Dodaj do ulubionych

dzieci dwujezyczne

IP: *.rz.uni-potsdam.de 12.03.02, 09:35
Mieszkamy w Niemczech i mamy duletnie dziecko. Corka chodzi do niemieckiego
przedszkola, w domu mowimy po polsku. Byc moze dwujezycznosc srodowiska
sprawia, ze jej postepy w mowieniu sa znikome. Potrafi powiedzieckilkanascie
slow, a jedynym zdaniem jest: nie mama, nie tata, ich. Jesli ktos ma jakies
doswiadczenie w tej sprawie, zna jakies cwiczenia, moze cos podpowiedziec...
pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Ceca Re: dzieci dwujezyczne IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.02, 10:00
      Witajcie! Takze mieszkamy w Niemczech i mamy coreczke tylko ze trzyletnia. Od
      grudnia chodzi do niemieckiego przedszkola z tym, ze po niemiecku nie mowi. Po
      polsku mowi plynnie. Ale jak sobie przypominam kiedy miala dwa latka to nie
      mowila dopiero zaczynala. Dwuletnie dziecko ma prawo jeszcze nie mowic chyba
      nie ma sie czym denerwowac. A Hanka Bielicka zaczela gdy miala trzy latka i do
      dzisiaj sie nie moze zatrzymac. Pozdrawiam.
      Ceca
      • Gość: kaczkow Re: dzieci dwujezyczne IP: *.rz.uni-potsdam.de 12.03.02, 10:22
        Dzieki serdeczne za pocieszenie. Tylko swoja droga chialbym bardzo moc z nia
        wymienic informacja bardziej skomplikowane niz jak robi pies? hau hau! Chociaz
        to hau hau jest idealnie psie i z wielkim zaangazowaniem zaszczekane. pozdr
      • Gość: oliwka5 Re: dzieci dwujezyczne IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.02, 09:33
        Gość portalu: Ceca napisał(a):

        > Witajcie! Takze mieszkamy w Niemczech i mamy coreczke tylko ze trzyletnia. Od
        > grudnia chodzi do niemieckiego przedszkola z tym, ze po niemiecku nie mowi.
        Prosze powiedz mi jak sobie daje rade w przsdszkolu, poniewaz moja coreczka ma
        dopiero pojsc i martwie sie ze bedzie jej smutno bo takze nie mowi po niemiecku
        a dotego nic nie rozumie. Jakie jest zachowanie przedszkolanek do takich dzieci.

        > Po polsku mowi plynnie. Ale jak sobie przypominam kiedy miala dwa latka to nie
        > mowila dopiero zaczynala. Dwuletnie dziecko ma prawo jeszcze nie mowic chyba
        > nie ma sie czym denerwowac. A Hanka Bielicka zaczela gdy miala trzy latka i do
        > dzisiaj sie nie moze zatrzymac. Pozdrawiam.
        To prawda mam takie samo doswiadczenie.


    • fasolka3 Re: dzieci dwujezyczne 13.03.02, 16:06
      Hej

      Ja tez mieszkam w Niemczech, moj synek ma 3 lata i mowi w obydwu jezykach, tyle
      ze na raz! Po prostu je miesza.. W ogole nie wiem co z tym zrobic, mam
      nadzieje, ze kiedys zaswita w jego milej glowce, co to polski, co to niemiecki.
      Jak mial dwa lata to nie mowil zbyt wiele, a teraz WODOSPAD... W ogole nie
      potrafi sie nagadac.

      Pozdrawiam

      FFF

      ps. a gdzie mieszkacie????
    • Gość: Tula Re: dzieci dwujezyczne IP: *.dd.nextgentel.com 13.03.02, 21:50
      Hei!

      Prawie identyczny watek jest na forum "Poloni...". Opowiedzialam tam moja
      historie, ale pragne powtorzyc ja krociutko tez tutaj.

      Mieszkam w Norwegi i mam m.in. dwoch synkow (5,5 i 3,5 latek).
      Ja mowie do nich po polsku, a ojciec ktory jest Norwegiem oczywiscie po
      norwesku.

      Obaj chodza do przedszkoli od 1-szego roku zycia.

      Chlopcy mowia wylacznie po norwesku, moze czasami bardzo rzadko wplataja
      pojedyncze polskie slowko.
      Ale polski rozumieja i to nawet dobrze.

      Nie bywam z nimi czesto w Polsce, moze tego lata sie wybiore z wizyta.
      Jestem bardzo ciekawa czy kontakt z innymi dziecmi zmusi ze moje pociechy do
      porozumiewania sie po polsku.

      Obaj chlopcy zaczeli mowic troche pozniej niz ich "jednojezykowi" rowiesnicy.
      Szczegolnie ten pierworodny byl spozniony, ale on tez rozumie najlepiej polski.
      Mlodszy brat zaczal mowic w prawie "normalnym" momencie i dzisiaj, jako 3,5
      latek, zaskakuje nas wszystkich bardzo bogatym slownictwem.

      Twoja coreczka ma dopiero 2 latka.
      Z tego co opisujesz wyglada ze wszystko jest w ABSOLUTNYM porzadku. Jest
      TYPOWYM dwujezycznym dzieckiem, wcale nie spozniona w stosunku do innych
      dwujezycznych dzieci.

      Moim chlopcom "buzie sie nie zamykaja", uf!
      Czasami zastanawiam sie jak to jest mozliwe mowic "bez przerywania" 15 godzin
      na dobe.
      A dziewczynki sa przeciez jeszcze "gorsze".
      Jeszcze bedziesz z przyjemnoscia wspominal te ciche i spokojne "hau hau" czasy.

      Pozdrawiam serdecznie

      Tula
      • Gość: kaczkow Re: dzieci dwujezyczne IP: *.rz.uni-potsdam.de 14.03.02, 10:34
        Ola tez strasznie miesza oba jezyki. Byc moze mowi duzo wiecej niz jestesmy w stanie zrozumiec, np. ostatnio
        odkrylismy, ze wymawiane przez nia "apfo" oznacza to wszysto, co jest owocem. Wyraz ten powstal z
        polaczenia jablka i apfel. Zapewne takich jezykowych zbitek jest wiecej tylko ich nie rozumiemy. O jeszcze inny
        przyklad "puc" z polskim c jak cwirek na koncu. Oznacza topo prostu psuc polaczone z kaput, co zreszta
        uwielbia robic.
        A mieszkamy bardzo przyjemnie w Poczdamie tuz obok wielkiego parku i z widokiem na palac.
        Pozdrowienia
        • Gość: izabelsk Re: dzieci dwujezyczne IP: *.webport.bt.net 15.03.02, 04:31
          Bylismy w Poczdami przejazdem z Polski w ubiegle wakacje (2 dni), piekne miasto.
          Zazdroszcze Ci, bo bardzo spodobal mi sie Poczdam spodbal, no i ten park..., a
          zwlaszcza willa ogrodnika w stylu wloskim smile

          My mieszkamy w Londynie i mam 2 dujezycznych dzieci.
          Jak moja coreczka byla w wieku twojej - tez zaczela mowic pozniej niz inne - to
          zrobilam mala ankieta wsrod swoich znajomych. Okazalo sie, ze ci z nich, ktorzy
          zaczeli mowic pozno (wiekszosc z nich w wieku 3 lat i nie byli dwujezyczni) sa
          swietnymi programistami. Pewnie czas milczenia spedzili na analizowaniu swiata.
          A Kaji buzia sie nie zamyka i teraz a wieku 4,5 lat czyta plynnie po angielsku,
          troche po polsku i jest w pelni dwujezyczna.
          Antos ma 2,5 roku i mowi glownie po polsku, a zaczal mowic troche gdy mial 2
          lata a teraz zaczyna mowic calymi zdaniami, kilka dni temu powiedzial :
          Pomarancza jest koloru pomaranczowego.

          Pozdrawiam

          izabelski
          • Gość: kaczkow Re: dzieci dwujezyczne IP: *.rz.uni-potsdam.de 15.03.02, 10:01


            Ciesze sie, ze podobalo sie Tobie moje miasto. Mamy to szczescie, ze miszkamy na
            terenie samego parku. Spacery to po prostu odjazd.
            Odnosnie dwujezycznosci, przestudiowalem kilka podobnych watkow i jestem
            totalnie uspokojony. Dziekuje Wam wszystkim smile

            • Gość: mamusia Re: dzieci dwujezyczne IP: *.proxy.aol.com 15.03.02, 21:42
              tez sie uspokoilam - martwilo mnie, ze mala miesza : w jednym zdaniu dokladny
              groch z kapusta. a ja jestem bardzo konsekwentna i nigdy nie mieszam ani nie
              mowie do niej po niemiecku. teraz ma 2 lata i 9 miesiecy, ciekawe kiedy zacznie
              rozgraniczac jezyki. ale faktycznie moglaby zwolnic tempo bo mi zasycha w
              ustach od tego ciaglego paplania - bo nie tylko sama gada ale tez chce zeby jej
              powtarzac jej wlasne slowa (moze jej chodzi wlasnie o to, zeby jej po polsku
              powiedziec to co sama dokladnie wymieszala w obu jezykach?). no i zaczyna sie
              dopytywac o wszystko, albo jest jak zdarta plyta jka czegos nie dostaje.

              niepokoilo mnie rowniez dlaczego preferuje niemiecki - wydawalo mnie ze silny
              zwiazek emocjonalny z matka musi zaowocowac preferowaniem jej jezyka a skoro
              tak nie jest to moze nas zwiazek jest nie w porzadku. ale widze, ze zasada jest
              prawie arytmetyczna - po polsku rozmawiam z nia tylko ja a po niemiecku ojciec,
              znajomi, babcia, szwagrostwo i caly swiat dookola niej.
              pozdrwaiam
              a mieszka ktos z was w okolicach stuttgartu ?
              • Gość: gaba Re: dzieci dwujezyczne IP: *.arcor-ip.net 15.03.02, 23:33
                Moja coreczka ma dopiero 8 miesiecy ale milo zaznajomic sie z tematem, czesto
                myslalam jak to bedzie. Mieszkamy w Hannoverze, mama Polka, ojciec Niemiec w
                domu rozmawiamy wspolnie po angielsku, z dzieckiem w naszych jezykach. To chyba
                bedzie skomplikowane, musze uczyc sie niemieckiego, ale kiedy jak jestem caly
                dzien z coreczka?
                • Gość: Apia Re: dzieci dwujezyczne IP: *.turboline.skynet.be 16.03.02, 16:42
                  Moja corka ma prawie 3 lata (skonczy w kwietniu). Od
                  stycznia chodzi do belgijskiej szkoly (tutaj dzieci ida
                  do szkoly od 2,5 roku) . Wczesniej (od 8 miesiaca
                  zycia) chodzila 3 razy w tygodniu do
                  niderlandzkojezycznej niani. My w domu rozmawiamy po
                  polsku, mamy polska telewizje i polskie ksiazeczki,
                  czesto tez wyjezdzamy do Polski (srednio co 2,3
                  miesiace). Zastanawiam sie jednak, czy tego polskiego
                  nie jest jednak za duzo, bo zauwazam, ze moja mala ma
                  trudnosci ze zrozumieniem tego, co mowia do niej
                  "tubylcy". Jezeli ktos odezwie sie do niej np. na
                  ulicy, ona natychmiast pyta sie mnie: Mamusiu, co ten
                  pan (pani) powiedziala? Niby chodzi do tej szkoly i tam
                  podobno sobie radzi, w domu czesto "spiewa" i mowi do
                  siebie po niderlandzku, ale jak tylko znajdzie sie
                  wsrod Belgow, natychmiast przestaje rozumiec. I co Wy
                  na to?
                  • Gość: mamusia Re: dzieci dwujezyczne IP: *.proxy.aol.com 17.03.02, 14:27
                    szkola zrobi swoje. znam tu (niemcy) z placu zabaw mnostwo dzieci np tureckich,
                    ktore do 3 roku zycia mialy malo kontaktu z niemieckim (bo sa tu cale rodziny a
                    nie tylko matka i ojciec) ktore w ciagu kilku tygodni przestawily sie na
                    niemiecki po tym jak poszly do przedszkola. podobno jedyne czego trzeba
                    przestrzegac to konsekwencja i samemu mowic do dziecka tylko w jednym jezyku bo
                    nie wyrosnie z (normalnego)poczatkowego mieszania.
                  • Gość: asia Re: dzieci dwujezyczne IP: *.kabel.telenet.be 14.04.02, 22:08
                    ja rownierz mieszkam w Belgii i mam czteroletnia corke gdzie mieszkacie?asia
                    • Gość: Apia Re: dzieci dwujezyczne-do Asi IP: *.turboline.skynet.be 14.04.02, 22:54
                      To pytanie bylo chyba skierowane do mnie. Mieszkamy w
                      Antwerpii.
                • Gość: mamusia Re: dzieci dwujezyczne IP: *.proxy.aol.com 17.03.02, 14:33
                  jak sie rozkreci sezon "placu zabaw" to zapytam znajoma jak to u nich
                  przebiega. w poprzednim sezonie maly mial troszke ponad rok i mowil malo co
                  wiec trudno o ocene. ale u nich jest troche podobnie jak u was bo 3 jezyki:
                  tata wloch, mama chorwatka i mieszkaja w niemczech.
                  ja widze po emilce, ze wprawdzie daje sobie rade ale najprostsze to to nie
                  jest. moze zapytaj logopedy ?
                • Gość: alis Re: dzieci dwujezyczne IP: *.proxy.aol.com 08.04.02, 14:15
                  Gość portalu: gaba napisał(a):

                  > Moja coreczka ma dopiero 8 miesiecy ale milo zaznajomic sie z tematem, czesto
                  > myslalam jak to bedzie. Mieszkamy w Hannoverze, mama Polka, ojciec Niemiec w
                  > domu rozmawiamy wspolnie po angielsku, z dzieckiem w naszych jezykach. To chyba
                  >
                  > bedzie skomplikowane, musze uczyc sie niemieckiego, ale kiedy jak jestem caly
                  > dzien z coreczka?
                  W Volkshochschule sa kursy dla cudzoziemcow, tez wieczorami. Oczywiscie, to nie
                  to samo co intensywny kurs codziennie, ale lepszy rydz niz nic. A jesli juz
                  troche jestes w stanie sie porozumiec i chcialabys nawiazac kontakty z innymi
                  mamami, zobacz czy macie w okolicy Familienbildungstätte ( to rodzaj domu kultury
                  z roznymi kursami i spotkaniami, przede wszystkim dla rodzicow i dzieci).Zobacz
                  czy maja kursy typu Pekip ( spotkania mam i dzieci pod opieka doswiadczonej
                  osoby), ktore sa swietna okazja zawarcia znajomosci z innymi mamami i dla Ciebie
                  mozliwoscia osluchania sie z niemieckim. Moja starsza corka ma juz 6 lat, a ja
                  ciagle spotykam sie z kolezankami poznanymi na takich "kursach". Wiem, ze moze
                  wymaga to przezwyciezenia sie ( jesli chodzi o jezyk), ale wydaje mi sie, ze
                  warto. Poza tym dziecko zyskuje pozniej rowiesnikow do zabawy.
                  My mieszkamy kolo Münster, w malej miejscowosci Lüdinghausen, ale w Hanoverze
                  mamy rodzine.Pozdrawiam.

    • Gość: roseanne Re: dzieci dwujezyczne IP: *.sympatico.ca 16.03.02, 17:35
      Kuba w chwili wyjazdu miel 5 lat - swobodnie rozmawia po polsku, amgielsku i
      troche po francusku
      Czyta po polsku, ma klopot z "ogonkami" w pisowni
      Ula, wtedy 3, lepiej gada po angielsku niz po polsku
      Oboje sa w polskiej szkole -heritage class
    • Gość: Ceca Re: dzieci dwujezyczne IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.02, 10:52
      Ceca do Oliwki5:

      Mala chodzi do przedszkola, gdy ja pytamy czy lubi i czy chce isc, mowi ze tak.
      Ale pani przedszkolanka mowi z kolei, ze z reguly bawi sie sama (jedynaczka).
      Dzieci ja akceptuja, pani takze i tutaj nie ma zadnych problemow.Przychodza do
      niej, zachecaja do zabawy, zagaduja. Ale ona nic nie rozumie! Staram sie ja w
      domu troszeczke poduczyc, ale opanowanie jezyka nie jest proste i to chyba
      troche mit, ze u dzieci to szybko idzie. Olga jest bardzo dzielna i z ta cala
      sytuacja radzi sobie po swojemu, opracowala wlasny jezyk. A brzmi on tak:
      Kleine bambe, kleine bimbe, die sztimte, pimpte, gimpte, dimpte. Mam
      inteligentne dziecko, ktore jakos radzi sobie z tym stresem. Takim jezykiem
      rozmawia z rowiesnikami. Ale ostatnio bylo przedstawienie w przedszkolu,
      zagrala tygryska, wszystko ladnie wypadlo i nie odstawala od innych dzieci.
      Pani prosila, zebym wytlumaczyla jej co ma robic i bylo OK.
      Mieszkamy w Bonn. Pozdr
      • Gość: Oliwka5 Re: dzieci dwujezyczne IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.02, 14:24
        Do Cecy
        Szkoda ze nie mieszkamy blisko siebie, dzieci moze by sie razm bawily i byloby
        im razniej.Niestety miesyzkam we Frankfurcie.
    • Gość: oliwka5 Re: dzieci dwujezyczne IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.02, 14:19
      Gość portalu: kaczkow napisał(a):

      > Mieszkamy w Niemczech i mamy duletnie dziecko. Corka chodzi do niemieckiego
      > przedszkola
      Gdzie w Niemczech znalezliscie przedszkole dla dwulatka?
      pozdr.
      Oliwka
      • Gość: kaczkow Re: dzieci dwujezyczne IP: *.rz.uni-potsdam.de 10.04.02, 09:46
        Witam,
        Nie jest to dokladnie przedszkole ale zlobek, po niemiecku Kinderkrippe.
        Jednak w tym samym budynku znajduje sie wlasciwe przedszkole dla dzieci
        starszych. O ile wiem to duza czesc przedszkoli niemieckich ma oddzialy dla
        niemowlakow, nawet kilkumiesiecznych. Ze znalezieniem miejsca faktycznie nie
        bylo tak latwo, trzeba bylo mocno ponaglac i naciskac przez kilka miesiecy.
        Odnosnie dwujezycznosci jeszcze, jak rodzice Polacy rozumieja swoje pociechy
        zaczynajace mowic w dwu jezykach jednoczesnie? My mamy grupe wyrazow, jakich
        Ola czesto uzywa, ale ich sens pozostaje dla nas zagadka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka