Dodaj do ulubionych

zadanie domowe

20.09.12, 22:22
ile zadania domowe mają wasze dzieci w II klasie sp?
chcę porównać.
moja córa od pierwszego (a raczej drugiego) dnia szkoły codziennie ma 2 strony w zeszycie ćwiczeń, do tego karta pracy lub dwie plus czytanie czytanki. czasem schodzi nam 2h. do tego czytanie jakiejś bajki/książki, co też jest sprawdzane.

w I klasie córa była w innej szkole i zadanie mieliśmy może raz w tyg. no, ale może to była I klasa, przystosowanie się etc. więc może teraz tak ma być suspicious
Obserwuj wątek
    • renata28 Re: zadanie domowe 20.09.12, 23:00
      Tyle to moja miała w pierwszej klasie plus dodatkowo zadania tygodniowe i w każdy piatek matematyczne smile Zadania tygodniowe to np. przygotowywanie prezentacji na wybrany temat (w stylu "Przygotuj prezentację o wybranym pisarzu") albo przygotowanie np. własnego wynalazku. Czytamy cały czas duzo, bo lista książek długa, poza tym czytanka. W pierwszej klasie do kazdej przeczytanej ksiażki trzeba było jeszcze zrobić prezentację
    • olena.s Re: zadanie domowe 21.09.12, 07:58
      Matko święta! Dwie godziny?!!!!!!!????
      Jestem w szoku. To chyba jednak nie jest typowe? Za tak zwanych moich czasów praca domowa to było może 20-30 minut...
      • grave_digger Re: zadanie domowe 21.09.12, 08:26
        moja mama też jest w szoku. mówi, że nie przypomina sobie by ze mną ślęczała codziennie. że moje lekcje w szkole w tym czasie to była głównie zabawa. czasem w domu coś do pokolorowania. ja też nie przypominam sobie, by ze mną odrabiała jakiekolwiek zadania.
        • tijgertje Re: zadanie domowe 21.09.12, 09:26
          No dobra, szok jest, bo roznica z czegos raz w tygodniu a codzienne zadanie faktycznie jest ogromna. Pytalas innych rodzicow, jak sobie ioch dzieci radza? Dlaczego pytam? Bo ja wlasnie od I klasy sleczalam nad zadaniami godzinami. I nie dlatego, ze takie trudne byly, a dlatego, zenie potrafilam sie na nich skupic i zrobic migiem. w dodatku bazgralam (podobno) i mama kazala mi dodatkowo cwiczyc pisanie. nie wiem, jakim cudenm z takim tempem skonczylam szkolewink
          Moj mlody ma 8 lat, kilka dni siedzi w domu ze wzgledu na chorobe, ale poprosilam pania, zeby mu dala do domu jakies cwiczenia, bo w przyszlym tygodniu musialby za duzo naraz nadrabiac. Dostal 8 stron A4 drobnym drukiem (cwiczenia z ortografii i matematyki). podzielilismy na 2 czesci, wyrobil sie ze wszystkim w niespelna godzine, przy czym musial w tym czasie wyjsc kilka razy do toalety, wyprzytulac psa, pomarudzic. Bez tego wszystkiego i pol godziny luzem by mu starczylo. I byly to zadania normalnie przeznaczone do samodzielnej pracy na 2 dni w szkole, poza tym maja cala mase innych rzeczy i jakos wyrabiaja. U nas dzieciaki nie dostaja zadnych prac domowych, ale ze mlody mial problemy z motoryka, pracuje z nim od lat. Po przerwach potrzebuje kilka tygodni, zeby wpasc w rytm i bez marudzenia wyrabia sie migiem, ale ma tez dni, ze mi szkola bokami wychodzi, bo nad zadaniem na 10 minut potrafi siedziec 2 godzinyuncertain Po pierwsze nie powinnas malej pomagac, to co dostaje powinno byc na jej mozliwosci i powinna to robic sama. Moj mlody codziennie robi dodatkowe zadania: ja zaczynam gotowac obiad, on siada do stolu. Codziennie o stalej porze. Pomaga tez robienie zadan pojedynczo. Jak bym mu od razu dala plik papieru, to zamiast robic cokolwiek byloby tylko jeczenie, ze tak duzo. Tym bardziej jesli sama uwazasz, ze to bardzo duzo, to trudno oczekiwac, zeby twoja corka myslala inaczej. Na pewno to duzo, jesli do zadan domowych nie jest przyzwyczajona, ale spojrz obiektywnie i zadaj sobie sama pytanie, czy sa to zadania, z pisaniem ktorych az tyle schodzi, czy na ten czas skladaja sie tez inne czynnosci (jakbym mojemu zakleila buzie to i w 3 minuty by sie wyrobilwink ). pogadaj z innymi rodzicami, jak sobie radza ich dzieci. Jesli podobnie jak twoja corka, to zbiorowo wypadaloby porozmawiac z pania. Jesli inne dzieci radza sobie lepiej, to ten czas zwalilabym na okolicznosci towarzyszace, nie ilosc zadan i tu moglabys pogadac z pania, jak dziecko radzi sobie na lekcjach i albo z nia albo szkolnym pedagogiem opracowac strategie odrabiania zadan domowych. Moj mlody ma autyzm, adhd i podejrzenie dysleksji. Rozmawialsimy z pania na poczatku ubieglego tygodnia i pytala czy mamy pomysly, jak mlodemu pomoc, bo w ogole nie moze sie wyrobic z samodzielnymi zadaniami. Rzucilam okiem w jego ksiazki i uznalam, ze on tam po prostu nic nie widzi. Za duzo zadan upchnietych chaotycznie na jednej stronie i dziecko sie po prostu gubi. Nie moze sie skupic na jednym zadaniu, jesli widzi 5 innych. Pani znalazla skuteczne rozwiazanie: mlody dostal 2 segregatory: szkolny i domowy. Pani kopiuje mu wszystkie zadania, ktore sa za bardzo upchniete na jednej stronie i rozcina na pojedyncze, dzieki czemu mlody widzi tylko to, nad czym aktualnie musi pracowac. w segregatorze domowym wpinamy wszystko co robi w domu, a mimo, ze zajmuje mu to max. pol godziny, to robi tego naprawde sporo. Codziennie pisze "pamietnik" (musi cos pisac, bo zapomina, jak wygladaja litery), wykonuje min. 50 dzialan z mnozenia, dodawania i odejmowania, do tego czyta min kilka stron w ksiazce z biblioteki (czyta bardzo wolno, ale na poziomie wyprzedzajacym klase o 2 lata), jeszcze jakies cwiczenia z ortografii. Duzo? Jak policzyc ilosc to tak, ale nie jest to cos, co wymagaloby sleczenia 2 godziny (choc przy marudzeniu owszem). Na twoim miejscu naprawde zaczelabym od okreslenia, dlaczego jej tak dlugo schodzi z zadaniem, zanim uderzysz do nauczycielki z pretensjami, ze za duzo zadaje. U nas stala pora zadan i stala ich kolejnosc , a do tego moja zelazna konsekwencja sprawiaja, ze mlody po prostu wie, ze marudzeniem nic nie wskora, panszczyzne musi odrobic w okresonym czasie, inaczej nie dostanie obiadu albo bedzie musial jesc pozniej niz my zimnywink Z domu do szkoly wybywa o 7.40, wraca w okolicach 16.00, dostaje podwieczorek, idzie sie wyzywac z psem, o 17.00 siada do zadan, ok. 17.30- 17.45 jemy obiad, miedzy 18.00 a 18.30 3 razy w tygodniu ma dodatkowe zajecia (basen, szachy i agility z psem) spac chodzi ok . 20.00. jedynie srode ma luzniejsza, bo jest w domu juz ok 13.00, dzieki czemu a kilka godzin, zeby sie umowic z jakims kolega. Weekendy mamy "bezszkolne", mlody musi jedynie czytac, tak dlugo jak czyta, tak dlugo moze grac w Wii czy DS.
          • grave_digger Re: zadanie domowe 21.09.12, 09:51
            ale przydługaśny post wink

            nie zamierzam uderzyć z pretensjami do wychowawczyni, bo to świetna babka. poza tym sama jestem nauczycielką, więc wiesz wink

            córa we wtorek będzie badana w poradni - dysleksja rozwojowa. jeszcze na początku września literowała każde słowo. przez tę codzienną mozolną pracę zrobiła ogromny postęp i czyta już sylabami i coraz płynniej. jednak wciąż najsłabiej z całej klasy. w ogóle, klasa jest bardzo mocna a córa jest jedyna z młodszego rocznika do tego. wcześniejsza była słaba (3 uczniów nie zdało do II klasy). pracuje bardzo wolno i się nie wyrabia - stąd część zadań przynosi do domu. ale co zauważyłam - z testów dostaje słabe oceny, bo właśnie się nie wyrabia, ale jeśli już coś zrobi, to robi to dobrze. czyli chodzi o to, by miała więcej czasu lub mniej zadania, by wyrobiła się z nim w danym czasie (dysleksja).

            jesteśmy wdrożone do pracy. wiem jak z nią pracować. mam lata doświadczeń w branży wink po szkole jest obiad i zadanie domowe, potem zabawa i odpoczynek. córa się nie rozprasza. nie ma siusiu, picie, kotek... ona twardo pracuje tylko bardzo wolno i metodycznie i tyle nam schodzi. nie mogę jej z tym samej zostawić, bo już w ogóle nigdy by tego nie skończyła m.in. dlatego, że słabo czyta.

            po prostu chciałam porównać, bo np. innej koleżanki nauczycielki syn w II klasie ma o połowę mniej zadania.
            • kamire12 Re: zadanie domowe 21.09.12, 10:11
              u mnie II klasa, to codziennie jakaś drobna praca czy z polskiego, czy z matematyki. coś pokolorować, czy napisać. codziennie nowa czytanka na 2 strony, raz w tygodniu do zapamiętania jakiś wierszyk, piosenka. z religii coś do odrobienia (przepisać, wymyślić modlitwę, oraz nauka modlitw związana z komunią), a z angielskiego tak dużo dość, bo i praca pisemna, kolorowanie i poprawianie po śladzie i do tego coś do zapamiętania (teraz alfabet i literowanie). Ogólnie to różnica taka w porównaniu do 1 klasy, że codziennie jest nowe czytanie na 2 strony (wcześniej było co 2 dni i na 1 stronę) oraz co tydzień jakiś wiersz do zapamiętania. DO tego lektura raz w miesiącu, ale one są krótkie i nie wiem czy coś z tego pytają.
              Nam nigdy nie patrzyłam ile to schodzi, ale dla mnie za długosmile bo trzeba się "prosić". część odrabia na świetlicy, ale dużo też pracy w domu: czytanie po kilka razy (bo dużo jeszcze literuje), uczenie na pamięć no i angielski zajmuję nam chyba najwięcej.
              ogólnie jak dziecko zacznie o 17, to nawet i 2 godziny schodzą. Przy czym to nie jest non stop.
            • tijgertje Re: zadanie domowe 21.09.12, 11:26
              moj mlody tez czyta bardzo wolno. wiesz co u nas pomaga? Czytanie w ruchu. Siedzi na kolyszacej poduszce , chodzi po pokoju albo siedzi na hustwawce zamontowanej w futrynie. Zawsze czyta w samochodzie. Czytajac w ruchu czyta 2-4 razy szybciej niz siedzac przy stole.
              jeszcze cos. u mnie zawsze bylo tak, ze jak rpzyszlam ze szkoly, to jadlam, a potem mialam siadac do lekcji i schodzilo mi w nieskonczonosc. Z mlodym wyczailam, ze idzie mu duzo lepiej, jak go najpierw z pol godziny porzadnie po podworku przegonie. Dotlnia sie i pracuje duzo lepiej. Takie odrabianie lekcji od razu po powrocie do domu i obiedzie moze i wydaje sie najlogiczniejszym posunieciem, ale nie zawsze jest idealne, bo ja zawsze mialam wrazenie, jakbym caly czas od rana nad ksiazkami siedziala i bylam po prostu zmeczona. Jak troche podroslam i musialam dojezdzac do szkoly muzycznej, wracalam do domu o 19.00-21.00, to z tym samym zadaniem wyrabialam sie migiem, bo mialam w miedzyczasie mnostwo innego rodzaju aktywnosci i siadalam do ksiazek "swieza".
              • grave_digger Re: zadanie domowe 21.09.12, 12:43
                Dziękuję za rade. Wyprobuje.
      • stypkaa Re: zadanie domowe 21.09.12, 09:49
        Nie traktowałabym jako wyznacznika ilości pracy domowej tego ile kto nad nią spędza czasu. To jest bardzo indywidualna sprawa.
        Nie chcę się chwalić jakiego to mam syna, ale aby unaocznić o co mi chodzi to np. mój syn prace domowe odrabia często jeszcze na lekcjach lub na świetlicy (bo jak powiedziała mi Pani ma bardzo szybkie tempo pracy), a od innych rodziców na zebraniach też słyszę, że czasem 1-2 h siedzą nad pracami w domu.
        U nas od pierwszej klasy dzieci mają zadawane prace domowe. I to akurat, uważam, bardzo dobrze. Nie potrafię powiedzieć dokładnie ile, bo jak wspomniałam, mój syn często wraca ze szkoły już ze zrobioną pracą domową.
    • igajos Re: zadanie domowe 21.09.12, 08:45
      Wydaje mi się, że teraz ma mniej niż w pierwszej. Jedno-dwa ćwiczenia w książce z matematyki, podobnie z drugimi ćwiczeniami. Czasami jakieś zadanie w kartach pracy. Mają jeszcze książkę do ćwiczeń w pisaniu i tam czasami też coś mają. Czasami ułożyć kilka zdań z podanymi wyrazami, albo w nawiązaniu do czytanki.
      W pierwszej klasie jeszcze miał książkę do kaligrafii. A to mu szło ciężko. I w klasie nie nadążał z pracą, wiec w domu miał dużo do nadrobienia.
      Czytanki teraz dłuższe, ale szybciej czyta, więc czasowo wychodzi porównywalnie.
      W pierwszej klasie miał 1 lekturę do samodzielnego przeczytania. Teraz jeszcze nie było żadnej, ale pewnie będzie coś znacznie dłuższego.
    • triss_merigold6 Re: zadanie domowe 21.09.12, 09:02
      Trochę więcej niż w I klasie. Z dopilnowaniem zajmuje to 30-40 minut dziennie, dłużej jeśli ma wykonać jakąś pracę plastyczną.
    • mika_p Grave_digger 21.09.12, 09:20
      Sygnaturka - zgodnie z netykietą - nie powinna przekraczać 4 wersów.
      Nawet jesli na forach prywatnych masz zgodę na tę około dziesięciowersową, to na redakcyjnych kasuj ją przed wysłaniem postu, bo inaczej post będzie skasowany.
      • grave_digger Re: Grave_digger 21.09.12, 09:39
        ok smile
    • majarzeszow Re: zadanie domowe 21.09.12, 09:21
      u nas podobnie jak u triss, 30-40 minut z dopilnowaniem.

      idziemy boxem "odkrywam siebie". zadanie domowe to z reguly 2 storny A4. codziennie.
      do tego dochodzi angielski lub religia lub dodatkowa kaligrafia.
      • triss_merigold6 Re: zadanie domowe 21.09.12, 09:30
        My idziemy "Nowe już w szkole".
        • maminka-li Re: zadanie domowe 21.09.12, 11:33
          My też idziemy "Nowe już w szkole" wink
          Zadania nie są codziennie i nie jest tego za dużo bo spokojnie wyrabiają się w szkole.
          Pół godziny max i jakieś powtórzenie słówek z angielskiego i niemieckiego.
          • kubek0802 Re: zadanie domowe 21.09.12, 11:46
            Mieliśmy serię "Odkrywam siebie" praca domowa była codziennie od pierwszej klasy, z tym że u nas nauczyciele nie zadawali na weekend. Dla nas to był duży plus bo my często gęsto weekendy mamy wyjazdowe. Do zrobienia zadania zgodnie z podręcznikami, czasem karty pracy. W 1-3 praca domowa nigdy nie zajmowała więcej niż 20 min, chyba że jakiś wiersz na pamięć.
          • jarkotowa1 Re: zadanie domowe 21.09.12, 11:50
            U nas też prace domowe są codziennie i nie jest to kolorowanie.
            W II klasie (rok temu) dzieciaki miały kilkakrotnie zadany temat "przygotuj album/plakat/prezentację....." na jakiś omawiany w szkole temat. Było na to kilka dni. Czasem nauczycielka zadawała ileś tam stron z matmy i dzieci miały na to 4 dni. Nikt nie narzekał, że mało czasu bo dzieciak mógł pracę domową rozłożyć sobie w czasie tak, żeby się wyrobić w terminie.
            Z każdej lektury trzeba było napisać wypracowanie na podany przez panią temat (lektura raz na miesiąc-półtora). Poza tym w każdy poniedziałek omawiali jakieś zasady ortograficzne, na środę mieli kartę pracy z tejże zasady a w piątek był dyktando. Mój syn się wyrabiał, ale były sygnały, "że za dużo jest zadane". Myślę, że to nie jest kwestia "za dużo" tylko tego, w jakim tempie dziecko pracuje.
    • lechasia Re: zadanie domowe 21.09.12, 13:59
      U nas w II kl. codziennie po kilka stron w podręczniku i ćwieczeniach (najmniej 2 strony)
      dodatkowo zawsze czytanka do przećwieczenia,zawsze praca domowa z angielskiego i religii. Obecnie III kl, zadania domowe w tym samym zakresie plus co dugi dzień wypracowanie z języka polskiego. Początki były trudne, teraz synowi schodzi ok 1 godziny.
    • mama303 Re: zadanie domowe 21.09.12, 21:10
      u nas tez czesto było duzo zadawane od poczatku I klasy. Teraz córka jest w IV klasie i roboty tez jest trochę.
    • asia_i_p Re: zadanie domowe 22.09.12, 22:24
      Bardzo różnie. Przeważnie po 1-2 zadania z polskiego i matematyki, jakiś rysunek z angielskiego czy religii, ale raz się zdarzyło siedzieć półtorej godziny, bo dostali zadanie "Napisz kilka zdań o swoich wakacjach" i mojemu dziecku wyszło z tego półtorej strony. Byłam strasznie dumna, bo to właściwie pierwsze wypracowanie, a poradziła sobie z nim całkowicie sama, ja poprawiłam jakieś zupełne drobiazgi, głównie interpunkcyjne i ortograficzne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka