Dodaj do ulubionych

UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI

IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.02, 10:19
Jak bylem jeszcze malym derbeciem to babcia postraszyla mnie raz czy dwa tylko
tak dla checy ze jak nie bede grzeczny to wyjdzie ze sciany "dytko na
slomianych nogach" i mnie zabierze. Musze powiedziec ze sie tym miejscem w
scianie tak przejalem ze od tamtej pory balem sie sam w domu zostawac. I to do
tego stopnia sie nasililo ze pozostawiony sam w domu juz niepotrafilem sie
normalnie bawic ani o niczym innym myslec jak o tym. Wpatrujac sie w drzwi
sasiedniego pokoju ze zaraz cos strasznego ztamtad wyjdzie, czekalem juz tylko
na to az ktos w koncu wroci i wyzwoli mnie z tego piekielnego strachu.

Dziecko nieodroznia jeszcze co jest prawda a co klamstwem tym bardziej ze uwaza
doroslych a przedewszyskim swoich bliskich jako zrodlo niepodwazalnej wiedzy.
Do tego wszystkiego dochodzi fakt ze psychika dziecka wchlania wszelkie
metafizyczne opowiesci jak gabka, za co odpowiedzialne sa ludzkie instynkty.

Teraz wyobrazcie sobie jakim szokiem musi byc dla takiego dziecka ktoremu sie
mowi ze jest ktos taki co to jest wszedzie. Wszystko widzi wszystko slyszy i
nawet wie co akurat myslisz. Takie dziecko przestaje sie od tego momentu zdrowo
rozwijac. Jego umysl kontroluje na kazdym kroku religiny kompleks memetyczny
ktory wyloluje strach i trwoge jezeli jakas mysl niezgodna jest z zakazami i
nakazami tej religji. Racfac i mamy chodzacego combi ktory juz nie mysli
zdrowymi kategorjami tylko jest silnie zaprogramowany i to niejednokrotnie tak
silnie, jak to tylko najglebsza hipnoza potrafi. W dziecku takim toczy sie od
tego momentu walka z bardzo ciezka choroba psychiczna. Ale zamiast liczyc na
pomoc od swojego otoczenia i bliskich to, to dziecko jest jeszcze bardziej
wpychane w te chorobe.
W welu wiernych kosciolowi rodzinach tak przygotowane w domu dziecko jest dla
kosciola juz tak latwym lupem ze on niepotrzebuje juz prawie nic robic oprocz
swoich coniedzielnych szopek w kosciele.

Ale to kosciolowi niewystarcza zeby przypadkiem to dziecko nie wyzdrowialo jest
jeszcze dodatkowo przez koscol poddawane stale i wciaz praniu mozgu. Jest dalej
indoktrynowane czy to z ambony, czy na lekcji religii, przez roznych ludzi ze
swojego otoczenia, a nawet jak wroci do domu przez wlasna rodzine ktora to jak
wiadomo wczesniej w taki sam sposob zostala zaprogramowana. Ucieczka od
koscielnej paranoji jest dla takiego dziecka prawie ze niemozliwa.

"Według Łukaszewicza, który wymienia indoktrynację, jako jedną z barier
ograniczających twórczy rozwój osobowości jest to: "wpajanie człowiekowi - w
drodze wielokrotnego powtarzania - wiadomości, sądów, przekonań, ocen nie
popartych jakąkolwiek racjonalną argumentacją." Według tego autora jest ona
podobna do tresury, w której umiejętności zdobywa się na drodze powstawania w
drodze wielokrotnych powtórzeń z tym tylko wyjątkiem, że mamy tutaj do
czynienia z tresurą informacyjną, czy umysłową. Okoń dodaje jeszcze, że
indoktrynacja jest procesem, który aby był skuteczny, musi być świadomy (3).
Sądzę, że z połączenia tych dwóch stanowisk dałoby się wyprowadzić dla naszych
celów taką definicję zjawiska indoktrynacji: "Indoktrynacja jest to świadomy
akt agresji psychicznej polegający na wpajaniu człowiekowi - w drodze
wielokrotnego powtarzania - wiadomości, sądów, przekonań, ocen nie popartych
jakąkolwiek racjonalną argumentacją." Celem tego procesu jest ukształtowanie w
człowieku, w jego strukturach poznawczych silnych, niemal nienaruszalnych, a
obiektywnie irracjonalnych, przekonań. Jeżeli to się udaje, to niezgodność
rzeczywistości z tymi przekonaniami - wobec braku racjonalnych uzasadnień
swojego przekonania, wobec braku racjonalnych kryteriów ważenia i
wartościowania zjawisk - uruchamia mechanizm reinterpretacji rzeczywistości w
taki sposób, aby uzyskać zgodność z fałszywym, lub irracjonalnym przekonaniem.
Zresztą człowiek, który raz uwierzył w podaną mu prawdę, jeśli zaangażował się
w jej głoszenie będzie sam szukał wszelkich argumentów aby samemu sobie i innym
potwierdzić jej prawdziwość, zgodnie z zasadą zaangażowania i konsekwencji.
Indoktrynacja pozbawia więc człowieka zdolności realistycznej oceny
rzeczywistości, a co za tym idzie jest on w stanie całkowicie podporządkować
się nawet najbardziej nieracjonalnym poleceniom ludzi, którzy nim manipulują.
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że indoktrynacja nie zachodzi wyłącznie w
sektach, jest ona obecna w naszym codziennym życiu, w mediach, reklamie.
Najlepszymi przykładami indoktrynacji w życiu społecznym jest jedynie słuszna
ideologia komunistyczna, przez wiele lat panująca w naszym kraju, a bardziej
współcześnie działalność Radia Maryja, jednak ze względy na jasność zjawiska w
sektach i na nasilenie problemu właśnie w dziedzinie religii chciałbym mówić o
indoktrynacji odwołując się głównie do przykładów sekt religijnych."

W historii kosciola mielismy juz do czynienia z wieloma tradycjami, takimi jak
np. zakaz edukacji, zakaz innych swiatopogladow poza koscielnym, tortury,
palenie na stosie i inne zwyrodnialstwa na niewinnych ludziach, ktore sluzyly
do rozszerzania i umacniania imperium koscielnego.

Ale na sczescie juz nienaleza do tradycji.
Teraz nalezaloby indokrynacje religijna ujac w te same prawa jakie zastosowano
do tamtych tradycji i dla gwalcacych umysly dzieciece zastosowac te same prawa
ktorym podlegaja np. gwalciciele seksualni.

W zwiazku z tym na rzetelne i ucziwe odpowiedzi czekaja nastepujace pytania:

Dlaczego kosciol pozbawil zycia 9.000.000 (DZIEWIEC MILIONOW) L U D Z I w samej
tylko Europie liczac i to tylko od sredniowiecza?

Jakim prawem trzymal koscol cale narody jeszcze do niedawna w ciemnocie
uzurpujac tylko sobie prawo do czytania, pisania i nauki? Czym napewno
uwstecznil nam wszystkim rozwoj naukowy naszej cywilizacji o stulecia, a moze
nawet tysiaclecia.

Dlaczego kosciol mordowal ludzi ktorzy chcieli sie na wlasna reke tylko czegos
uczyc i nauczac innych? Czym uwstecznil....... patrz wyzej.

Dlaczego nikt tych barbarzyncow w gruncie rzeczy dorownujacych okrucienstwem
hitlerowi nie postawil jeszcze przed trybunalem tak jak hitlerowcow postawili?

Dlaczego do tej pory koscol ma prawo sie wtracac w sprawy nauki i etyki nawet
budowac wlasne uczelnie, skoro ze swych bestjalskich morderstw jeszcze sie
przed trybunalem nie wytlumaczyl. A ma to miejsce nagminnie i nieraz to nie
mozna nawet kroku zrobic, zeby ktos nie wyskakiwal z jakims religijnym veto aby
stopowac postep nauki? A przykladow moge przytoczyc tu mnustwo, ale szczegolnie
jest przykre to ze pseudoetyka koscielna blokuje natretnie badania biologiczne
i genetyczne spowalniajac przez to rozwoj mozliwosci leczniczych na Swiecie.

Dlaczego w dalszym ciagu maja prawo ci bezwzgledni przedsiebiorcy religijni
bezkarnie gwalcic zdrowe umysly naszych dzieci ciezkim uzaleznieniem
psychicznym? Dlaczego nie odpowiadaja za ten gwalt przed sadem, tak jak
seksualni gwalciciele za to odpowiadaja?

Teraz popatrzcie sobie jak bezkompromisowo wrecz bezmyslnie Polska zostala
sprzedana w 1993 kosciolowi, a szczegolnie nasze dzieci, mlodziez i rozwoj
nauki: http://www.faktyimity.pl/KONKORDATOWI.doc

Ponizej podaje niektore artykuly dotyczace dzieci i mlodziezy zawarte w
koscielnym konkordacie podpisanym przez Polske, gdzie koscol stawia swoje
interesy NAWET PONAD polska konstytucje albo przynajmniej na rowni. Pomimo to
ten bszczelnie arogancki dokument zostaje podpisany przez wladze polskie.
Przyczym Polska wcale nie musiala tego argoganckiego do granic mozliwosci
dokumentu podisywac. Taksamo jak tego badzo wiele panstw niezrobilo. Powsteje
wiec znowu tradycyjne polskie pytanie - ile komu posmarowano.
Zgroza i beznadzieja powiadam wam. Mam nadzieje ze ktos sie tym jak najszybciej
zajmie i uniewazni ten nielegalny dokument. Jak rownirz uwolni raz na zawsze
wszystkie dzieci przed tymi najbardziej doswiadc
Obserwuj wątek
    • Gość: troska Cd:UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRY.. IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.02, 10:32
      Mam nadzieje ze ktos sie tym jak najszybciej zajmie i uniewazni ten nielegalny
      dokument. Jak rownirz uwolni raz na zawsze wszystkie dzieci przed tymi
      najbardziej doswiadczonymi i najprzebiegleiszymi jak dotad przestepcami
      internacjonalnymi.

      pozdrawiam

      Artykuł 12

      1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę
      tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe
      oraz przedszkola prowadzone przez organy administracji państwowej i
      samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach
      planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.

      2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza
      kościelna i podaje do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.

      3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa
      diecezjalnego.. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania
      religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania
      tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z
      Konferencją Episkopatu Polski.

      4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii
      podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom
      państwowym.

      5. Kościół katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych,
      łącznie z duszpasterstwem akademickim.

      Artykuł 13

      Dzieciom i młodzieży katolickiej przebywającym na koloniach i obozach oraz
      korzystających z innych form zbiorowego wypoczynku zapewnia się możliwość
      wykonywania praktyk religijnych, a w szczególności uczestniczenia we Mszy św. W
      niedziele i święta.


      Artykuł 14

      1. kościół katolicki ma prawo zakładać i prowadzić placówki oświatowe i
      wychowawcze, w tym przedszkola oraz szkoły wszystkich rodzajów, zgodnie z
      przepisami prawa kanonicznego i na zasadach określonych przez odpowiednie
      ustawy.

      2. W realizowaniu minimum programowego przedmiotów obowiązkowych i w
      wystawianiu druków urzędowych szkoły te podlegają prawu polskiemu. W
      realizowaniu programu nauczania pozostałych przedmiotów szkoły te stosują się
      do przepisów kościelnych. O publicznym charakterze tych szkół i placówek
      decyduje prawo polskie.

      3. Nauczyciele, wychowawcy i inni pracownicy oraz uczniowie i wychowankowie
      szkół i placówek wymienionych w ustępie 1 - jeśli są one szkołami lub
      placówkami publicznymi albo mają uprawnienia szkół lub placówek publicznych -
      mają prawa i obowiązki takie same, jak analogiczne osoby w szkołach i
      placówkach publicznych.

      4. Szkoły i placówki wymienione w ustępie 1 będą dotowane przez Państwo lub
      organy samorządu terytorialnego w przypadkach i na zasadach określonych przez
      odpowiednie ustawy.

      Artykuł 15

      1. Rzeczpospolita Polska gwarantuje Kościołowi katolickiemu prawo do swobodnego
      zakładania i prowadzenia szkół wyższych, w tym uniwersytetów, odrębnych
      wydziałów i wyższych seminariów duchownych oraz instytutów naukowo-badawczych.

      2. Status prawny szkół wyższych, o których mowa w ustępie 1, a także tryb i
      zakres uznawania przez Państwo kościelnych stopni i tytułów oraz status prawny
      wydziałów teologii katolickiej na uniwersytetach państwowych regulują umowy
      pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Konferencją Episkopatu Polski
      upoważnioną przez Stolicę Apostolską.

      3. Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie i Katolicki Uniwersytet Lubelski są
      dotowane przez Państwo. Państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej odrębnym
      wydziałom, wymienionym w ustępie 1.
      • Gość: bea Re: Cd:UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRY.. IP: *.pekao.com.pl 18.03.02, 11:51
        Chociaż nie jestem wierząca i generalnie Kościół mnie wkurza, to uważam, że
        przesadzasz. Moja córka chodziła na lekcje religii w szkole podstawowej, ale
        szybko ją znudziły, żadnej indoktrynacji się nie poddała. I wiele dzieci
        podobnie.
        Skąd u Ciebie to zacietrzewienie?
        • Gość: troska Re: Cd:UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRY.. IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.02, 13:42
          Gość portalu: bea napisał(a):

          > Chociaż nie jestem wierząca i generalnie Kościół mnie wkurza, to uważam, że
          > przesadzasz. Moja córka chodziła na lekcje religii w szkole podstawowej, ale
          > szybko ją znudziły, żadnej indoktrynacji się nie poddała. I wiele dzieci
          > podobnie.
          > Skąd u Ciebie to zacietrzewienie?

          Witam cie Bea

          Przeczytaj sobie ponizsze dane to moze jednak zrozumiesz dlaczego.
          Podaje pare przykladow z jednej niemieckiej stronki ktora zada od kosiola
          wystawienia przynajmniej pomnika za te bestjalskie mordy na niewinnych ludziach.

          Chrystjanizacja ameryki: W pierwszych 150 latach po osiagnieciu ameryki przez
          hiszpanow »w imie boze« zginelo 100 millionow ludzi - »najwieksze ludobojstwo
          wszechczasow« (Theologe Boff, Publik-Forum, 31.5.91).

          Tlumaczone z:
          Eroberung Amerikas: In den ersten 150 Jahren nach der Eroberung durch die
          Spanier »im Namen Gottes« sterben 100 Millionen Menschen - der »größte Völkermord
          aller Zeiten« (Theologe Boff, Publik-Forum, 31.5.91).


          Inquisition: 13.-18. Jh., bis 10 Millionen Tote sowie unzählige Gefolterte,
          Misshandelte und Terrorisierte (Der Spiegel, 1.6.98).
          Tlumaczenie:
          Inkwizycja: 13.-18. wiek do 10 milionow zabitych jak i niezliczone ofiary tortur,
          poszkodowanych i terroryzowanych.

          Kreuzzüge: 11.-13. Jh., bis zu 22 Millionen Tote,....
          Tlumaczenie:
          Najazdy krzyzowe: 11.-13. wiek do 22 milionow zabitych,....

          Hexen«: 16.-18. Jh.
          Deschner veranschlagt die Opfer des kirchlichen Hexenwahns auf 9 Millionen...
          Tlumaczenie:
          Ludzie oskarzeni o tzw. czary w tym tzw. heretycy czyli ludzie o innych
          swiatopogladach najczesciej z samoedukacji inaczej innowiercy: 16.-18. wiek 9
          milionow ofiar...

          Völkermord in Ruanda: In Ruanda wurden binnen 100 Tagen 800 000 Menschen
          umgebracht...
          Tlumaczenie:
          Mord ludnosci w Ruandzie: W samei tylko afrykanskiej Ruandzie w ciago 100 dni
          zabito 800 000 ludzi...

          Nieznam calkowitej liczby ludnosci ktora musiala zginac przy chrystjanizacji
          Afryki, ale na postawie Ruandy i Ameryki mozna sobie wyobrazic.
          Juz na podstawie tych czesciowo przytoczonych danych mozna sobie wyobrazic co
          znaczy kosciol. Hitler i spolka to przy nich wydaja sie wygladac jednak bardzo
          blado.

          Orginalne texty znajduja sie na: www.kirchenopfer.de/

          Czy w dalszym ciagu uwazasz ze ta drapiezna i bezwzgledna sekta przestepcow
          religijnch ktora obecnie nazywa sie kosciolem, powinna miec prawo w dalszym ciagu
          zabijac zdrowy rozum dziecka dla wlasnych ciemnych interesow? Czy jestes tez moze
          za tym zeby oblesny czarny pedofil glalcil twoja mala coreczke? Zwroc uwage na to
          ze obydwie formy sa gwaltem na psychice dziecka i niewiadomo nawet ktora bardziej
          dziecku w jego rozwoju zaszkodzi.

          pozdrawiam
          • Gość: Ja do: Troska IP: 172.27.18.* 18.03.02, 14:54
            Wiesz co.... pieprzysz. Jestem ateistką i jakoś nie narzekam. katolicy żyją
            swoim światem nikt nie karze Ci postępować wg regół kościoła. Nie pasuje Ci to
            to sie odwal. To sprawa tych ludzi, ktorzy wierza.... Ich też kiedyś ktoś do
            tego namówił. Ale to ich sprawa. Nie zbawisz świata. Ja też dlatego po chlerę
            się tym marwić. Jesteś mądra i wiesz co robić. Nie podoba Ci się wiara? to
            chroń przed tym swoje dzieci. ja też chronię. Nie ochrzciłam swojej córki i nie
            zamierzam tego robić. Będzie dorosła to sama zdecyduje. Jak ktoś jest ślepy na
            to co wyprawia kościół to jego sprawa. Ich problem nie nasz.... A w sumie to
            liczyłam ze bedziemy państwem kościelnym... wówczas bym mogła spokojnie dostać
            wize do innego kraju. A tak... siedze sobie i nabijam się z tego co wyprawia
            kościół. Popatrz tak na to. Nie zmienisz tego więc miej chociaż dobrą zabawę.
            Uśmiechnij się. I tak nie isnieje niebo, piekło.... Więc poco sie
            stresowac....???
            • Gość: troska Re: do: Troska IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.02, 16:03
              Gość portalu: Ja napisał(a):

              > Wiesz co.... pieprzysz. Jestem ateistką i jakoś nie narzekam. katolicy żyją
              > swoim światem nikt nie karze Ci postępować wg regół kościoła. Nie pasuje Ci to
              > to sie odwal. To sprawa tych ludzi, ktorzy wierza.... Ich też kiedyś ktoś do
              > tego namówił. Ale to ich sprawa. Nie zbawisz świata. Ja też dlatego po chlerę
              > się tym marwić. Jesteś mądra i wiesz co robić. Nie podoba Ci się wiara? to
              > chroń przed tym swoje dzieci. ja też chronię. Nie ochrzciłam swojej córki i nie
              >
              > zamierzam tego robić. Będzie dorosła to sama zdecyduje. Jak ktoś jest ślepy na
              > to co wyprawia kościół to jego sprawa. Ich problem nie nasz.... A w sumie to
              > liczyłam ze bedziemy państwem kościelnym... wówczas bym mogła spokojnie dostać
              > wize do innego kraju. A tak... siedze sobie i nabijam się z tego co wyprawia
              > kościół. Popatrz tak na to. Nie zmienisz tego więc miej chociaż dobrą zabawę.
              > Uśmiechnij się. I tak nie isnieje niebo, piekło.... Więc poco sie
              > stresowac....???

              No coz twoj punkt widzenia opiera sie jedynie na egoizmie.
              Ja i prawie wszyscy moi znajomi jako dzieci wychowywalismy sie w rodzinach
              katolickich i kazdy musial poprzez te koscielna rzeczywistosc ktora jest niestety
              na sile nam od stuleci narzucona wielokrotnie cierpiec, tak fizycznie jak i
              psychicznie bo w religji katolickiej i jej srodowiskach panuje jak wiadomo
              obrzydliwy bezkompromisowy zamordyzm. Bicie terror i obopolne strepienie nerwow
              to porzadek dzienny. Przez to niemozna sie skupic na rzeczach naprawde waznych i
              rozwijajacych rodzine, o rozbijaniu rodziny juz niewspomne i powiedz dla kogo to
              wszystko?

              Niewidzisz a raczej niechcesz widziec dramatu jaki przezywaja miliardy dzieci
              terroryzowane do granic mozliwosci nawet przez wlasna rodzine i zarazane
              bezkarnie choroba psychiczna przez beszczelnie nikczemne internacjonalne
              przedsiebiorstwo religijne, korzystajace z dostojnych przywilejow
              miedzynarodowych tylko poto aby sobie nabic kabzy kosztem psychicznie chorych
              ludzi.

              Ja nic niemam przeciwko temu jezeli dorosli ludzie maja chec wybrac sobie jakas
              religie i ja wyznawac. Ale musimy stworzyc wreszcie szanse naszym dzieciom
              zdrowego rozwoju psychicznego i chronic je ustawa przed tym juz dawno
              przestarzalym jak na nasze czasy gwaltem psychicznym.
              Mam nadzieje ze ktos jak najszybciej zaprowadzi porzadek pod tym wzgledem.

              Datego prosze cie, nie patrzmy na to w dalszym ciagu biernie bo wyrzadzamy naszym
              dzieciom i zdrowemu rozwojawi calej ludzkosci i nauki tyko wielka krzywde jezeli
              wszyscy bedziemy tak robic.

              pozdrawiam
              • Gość: Aśka Re: do: Troska IP: *.chello.pl 20.03.02, 14:43
                Eeee tam, ja chodziłam na religię, też wkładali mi do głowy informacje o tym że
                jest Bóg, który wszystko widzi, i wcale się tym nie przejmowałam. Jakoś nie do
                końca wierzyłam. I nie bałam się kar za to że nie wierzę.
                A poza tym Troska, kto ci każe twoje dzieci posyłać do kościoła i dawać je
                zindoktrynować? Nie wysyłaj ich i juz. Chyba trochę histeryzujesz.
                • Gość: troska Pomozmy dzisiaj dzieciom a one nam jutro pomoga. IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.02, 16:46
                  koscol to moloch ktory od 2000 lat prowadzi perfidny interes oparty jeszcze na
                  sredniowiecznej ideologji ktora za swoje mordy i najbardziej wyrafinowane
                  okrucienstwa jeszcze do tej pory niezostala przez zaden trabunal osadzona,
                  zweryfikowana i przystosowana do wspolczesnej rzeczywistosci. Interes oparty na
                  ideologi w ktorej dziecko i jego bardzo plastyczna i bezbronna psychika jest
                  niczym niechroniona przed perfidna indoktranacja jakiej sie koscol bezkarnie
                  dopuszcza na wszystkich pokoleniach od tysiacleci sprowadzajac je do rangi
                  wlasnych narzedzi do indoktranacji nastepnych pokolen.

                  Czy nie nadzedl juz wedlug wedug ciebie drogi Asiu, aby na te
                  sredniwieczna ideologie koscielna spojrzec w koncu z punktu widzenia clowieka
                  wspolczesnego i uwolnic nastepne pokolenia od tej niemajacej konca paranoi
                  ktora nas wszystkich tylko ciagle skloca od pokolen i niepozwala sie skupic na
                  naprawde waznych sprawach. Ile to potencjalu ludzkiego i zdrowego rozumu sie
                  zamarnowalo i dalej marnuje przez to ze ludzie sie dziela od tysiacleci na dwa
                  fronty i kluca zawziecie do ostatecznosci.

                  Gdyby koscola nigdy niebylo i nie mordowal nam ludzi nauki i wszystkich
                  chcacych sie uczyc i ci zwalczajacy sie ludzie wspopracowali zamiast tego przez
                  te 2000 lat ramie w ramie, to moze juz dzisiaj mieli bysmy ten poziom rozwoju
                  cywilizacyjnego ktory osiagniemy dopiero za setki lat. Moze juz dzisiaj
                  nieznalibysmy tych wszystkich chorob ktore przysparzaja nam jeszcze tele
                  nieszczescia?


                  • Gość: Aśka Re: Pomozmy dzisiaj dzieciom a one nam jutro pomoga. IP: *.chello.pl 21.03.02, 17:03
                    To zostań politykiem i wytnij kosciół w cholere, albo zostan pisarzem i wydawaj
                    ksiązki, tylko nie takie pierdu pierdu, a realne.
                    Czlowieku, co ci tak w ogole zrobił w życiu kościól, ze jestes taki cięty?? Ja
                    rozumiem: antypatie, zawiedzenie, brak wiary, ale kurcze jestes jeszcze
                    bardziej nawiedzony niz najwiekszy dewota! Wytlumaczysz o co chodzi?
                    • Gość: troska Re: Pomozmy dzisiaj dzieciom a one nam jutro pomoga. IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.02, 17:40
                      Czyzbys nieczytala tych liczb ktore powyzej podalem. Ludzi bestjalsko
                      zamordowanych co sie dumnie nazywa "chrystjanizacja kontynentow".
                      A tu podam ci pare faktow ktore dotycza wlasnie tych liczb.

                      Kiedy Napoleon podbil Hiszpanie w 1808 r., polski oficer w jego armii,
                      pulkownik Limanowski doniósl, ze Dominikanie [kierujacy Inkwizycja]
                      zabarykadowali sie w swym klasztorze w Madrycie. Kiedy zolnierze Limanowskiego
                      weszli sila, inkwizytorzy zaprzeczali istnieniu sal tortur.
                      Zolnierze przeszukali klasztor i znalezli je w podziemiach. Sale te pelne byly
                      wiezniów, z których wszyscy byli nadzy, wielu postradalo juz zmysly. Zolnierze
                      francuscy, przyzwyczajeni do okrucienstwa i widoku krwi, nie mogli zniesc tego
                      co ujrzeli. Opróznili sale tortur, podlozyli w klasztorze proch i wysadzili go
                      w powietrze." David Hunt, Woman Rides the beast, s. 79 - 80, cytowane za Peter
                      de Rosa, Vicars of Christ: the Dark Side of the Papacy (Crown Publishers,
                      1988), s. 172.

                      W 1489 r. ukazała się książka "Młot na czarownice", będąca swoistą instrukcją,
                      jak wyszukiwać, prześladować i niszczyć oskarżone o czary. Według niej
                      szczególnie groźnym występkiem było sprowadzanie na mężczyzn impotencji. Na
                      procesach stale więc zadawano pytanie rzekomej czarownicy, co zrobiła, że dany
                      pan nie jest w stanie folgować własnym chuciom, bo narząd ma niesprawny.
                      Zresztą winę, zarówno za wybujały męski temperament, jak i seksualną niemoc
                      zawsze zrzucano na kobiety.
                      Wydaje się, że inkwizycyjnym sędziom tylko "te rzeczy" były w głowie. Może w
                      ten sposób zaspokajali swe żądze, tak jak dzisiaj panowie oglądając pisma
                      pornograficzne? W każdym razie pytania krążyły głównie wokół seksu. Na
                      przykład: Kiedy "złe" się czarownicy objawiło? Czy chciało zawrzeć z nią
                      związek małżeński, czy tylko odbyć stosunek płciowy? Czy utraciła swe
                      dziewictwo wcześniej, czy za jego przyczyną? Jak wyglądał jego męski członek,
                      jakie było nasienie? Czy odczuwała pożądanie? Czy dzięki swym zaklęciom
                      wyrządziła komuś krzywdę, ilu mężczyznom?
                      Cokolwiek biedne oskarżone by nie powiedziały, sprawa kończyła się zwykle na
                      stosie, gdyż tylko ogień mógł zniszczyć zło.

                      Kościół popierał niewolnictwo, a w swej pazerności zdobywania nowych ziem i
                      bogactw nie znał miary. Rozkwit tej „działalności” nastąpił z chwilą odkrycia
                      Ameryki. Rozpoczęły się grabieże i masowe mordy na niespotykaną skalę –
                      oczywiście pod hasłem nawracania pogan. Dla konkwistadorów i Kościoła
                      zagrabienie Ameryki było jeszcze jedną krucjatą. Hiszpański nadworny
                      kaznodzieja Gregorio nazywał Indian „mówiącymi zwierzętami”. Jezuita José de
                      Anchieta twierdził: „Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”. I tego oto
                      człowieka Jan Paweł II beatyfikował w 1980 r., nazywając go „apostołem
                      Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy”. Posłuszni Rzymowi katolicy
                      bili, dźgali, dusili, zatapiali, palili. Wszystko to w imię Boże i w imieniu
                      Najświętszej Marii Panny. Palili królów, wodzów plemion, całą warstwę rządzącą
                      dawnego Meksyku. Spalili mnóstwo wsi, miast, świątyń, wizerunków bogów, dzieł
                      sztuki; zniszczyli prawie całą kulturę Azteków. Kobiety i mężczyzn szczuto
                      psami karmionymi ludzkim mięsem, ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami.
                      Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i
                      puszczano je z dymem. Ucinano ręce, nosy, wargi, piersi etc. Szczególną
                      postacią był Cortez. W okrucieństwie bił na głowę całą resztę. Nazywał
                      siebie „sługą Chrystusa, powiększającym jego władzę”. Towarzyszyli mu kapelani,
                      którym polecał wygłaszać kazania. A oto jak krzewił Słowo Boże, według jego
                      własnej relacji: „wrzuciliśmy ogień do ponad trzystu domów(...) zadźgaliśmy
                      wszystkich, którzy podpadli pod lance(...) rzeka, która płynęła w dole, była
                      czerwona od krwi pomordowanych(...) ponad 50 tys. ludzi zginęło”

                      Teraz powrocmy do indoktrynacji koscielnej.
                      Ktos powiedzial ze koscol opowiada tylko niegrozne bajki. Tylko ze to sa takie
                      same bajki jakie opowiada kazdy pedofil ktoremu udaje sie diecko zwabic do
                      samochodu aby je gdzies w lesie zgwlcic albo nawet zamordowac. Ktory rodzic
                      oddal by swiadomie na nauki swoje dziecko mordercy ktoy zamordowal chocby
                      jednego czlowieka.
                      Kosciol wymordowal zato w przekraczajacym wszyskie granice bestjalstwie setki
                      milionow niewinnych ludzi w tym kobiety i dzieci dla swoich ciemnych interesow.
                      Ideologja koscielna ktora sie tego dopuscila jak dotad nie zostala osadzona ani
                      zweryfikowana przez jakikolwiek trybunal. Pomimo to ma miec w dalszym ciagu
                      prawo gwalcic zdrowy rozum miliarow dzieci na calym Swiecie?????????????!!!!!!

                      Ja i prawie wszyscy moi znajomi jako dzieci wychowywalismy sie w rodzinach
                      katolickich i kazdy musial poprzez te piep.. koscielna rzeczywistosc cierpiec,
                      tak fizycznie jak i psychicznie bo w religji katolickiej i jej srodowiskach
                      panuje jak wiadomo jeszcze do dzisiaj starodawny obrzydliwy bezkompromisowy
                      zamordyzm. Bicie terror i obopolne strepienie nerwow to porzadek dzienny. Przez
                      to niemozna sie skupic na rzeczach naprawde waznych i rozwijajacych rodzine, o
                      rozbijaniu rodziny juz niewspomne i powiedz dla kogo to wszystko?

                      Czy nikt niewidzi dramatu jaki przezywaja miliardy dzieci terroryzowane do
                      granic mozliwosci nawet przez wlasna rodzine i sa zarazane bezkarnie choroba
                      psychiczna przez beszczelnie nikczemne internacjonalne przedsiebiorstwo
                      religijne, korzystajace z dostojnych przywilejow miedzynarodowych tylko poto
                      aby sobie nabic kabzy kosztem psychicznie chorych ludzi.

                      Ja nic niemam przeciwko temu jezeli dorosli ludzie maja chec wybrac sobie jakas
                      religie i ja wyznawac. Ale musimy stworzyc wreszcie szanse naszym dzieciom
                      zdrowego rozwoju psychicznego i chronic je ustawa przed tym juz dawno
                      przestarzalym jak na nasze czasy gwaltem psychicznym.
                      Mam nadzieje ze ktos jak najszybciej zaprowadzi porzadek pod tym wzgledem.
                      Politykiem albo psarzem to chyba nigdy nie bede ale w dobie internetu nawet
                      niemusze.

                      pozdrawiam
                      • Gość: Aska Re: Pomozmy dzisiaj dzieciom a one nam jutro pomoga. IP: *.chello.pl 21.03.02, 18:28
                        Troska, skąd u ciebie tyle informacji?? Wygląda na to że całe swoje dorosłe
                        życie spędzasz na szukaniu dowodów przeciwko kościołowi. No i dobrze, tylko jak
                        chcesz cos z tym zrobic, to musisz wyjsc daleko poza to forum, gdzie toczysz
                        dyskusje (?) a raczej monolog z jedna tylko osobą.
                        Proponuję: zrób pikietę przed kościołem. Na pewno wezmą sobie to do serca.
                        • Gość: troska Re: Pomozmy dzisiaj dzieciom a one nam jutro pomoga. IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.02, 20:01
                          Pikieta przed kosiolem byla by odebrana bardzo zle przez katolikow bo oni
                          niedadza sobie w grupie nic powiedziec. Ja znam katolikow jak wlasna kieszen.
                          To tak jak bys rozmawiala ze stadem drapierznikow. Ja tu niemam najmniejszego
                          zamiaru nikogo obrazac bo sobie doskonale z tego zdaje sprawe ze oni o tym
                          niewiedza ze zostali juz jako dzieci podstepnie zaprogramowni przez maszynerje
                          koscielna dzialajaca w ten sposob juz od tysiacleci. A tu na forum moze sobie
                          kazdy na spokojnie przeczytac i pomyslec bez niepotrzebnych emocji jakiegos
                          zgromadzenia ktore z cala pewnoscia odebrane by bylo pod kosciolem jako
                          prowokacja i odnioslo by skutek odwrotny.

                          Pozatym w takim forum czyta tez napewno sporo ludzi mediow i polityki ktorzy
                          napewno zrozumieja i sie zainspiruja do dalszych badan tematu. Internet to
                          jednak berdzo dobre i demokratyczne medium. Wczesniej tego ludzie niemieli
                          dlatego rozwiazywano zbyt wiele problemow przemoca. Jak wiadomo wiedza to
                          potega a wiec przekazujmy ja sobie zyczliwie zamiast brania sie za fraki jak to
                          kiedys robiono. W koncu napewno niechcemy sie upodobnic do naszych
                          ciemiezycieli.

                          pozdrawiam
                    • Gość: marek Re: Pomozmy dzisiaj dzieciom a one nam jutro pomoga. IP: *.sympatico.ca 21.03.02, 19:42
                      Gość portalu: Aśka napisał(a):

                      > To zostań politykiem i wytnij kosciół w cholere, albo zostan pisarzem i wydawaj
                      >
                      > ksiązki, tylko nie takie pierdu pierdu, a realne.
                      > Czlowieku, co ci tak w ogole zrobił w życiu kościól, ze jestes taki cięty?? Ja
                      > rozumiem: antypatie, zawiedzenie, brak wiary, ale kurcze jestes jeszcze
                      > bardziej nawiedzony niz najwiekszy dewota! Wytlumaczysz o co chodzi?
                      Jako zwykly obywatel tez mozna cos zrobic i zmienic na lepsze. Brawo Troska,
                      calkowicie popieram. A Aska i ludzie jej podobni, ktorzy oddaja cala wladze w
                      rece politykow i pisarzy(!?), ockna sie jak bedzie za pozno, ubiora ich od nog do
                      glowy na czarno i beda klepac «zdrowaski» od rana do nocy. Tego im zycze! Precz z
                      kosciolem, sredniowieczna relikwia zerujaca na ludziach!

                      • Gość: Aśka Re: Pomozmy dzisiaj dzieciom a one nam jutro pomoga. IP: *.chello.pl 21.03.02, 23:00
                        Kolejne pierdu pierdu. A masz jakiś inny pomysł żeby zmienić tą "czarną
                        rzeczywistość" czy tylko będziesz się tu użalał?
                        • Gość: troska Re: Pomozmy dzisiaj dzieciom a one nam jutro pomoga. IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.02, 08:30
                          Marek ma racje ze przekaz internetowy i ustny moze bardzo duzo zdzialac.
                          Jum mialem okazje to wielokrotnie zaobserwowc. Jak ludzie sobie uswiadomia to
                          perfidne oszustwo i niesprawiedliwosc koscielna to wielu sie uwolni z pod tego
                          religijnego jarzma tak jak nam sie to udalo.

                          Ale jedynym sposobem na to aby przyspieszyc odejscie czarnej rzeczywistosci jest
                          odebrac im nasze dzieci. A tego moga dokonac tylko bystrzy jurysci albo politycy
                          ktorych tez w internecie mozna znalezc. A kariere i rozglos moga na tym zrobic
                          niesamowita.

                          W czasach internetu wystarczy kiedy kazdy zda sobie sprawe z tego ze jest
                          ubezwlasnowolninym narzedziem w rekach kosciola ktore produkuje takie same ze
                          swoich dzieci juz od tysiacleci. Tylko dlatego kreci sie ten perfidny interes
                          koscielny bo jest zbudowany na gwalcie barzo plastycznej i bezbronnej psychiki
                          dzieci. Ktos musi sie w koncu za nimi wstawic. Czas jest do tego dobry bo wiedza
                          to potega, a internet jest dobrym medium do demokratycznego rozwiazywania
                          problemow.

                          Kostytucyjne prawa w naszym kraju są powszechnie łamane przez przedstawicieli
                          kościoła dominującego, a w szczególności tyczące wolności wyznania.

                          Kosciol obchodzi wszystie prawa z najwieksza latwoscia bo zupelnie niechronia
                          dziecka przed religijna indoktrynacja.
                          Aby temu zapobiec trzeba ludziom uswiadomic ze koscol gwalci bezbronna psychike
                          dziecka tak samo jak gwalci psychike dziecka narkotyk, albo film przeznaczony dla
                          doroslych. O pedofilach juz niewspomne.

                          Religie nieroznia sie niczym od wyzej wymnienionych wplywow niewatpliwie
                          szkodliwych dla delikatnej dzieciecej psychiki i dlatego dzieci do osiagniecia
                          wieku dojrzalosci powinny byc przed nimi wszyskimi chronione. Analogicznie do
                          tego jak to jest narkotykami, filmami dla doroslych i innymi uzywkami majacymi
                          silny wplyw na zmiany psychiczne czlowieka, tak samo religia doprowadza dziecko
                          bardzo latwo do nieodwracalnych zmian psychicznych. W zwiazku z tym dzieci musza
                          byc w przyszlosci bardzo wyraznie chronione przed jakimkolwiek kultem religijnym.

                          Dzieciom niedozwolone jest bardzo slusznie ogladanie filmow dla doroslych i
                          chodzenie na nie do kina. To samo musi byc wprowydzone w stosunku do kosiolow i
                          sekt. Wtedy rowniez rodzice bardzo wyraznie zauwaza ze religie i wszelki inny
                          psychodrenarz jest nie dla dzieci i beda je juz sami swiadomie przed tym chronic
                          az do pelnioletnosci.

                          Zadaniem wyzej wymienionych politykow albo jurystow byloby natomiast
                          uniewaznienie konkordatu ktory wladze polskie w 1993 podisaly pomimo ze
                          niemusialy, tak samo jak wiele innych krajow ktore tylko smieja sie z besczelnego
                          tekstu w nim zawartego w ktorym kosciol stawia swoje interesy ponad prawem
                          polskim i na rowni z polska konstytucja.
                          Zaden zdrowo myslacy kraj czegos tak perfidnego nie podpisze, a wiec jest grube
                          podejrzenie korupcji do ustalenia przez tychze jurystow.

                          Ponizej podaje kilka przykladow artakolow z podpisanego przez Polske w 1993
                          konkordatu, w ktorym zostaly kosciolowi sprzedane nasze dzieci nawet juz te w
                          przedszkolu, mlodzierz i przyslosc polskiej nauki ktora kosciol ma zamiar
                          zastapic swoja sofistyczna dezinformacja, pseudoetyka i propaganda na licznych
                          wlasnych pseudouczelniach.

                          Artykuł 12

                          1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę
                          tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe
                          oraz przedszkola prowadzone przez organy administracji państwowej i
                          samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach
                          planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.

                          2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza
                          kościelna i podaje do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.

                          3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa
                          diecezjalnego.. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania
                          religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania
                          tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z
                          Konferencją Episkopatu Polski.

                          4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii
                          podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom
                          państwowym.

                          5. Kościół katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych,
                          łącznie z duszpasterstwem akademickim.

                          Artykuł 13

                          Dzieciom i młodzieży katolickiej przebywającym na koloniach i obozach oraz
                          korzystających z innych form zbiorowego wypoczynku zapewnia się możliwość
                          wykonywania praktyk religijnych, a w szczególności uczestniczenia we Mszy św. W
                          niedziele i święta.


                          Artykuł 14

                          1. kościół katolicki ma prawo zakładać i prowadzić placówki oświatowe i
                          wychowawcze, w tym przedszkola oraz szkoły wszystkich rodzajów, zgodnie z
                          przepisami prawa kanonicznego i na zasadach określonych przez odpowiednie
                          ustawy.

                          2. W realizowaniu minimum programowego przedmiotów obowiązkowych i w
                          wystawianiu druków urzędowych szkoły te podlegają prawu polskiemu. W
                          realizowaniu programu nauczania pozostałych przedmiotów szkoły te stosują się
                          do przepisów kościelnych. O publicznym charakterze tych szkół i placówek
                          decyduje prawo polskie.

                          3. Nauczyciele, wychowawcy i inni pracownicy oraz uczniowie i wychowankowie
                          szkół i placówek wymienionych w ustępie 1 - jeśli są one szkołami lub
                          placówkami publicznymi albo mają uprawnienia szkół lub placówek publicznych -
                          mają prawa i obowiązki takie same, jak analogiczne osoby w szkołach i
                          placówkach publicznych.

                          4. Szkoły i placówki wymienione w ustępie 1 będą dotowane przez Państwo lub
                          organy samorządu terytorialnego w przypadkach i na zasadach określonych przez
                          odpowiednie ustawy.

                          Artykuł 15

                          1. Rzeczpospolita Polska gwarantuje Kościołowi katolickiemu prawo do swobodnego
                          zakładania i prowadzenia szkół wyższych, w tym uniwersytetów, odrębnych
                          wydziałów i wyższych seminariów duchownych oraz instytutów naukowo-badawczych.

                          2. Status prawny szkół wyższych, o których mowa w ustępie 1, a także tryb i
                          zakres uznawania przez Państwo kościelnych stopni i tytułów oraz status prawny
                          wydziałów teologii katolickiej na uniwersytetach państwowych regulują umowy
                          pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Konferencją Episkopatu Polski
                          upoważnioną przez Stolicę Apostolską.

                          3. Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie i Katolicki Uniwersytet Lubelski są
                          dotowane przez Państwo. Państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej odrębnym
                          wydziałom, wymienionym w ustępie 1.

                          Caly konkordat mozna przeczytac tutaj:
                          www.faktyimity.pl/KONKORDATOWI.doc
                          • Gość: bibiana do Troski IP: *.pppool.de 22.03.02, 13:43
                            krotko:
                            1.nie jestem wierzaca
                            2. moje dziecko chodzi do ewangelickiego przedszkola
                            3. mieszkamy w Holandii

                            uwazam, ze Watykan powinien mowic o zbrodniach popelnionych przez kosciol w na przestrzeni
                            dziejow (od Sredniowiecza az po niejasna role Papieza podczas II wojny swiatowej). Z drugiej strony
                            ton Twojej wypowiedzi jest nieznosny i histeryczny, pomijasz wszystko to co dobre i zapominasz
                            o poczuciu bezpieczenstwa, ktore wielu osobom daje kosciol. Uwierz - rozumiem o co Ci chodzi, ale
                            szczerze mowiac, to raczej obawiam o Twoje dzieci - zacietrzewienie, brak szacunku do innych i mania
                            przesladowcza - to tez nie sa optymalne warunki rozwoju dla dzieci, prawda?
                            • Gość: troska Re: do Troski IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.02, 16:01
                              Gość portalu: bibiana napisał(a):

                              > krotko:
                              > 1.nie jestem wierzaca
                              > 2. moje dziecko chodzi do ewangelickiego przedszkola
                              > 3. mieszkamy w Holandii
                              >
                              > uwazam, ze Watykan powinien mowic o zbrodniach popelnionych przez kosciol w na
                              > przestrzeni
                              > dziejow (od Sredniowiecza az po niejasna role Papieza podczas II wojny swiatowe
                              > j). Z drugiej strony
                              > ton Twojej wypowiedzi jest nieznosny i histeryczny, pomijasz wszystko to co dob
                              > re i zapominasz
                              > o poczuciu bezpieczenstwa, ktore wielu osobom daje kosciol. Uwierz - rozumiem o
                              > co Ci chodzi, ale
                              > szczerze mowiac, to raczej obawiam o Twoje dzieci - zacietrzewienie, brak szacu
                              > nku do innych i mania
                              > przesladowcza - to tez nie sa optymalne warunki rozwoju dla dzieci, prawda?

                              Witam cie Bibiana

                              Ja jestem na codzien czlowiekiem spokojnym zrownowazonym i nietylko bardzo
                              tolerancyjnym ale bardzo starajacym sie szanowac wszystko i wszystkich.
                              Wiesz to chyba ta bezradnosc wobec tego ogromu szkod kosciola powoduje ze od
                              czasu do czasu pozwalam sie poniesc emocjom w moich tekstach.
                              Ale ty tez niedaj sie prosze uwiesc tej pseudoetyce i obludzie kosciola bo oni sa
                              mistrzami w psychologii i potrafia z latwoscia omamiac nietylko ludzi ale i cale
                              narody i nawet ich wspolczesne rzady jak to z Polska mialo miejsce w 1993. 2000
                              tysiace lat praktyki robi swoje.

                              Prosze odpowiedz mi tylko na jedno pytanie, czy oddalabys swoje dziecko swiadomie
                              czlowiekowi na nauki ktory zamordowal chocby tylko jadnego czlowieka.
                              Koscol wymordowal zato z nieludzkim bestjalstwem posrednio lub bezposrenio
                              niezliczone ilosci ludzi w tym dzieci i kobiety. Ideologia ktora sie tego
                              dopuscila niezostala jak dotad przez zadan trybunal ani osadzona ani
                              zweryfikowana. Jak mozna szukac w taiej ideologii poczucia bezpieczanstwa albo
                              oddawac im dzieci ze spokojnym sumieniem na "nauki".

                              Rozumiem ze kazdy czlowiek daje sie bardzo latwo uwiesc atmosferze kosciola
                              tymbardziej wspolczesnego ktory bardzo latwo dziala na psychike prostolinijnego
                              czlowieka. Ale niedajmy sie zwarjowac. To sa przeciez njprzebieglejsi moznowladcy
                              ktorzy przetrwali jako jedyni ze wszystkich rezimow przez swoja przebieglosc i
                              bezwzglednosc w tych 2000 tysiacach lat. Im udalo sie nawet przemycic ze
                              sredniowiecza relikt niewolnictwa dzieci ukryty pod plaszczykiem dobrowolnych
                              nauk religijnych. A z ta dobrowolnoscia to wcale tak nie jest jak myslisz bo
                              niezapominajmy ze ludzka podswiadomosc zostala w poprzednich stuleciach
                              niewolnictwa sila ubezwlasnowolniona i sprowadzona do rangi instrumenu
                              ubezwlasnowalniajacego i indoktrynujacego wlasne dzieci z pokolenia na pokolenie
                              na potzeby kosciola.
                              Wybacz mi chcialem cos dobrego o kosciele napisac ale jakos sie poprostu niedaje.
                              Chyba za duzo zlego nam wyrzadzili ci "dobrzy ludzie w kieckach". Ale najgorsze
                              jest to ze wcale tego niezaprzestali.

                              bye
    • mary_ann Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI 22.03.02, 15:04
      Myśle, ze masz poważny problem nie tyle z kościołem, co ze sobą. Emocjonalność
      Twojego tekstu wskazuje na coś w trodzaju psychozy z elementami manii
      prześladowczej. A kosciół jest tylko tematem zastepczym. Równie dobrze obiektem
      Twoich uczuć mogliby pewnie być komunisci, liberałowie, Czarni, albo cholera
      wie, kto jeszcze. Okreslasz się przez nienawiśc do kogoś. Powtarzam - problem
      jest w Tobie.
      • Gość: troska Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.02, 16:19
        mary_ann napisał(a):

        > Myśle, ze masz poważny problem nie tyle z kościołem, co ze sobą. Emocjonalność
        > Twojego tekstu wskazuje na coś w trodzaju psychozy z elementami manii
        > prześladowczej. A kosciół jest tylko tematem zastepczym. Równie dobrze obiektem
        >
        > Twoich uczuć mogliby pewnie być komunisci, liberałowie, Czarni, albo cholera
        > wie, kto jeszcze. Okreslasz się przez nienawiśc do kogoś. Powtarzam - problem
        > jest w Tobie.

        Ciebie naprawde nieruszaja te niezliczone miliony ofiar betjalstwa kosciola, Ale
        zato przejmujesz sie jakims tam stylem pisania???? Zastanow sie troche moja deoga.
        Co ja mam sobie w takim razie o tobie pomyslec? Oj niezadobrze jest na tym
        swiecie. Wybacz ale naprawde niepodoba mi sie twoja reakcja.
        • Gość: Aśka Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI IP: *.chello.pl 22.03.02, 17:51
          Troska, ale Mary ma naprawdę rację, wiem że trudno ci teraz przemówić do
          rozsądku, bo masz swoją manię i ona ci wytycza drogę, ale ja np bałabym się
          spotkać ciebie w realu. Pomysl więc, czy swój cel osiągasz, bo jako osoba
          również nastawiona anty na kościół tak właśnie cie odbieram. Tak to miało być?
          • Gość: troska Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.02, 20:09
            OK, zroizumialem ze moje teksty sa zbyt ostre. Dziekuje za konstruktywna
            krytyke. Wezme sobie to do serca i postaram w przyszlosci zmienic podejscie.
            Myslalem ze w takim forum mozna sobie tez troche upuscic pary ktora sie zbiera
            w czlowieku przy czytanu tych wszystkich okrucienstw, bo to przeciez w koncu
            nie sala obrd gdzie trzeba dostosowac do bardzo scislych konwenansow.
            Ale jezeli kogos tym obrazilem albo zrazilem to przepraszam najmocniej.
            To nie bylo napewno moim zamierzeniem.

            pozdrawiam
    • Gość: beztrosk Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI IP: *.rrnet.pl 22.03.02, 18:12
      Czlowieku co się z tobą dzieje? Widać, ze te babcine opowieści zrobiły
      nieodwracalne zmiany w twym umuśle
      • Gość: Piotr Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI IP: 217.153.24.* 25.03.02, 16:00
        Te "dane" cytowane wcześniej to wierutne bzdury, nawet nie chce się z tym
        polemizować, z większością tych farmazonów rozprawia się Vittori Messori np.
        w "Czarnych kartach Kościoła" . Tak dla przykładu Inkwizycja była najbardziej
        liberalnym sądem tamtych czasów, jako jedyna przydzielała obrońcę, ponad 90%
        jej wyroków kończyło się uniewinnieniem- w przeciwieństwie do sądów świeckich,
        które bardzo często skazywała za czary na śmierć. Inkwizycja była w zasadzie
        powołana dla obrony oskarżonych o czary, sądziła tylko tam gdzie lud wzburzył
        się przeciw czarownicom i gdyby nie ona doszło by do linczu. Co do podbitych
        przez Hiszpanów ziem, to w miliony szły nie ofiary Hiszpanów, ale ofiary
        składaneprzez tubylców bogini Kali. A co do tych teorii o indoktrynacji- tak
        się składa, że jestem psychiatrą i jeśli autor tego wątku jest zainteresowany,
        to chętnie podleczę, widzę co najmniej paranoiczne cechy osobowości- mówię
        serio, chętnie podam namiary na swój gabinet.
        • Gość: ada Szanowny Panie Piotrze! IP: *.astercity.net / 10.133.133.* 25.03.02, 19:06
          zgadzam sie zdecydowanie, ze Troska przejawia pewnego rodzaju nadpobudliwosc,
          chociaz w bardzo duzym stopniu jestem tego samego co on/a zdania. wolno mi i
          nie potrzebuje w zwiazku z tym Pana porady. sa osoby ,ktore na kosciol
          katolicki patrza podobnie jak Troska, chociaz rozliczenie zostawiaja Najwyzszej
          Instancji.
          Szanujac prawo kazdego do wlasnego zdania i sposobu jego wyrazania, chcialam
          sie Pana zapytac, Panie Piotrze, czy naprawde nie znalazl Pan bardziej
          obiektywnego publicysty niz Vittorio Messori? A moze Messori w zacytowanej
          publikacji podaje rowniez wiarogodne, poza koscielne dowody tej bardzo
          humanitarnej dzialalnosci inkwizycji? Chetnie sie z nimi zapoznam....

          ach, zal ... sciska

          pozdrawiam
          • Gość: Piotr Re: Szanowny Panie Piotrze! IP: 217.153.24.* 25.03.02, 21:13
            Akurat o Swiętym Oficjum Messori pisze tam najmniej, jest wiele innych źródeł,
            powszechnie dostępnych. Natomiast bardzo sprawnie rozprawia się on z wszelkimi
            współczesnymi zabobonami, jak np. o rzekomych mrokach średniowiecza. Prosta
            egzemplifikacja- taki drobiazg jak pas cnoty-okrutny krzyżowiec wyjeżdżając na
            krucjatę zakładał żonie pas cnoty. Otóż okazuje się, że to wierutna bzdura,
            kobieta z założonym na stałe pasem cnoty szybko zmarłaby na zakażenie układu
            moczowego- kobiety wyruszając w podróż same zakładały sobie pas cnoty dla
            ochrony przed zbójami. To malutki przykład, ale pokazujący jakiej mistyfikacji
            często ulega historia. Podobnych mitów dotyczących Średniowiecza i rzekomej
            ciemnoty Kościoła są tysiące. Te zabobony ukute w czasach Oświecenia do dziś
            pokutują, większość zapytanych jest przekonana, że Galileusz zginął na stosie,
            a on do końca był przyjacielem papieża i gościem w jego rezydencji, a na łożu
            śmierci wyznawał, że nigdy w niczym nie chciał zaszkodzić swojej matce
            Kościołowi. Podobno słynne "eppur si muove" to też tylko legenda.Co do
            obskurantyzmu Kościoła i tamtych czasów- wystarczy przeczytać Tomasza z Akwinu
            a potem dla porównania współczesnych "myślicieli"- Lyotarda, Derridę i innych.
            To my żyjemy w czasach ciemnoty, gdzie byłe przesąd przyjmuje się jak prawdę
            objawioną. Amen
            • Gość: Piotr Re: Szanowny Panie Piotrze! IP: 217.153.24.* 25.03.02, 21:27
              Jeszcze co do pozakościelnych dowodów, które miałyby być rzekomo bardziej
              obiektywne. Tu powołam się na agnostyka przecież, ale życzliwego Kościołowi
              człowieka Leszka Kołakowskiego: rzeczywistość religijna jest zrozumiała tylko w
              akcie praktycznego zaangażowania.
          • Gość: troska Re: Szanowny Panie klecho! IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.02, 21:32

            Dziekuje ci droga Ado za wstawiennictwo.

            Z typowo sofistycznego podejscia do sprawy wnioskuje ze facet jest jednym z
            pracownikow kosciola ktorych ostatnia pelno w forach.
            Mialem juz "przyjemnosc" z paroma takimi miec do czynienia w polskich i
            niemieckich forach. Z takich typow mozna sie tylko posmiac. Ale chcialem
            jednoczesnie wszystkich tu w forum ostrzec ze dopuki taki niezostanie
            rozpoznany, to rozmowa z tymi ludzmi jest taksamo celowa jak z kims kto
            twierdzi ze czarne jest biale, kosztuje bardzo duzo czasu i zachodu a
            nieprowadzi do niczego. Dlatego daruje sobie wszelkie dalsze komentarze i
            zrobie zamiast tego cos pozytecznego.

            pozdrawiam
            • Gość: Piotr Re: Szanowny Panie klecho! IP: 217.153.24.* 25.03.02, 22:13
              Przysięgam, że jestem psychiatrą i właśnie mam dyżur- jeśli jest pan z Warszawy
              to zapraszam na Izbę Przyjęć, trochę Clopixolu albo Pernazyny i wróci pan do
              rzeczywistości.
              • Gość: fnoll Re: a coz za widmo niezdrowe ten piotr!? IP: *.bydgoska.krakow.pl 29.04.02, 03:07
                Gość portalu: Piotr napisał(a):

                > Przysięgam, że jestem psychiatrą i właśnie mam dyżur- jeśli jest pan z Warszawy
                > to zapraszam na Izbę Przyjęć, trochę Clopixolu albo Pernazyny i wróci pan do
                > rzeczywistości.

                mam szczera nadzieje, ze albo wacpan jaja sobie robisz, albo ze niebawem pana
                zwolnia - strach pomyslec, ze lekarz moglby uzywac neuroleptykow jako argumentow
                w dyskusji!!!

                jakie to szczescie, ze inkwizycja nie miala ich pod reka... niejeden
                totalitaryzm lubil siegac po psychiatrie jako bron polityczna, ilu to ludzi w
                ZSRR za przekonania zamknieto w psychiatryku i szprycowano tak dluga, az
                zapomnieli imion swych rodzicow... sad

                z chrzescijanstwem twoje slowa maja tyle wspolnego, co bin laden z papiezem,
                zdecydowanie blizej ci do dyktatury

                pfe

                fnoll

            • mary_ann Re: Szanowny Panie klecho! 25.03.02, 23:56
              Gość portalu: troska napisał(a):

              >
              > Dziekuje ci droga Ado za wstawiennictwo.
              >
              > Z typowo sofistycznego podejscia do sprawy wnioskuje ze facet jest jednym z
              > pracownikow kosciola ktorych ostatnia pelno w forach.
              > Mialem juz "przyjemnosc" z paroma takimi miec do czynienia w polskich i
              > niemieckich forach. Z takich typow mozna sie tylko posmiac. Ale chcialem
              > jednoczesnie wszystkich tu w forum ostrzec ze dopuki taki niezostanie
              > rozpoznany, to rozmowa z tymi ludzmi jest taksamo celowa jak z kims kto
              > twierdzi ze czarne jest biale


              No, pewnie, agenci są WSZĘDZIE, strzeżmy się! I wespół z Marsjanami śledzą nas
              przez kuchenki mikrofalowe i sączą trucizny przez dziurkę od klucza.....

              Troska, pędź to Piotra, póki nie jest za późno. Serio.
              • Gość: troska Re: Szanowny Panie klecho! IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.02, 07:57
                No to juz mamy dwoch. W tym jednego obecnego lub bylego studenta KUL-u ze
                znajomoscia psychologii i napewno rownierz socjologii.
                Czy jestescie z jednej parafii?
                Ile daje koscol zarobic za takie wodzenie ludzi za nos przez internet?
                Pozwölcie panowie ze nie bede wam zyczyl powodzenia w waszej "pracy" z
                oczywistych powodow.

                zegnam
              • Gość: troska Re: Szanowny Panie klecho! IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.02, 08:49
                No to juz mamy dwoch. W tym jednego obecnego lub bylego studenta KUL-u ze
                znajomoscia psychologii i napewno rownierz socjologii.
                Czy jestescie z jednej parafii?
                Ile daje koscol zarobic za takie wodzenie ludzi za nos przez internet?
                Pozwölcie panowie ze nie bede wam zyczyl powodzenia w waszej "pracy" z
                oczywistych powodow.

                zegnam
                • mary_ann Re: Szanowny Panie klecho! 26.03.02, 17:49
                  Gość portalu: troska napisał(a):

                  > No to juz mamy dwoch. W tym jednego obecnego lub bylego studenta KUL-u ze
                  > znajomoscia psychologii i napewno rownierz socjologii.
                  > Czy jestescie z jednej parafii?
                  > Ile daje koscol zarobic za takie wodzenie ludzi za nos przez internet?
                  > Pozwölcie panowie ze nie bede wam zyczyl powodzenia w waszej "pracy" z
                  > oczywistych powodow.
                  >
                  > zegnam


                  Ach, gdybyż to slyszal ksiądz z pobliskiej parafii, co to mnie ostatnio straszył
                  wiecznym potępieniem smile)))))... (mam tylko cywilny slub)
                  Ale to się śmiesznie w zyciu plecie....
                • gepe No to mamy już... 03.04.02, 21:05
                  ...trzech, bracie.
                  Nie dałbym Ci swoich dzieci na wychowanie, natomiast dominikanom w moim
                  mieście - tak. I zdecydowanie wolę poczytać spokojne artykuły w Tygodniku
                  Powszechnym (absolutnie nie w Niedzieli!) niż w ziejących jadem Faktach i
                  mitach (tam nie ma faktów, tam są same mity).

                  Wyluzuj człowieku. Jak świat światem zawsze Kościół był atakowany - i jakoś
                  żyje i ma się całkiem nieźle. W dodatku, nawet jeśli popełnił kiedyś straszliwe
                  błędy (oj, odpokutują za nie, odpokutują...), to czyni bardzo dużo dobrego,
                  tylko, że nie są to najczęściej rzeczy spektakularne, ani medialnie nośne. Zło
                  jest jak zwykle bardzo widoczne, dobro jakby mniej, niestety. Staraj się
                  widzieć obie strony medalu.

                  Żeby nie było wątpliwości - nie jestem w żaden sposób związany instytucjonalnie
                  z Kościołem.
                  Pozdrawiam - gepe
                  • Gość: dodo wolny wybor IP: 209.226.65.* 03.04.02, 21:48
                    w ogole nie rozumiem skad ta cala dyskusja. kazda mama i kazdy tata rozmAwiaja
                    sobie przy herbacie zanim w ogole maja dziecko i decyduja po cichu, czy beda je
                    wychowywali w jakims duch smile religijnym, czy nie. kosciol ani zadna inna
                    instytucja religijna nie maja to nic do tego. to jest czysto prywatna decycja,
                    z ktorej konsekwencjami poszczegolne dzieci musza zyc az do momentu gdy same
                    zechca pozostac na lekcji religii badz z niej zwagarowac, pomodlic sie lub
                    pomyslec o niebieskich migdalach.
                    jakiej saczacej sie zewsza indoktrynacji tak sie troska obawiasz?
                    mnie nikt niczego znikad nie saczy, mam sie swietnie jako ateista i w zaden
                    sposob nie czuje zagrozenia atakow religijnych w strone moich (czy
                    jakichkolwiek) dzieci!
                    wez lepiej dzieciaki na lody i pokaz im jaka ladna wiosna sie robismile
                    • Gość: mamusia Re: wolny wybor IP: *.proxy.aol.com 28.04.02, 11:33
                      mysle, ze problem jest nie w kosciele ale w reprezentowanej wiekszosc
                      spoleczenstwa tendencji do wychowywania dzieci poprzez strach i grozby - jak
                      nie wypijesz lekarstwa to pojdziesz do szpitala na operacje np.
                      mysle, ze kosciol w imie rozsadnego postepu powinien dokonac rewizji nauczania
                      religii i to od pierwszego slowa.
                      natomiast widze po mojej malej (2 3/4) ze bardzo lubi chodzic do kosciola - bo
                      dzieci uwielbiaja rytualy i powtorki, daja im poczucie stabilnosci i
                      bezpieczenstwa. sama jestem prawie ateistka (no slub jednak bralam koscielny)
                      ale zazdroszcze moim wierzacym szwagrom poczucia bezpieczenstwa, nadziei, ze
                      ktos nad nimi czuwa. moze warto pokazac dzieciom ta nadzieje ?
    • thessi Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI 28.04.02, 02:38
      i tu sie z Panem zgadzamsmile
    • Gość: missy Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI IP: *.uznam.net.pl / 192.168.5.* 28.04.02, 13:41
      Pozwalajmy na dalsza demoralizacje, plujmy na autorytety, podwazajmy szacunek
      do kosciola sw. a niedlugo moze nawet dogonimy europe i bedziemy miec
      strzelaniny jak w niemieckim gimnazjum.
      • Gość: anma Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYNACJI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 14:34
        Zgadzam się z Tobą w 100%!!! Już od dłuższego czsu zamierzałam przedstawić
        swój pogląd ta temat poruszany w tym wątku, ale ręce mi opadały z klawiatury
        jak czytałam wypowiedzi pojawiajajace się tutaj (oczywiście poza kilkoma
        wyjątkami), a o poziomie niektórych nie wspomnę...
        Jestem wierząca, praktykująca i tego typu wypowiedzi jak większość z
        powyższych naprawdę nie ma wpływu na mój światopogląd. Moje dzieci wychowuję w
        wierze, którą sama ( a i mąż oczywiście) wyznaję. Tak zostałam wychowana i
        jestem z tego powodu szczęśliwa. Ułatwiło mi to wiele sytuacji w życiu, kiedy
        musiałam podejmować trudne decyzje.
        Ale równocześnie jestem przeciwna wszelkiej indoktrynacji! Wszelkiej- również
        tej odbywającej się na tym wątku - antykościelnej jak i wszelkim formom
        indoktrynacji za kościołem. Tylko co to jest indoktrynacja?

        Podaję za encyklopedią:
        Indoktrynacja (z angielskiego indoctrination – uświadamianie, wpajanie
        przekonań), proces systematycznego i zorganizowanego wpajania członkom
        społeczeństwa określonej ideologii leżącej w interesie państwa. Indoktrynacja
        prowadzona jest za pomocą szczególnie zmasowanej i nieustępliwej propagandy,
        stosowanej przez środki masowego przekazu, system oświaty szkolnej i
        pozaszkolnej.
        W najszerszym zakresie indoktrynacja prowadzona była w państwach
        totalitarnych: w hitlerowskich Niemczech i w ZSRR. Obecnie tego typu
        działalność prowadzona jest w państwach komunistycznych (np. na Kubie i w
        Korei Północnej) oraz rządzonych przez dyktatury wojskowe (np. w Libii i
        Iraku).
        Nie zauważam indoktrynacji kościelnej w Polsce (chociaż zdaniem niektórych to
        że nie zauważam to pewnie efekt prania mózgusmile))
        Myślę, że to iż jest się wyznawcą jakiejś religii ( nie ważne jakiej jeśli
        jest się do niej głęboko przekonanym) dlatego że się tego chce, czuje taka
        potrzebę nie upoważnia innych, którzy myślą inaczej do traktowania wierzących
        jak ciemnotę, głupotę i co tam jeszcze...(a takie określenia adały na tym
        wątku. Ja szanuję prawo innych do bycia ateistami , agnostykami, itd.
        Nie oceniam ich jako gorszych, głupszych i td. chociaż wierząc w to w co
        wierzę chciałabym aby wszyscy wierzyli....
        Nie chcecie nie wierzcie, chcecie wierzcie, ale nie opluwajcie innych dlatego
        że myślą inaczej. Do kościoła nikt z łapanki nie bierze, tam się idzie bo sie
        chce...Nawet jak ktoś jest ochrzczony, a potem nie chce być członkiem kościoła
        nie musi....
        A jak nie chcecie aby dzieci chodziły na religię to ich tam nie
        posyłajcie...Po prostu. Po co obrażać tych co posyłają?
        Ja wiem, że Bóg to dobro, a im więcej Boga tym więcej dobra, dlatego wierzę i
        mam nadzieję że dobro zwycięży....
        Pozdrawiam.

    • Gość: jakmruk Re: UWOLNIJMY NASZE DZIECI OD KOSCIELNEJ INDOKTRYN IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.02, 14:24
      Okropnie dlugie sa wasze posty. A temat jest stary jak swiat.
      U mnie kosciol i pilka nozna stoja gdzies na 256 pozycji (Faworiten)
      Moje dzieci juz tez pomalu same do tego dochodza.
      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka