.
          • ewma Re: Uwagi 21.01.10, 08:13
            U nas jest zeszyt do kontaktów z wychowawcą ,mają w nim tabelki w
            których każdego dnia pani wpisuje ocene z zachowania A,B,lub C.
      • justam1980 Re: Uwagi 21.01.10, 14:21
        My mamy baaaardzo surową i wymagającą panią. Nawet nie chce mi sie
        mówić tzn.pisać. Mój syn na razie uwag nie ma ale prawie codzień
        stoi w kącie za gadanie lub za bieganie na przerwie. Akurat to, że
        biega potrafię zrozumieć u nas w szkole dzieci od 1-3 nie mają w-fu.
        Nie pytajcie mnie dlaczego tak jest bo sama jednoznacznej odpowiedzi
        do dzisiejszego dnia nie otrzymałam.
        A tak na marginesie mój syn od dziś ma przez 4 kolejne dni
        sprawdziany semestralne, które mają zaważyć na ocenie półrocznej.
        Dla mnie to trochę dziwne czy to znaczy, że te dotychczasowe oceny
        są bez znaczenia? Za moich czasów pamiętam, że poprostu pani
        wyciągała średnią z otrzymanych ocen i było po sprawie.
    • malagochna Re: Uwagi 28.01.10, 20:52
      Krzysiu w ciagu ostatnich dwoch dni dostal dwie uwagi, bo rozmawia.
      Ta pani najlepiej to by chciala chyba miec takie mumie w klasie,
      ktore sie nie odzywaja, nie ruszaja,tylko patrza ciagle w tablice.
      Ale najlepszy numer byl w zeszlym tygodniu jak dziewczynka dostala
      uwage na pol strony za to, ze sie zglasza do odpowiedzi. Pani byla
      bardzo poirytowana tym faktem, bo nie daje szans innym dzieciom i je
      zniecheca. Tylko, ze ona tymi uwagi nie robi nic innego jak
      zniecheca dzieci do szkoly.
      U nich uwagi sa na porzadku dziennym, a ostatnio straszenie pania
      dyrektor. I wczoraj jednego chlopca wyslala na dywanik. Normalnie
      szok, w pierwszej klasie takie cos, rozumiem w starszych, za jakies
      naprawde powazne przewinienia.
      No i mam teraz nerwa i mysle co zrobic z tym babskiem zeby nie
      zaszkodzic dziecku, no ale zeby cos sie zmienilo.
      • minnie8 Re: Uwagi 04.02.10, 14:20
        malagochna napisała:

        > Krzysiu w ciagu ostatnich dwoch dni dostal dwie uwagi, bo
        rozmawia.
        > Ta pani najlepiej to by chciala chyba miec takie mumie w klasie,
        > ktore sie nie odzywaja, nie ruszaja,tylko patrza ciagle w tablice.
        > Ale najlepszy numer byl w zeszlym tygodniu jak dziewczynka dostala
        > uwage na pol strony za to, ze sie zglasza do odpowiedzi. Pani byla
        > bardzo poirytowana tym faktem, bo nie daje szans innym dzieciom i
        je
        > zniecheca. Tylko, ze ona tymi uwagi nie robi nic innego jak
        > zniecheca dzieci do szkoly.
        > U nich uwagi sa na porzadku dziennym, a ostatnio straszenie pania
        > dyrektor. I wczoraj jednego chlopca wyslala na dywanik. Normalnie
        > szok, w pierwszej klasie takie cos, rozumiem w starszych, za
        jakies
        > naprawde powazne przewinienia.
        > No i mam teraz nerwa i mysle co zrobic z tym babskiem zeby nie
        > zaszkodzic dziecku, no ale zeby cos sie zmienilo.

        Rzeczywiście Pani przegina i to ostro sad
        Kiedyś moja znajoma poszła na zebranie do swojego pierwszaka.I Pani
        jej,że Jaś to Jaś tamto,itd.Ogólnie zrobiła z niego jakiegoś
        potworka.No i koleżanka jej na to:
        "Gdybym chciała mieć coś spokojnego w domu to kupiłabym sobie żółwia
        a że chciałam kogoś żywego to mam dziecko"
        Pani głupio się zrobiło bardzo i nigdy nic już o Jasiu nie
        powiedziała złego.
        Myślę,że u Was też trzeba jak naszybciej interweniować.Skrzyknąć się
        na zebraniu z innymi rodzicami i z nią porozmawiać.Przecież za
        chwilę wasze dzieciaki znienawidzą szkołę i to już w pierwszej
        klasie sad
        Ale mamy szczęście.My mamy złotą Panią smile
    • minnie8 Re: Uwagi 04.02.10, 14:06
      u nas Pani wprowadziła system kropek.I taką potem, po tygodniu
      wymianę kropek na plusa do dziennika.Na zebraniu mówiła,że świetnie
      się ta metoda sprawdza(póki co).Każde dziecko chce dostać plusa za
      żółte kropeczki i dzieci się codziennie bardzo starają by na
      takiego żółciaka zasłuzyć.Chyba niezły system smile
    • chwilka9 Re: Uwagi 04.02.10, 15:23
      Uważam że przesadzacie. Mój syn nigdy uwagi nie przyniósł i potrafi
      usiedziec bez słowa jak trzeba. Nauczyciel musi mieć jakis system na
      zachowanie dyscypliny w klasie. Szczególnie w I klasie gdzie wymaga
      się żeby dzieci siedziały w ławkach a jeszcze do końca tego nie
      potrafią. U nas tez dzieci chodza na dywanik ale do pedagog. Może
      inna sytuacja ale klasa jest integracyjna i moim zdaniem trudna.
      Zastanawiające jest to że dzieci biją sie (!!!) ale tylko na
      lekcjach nie z wychowawczynia którą uważam za bardzo kompetentną.
      Wnioski nasuwają sie same. A może postarajcie sie swoim pociechą
      tłumaczyć że na lekcji sie nie rozmawia a nie obwiniać nauczycielke
      że śmie wstawiać uwagi. Wiem że sa różne sytuacje i pisze ogólnie.
      Może Wasze dziecko po prostu "było niegrzeczne"? To już nie
      przedszkole. Pozdrawiam
    • malagochna Re: Uwagi 04.02.10, 15:36
      Niestety nie przesadzamy, bo u nas pani naprawdę uwagi wstawia za
      byle co. Wiadomo, nie uczę syna żeby sobie gadał na lekcjach, ale
      jeśli ktoś się go o coś zapyta, to odpowiada, albo jak dziecko chce
      coś od drugiego pożyczyc. A i w takich sytuacjach pani wstawia
      uwagi. Ciszy jak w kosciele to raczej nie można wymagać od 7 letnich
      dzieci. Jak rozmawiam z koleżankami, które mają dzieci w innych
      szkołach, to tam nie ma czegoś takiego, panie pozwalają szeptem
      porozmawiać jak np. dziecko skończyło jakieś zadanie, a pani nic nie
      tłumaczy w danej chwili. Byle nie przeszkadzać innym.
      Z innymi rodzicami ciężko się skrzyknąć, bo niestety u nas w klasie
      rodzice są niezainteresowani tym co się dzieje. Tylko siedzą i
      sluchają na zebraniu jak ktoś się odezwie na jakiś temat, ale sami
      głosu nie zabiorą. Chociaż wiem, że mają zastrzeżenia do różnych
      rzeczy. Tylko chyba czekają, żeby ktoś inny za nich nadstawiał
      karku.
      • lidma Re: Uwagi 04.03.10, 09:47
        u nas są minusy, masa minusów praktycznie za wszystko sad , na szczęście moja
        Kaja jakoś daje rade ale jak słyszę za co inne dzieci dostają - to mi czasem
        ręce opadają,
    • kanna Re: Uwagi 04.03.10, 11:54
      Ja mam w druga strone przegięcie - syn miał się nauczyc wiersza (nie
      z podręcznika), a potem przedstawić go przed klasą. Wiersze były
      oceniane.

      Nie nauczył się, powiedział pani - jak go wywołała - że zaponmniał i
      nie dostał nawet minusa! A niektóre dzieci mówiły wiersze i były
      oceniane na "popraw się"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka